Mentionsy
Atak na siedzibę PO. Joński: Kaczyński będzie dalej robił podziały
Policja zatrzymała mężczyznę ws. próby podpalenia siedziby Platformy Obywtalskiej. Dariusz Joński uważa, że za atak odpowiedzialność politycznie bierze Kaczyński i PiS. - Nie przypominam sobie, żeby Kaczyński kiedykolwiek zatrzymał swoich ludzi w pędzie do atakowania - powiedział w Polskim Radiu 24 eurosposeł Koalicji Obywatelskiej o mowie nienawiści.
Szukaj w treści odcinka
24 pytania.
Dariusz Joński, europoseł Koalicji Obywatelskiej z Państwa i moim gościem o poranku.
Dzień dobry panie pośle.
Dzień dobry panie redaktorze, witam państwa prosto z Łodzi.
Dzień dobry.
To pozdrawiamy Łódź, ja szczególnie mocno, zdecydowanie.
Ale panie pośle, chciałem żebyśmy zaczęli od zdarzeń z Warszawy, kiedy to doszło do ataku na biuro, na budynek, w którym znajduje się biuro Platformy Obywatelskiej.
Czy ma pan jakiekolwiek informacje ze strony policji o ujęciu sprawców tego zdarzenia i jak pan w ogóle interpretuje to wydarzenie?
Jeśli chodzi o zdarzenie i o to, co się wydarzyło, nie mam żadnych wątpliwości, że do tego prowadzą słowa mowy nienawiści, które są wypowiadane przez naszych adwercarzy politycznych.
Parę dni temu Jarosław Kaczyński zapowiadając pana Bonkiewicza mówił jaki to zdolny młody człowiek, jakie to będzie ważne przemówienie.
W tym między innymi przemówieniu słyszeliśmy, to był taki przykład właśnie mowy nienawiści, atakowania bez hamulców lidera partii rządzącej, premiera i partii rządzącej.
Jest na to oczywiście przyzwolenie w PiS-ie niestety i dochodzi do takiej sytuacji, jak mieliśmy właśnie do czynienia w piątek, gdzie dwóch młodych ludzi, którzy byli powstrzymywani na szczęście, chociaż rzucili nie tylko
Słownie i byli bardzo agresywni i rzucali bardzo takie, bym powiedział, agresywne słowa w kierunku przechodniów, wyzywając polityków Platformy Obywatelskiej, Koalicji Obywatelskiej, a jednocześnie rzucili koktajlem Mołotowa i tylko i wyłącznie szybka reakcja przechodniów i ugaszenie tego nie doprowadziło do tragedii, bo...
Tam nie tylko jest siedziba Platformy Obywatelska, tam jest jeszcze kawiarnia, są inne biura.
Państwo tylko zajmują dwa piętra w tym budynku, a pozostałe piętra są wynajmowane przez innych najemców.
Pamiętajmy, że kawiarnia jest na minus jeden,
A na dodatek kawiarnia jest drewniana przede wszystkim, więc już moglibyśmy iść tak... Nie no, rzeczywiście w tym było bardzo dużo szczęścia, bo to jest też po prostu budynek, do którego się wchodzi i wychodzi.
Tam mógł stanąć w tych drzwiach każdy.
Ale myśli pan, że jest jakaś szansa na to, żeby zahamować też język nienawiści?
No bo to jest kolejna z serii takich przeróżnych incydentów przemocy politycznej w Polsce.
Ja jestem w polityce ponad dwie dekady i obserwuję ten język Jarosława Kaczyńskiego.
Ja nie przypominam sobie za mojego życia politycznego, ponad dwudziestu paru lat, żeby Jarosław Kaczyński kiedykolwiek kogoś upomniał, kiedykolwiek tych swoich ludzi zatrzymał w tym właśnie pędzie do atakowania partii rządzącej.
Przecież jak popatrzymy nawet na ten wiec,
Wiedzyk, można powiedzieć, PiSu, no ale jednak transmitowany przez wszystkie telewizje, przez internet, to zobaczymy, że to był wiec po prostu nienawiści zorganizowany przez Kaczyńskiego.
Kto mocniej obrzuci błotem Donalda Tuska, kto mocniej obrzuci błotem i bardziej agresywnie właśnie koalicji.
Przecież to przynosi później niestety fatalne rezultaty i ja uważam, że mieliśmy do czynienia, sam byłem wielokrotnie celem ataków Telewizji Kurskiego.
Przecież za publiczne pieniądze, z publicznych pieniędzy zrobili po prostu telewizję propagandy, która miała na celu po prostu odczłowieczanie polityków.
Ja pamiętam z posłem Szczerbą, ponieważ prowadziliśmy różnego rodzaju kontrole, to nam poświęcili 48 godzin.
Od świtu do nocy.
Ja tylko dostawałem informacje, bo tego nie oglądałem, nie byłem w stanie po prostu tego oglądać, ale po prostu ja na własnej skórze się przegrzałem.
To jest zorganizowane i póki Kaczyński jest w polityce, to będzie dalej robił te podziały i dalej szukał tylko i wyłącznie różnic.
Przerwę na panu na chwilę, bo jest informacja dosłownie z ostatniej chwili.
Policja poinformowała, że zatrzymano jednego z mężczyzn, który miał dokonać tego ataku na budynek, w którym znajduje się biuro Platformy Obywatelskiej.
Policja informuje, cytuję, zatrzymany 44-latek jest Polakiem i mieszkańcem powiatu łosickiego.
Do gruźb karalnych na portalu X w kierunku zabójstwa premiera Donalda Tuska.
Sprawa w czerwcu trafiła do sądu z aktem oskarżenia.
Czynności są w toku.
Tak szybkie zatrzymanie mężczyzny to efekt zaangażowania i wytężonej pracy operacyjnej wielu policjantów.
To oraz wnikliwa analiza innych zdarzeń doprowadziły do przełomu w tej sprawie.
Mogę pogratulować i cieszę się, że żyję w Polsce, gdzie policja działa bardzo skutecznie i zdecydowanie.
To miejsce oczywiście jest monitorowane z każdej strony, bo jest budynek parlamentu, hotel sejmowy, więc Kancelaria Prezydenta, więc jeśli ktoś myślał, że w takim miejscu może rzucać koktajlami Mołotowa i będzie...
W tym czy każdym innym zresztą byli świadkowie tego wydarzenia.
Ale cieszę się, bo to pokazuje po prostu skuteczność Policji.
Natomiast mam nadzieję, że to jeszcze zostanie sprawdzone.
Informacja o tym, że to nie jest pierwsza próba, to nie jest pierwsze podejście tej osoby do jakichś gruźb czy do aktów przemocy jest bardzo niepokojąca.
Jest bardzo niepokojąca, tak, bo widać, że te głosy wypowiadane przez ludzi Kaczyńskiego trafiają i ktoś tego słucha i mało tego, ktoś chce samemu wymierzać sobie sprawiedliwość według świata pana Kaczyńskiego i według jego rozumowania.
Kaczyński nie zdaje sobie sprawy, że każde takie słowa, które są rzucane przez niego, przez jego ludzi, które nawołują do przemocy, do nienawiści,
W jaki sposób właśnie mogą się kończyć?
Albo bardziej tragicznie.
No przecież widzieliśmy, co się stało w Gdańsku.
No właśnie to samo mi przychodziło do głowy, panie pośle, że to jest historia.
Wypisz, wymaluj jak ze Stefanem Wirmontem.
Absolutnie tak.
Dlatego po pierwsze trzeba dokładnie sprawdzić motywy i dwa, no musi być bardzo surowa kara wobec osób, które próbują takie rzeczy robić.
Ja miałem wielokrotnie, wie pan, wielokrotnie miałem pogróżki, ale też wielokrotnie składałem wnioski na policję.
Więc tu nikt nie jest anonimowy.
Tu nikt nie jest anonimowy.
I w dzisiejszych czasach, jeśli ktoś myśli, że ujdzie mu to na sucho, to jest po prostu w błędzie.
Natomiast sam fakt, że ktoś podejmuje taką decyzję i rzuca koktajlem Mołotowa, no zrozumiem, cel jest taki, żeby podpalić.
No cel jest taki, żeby to skrzywdzić.
To już nie jest sama groźba.
Skrzywdzić, zranić, skaleczyć, a kto wie czy nawet nie zabić, bo podpalenie takiego budynku mogłoby się wiązać z jednym.
Więc w moim przekonaniu motywy były absolutnie polityczne.
Ktoś wiedział, dokładnie miał to zaplanowane, żeby podejść pod siedzibę, wiedział gdzie jest siedziba, był przygotowany.
Nikt nie nosi w Polsce, to rzadko się przecież i nikt nie rzuca kokrejlem mołotowa na ulicy.
I mało tego,
Rzucał wyzwiska w kierunku właśnie i pod adresem polityków Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej.
W związku z tym mam nadzieję, że to będzie bardzo surowy wyrok, ale odpowiedzialność za taką akcję politycznie to bierze Kaczyński PiS za to, że właśnie nawołuje do nienawiści i próbuje doprowadzić do wojny domowej.
Bo jak ja słuchałem Bonkiewicza, to nic innego, nic innego jak nawoływanie do nienawiści i do wojny domowej.
To jest nieprawdopodobne, żeby w sytuacji zagrożenia ze wschodu, gdzie my graniczymy, jesteśmy państwem frontowym, gdzie powinniśmy być zjednoczeni jako naród, możemy się różnić w kwestiach ekonomicznych, różnych pomysłów, jak ta Polska powinna się rozwijać.
Ale nie możemy się sami atakować do tego wszystkiego nawzajem.
Ja wzywam dzisiaj Kaczyńskiego do tego, żeby natychmiast usunął Bonkiewicza ze swojej partii.
Przypomnę, pan Bonkiewicz od dłuższego czasu jest w polityce, karmiony najpierw za czasów PiSu pieniędzmi z różnych funduszy, które były powoływane po to, żeby dostawał pieniądze.
A następnie był wykorzystywany i chciał budować jakąś alternatywną straż graniczną.
Alternatywną, żeby budować przekonanie, że Kaczyński panuje nad granicami, co było absolutnym absurdem w tej sytuacji.
A teraz doszły jeszcze groźby i słowa, które nigdy nie powinny paść.
Cieszę się, że w sprawie Bonkiewicza prokuratura się zajęła, ale politycznie za niego bierze odpowiedzialność Kaczyński.
Powinien natychmiast, po tym co się wydarzyło, go wyrzucić.
To o to z pewnością będę pytać, bo za godzinę, no już mniej za godzinę niż za godzinę, za 50 minut naszym gościem będzie Szymon Szynkowski-Welsęg z Prawa i Sprawiedliwości.
Będziemy go pytać, czy Prawo i Sprawiedliwość zastosuje się do pańskiego apelu.
Zmienimy teraz temat.
25 października, czyli już za kilka dni, za 5 dni dokładnie, dojdzie do Kongresu Konwencji Zjednoczeniowej.
Wszystkie podmioty, w tym czytam przede wszystkim o pański podmiot, o inicjatywę Polska, są gotowe do tego zjednoczenia?
Wewnętrznie rozmawiamy i uzgadniamy wszystkie szczegóły, a cel jest prosty.
Z jednej strony zatrzymać powrót Kaczyńskiego, który już przebiera nogami i chce wrócić właśnie z Mejzą, z Bonkiewiczem.
I chcieliby rządzić, a z drugiej strony zrealizować wiele swoich postulatów.
Więc mamy jasny cel.
I wie pan, jak patrzę na te sondaże po dwóch latach, to widzę, że akurat Koalicja Obywatelska zyskuje, ale wiemy doskonale, że wśród naszych partnerów w koalicji 15 października tracą wyborców.
Chcemy taką ofertę złożyć, żeby tych wyborców też nie stracić, więc ta jedność, zjednoczenie, ale też pokazanie, że jest ekipa z jednym dowódcą, w pewnym przegrupowaniu oczywiście sił wewnętrznych, żeby to była jeszcze bardziej naoliwiona maszyna, żeby to była jedna formacja i ludzi, którzy wiedzą czego chcą, jest moim zdaniem kluczowa.
Ale, bo rozumiem, że tutaj różnic programowych, w sensie tych takich tematów do uzgodnień programowych nie ma zbyt wielu kontrowersyjnych, prawda?
Ja pamiętam jak nasza formacja się rodziła.
Najpierw od stowarzyszenia, kiedy Lewica w 2015 roku się nie dostała do władzy.
Wtedy razem z Barbarą Nowacką otworzyliśmy Stowarzyszenie Inicjatywa Polska i zbieraliśmy podpisy w sprawie między innymi liberalizacji aborcji.
Najpierw zatrzymanie tych chorych pomysłów Kaczyńskiego dotyczących w ogóle
Odebranie praw kobietom.
No a później liberalizacja aborcji, między innymi edukacji seksualnej w szkołach dostępnej antykoncepcji.
Dwa razy zebraliśmy podpisy.
Barbara Nowacka wtedy prezentowała je z mównicy sejmowej.
I pamiętam, że wtedy jeszcze prawie dekadę temu te różnice były między naszymi formacjami.
Bardziej liberalna światopoglądowa, nowoczesna.
Mniej jeszcze przygotowana na to Platforma.
Ale dzisiaj jak rozmawiamy,
To już nie budzi żadnych naszych wątpliwości.
Cała Koalicja Obywatelska... Czyli że Platforma doszlusowała do was, jeśli chodzi o progresywność?
Ja myślę, że po prostu życie, świat się zmienia, wie pan.
10 lat, jeszcze 8 lat rządów Kaczyńskiego, to wszystko zmieniło.
Więc nie mamy tutaj różnic, jeśli chodzi o to.
Być może kładziemy na to nacisk, na co innego nowoczesna, co innego Platforma, ale chcę powiedzieć, że nam się bardzo dobrze współpracuje.
Od 2018 roku, kiedy po raz pierwszy podpisaliśmy
Porozumienie na wybory samorządowe, później parlamentarne.
Ta współpraca się układa bardzo dobrze.
Zresztą mamy przedstawiciela, Barbara Nowacka, liderka inicjatywy.
Będzie nową wiceprzewodniczącą koalicji?
Ja też chciałem przejść trochę do stanowisk, bo rozumiem, że to trzeba będzie wybrać na nowo przewodniczącego także tego ugrupowania.
I tu pytanie, czy to też nie będzie referendum nad samym Donaldem Tuskiem?
Ja nie mam żadnych wątpliwości, że jedynym, który może nas poprowadzić do zwycięstwa w 2027, jest Donald Tusk.
Największe doświadczenie... Najciekawsza będzie skala głosów przeciw.
Nie wydaje mi się, żeby ktoś dzisiaj, kto analizuje sytuację polityczną, mógł inaczej oceniać.
Donald Tusk ma to coś, co powoduje, że wie, jak wygrywać wybory.
I jeśli wykorzysta całe swoje doświadczenie życiowe, polityczne, zawodowe,
Znajomość polityki.
To w 2027 roku możemy wygrać wybory i możemy dalej rządzić w kraju i zatrzymać powrót Kaczyńskiego.
Wie pan, to będą bardzo trudne wybory, zdajemy sobie sprawę.
Ale też wewnętrznie, technicznie chcemy się połączyć i przegrupować, żeby ta armia była dobrze przygotowana i dobrze zorganizowana.
I dlatego też po tych, można powiedzieć, siedmiu latach współpracy
Decydujemy się na wspólną formację.
Panie pośle, bo musimy przyspieszyć.
Dwa wątki jeszcze do poruszenia, a niecałe 4 minuty rozmowy, 5 przed nami.
Pierwszy wątek dotyczy ustawy o związkach nieformalnych, która w istocie nazywa się ustawą o osobie najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu.
Czy pan jest usatysfakcjonowany tym rozwiązaniem?
To pierwsze pytanie i w ślad za tym drugie pytanie.
Czy jeśli Karol Nawrocki, a wiele wskazuje na to, nie podpisze tej ustawy, to czy to nie będzie przeciwskuteczne paradoksalnie?
Chcę powiedzieć, że ta ustawa reguluje kwestie prawa do mieszkania.
Możliwości wzajemnych alimentów, wzajemnej dostępnej informacji medycznej, zwolnienie od wydatków, od spadków i darowizn, możliwość wspólnego rozliczania.
Więc to wszystko będzie... To wszystko prawda, ale państwo nadal chowa te pary w szafie.
Mówi, schowajcie się u notariusza, państwo nie dostrzega tych związków.
Panie redaktorze, dlatego mówię, że to jest krok w dobrą stronę.
To nie jest jeszcze ostateczny kształt.
Będziemy pracowali i dalej przekonywali nad większymi prawami dla osób, które żyją w takich związkach nieformalnych, partnerskich.
Przecież ilu, patrzę nawet na moich znajomych, ilu takich znajomych najpierw żyje przez 5, 10, muszę powiedzieć, że coraz dłużej, żyją najpierw ze sobą, a sprawdzają, czy ten związek
Jest na tyle mocny i na tyle się rozumieją i dopiero często po pięciu, dziesięciu latach decydują się na małżeństwo.
Ale przez ten czas przecież też powinni mieć jakieś prawa.
Często mieszkają ze sobą.
Wie pan, to jest, wie pan, absolutnie oczekiwany... Nie musi mnie pan przekonywać.
Oczekiwany projekt.
Wiemy doskonale...
Można powiedzieć od samego początku nie miała z tym żadnego problemu i nasi posłowie i posłanki i senatorowie.
Wiemy, że ten spór był między lewicą a Polskim Stronnictwem Ludowym.
Udało się znaleźć...
Proszę Państwa, że ten konsensus i to, co połączyło te dwie strony, trzeba iść z tym projektem, a później się zastanawiać co jeszcze możemy i jeszcze do czego możemy namówić naszych koalicjantów.
Być może nie w tej, być może w kolejnej kadencji.
Natomiast byłby to bardzo dobry ruch, gdyby to weszło.
Tak, natomiast no to też prawda jest taka, że Koalicja Obywatelska no nie rządzi sama.
Gdybyśmy rządzili sami, to proszę wierzyć.
Niebezpiecznie się zbliżamy do wypowiedzi.
Dostaliśmy 30%, więc 30% obietnic spełniliśmy.
Ja bym wolał, żebyśmy uniknęli takiej tezy.
Więc chciałem uciec do przodu i na koniec ostatni wątek.
Trochę chyba już humorystycznie.
Szymon Hołownia ambasadorem Polski w Stanach Zjednoczonych?
Tego jeszcze nie słyszałem, chociaż... Gazeta Wyborcza o tym pisała w weekend, że jak nie wyjdzie z Wysokim Komisarzem, to Szymon Hołownia chciałby być naszym człowiekiem w Waszyngtonie.
Mam takie wrażenie, że Szymon Hołownia chce się ewakuować z polskiej polityki.
Co do tego nie mam żadnej wątpliwości.
Że będzie szukał jakiegoś miejsca, żeby jeśli nie Wysoki Komisarz, to gdzieś nie by mógł...
Po prostu opuścić polską politykę.
Zastanawiam się, czy to on opuszcza polską politykę, czy to polska polityka opuszcza jego po tym, co się wydarzyło i co się stało.
I mam na myśli słynne kolacje pana Bielana i Kaczyńskiego, bo ciężko to zaakceptować, tym bardziej jak człowiek
Przez kilka lat kontrolował to, co robił PiS, kontrolował tego, który organizował tą koalicję i raczej spodziewałem się, że wszyscy politycy 15 października, zamiast na koalicję, będą jednak tych polityków PiS-u... Co najmniej bez zarzutów.
Więc ja mam nadzieję, że ta sprawa zostanie NCBR-u wyjaśniona i mam nadzieję, że na chwilę będziemy świadkami tego wyjaśnienia.
Natomiast nie zmienia to faktu, że
Wyborcom się to nie spodobało i dlatego myślę, że Szymon Hołownia decyduje się na wyjazd z Polski.
No tak, tylko czy my musimy wszyscy być uczestnikami tego poszukiwania pracy?
Ja się nie zajmuję poszukiwaniem pracy pana Hołowni, zajmuję się... Ja wiem, ale myślę, że Szymon Hołownia poniekąd umyślnie nas absorbuje właśnie tymi tematami.
Być może, być może, szuka już swojego miejsca i dobrego momentu na odejście.
Natomiast, no wie Pan, no trudno mi powiedzieć.
Ja obserwuję przez ostatnie kilkanaście lat i wielu takich liderów partyjnych się pojawiało, w podobny sposób kończyli.
Żaden z nich nie wyjechał i nie robił polityki za granicą.
Szymon Hołownia chce chyba troszeczkę inaczej niż jego poprzednicy skończyć swoją swoją zawodowe bym powiedział.
Drogę polityczną, tak.
Ja generalnie kliczę każdemu, kto kandyduje na jakieś ważne stanowiska poza granicą, bo często widzę, jak to jest istotne i ważne.
Natomiast to nie powinien być pomysł na to, żeby się realizować w polityce, jeśli w polskiej nie wyjdzie.
Dariusz Joński, europoseł Koalicji Obywatelskiej, z pozdrowieniami dla pana i dla mieszkańców Łodzi.
Do usłyszenia.
Dariusz Joński, europoseł Koalicji Obywatelskiej, z pozdrowieniami dla pana i dla mieszkańców Łodzi.
Do usłyszenia.
Ostatnie odcinki
-
Kontrwywiad zatrzymał pracownika MON. "To jest ...
04.02.2026 08:07
-
Afera Epsteina. "Trzeba sprawdzić, kogo w szach...
04.02.2026 07:15
-
Zmiany w Państwowej Inspekcji Pracy. "Nie popad...
03.02.2026 08:07
-
Rosja uderza w energetykę. Andrzej Grzyb: bez p...
03.02.2026 07:15
-
Przyszłość Polski 2050. "Nie wydaje mi się, żeb...
02.02.2026 08:07
-
Trump chce Nobla. "W obecnej sytuacji nagroda m...
02.02.2026 07:17
-
Wybory w Polsce 2050. "Teraz mamy innego dostaw...
30.01.2026 08:07
-
Seria spotkań w Pałacu. "Prezydent nie powinien...
30.01.2026 07:17
-
Prezydent zaprasza posłów. Rzepa: nie wiemy, o ...
29.01.2026 08:17
-
Zaproszenie do prezydenta. Żywno: z dużym zaint...
29.01.2026 07:17