Mentionsy
Jak wojna zmienia ukraińskie Zakarpacie
Andrij Lubka, pisarz z Użhorodu i dyrektor Instytutu Strategii Środkowoeuropejskiej w rozmowie z Urszulą Pieczek opowiada, jak wojna wpływa na codzienne życie mieszkańców Zakarpacia – regionu oddalonego od frontu, ale głęboko naznaczonego konfliktem. Choć „wojny nie czuć, bo jest daleko”, niemal każda rodzina ma na cmentarzu bliskiego, a dzień zaczyna od sprawdzenia sytuacji na froncie. Lubka mówi o zmianie swojego podejścia do Donbasu i zwraca uwagę, że rzekomy konflikt ukraińsko-węgierski to konstrukcja medialna, która nie znajduje potwierdzenia w relacjach międzyludzkich. Podkreśla też różnicę między polityką państw sąsiednich – Słowacji i Węgier – a postawami ich społeczeństw wobec Ukrainy. Zakarpacie, choć niewielkie i peryferyjne, staje się punktem przecięcia regionalnych napięć i geopolitycznych interesów. Więcej o ukraińskim Zakarpaciu: https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,32153188,farmy-wiatrowe-na-ukrainie-ile-kosztuje-walka-z-wiatrakami.html Podcast powstał w ramach projektu The Eastern Frontier Initiative (TEFI) współfinansowanego przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są poglądami i opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko UE, która nie może ponosić za nie odpowiedzialności.
Szukaj w treści odcinka
I Rosjanie wiedzieli o tym i dlatego uderzyli rakietą w infrastrukturę kolejową i wtedy zrujnowali jeden z obiektów, ale to było bardzo szybko naprawione.
W rejonach górskich, która też uderzała w różne fabryki i infrastrukturę logistyczną, bo to jest kraj na granicy i właśnie bardzo zależy na tym, żeby to wszystko pracowało, więc Rosjanie chcieli to zniszczyć, ale obrona przeciwpowietrzna zbiła te rakiety.
I na którym moim zdaniem też Rosja w różny sposób, ale przeważnie informacyjny, ale też religijny, co jest ważne, robi różne eksperymenty i patrzy, co by można zrobić, jak można by tą wodę, jeśli tak, zrobić, jeśli po ukraińsku my mówimy mutną, bo w takiej wodzie można robić różne brudne sprawy.
pochowań, grobów, żołnierzy, ulgorodców, którzy poszli jako ochotnicy do armii lub byli później zmobilizowani już do armii i których niestety Rosja zabiła.
i większość, 65-70% ludzi mieszka w wioskach i ten patriarchalny region, w którym rodzina to jest pojęcie nie 2-3 osoby, a tylko 20 osób, 30 osób i ty wszystkich znasz, ze wszystkimi komunikujesz i tak dalej, każda rodzina ma kogoś, kto jest w armii, każda rodzina ma kogoś, kto jest na froncie i niestety bardzo dużo rodzin mają już osób, których Rosja zabiła, więc
Ostatnie odcinki
-
Rozmawiamy z posłem PiS Andrzejem Śliwką
04.02.2026 05:00
-
Słowacja, Czechy, Węgry. Jest szansa na zwrot k...
03.02.2026 05:00
-
Czy Bieszczady to polska Okinawa?
02.02.2026 05:00
-
Afganistan to najlepszy czas mojego wojskowego ...
31.01.2026 05:00
-
Dawid Krawczyk: Dobrze, że możemy się ze sobą n...
30.01.2026 05:00
-
Jak dostać pracę w branży kosmicznej?
29.01.2026 05:00
-
Spór o ambasadorów szkodzi Polsce. Zagraniczni ...
28.01.2026 05:00
-
„Ciepło z Polski dla Kijowa”. Pierwsze agregaty...
27.01.2026 05:00
-
Duży Format: Czy kura niemiecka jest szczęśliws...
26.01.2026 07:40
-
Min. Gawkowski: Na wojnie cyfrowej trzeba patrz...
24.01.2026 05:00