Mentionsy
Duży Format: Czego Ilona Wiśniewska nauczyła się od ptaków
Gościnią Aleksandry Zbroi jest Ilona Wiśniewska, reporterka, autorka książek o Północy, w tym wydanej ostatnio "Hjem. Na północnych wyspach". Opowiada o tym, jak zmieniło się Tromsø - miasto, w którym mieszka od wielu lat. Jakie zmiany zaszły w całej Norwegii, jak się tam żyje cudzoziemcom, a także o tym, co o Norwegach mówi ich stosunek do ptaków i szerzej do przyrody. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
Natomiast pozostałe książki, Białe, Hen, Migot, one również opowiadają nam, Polakom, o tym, co tak na potrzeby naszej rozmowy zbiorczo nazwę Północą.
To są głównie turyści, którzy przylatują tam, żeby oglądać zorzę polarną, żeby oglądać wielu ryby, bo one sezonowo się pojawiają w okolicy.
Jeżeli myślimy o Oslo czy o Bergen, to są takie duże miasta, które przystają do innych miast europejskich, a jednak Tromsø to jest miasto na dalekiej północy, gdzie jest noc polarna, gdzie jest zimno.
Więc jeśli chodzi na przykład o edukację norweską, to znajomi, którzy mają dzieci, opowiadają zawsze, że dzieci są od przedszkola uczone tego, żeby tolerować inność, że jesteśmy wielonarodowościowym krajem i że możemy się różnić.
Ale potem jak rozmawiam z tymi już rodzicami nastolatków, to oni bardzo często mówią, że jest straszliwy rasizm w szkole, że po prostu dzieci się nienawidzą, że jest bardzo dużo takiego brutalnego rozgraniczenia, kto jest skąd i tak dalej.
pisałaś dla dużego formatu dużo reportaży, ale też rozmów o Polakach w Norwegii.
W tym o Polakach w Tromso.
Wkrótce okazuje się, że to są Polacy i ty z nimi zaczynasz sympatycznie rozmawiać.
To są lata 2016, 17, 18 i miałam taką wizję, że Polacy i może dodajmy tutaj dla naszych słuchaczy, słuchaczek, że w Norwegii to jest chyba największa grupa obcokrajowców, prawda?
W Norwegii to ponoć jest coś, co wyróżnia Polaków na tle innych grup imigracyjnych.
Czy dla Polaków, już dla tej konkretnej grupy, coś się zmieniło w ostatnich latach?
Jak się zmieniło życie Polaków w Norwegii?
Ja to zaczęłam dostrzegać niedawno i to mam wrażenie, że to jest dzięki temu, że właśnie Polacy tak często również wracają do Polski.
I potem, mając tak wielu sąsiadów Polaków, no bo nas tam jest 300 tysięcy, a w Tromso jest 1500 Polaków.
Więc też tak ja się ostatnio ośmiałam ze znajomymi, że mam wrażenie, że każdy Norweg zna jakiegoś Polaka i cieszy się, że zna tego Polaka,
Jest taka nieformalna siatka usług, które można mieć, świadczonych przez Polaków.
A to już jest, bo jest sklep międzynarodowy i on też jest gdzieś przez Polaków nienadzorowany, ale jest duży wpływ Polski i tam naprawdę można kupić nawet twaróg świeży.
Jak ja się przeprowadziłam do Norwegii, to bardzo często Norwegowie do mnie mówili, a bo widzieliśmy w wiadomościach, że tam Polacy przemycali jakieś piwo, to mówili w wiadomościach.
Coraz więcej Polaków też mówi po norwesku, to też jest taka...
Ja nazywam się Ola Zbroja.
Ostatnie odcinki
-
Rozmawiamy z posłem PiS Andrzejem Śliwką
04.02.2026 05:00
-
Słowacja, Czechy, Węgry. Jest szansa na zwrot k...
03.02.2026 05:00
-
Czy Bieszczady to polska Okinawa?
02.02.2026 05:00
-
Afganistan to najlepszy czas mojego wojskowego ...
31.01.2026 05:00
-
Dawid Krawczyk: Dobrze, że możemy się ze sobą n...
30.01.2026 05:00
-
Jak dostać pracę w branży kosmicznej?
29.01.2026 05:00
-
Spór o ambasadorów szkodzi Polsce. Zagraniczni ...
28.01.2026 05:00
-
„Ciepło z Polski dla Kijowa”. Pierwsze agregaty...
27.01.2026 05:00
-
Duży Format: Czy kura niemiecka jest szczęśliws...
26.01.2026 07:40
-
Min. Gawkowski: Na wojnie cyfrowej trzeba patrz...
24.01.2026 05:00