Mentionsy
307. NATO, drony i test Ameryki: czy parasol sojuszu naprawdę działa?
Rosyjskie drony naruszyły polską przestrzeń powietrzną, wywołując pytania o realną siłę NATO i przywództwo Stanów Zjednoczonych. W rozmowie z Pawłem Żuchowskim (RMF FM, Waszyngton) rozmawiamy, czy sojusz transatlantycki to twarde zobowiązanie, czy tylko deklaracja. Mówimy o reakcji Donalda Trumpa i Białego Domu, mechanizmach Artykułu 4 i 5, nocnej operacji z udziałem sojuszników oraz politycznej kalkulacji w relacjach z Władimirem Putinem. To odcinek o bezpieczeństwie Polski, granicach odstraszania i o tym, czy USA są jeszcze gotowe przewodzić Zachodowi.
Szukaj w treści odcinka
NATO dla Polski to gwarancja bezpieczeństwa, ale co tak naprawdę to znaczy, kiedy rosyjskie drony wlatują w polską przestrzeń powietrzną?
Na wstanach, no prezydent Stanów Zjednoczonych, dopiero zdaje się to była druga doba, czy trzecia, powiedział, że...
Ale czy możemy, Pawle, powiedzieć, że prezydent Stanów Zjednoczonych traktuje ten temat trochę jak taki gorący kartofel?
antyukraińskich nastrojów, bo przecież one też są w Stanach Zjednoczonych.
Wytłumaczył mi to bardzo dobrze Daniel Freed, dobrze nam wszystkim znany, były ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, ekspert Atlantic Council, facet, który 40 lat spędził w dyplomacji w Departamencie Stanu.
I mamy w zasadzie zerową reakcję ze strony Stanów Zjednoczonych.
To jest państwo, które należy do Organizacji Narodów Zjednoczonych i jest to też państwo, którego przestrzeń została naruszona i które należy do Unii Europejskiej.
Oczywiście uczestniczę w wielu ważnych wydarzeniach, jak szczyty NATO, jak zgromadzenie ogólne organizacji narodów zjednoczonych.
Czyli możemy powiedzieć, że my Polacy, Polska po ataku rosyjskich dronów, po tym jak wleciały nad polską przestrzeń powietrzną, to oczekiwaliśmy jasnego stanowiska naszego sojusznika Stanów Zjednoczonych, no ale takiego jasnego stanowiska chyba jednak nie otrzymaliśmy.
Jak wiemy, zresztą jak tylko doszło do wtargnięcia tych dronów, a wy trochę też rozmawialiśmy, ja mówiłem, że z całą pewnością dojdzie tego dnia do rozmowy prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z prezydentem Stanów Zjednoczonych.
Problem polega na tym, co też zobaczyliśmy w ostatnich dniach podczas rady gabinetowej, że ci wszyscy ludzie z otoczenia Donalda Trumpa zaczynają swoje wypowiedzi.
Przecież tych doradców do spraw bezpieczeństwa narodowego było kilku.
wypowiedzi właśnie Richarda Pipesa, porady Richarda Pipesa, kiedy w Polsce ogłoszono stan wojenny.
Oprócz tego było posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, zwołane na wniosek Polski w takim trybie po raz pierwszy w historii, gdzie słyszeliśmy coś pięknego.
W Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych wszyscy wypowiadają się jakoś tam delikatnie, a tam wszędzie było w pełni potępiamy, solidaryzujemy się z Polską, krytykujemy Rosję i Władimira Putina.
No więc nigdy nie wiesz, czy padną ostre słowa, mocne słowa, czy jakieś takie delikatne i okaże się, że ta Rada Bezpieczeństwa będzie jakąś tam wydmuszką z naszej perspektywy.
bo o tym nie mówiliśmy, list Donalda Trumpa Donaton został także wystosowany przez Donalda Trumpa i to powiedział jeden z republikańskich polityków, członek Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych.
No a jeżeli chcesz być liderem wolnego świata, jeżeli chcesz być jakimkolwiek liderem, w jakiejkolwiek organizacji, grupie, jakiejkolwiek organizacji, grupie społeczności, to musisz nadawać ten rytm, ten ton.
Stanów Zjednoczonych, a tam też trzeba oczywiście zaprowadzić porządek.
poważne ruchy ze strony Stanów Zjednoczonych na potępienie Władimira Putina, na poważne podejście do tego problemu, jakim jest wojna.
To wszystko, co trafia na front, to jest jeszcze, nie chcę mówić pomoc Bidena, bo to jest pomoc Stanów Zjednoczonych, niezależnie kto zasiada w Białym Domu, ale...
Paweł, w następnym tygodniu rozpoczyna się Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych, wybierasz się do Nowego Jorku, ale czy w ogóle można spodziewać się czegokolwiek, jakiegoś przełomu w tym kontekście w Nowym Jorku?
Widzisz, problem polega na tym, że od lat Organizacja Narodów Zjednoczonych jest taką organizacją, gdzie przyjeżdżają sobie światowi liderzy, sala zgromadzenia ogólnego jest zawsze pełna, kiedy przemawia amerykański przywódca, a później przemawiają sobie kolejni tam liderzy.
Ja uważam, że potrzeba przede wszystkim bardzo dużej reformy Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych i całej Organizacji Narodów Zjednoczonych, bo my o tych wszystkich problemach wiemy, ale one nie są załatwiane.
Ja uważam, że przeżywamy kryzys organizacji międzynarodowych, takich jak Organizacja Narodów Zjednoczonych.
No ale to nie, wiesz, że Donald Trump nie ma problemu z tym, żeby powiedzieć, także na forum Rady Bezpiecznej, na forum, przepraszam, nie Rady, bo to nie będzie Rada, tylko Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych, nie będzie miał problemu z tym, żeby znów powiedzieć, że to jest wojna Zeleńskiego i Bidena, że to nie jest jego wojna.
Oczywiście chciałbym usłyszeć w czasie sesji Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych, że właśnie oto...
Moim zdaniem bardziej kluczowo od samych tych wystąpień liderów jest to, co dzieje się w kuluarach, bo to jest też okazja w czasie pobytu tych światowych liderów do spotkań kuluarowych, czyli takich krótkich spotkań, gdzie na przykład będzie z całą pewnością okazja, żeby kilka słów zamienili ze sobą prezydenci, nie wiem, Polski, Stanów Zjednoczonych.
Bo oczywiście całe sztaby pracują nad takimi spotkaniami, ale w ONZ-cie ja widziałem w czasie Rady Bezpieczeństwa, gdzie jeden polityk podchodził do drugiego i dochodziło do jakiejś takiej rozmowy na korytarzu, która nie była wcześniej zapowiadana, ale coś tam sobie przekazano.
Dla Stanów Zjednoczonych.
Natomiast prezydent Stanów Zjednoczonych może zrobić wiele trochę na własną rękę.
Mamy, mamy, ale to nie tylko w Stanach Zjednoczonych, w wielu innych państwach.
Było posiedzenie Rady Bezpieczeństwa w Polsce i Radosław Sikorski, wicepremier i szef MSZ-u, wybierał się następnego dnia, czy nawet w nocy, do Kijowa.
I przyszedł na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa w Kurtzce, która miała tam jakiś znaczek.
Słuchajcie, w polskim internecie nagle jakieś konta zaczęły informować, że Radosław Sikorski na Radę Bezpieczeństwa przyszedł w Kurtzce, czy nawet inaczej tam było, że przyszedł w umundurowaniu obcego państwa.
Słuchajcie, to się rozniosło lotem błyskawicy po internecie, że Radosław Sikorski na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa przyszedł w umundurowaniu innego kraju.
To jest taki uniwersalny audiobook mówiący o sytuacji na świecie, o tych powiązaniach, o kryzysie organizacji międzynarodowych i polecam wszystkim do posłuchania.
Audiobooki są dostępne na www.amerykaimy.pl, a ci z Was, którzy są naprawdę zainteresowani śledzeniem bieżącej sytuacji dotyczącej Stanów Zjednoczonych, ale również relacji polsko-amerykańskich, to odsyłam Was na konto Pawła Żuchowskiego na Instagramie, bo tam naprawdę publikuję codziennie mnóstwo treści związanych z tą właśnie tematyką.
Ostatnie odcinki
-
326. Jak naprawdę wygląda kariera naukowa na Ha...
03.02.2026 05:00
-
325. Wielki Kanion, Yellowstone czy Zion: nowe ...
27.01.2026 05:00
-
324. W amerykańskiej drogerii
20.01.2026 05:00
-
323. Po co Stanom Zjednoczonym Grenlandia?
13.01.2026 05:00
-
322. Amerykańskie obywatelstwo z urodzenia prze...
07.01.2026 08:22
-
321. Oficjalny Ornament Białego Domu 2025: porc...
23.12.2025 05:00
-
320. Dom jak z amerykańskiej bajki. Z Kingą Woj...
16.12.2025 05:00
-
319. Grudzień w USA: jak popkultura robi swój f...
09.12.2025 05:00
-
318. Świąteczny Nowy Jork: magia, tłumy i codzi...
02.12.2025 05:00
-
317. Gdy Thanksgiving przenosi się do restaurac...
25.11.2025 05:00