Mentionsy

ten Podcast Filmowy
21.10.2025 05:00

Filmy Biograficzne - za co je kochamy?

W tym odcinku porozmawiamy o najlepszych filmach biograficznych i opowiemy Wam o naszych faworytach.


Zasubskrybuj I OCEŃ NAS NA Spotify lub Apple Podcasts - żeby być na bieżąco i wesprzeć nasz kanał. - będziemy wdzięczni



Chcielibyśmy również podziękować naszym Patronom i subskrybentom Premium na Spotify! To dzięki Wam możemy sie rozwijać - dziękujemy za Wasze wsparcie!

W szczególności -


⭐️Bartosz Pela⭐️,

Ania Grochowska,

Mateusz Antoniak,

Paweł Jarosz,

Mateusz Cyra,

Ryszard Gawroński,

Justyna JS,

Piotr Krzemień.


Jesteście wspaniali !


Jeżeli chcecie nas wesprzeć zapraszamy na naszego Patronite’a


https://patronite.pl/tenpodcastfilmowy



Zapraszamy do słuchania.




Jeśli chcecie się z nami skontaktować, piszcie na:

[email protected]

Znajdziecie nas również na naszej stronie

https://tenpodcastfilmowy.movie.blog/

oraz na Instagramie

https://www.instagram.com/tenpodcastfilmowy/

i Facebooku

https://www.facebook.com/Ten-Podcast-Filmowy-106402324184588


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 103 wyników dla "Ed Wood"

No bez sensu, to brzmi jakbyś coś wypierdział, a nie powiedział.

Jeszcze, ponieważ jest to... Nie, ja już jedną biografię widziałem.

W każdym razie kiedyś tego typu filmy

Kiedyś faktycznie bardzo popularnym typem biografii kogokolwiek, biografia od kołyski aż po grób.

No ale zanim przejdziemy do tego, do tych różnych typów, to może spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Hollywood tak bardzo lubi filmy biograficzne i przede wszystkim, dlaczego widzowie tak bardzo je lubią, ponieważ to nie jest tylko tak, że Hollywood je lubi, robi to, a nikt tego nie ogląda.

To samo chciałem powiedzieć, że to był pierwotny pudelek, że możemy sobie troszeczkę, troszeczkę w tym blichtrze, wiesz, się ogrzać, zobaczyć, ale też wydaje mi się, że człowiek ma w sobie coś takiego, że lubimy, jak jest ten wybój, nie?

Oczywiście, że tak, ale chodzi mi o to, że mam takie wrażenie, że wiedza o tych osobach

w 80%, bo 20% to są osoby, które same są ciekawe, sprawdzą sobie te fakty, przeczytają albo przeczytają jakąś taką bardziej legitną biografię, ale jednak film jest takim medium, tak silnym medium, że na całym świecie wiedza o tych osobach, o których akurat mówimy, to będzie ta wiedza, która zostanie w głowach ludzi, czyli będzie to wypaczone wyobrażenie.

Nie musimy się martwić, czy widzowie będą zainteresowani, ponieważ jeśli zrobimy film o Freddie Mercurym, no to oczywiście, że ludzie pójdą dla Freddie'ego Mercury'ego.

To jest taka osobna, dziwna franczyza, czyli żywoty słynnych ludzi, no bo wtedy wiadomo, że połowę sali mamy już zapewnioną, ponieważ to będą fani tej osoby albo ludzie, którzy interesują się tą osobą i chcą zobaczyć, jak ona została sportretowana na ekranie.

Bo ja cały czas tutaj się pocę, kiedy zbliżam się w swojej wypowiedzi do tego przeklętego słowa.

Nie wiem, czy widziałeś kiedykolwiek Gandhiego.

No to jest taka wielka, hollywoodzka, epicka produkcja o wielkim człowieku, który dokonał wielkich rzeczy i to jest dosłownie film, który korzysta z tej formy od kołyski aż po grób.

I nagle film mówi, haha, a chcecie wiedzieć jak do tego doszło?

Chcecie wiedzieć jak on się stał taki wybitny i sławny?

Jeszcze jest jeden taki biopic, który jest wyjątkowy dla mnie, ponieważ on był wyjątkowy w moim domu i nie wiem z jakiego do jasnej cholery powodu ten film był tak...

Czy ty kiedykolwiek widziałeś Evita?

Skok, kiedy ona jest tam nastolatką, później skok, kiedy jest młoda i powoli się wspina.

Cały film jest opowiedziany muzyką.

To jest jeden z tych musicali, gdzie nie masz ani jednego słowa dialogu.

Spójrzcie, jaki to był zwykły człowiek, kiedy całe założenie tego filmu jest, że chcesz zobaczyć wyjątkowy żywot, wyjątkowego człowieka, który był inny od nas.

No, ja wiem, że ty tego filmu, za tym filmem nie przepadasz, ale jeden z moich ulubionych filmów tego typu... Już?

Nie, bo on też się trzyma dokładnie tego samego wzorca, czyli że mamy spacer po linii, widzimy John'ego Cash'a, który stoi nad tą maszyną, która nagle cofa go w czasie, dotyka kciukiem tej maszyny i nagle cofamy się do jego dziedzictwa i widzimy, jak jego brat ginie właśnie, rąbiąc drewno w ten sposób i przechodzimy przez to, jak śpiewał z piosenki kościelnej gdzieś tam.

Przepraszam, powiedziałem, że całe te musicale biopicowe zaczęły się od Bohemian Rhapsody.

Jedyny przypadek formuły od kołyski aż po grób, którymi się sprawdza w biopikach, to są fikcyjne biopiki, ponieważ mamy zupełnie osobną kategorię fikcyjnych biopików, które korzystają z tej formuły, ale są wyssane z palca i są fikcją po prostu.

Tak, słyszałem, że wszystkich trochę czasu minęło, a od śmierci to są jednak tylko, wiesz, trzy dni.

Wiem, ale jak powiedziałeś o fikcyjnym, to pomyślałem, że chcesz tutaj rzucić.

No dobra, dam ci jeszcze jeden strzał.

Jaki jest jeden z najlepszych, najwybitniejszych fikcyjnych biopiców w historii kina?

Nie odpowiedziałeś na pytanie, bardzo mi przykro.

Jest to oparte na jego życiu i jest to jeden z najsłynniejszych biopików, jaki powstał, ale jednocześnie to nie jest biografia, prawda?

Dobrze, jest to jeden z moich ulubionych biopików.

Ten film przeskakuje największy problem biopików, że sprzedajemy tą historię tak, jakby się wydarzyła w sytuacji, gdzie, ej, come on, nie było nas przy tym, nie było scenarzystów przy tym, nie widzieli, jak do tego dochodziło.

Powiedziałeś właśnie mój numer jeden, jeśli chodzi o biopiki.

Amadeusz jest najlepszym biopikiem, jaki kiedykolwiek powstał.

Uff, o małe włosy, prawie, że powiedziałeś.

ale jest opowiedziany z czyjegoś punktu widzenia.

Czyli mamy biopik opowiedziany z punktu widzenia złola, który nienawidził Mozarta i kochał go jednocześnie i podziwiał jego talent i geniusz.

Ponieważ wiadomo, to co wspominaliśmy, to co ty wspominałeś, że my jednak jesteśmy tylko ludźmi i

Mamy taką ponurą satysfakcję, kiedy widzimy znanych ludzi, którzy ćpają i chleją i się nie powodzi.

Tak, jak było w tym filmiku z takim bezdomnym, który był kiedyś moim sąsiadem na Muranowie.

Nie, ale na Muranowie mieszkał, podejrzewam, że 50 przynajmniej procent naszych słuchaczy będzie wiedziało, był taki, on był chyba jakimś politykiem, doktor nauk.

Taka była kiedyś ankieta telewizyjna.

No i plus dostaliśmy fantastyczny portret Mozarta, który najprawdopodobniej nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, ale ponieważ jest opowiedziany z punktu widzenia gościa, który Mozarta nie znosił,

W związku z tym dostaliśmy ten słynny śmiech, pokazaliśmy go jako takiego bubka, takiego niedojrzałego budka.

No, zrobił też jeszcze jednego biopika wybitnego.

Co chcesz powiedzieć?

to ja to łykam całkowicie i mam takie wow, ale to jest super, to jest geniusz, że on napisał historię tego życia, życia tego gangstera i opowiedział ją tak drwazgowo, jak ona pięknie odzwierciedla ten American Dream i jak bardzo to upadło, jeśli zestawimy to z historią Michaela Corleone, która się wydarza równorzędnie w tym filmie.

I ja, Ojca Chrzestnego 2, śmiało mogę wrócić do kategorii fikcyjnych biopików i jednych z nich.

Jak zawsze mamy swobodę twórczą w interpretacji tych wydarzeń i to jak zostają przedstawione na ekranie.

Fikcyjnym biopikiem natomiast, rewelacyjnym według mnie, są Fablemanowie, których ty cały czas nie widziałeś.

O tym wiedziałem do tej pory tylko ja i osoba, która brała udział w tym filmie.

I ja to kocham, ja uwielbiam ten film, uważam, że jest naprawdę bardzo niedowartościowany i zresztą Spielberg jest bardzo chwalony za, nie wiem, trzy czwarte swojej kariery, mniej więcej tak do Szeregowca Ryana, prawda?

To wtedy wszyscy twierdzą, że tak, to jest wybitne, to są arcydzieła kinematografii, ale w tej późniejszej fazie jego twórczości raczej te filmy są tak trochę, a dobra, dobra, dobra.

Historia Chrissy Brauna, czyli wybitna rola Daniela Day-Lewisa, który zagrał jedną z najważniejszych chyba ról w swojej karierze, czyli sparaliżowanego artystę.

I jeszcze jest jeden tytuł.

No i tutaj mamy najlepszy przykład tego, że ta fakty, fakty historyczne, jakby niektórzy powiedzieli, bullshit!

I faktycznie wtedy zaczęło się zmieniać i zaczęliśmy bardziej skupiać się na konkretnych wydarzeniach.

Nie, spotykamy ją w konkretnym momencie jej życia, kiedy szuka nowej pracy i w tej pracy zmienia historię.

Według mnie jest, ponieważ jest bardzo o prywatnym życiu głównej bohaterki, prawda?

Widzimy jego emocje, jego przeżycia i coś, co pchnęło go do napisania jednej z najważniejszych książek w życiu.

Dosłownie jest to film na temat jednego przemówienia, który król Anglii...

musi dać do swojego narodu i jak się do tego przygotowuje, ale jest to tak mocno skoncentrowane na postaci granej przez Colina Firfa i przede wszystkim jego przyjaźni z postacią Jeffrey'a Ruscha, że nie mogę powiedzieć, że to jest film historyczny czy dramat historyczny, ponieważ tutaj ważniejsza jest postać.

Edut!

Zapomniałem o Edudzie, kochani, mój ukochany biopic.

Nie możesz tak powiedzieć, już powiedziałeś o Amadeuszu.

Powiedziałem, że to jest najlepszy biopic.

Frankensteina i się zakochuje i wtedy jak próbuje ułożyć swoje życie tak, żeby zostać tym filmowcem.

To jest fascynujące, ponieważ w Edzie Woodzie, Ed Wood...

Nic się nie dzieje w tym filmie i tutaj mogę spojrzeć na inną wielką polską produkcję, o której niedługo będziemy sobie rozmawiali, która jest biopikiem i która jest dokładnie takim przykładem, gdzie nic się nie dzieje, nic się nie zmienia i mam takie, o, to jest trochę nudne.

Natomiast Ed Wood...

I Edwuda dorzuciłbym do zupełnie osobnej kategorii, o której ci nie powiedziałem, a mianowicie biopiki, które kombinują.

Ale Ed Wood też jest świetnym przykładem, ponieważ cały ten film jest nakręcony tak, jakby Ed Wood by go nakręcił.

No może nie jak Ed Wood.

Jeżeli jest to nieprawda, więc cofam nazwisko, ale wydaje mi się, że właśnie pan De powiedział, że trochę mu...

Spadła miłość do Jima Carey'a po tym, jak pojawił się dokument o tym, jak Jim Carey pracował nad postacią Andy'ego Kaufmana, że jednak są pewne granice, których się nie powinno przekraczać.

Jak nie pracujesz wtedy z Danielem Day-Lewisem, tylko pracujesz z Danielem Plainview przez te wszystkie kilka miesięcy pracy, pracujesz z tym bohaterem, z tą postacią.

Przypomniała mi się sytuacja, kiedy Lawrence Olivier, wybitny brytyjski aktor, który jest szeroko uznawany za jednego z najlepszych aktorów w historii kina, kiedyś współpracował, był na planie z Dustiniem Hoffmanem.

I Lawrence Oliver w pewnym momencie powiedział, drogi chłopcze, spróbuj grania.

Widziałeś Extras kiedyś?

Taki serial statyści Ricky'ego Gervaisa i tam jest taki odcinek z Ianem McClellanem, który mu tłumaczy właśnie, że jak dostał propozycję zagrania Gandalfa, no to pierwszą rzecz, którą powiedział Peterowi Jacksonowi, że jako Peter pamiętaj,

Jestem pewien, że Laurence Olivier tak samo by mu powiedział, jak powiedział Kaufmanowi.

Jest to biopik, który kombinuje, ponieważ ten biopik jest skonstruowany jak jeden ze skeczy Kaufmana.

Jeszcze jeden biopik.

Scorsese bardziej się bawi okresami, w których rozgrywa się akcja tego filmu, że za każdym razem, kiedy robimy jakiś tam skok po tym timeline'ie życia,

Nie wiem, co mam ci powiedzieć.

Podejrzewam, że to byłaby taka główna odpowiedź, ale z drugiej strony powiedzą też, co?

Czyli to już go nie możemy wrzucić, bo to było w poprzedniej kategorii?

Czyli gdzieś tam jednak skaczemy po tym timeline, ale bardziej jest to skoncentrowane na jednym konkretnym wydarzeniu oczywiście.

Tak, jest jeszcze jeden taki biopic, który ominęliśmy, a który był dosyć głośny i ważny też w historii polskiej kinematografii, czyli Pianista.

No serio, no co jesteś w stanie mi powiedzieć o...

To jest biopik, który jeśli chodzi o wydarzenia, o fakty, podchodzi z taką samą nonszalancją, jak Braveheart podchodził do historii Williama Wallace'a, tak samo jest ze historią Freddie'ego Mercury'ego.

Jest tam taki niesamowity mechanizm w tego typu filmach, kiedy oni tam siedzą w studiu nagraniowym i zaczynają coś tam brzdąkać na pianinie, słyszysz jakieś tam dziwne nuty i nagle te nuty zaczynają układać się w melodię i ty wtedy jako widz masz...

robisz mema z Leonardo DiCaprio z pewnego razu w Hollywood i mówisz, że znam to, znam to, to jest Bohemian Rhapsody i tak ja wiem, ja wiem, jak to teraz będzie się rozwijało.

że jeden biopic muzyczny, który był świetny i który, co więcej, można by też go przerzucić do kategorii kombinuje.

Chciałem powiedzieć Rocketmana.

Jednocześnie takiego komentarza na temat bycia celebrytą i tak dalej, i tak dalej.

I bycia niedopasowanym do reszty świata.

I co więcej, Taron Egerton, świetna rola, ale on nie przeszedł całkowitej transformacji, on nie próbował się upodobnić do Eltona Johna, on nawet nie próbował śpiewać jak Elton John.

O niebo lepszy od Rami Maleka, o niebo lepszy od Timotego Chalamet i od Ostina Butlera w ich odpowiednich filmach.

No nie powiedzieliśmy jeszcze o Moneyball.

Dobra, jednak bardzo lubię biopiki, ale znowu, to są biopiki, które nie robią od kołyski aż po grób.

Jeśli faktycznie idziemy w oparte na faktach, to lubię, kiedy one są bardziej skoncentrowane, tak jak na przykład Steve Jobs, którego bardzo lubię i który jest tak... Przypomnę Ci, że Steve Jobs jest oparty na...

0:00
0:00