Mentionsy

8:10
09.12.2025 05:00

O sytuacji w Izraelu, Strefie Gazy i okolicznych krajach

Michał Olszewski rozmawia z Martą Urzędowską, dziennikarką "Gazety Wyborczej" zajmującą się tematyką bliskowschodnią, która wróciła właśnie z objazdu po Izraelu. W izraelskim sądzie toczy się sprawa przeciwko Benjaminowi Netanjahu. Mimo, że nie został on jeszcze skazany prawomocnym wyrokiem, to już wysłał do prezydenta Herzoga wniosek o ułaskawienie. Czego domaga się Netanjahu? Jak się broni przed ciążącymi na min zarzutami? Jak w tej chwili wygląda sytuacja humanitarna w Strefie Gazy? Czy Hamas mimo dużego osłabienia po izraelskich atakach próbuje odzyskiwać wpływy? I czy w Izraelu widać jakiekolwiek sygnały rozpoczęcia wewnętrznej debaty nt. odpowiedzialności izraelskich władz za atak Hamasu? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Hamas"

W tej chwili ich celem jest zmniejszyć zdolności bojowe wroga z każdej strony, czyli już nie tak jak wcześniej przed atakiem Hamasu, przed wojną w strefie Gazy, kiedy mówili z jednej strony owszem o zdolnościach Hamasu czy Hezbollahu do atakowania Izraela, ale z drugiej strony o intencjach.

Oni, ich interesowało, czy na przykład Hamas czy Hezbollah zamierzają zaatakować Izrael.

No dali się trochę oszukać niestety, szczególnie Hamasowi, który ich tam przez ostatnie lata bardzo skutecznie wprowadzał w błąd, szczególnie Yahya Sinwar, który sam ostatecznie zorganizował ten atak Hamasu.

Oni wcześniej przed atakiem Hamasu mieli takie poczucie, że wystarczy trzymać potwora w klatce.

Oni wiedzieli, że Hamas to jest organizacja straszna, terrorystyczna.

Natomiast uważali, że jeżeli zgodzą się na to, żeby Katarczycy dawali Hamasowi tamten miliard dolarów rocznie, że jeżeli oni sami będą wspierać

Natomiast to, co trudne, czyli rozbrojenie Hamasu, czyli wycofanie izraelskiej armii ze strefy gazy, pozostaje nie tylko niewykonane, ale też takie trochę niewykonalne, bo na przykład Amerykanie w tej chwili są tam przy granicy ze strefą gazy, mają taką swoją...

Czy ten ktoś rozbroi Hamas?

I to też nie jest tak, że ten Hamas jest jakoś w większości, znaczy nie jest już armią na pewno, nie ma już batalionów, nie ma już tych świetnie wyposażonych takich elitarnych żołnierzy, którzy nazywali się Nuhba.

Klanu beduńskiego, który dzięki izraelskim pieniądzom w dużej mierze próbował zbudować alternatywę militarną dla Hamasu wewnątrz strefy gazy, świadczy o tym, że Hamas próbuje odzyskiwać wpływy.

Izraelczycy mieli moment takiego, to była jakaś taka mrzonka, że zaczniemy rzeczywiście dawać pieniądze, zaczniemy zbroić jakieś inne grupy, jakieś tam rody miejscowe, to może one podniosą broń przeciwko Hamasowi, ale to nigdy nie były poważne grupy.

Więc nawet Izraelczycy właśnie, ci znający się na rzeczy, mówili, że to był strasznie głupi pomysł po prostu i że to nie ma żadnych szans powodzenia, że on lada moment zginie, jak nie z rąk Hamasu.

I on chyba w końcu nie zginął z rąk Hamasu.

Natomiast tak, Hamas w tej części, w którą Izrael mu na razie zostawił i świat, rzeczywiście kontroluje sytuację.

Dalej są tam te władze Hamasu.

Hamas dalej wypłaca tam po te 100 dolarów biednym chłopakom na miejscu, więc ma tych swoich bojowników.

Niestety Izraelczycy zostawili te dwa miliony Palestyńczyków w gazie po stronie tej, którą zostawili Hamasowi, bo Gaza w tej chwili jest taki pomysł, żeby zrobić dwie gazy.

A po tej drugiej stronie, gdzie jest miasto Gaza, gdzie są te dwa miliony Palestyńczyków, to ma być taka właśnie strefa, którą zostawiamy Hamasowi.

W jaki sposób przekonać ten Hamas do rozbrojenia?

I przede wszystkim, kto miałby rządzić gazą po Hamasie?

Tuż po zawieszeniu broni pojawiły się takie głosy ekspertów, że powrót zakładników z gazy może otworzyć nowy rozdział w historii Izraela, że rozpocznie się debata o odpowiedzialności izraelskich władz za atak Hamasu, czyli debata o tych zaniechaniach, o których wspomniałaś i błędach popełnionych przez lata Izraela.