Mentionsy

8:10
27.10.2025 05:00

Duży Format: Czego Ilona Wiśniewska nauczyła się od ptaków

Gościnią Aleksandry Zbroi jest Ilona Wiśniewska, reporterka, autorka książek o Północy, w tym wydanej ostatnio "Hjem. Na północnych wyspach". Opowiada o tym, jak zmieniło się Tromsø - miasto, w którym mieszka od wielu lat. Jakie zmiany zaszły w całej Norwegii, jak się tam żyje cudzoziemcom, a także o tym, co o Norwegach mówi ich stosunek do ptaków i szerzej do przyrody. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Ola Zbroja"

Natomiast pozostałe książki, Białe, Hen, Migot, one również opowiadają nam, Polakom, o tym, co tak na potrzeby naszej rozmowy zbiorczo nazwę Północą.

To są głównie turyści, którzy przylatują tam, żeby oglądać zorzę polarną, żeby oglądać wielu ryby, bo one sezonowo się pojawiają w okolicy.

Jeżeli myślimy o Oslo czy o Bergen, to są takie duże miasta, które przystają do innych miast europejskich, a jednak Tromsø to jest miasto na dalekiej północy, gdzie jest noc polarna, gdzie jest zimno.

Więc jeśli chodzi na przykład o edukację norweską, to znajomi, którzy mają dzieci, opowiadają zawsze, że dzieci są od przedszkola uczone tego, żeby tolerować inność, że jesteśmy wielonarodowościowym krajem i że możemy się różnić.

Ale potem jak rozmawiam z tymi już rodzicami nastolatków, to oni bardzo często mówią, że jest straszliwy rasizm w szkole, że po prostu dzieci się nienawidzą, że jest bardzo dużo takiego brutalnego rozgraniczenia, kto jest skąd i tak dalej.

pisałaś dla dużego formatu dużo reportaży, ale też rozmów o Polakach w Norwegii.

W tym o Polakach w Tromso.

Wkrótce okazuje się, że to są Polacy i ty z nimi zaczynasz sympatycznie rozmawiać.

To są lata 2016, 17, 18 i miałam taką wizję, że Polacy i może dodajmy tutaj dla naszych słuchaczy, słuchaczek, że w Norwegii to jest chyba największa grupa obcokrajowców, prawda?

W Norwegii to ponoć jest coś, co wyróżnia Polaków na tle innych grup imigracyjnych.

Czy dla Polaków, już dla tej konkretnej grupy, coś się zmieniło w ostatnich latach?

Jak się zmieniło życie Polaków w Norwegii?

Ja to zaczęłam dostrzegać niedawno i to mam wrażenie, że to jest dzięki temu, że właśnie Polacy tak często również wracają do Polski.

I potem, mając tak wielu sąsiadów Polaków, no bo nas tam jest 300 tysięcy, a w Tromso jest 1500 Polaków.

Więc też tak ja się ostatnio ośmiałam ze znajomymi, że mam wrażenie, że każdy Norweg zna jakiegoś Polaka i cieszy się, że zna tego Polaka,

Jest taka nieformalna siatka usług, które można mieć, świadczonych przez Polaków.

A to już jest, bo jest sklep międzynarodowy i on też jest gdzieś przez Polaków nienadzorowany, ale jest duży wpływ Polski i tam naprawdę można kupić nawet twaróg świeży.

Jak ja się przeprowadziłam do Norwegii, to bardzo często Norwegowie do mnie mówili, a bo widzieliśmy w wiadomościach, że tam Polacy przemycali jakieś piwo, to mówili w wiadomościach.

Coraz więcej Polaków też mówi po norwesku, to też jest taka...

Ja nazywam się Ola Zbroja.