Mentionsy
O języku władzy. Dlaczego "beautiful" w ustach Trumpa przestaje być piękne
Gościem Aleksandry Sobczak, wicenaczelnej "Gazety Wyborczej", jest Wojtek Szot, nasz specjalista od literatury. Rozmawiają o języku, jakim posługuje się Donald Trump, a szczególnie o słowie "beautiful", którego prezydent USA używa bardzo często. W jaki sposób Trump wypacza znaczenie tego słowa? Czy używanie przez niego bardzo prostego języka wynika z ubogiego słownictwa, czy może również jest to przemyślana strategia? Jakie strategie językowe stosuje polski prezydent Karol Nawrocki? I dlaczego dobrze jest obserwować język władzy? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
No i dzisiaj się takim tematem będziemy zajmować, bo napisałeś artykuł o języku Donalda Trumpa.
A dokładnie o jednym słowie u Donalda Trumpa, bo chociaż on nie ma u niego tak wielu tych słów akurat, ale to słowo, czyli beautiful, piękno, występuje bardzo często u Trumpa i zarówno w zwykłych takich wypowiedziach na konferencji, w przekomarzaniach się, ale trafiło nawet do projektów ustaw, do tytułów tych ustaw.
Można sobie to wyobrazić, a Donald Trump to zrobił, więc to słowo rzeczywiście gra u niego jakąś bardzo dużą rolę.
Też czasami to słowo się przewija w wypowiedziach, które Donald Trump wtrąca do takich oficjalnych wystąpień, w których afirmuje samego siebie.
Tam jest cały wybór właściwie członków ciała Donalda Trumpa, które mu się podobają.
Podobają mu się maski woskowe zrobione na podobieństwo Trumpa.
No rzeczywiście ten egocentryzm Trumpa jest nieprawdopodobny, chociaż on jest też pewnie nieprawdopodobny z naszej polskiej perspektywy w świecie uśmiechniętych ludzi, czyli Amerykanów.
Tak samo robi Trump, nazywając pięknym rzeczy, często które absolutnie piękne nie są.
I Trump, czy w ogóle ta metoda retoryczna na tym właśnie polega, na naszym takim utracie zaufania do słów.
No bo ja, szczerze mówiąc, czasami słuchając Donalda Trumpa, ale też analiz jego wypowiedzi, miałam wrażenie, że on po prostu ma bardzo ubogi zasób słów i stąd powtarza cały czas te same słowa.
Jest jedna taka myśl, rzeczywiście teoria, hipoteza, że Trump ma bardzo ubogie słownictwo i trudno też ją podważyć, bo rzeczywiście to, co pokazuje, to nie jest najbogatszy język angielski.
Przypomnę, wiele lat temu Donald Trump był też bohaterem reality.
Trump doszedł do jakiejś takiej granicy, mi się wydaje.
Niezwykłe jest w tej całej historii z pięknem u Trumpa to, że chyba jemu rzeczywiście na tym pięknie trochę zależy.
I tutaj w pierwszym odruchu wszyscy się zgodzimy, bo tak, bo wiatraki no nie są najpiękniejsze, ale katastrofa klimatyczna piękna również nie jest i to, co nam grozi, a węgiel jest piękny według Trumpa.
Tak, ja też widzę jedną potencjalnie pozytywną rzecz w tym w sumie bardzo ubogim słowniku Donalda Trumpa, no bo tak z punktu widzenia polskiego, no wielu naszych rodaków ma problem z mówieniem po angielsku, albo wstydzi się tego, uczy się gdzieś w szkole angielskiego.
Może tutaj jest coś z strategią, może jest to uwierzenie w to, że to działa i to rzeczywiście działa, no bo właśnie rozmawiamy o języku Donalda Trumpa.
Przecież po spotkaniu z Putinem Trump mówi coś i cały świat, analitycy na całym świecie próbują wydłubać z tych słów jakiś konkret, bo od tego konkretu może zależeć przyszłość choćby naszego regionu, świata, nasz dobrostan.
Wracając do tej Szkocji, Trump ma tam po prostu pola golfowe w jego własności i te wiatraki mu trochę przeszkadzają, więc estetyka Trumpa jednak jest zawsze związana z tym, że piękny jest dolar, rodzina i cło, jak to powiedziałbym niezwykle.
No tak, teraz najświeższe informacje dotyczące Trumpa i naszego regionu dotyczą tego, że Trump oczekuje, że będziemy mu okazywać szacunek, nie nakładając podatków na Big Techy.
Donald Trump ma bardzo skomplikowaną relację z Taylor Swift, znaczy skomplikowaną z jego strony, w drugą stronę to nie jest chyba aż tak bardzo skomplikowany.
W ogóle bardzo często Trump komplementuje kobiety.
Taylor Swift się kilka razy odcięła Trumpowi, powiedziała, co o Trumpie myśli, no i w tym momencie już piękna przestała być, chociaż on dalej mówi czasem, że jest piękna, ale też w tym właśnie znaczeniu drugim państwo wiedzą, że ja tak nie myślę.
ta relacja rzeczywiście jest ciekawa, też ciekawa jest niestety i bardzo duże próby, to co robi Trump, to to, że upokarza ludzi.
Czy to widzieliśmy przy Zeleńskim, czy to widzieliśmy w sytuacji, kiedy prezydent Liberii był u Trumpa i Trump się dziwił, skąd pan jest tak doskonale, tak dobrze angielski, a on nie mógł zareagować właściwie, no bo co miał powiedzieć, że tam w 1830 roku, no halo, amerykańscy niewolnicy, pochodzący ze Stanów, niewolnicy założyli przy wsparciu Stanów kraj,
Mówił do niego ktoś z indyjskim akcentem i Trump powiedział, że pięknie pan mówi, ale nic z tego nie rozumiem i że ma pan piękny głos.
I świat nie czuje się w tej chwili pewnie z Donaldem Trumpem.
Trump to realizuje na wszystkich polach, czyli ten język jest dobrym probierzem tego, jak ktoś się w ogóle zachowuje.
Właśnie Taylor Swift, która mu się odcięła i która wyraźnie cały czas pokazuje, co o Trumpie myśli, stała się jego wrogiem numer jeden.
No i Nawrocki, podobnie jak Trump, miał kampanię opartą na mówieniu do ludzi z takiej klasy ludowej i w pewien sposób udawania prostego człowieka, no bo zarówno Trump, jak i Nawrocki są ludźmi wykształconymi, doświadczonymi zawodowo, którzy musieli wejść w tą rolę takiego...
Trump nawet zdołał przekonać swoich wyborców, że reprezentuje biednych i że w ich interesie będzie działał, co jest zupełnie sprzeczne z jego wcześniejszymi dokonaniami, no i tym, co robi teraz.
Idąc w tą stronę, no to, że Trump się przebiera w ciuchy już w ogóle nieswoje i że opowiada tak historię jest trochę zaskakujące i tutaj
o to chodzi, żeby im bardziej my będziemy rozdgani, im bardziej będziemy się zastanawiali, o co im chodzi, tym mniejszą władzę my mamy nad nimi, a oni większą nad nami, więc te wszystkie przykłady, zwłaszcza przykład właśnie języka Trumpa pokazuje, że bardzo trzeba ostrożnie z władzą, bo władza z językiem władzy bardzo ostrożnie się obchodzić, dostrzegać go jak najszybciej, bo dzięki temu, że coś możemy zobaczyć, też nie wiem, czy możemy coś przeciwdziałać, bo w tej kwestii to ja do optymistów nie należę.
Twój tekst się kończy takim cytatem z Trumpa, który powiedział, napisał, nie można oszukiwać ludzi, przynajmniej nie na długo.
Tak, wydaje mi się, że to powiedział właśnie przed rozwojem serwisów społecznościowych i dzisiaj jednak Trump i jego otoczenie na pewno doszczegli, że dzisiaj już można, że dzisiaj...
A jednocześnie właśnie Donald Trump jest po prostu przedstawicielem tego biznesu, tak więc wszystko się połączyło.
Ostatnie odcinki
-
Rozmawiamy z posłem PiS Andrzejem Śliwką
04.02.2026 05:00
-
Słowacja, Czechy, Węgry. Jest szansa na zwrot k...
03.02.2026 05:00
-
Czy Bieszczady to polska Okinawa?
02.02.2026 05:00
-
Afganistan to najlepszy czas mojego wojskowego ...
31.01.2026 05:00
-
Dawid Krawczyk: Dobrze, że możemy się ze sobą n...
30.01.2026 05:00
-
Jak dostać pracę w branży kosmicznej?
29.01.2026 05:00
-
Spór o ambasadorów szkodzi Polsce. Zagraniczni ...
28.01.2026 05:00
-
„Ciepło z Polski dla Kijowa”. Pierwsze agregaty...
27.01.2026 05:00
-
Duży Format: Czy kura niemiecka jest szczęśliws...
26.01.2026 07:40
-
Min. Gawkowski: Na wojnie cyfrowej trzeba patrz...
24.01.2026 05:00