Mentionsy

8:10
19.03.2025 05:00

Zawieszenie prawa do ochrony międzynarodowej a kontrola migracji

Urszula Pieczek rozmawia z Marcinem Sośniakiem, prawnikiem z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka o tym, jakie konsekwencje niesie ustawa zawieszająca prawo do ochrony międzynarodowej. Po przyjęciu jej przez Senat 29 organizacji społecznych złożyło w Kancelarii Prezydenta RP apel o odmowę złożenia pod nią podpisu. Dlaczego projekt ustawy w obecnym kształcie spotkał się z krytyką tak wielu organizacji i instytucji? Czy rzeczywiście po wprowadzeniu ustawy o ograniczeniu możliwości ubiegania się o azyl na granicy polsko-białoruskiej będzie bezpieczniej? Podcast powstał w ramach projektu The Eastern Frontier Initiative (TEFI) współfinansowanego przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są poglądami i opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko UE, która nie może ponosić za nie odpowiedzialności. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Straż Graniczna"

jak czasem patrzę na doniesienia medialne z granicy, które są formułowane w duchu komunikatów Straży Granicznej o każdym kamieniu, który przeleci z tamtej strony zapory, czy o każdym akcie agresji, no to oczywiście nie zaprzeczając, że takie rzeczy się zdarzają, to jednak myślę, że jest to pewna manipulacja, która ma w oczach społeczeństwa przedstawić tych ludzi jako agresorów.

To jest bardzo dobre pytanie, bo to też jest jeden z naszych argumentów, podpowiedziany notabene przez Straż Graniczną na jednym z posiedzeń Komisji Senackich, który pokazuje jak bardzo nieadekwatne jest to rozwiązanie do panującej sytuacji.

Z informacji, które podała przedstawicielka Straży Granicznej na posiedzeniu Komisji Senackiej w zeszłym tygodniu wynika, że bezpośrednio w tym pasie przygranicznym, przy granicy polsko-białoruskiej w ubiegłym roku zostało złożonych 3000 wniosków.

Straż graniczna zawsze mówi w tym momencie, też taki komentarz był do tych 3000, że większość z tych osób, jeżeli nawet uda się złożyć te wnioski w Polsce, że wyjeżdża zaraz potem na zachód do innych państw Unii Europejskiej i tam się ponownie stara, czy składa kolejne wnioski o ochronę międzynarodową, co dla administracji polskiej, dla MSWiA, czy Straży Granicznej jest dowodem na to, że ci ludzie w Polsce wcale nie chcą takie wnioski składać.

Czy taka rodzina, która wcześniej kilka, a czasem nawet kilkanaście razy niektórzy byli wyrzucani z Polski, ich wnioski o ochronę międzynarodową nie były słyszane, bo to, że Straż Graniczna nie słyszy, nie przyjmuje wniosków składanych w pasie przygranicznym, mimo że te osoby bardzo często deklarują chęć ubiegania się o ochronę międzynarodową, że to się zdarza, to my wiemy.

Oczywiście wiadomo, w sądzie i na morzu ponoć wszystko się może wydarzyć, ale mam takie przeczucie, że takie sprawy, jeżeli tylko będą dobrze udokumentowane, będą do wygrania, a wyroki wydawane przez sądy będą bardzo podobne do tych pushbackowych, które nie zostawiają suchej nitki na zgodności działania Straży Granicznej z prawem.

Straż graniczna nie składa skarg kasacyjnych do NSA, więc zostajemy cały czas na etapie pierwszej instancji.

Wiele paradoksów tak naprawdę pojawia się na tej granicy, zapora graniczna też jest pewnym paradoksem.

I to jest fakt potwierdzony i przez sądy, i przez samą Straż Graniczną, która odpowiedziała na pytanie w ramach dostępu do informacji publicznej, potwierdziła minimum tam, dobrze pamiętam, metr dwadzieścia pięć, do ośmiu chyba maksymum.

Strażnicza ma swoje racje, ma swoje obserwacje.

Nie spodziewajmy się, że straż graniczna komunikuje tak jak powinna wszystko, co się tam dzieje.