Mentionsy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Between the Buried and Me"

We will never be the end!

We will never be the end!

All my life I felt discarded Never feeling a part of it You can't change me

To czwarty studyjny album tej amerykańskiej industrialno-metalowej grupy.

Album, który ma dość mocne new metalowe naleciałości.

To też zespół trochę industrialny, trochę new metalowy.

Także gratka dla fanów newmetalowego grania.

new metalowo-industrialnego w przypadku Spineshank, no i takiego new metalowego w przypadku Head Planet Earth, chociaż to też zespół, który określa się mianem rapcore'owego.

Dwie płyty zrobiły na mnie bardzo duże wrażenie, The Height of Callousness oraz Self-Destructive Pattern.

Także jedziemy, teraz kolejna dawka industrialno-metalowych brzmień na trasie 66.

Podwójna dawka brzmień od Spineshank na trasie 66, utwory tytułowe Self Destructive Pattern oraz The Height of Callousness.

Niezła, sentymentalna przejażdżka nam tutaj wyszła, bo nie tylko Spanshank, ale na samym początku Fear Factory, no i tak się składa, że to nie będzie koniec tej sentymentalnej wyprawy, ponieważ z grupą Spanshank nierozerwalnie związany jest zespół Silent Civilian.

Silent Civilian to już inne brzmienia, taki metalcore, troszeczkę thrash metal, taka mieszanka, troszkę może takiego też new metalowego groove'u tu i ówdzie.

próbujące grać podobnie, metalcore, trochę thrash metal, trochę melodie, gdzieś to się wszystko mieszało, takie zespół jak Trivium na przykład, wyszły w zasadzie ze sceny metalcore'owej, później wplatały bardziej elementy heavy metalowe, no i tak gram na Silent Civilian.

Lubię wracać do tego albumu, nie da się ukryć, ich krążek debitancki nosi tytuł Rebirth of the Temple, ukazał się w 2006 roku, no i w tym momencie nagranie tytułowe.

Bardzo fajny strzał od Silent Civilian, Rebirth of the Temple.

No i będzie to nowy strzał od grupy Between the Buried and Me, tak więc teraz porządna dawka progresywnych dźwięków, no i jak to panowie mają w zwyczaju, jest to naprawdę taki kociołek, w którym wymieszane są przeróżne pomysły.

Jest to zapowiedź nadchodzącego albumu, czyli The Blue Nowhere.

Będzie to jedenasty studyjny album grupy Between the Buried and Me.

No i oczywiście warto przypomnieć przy okazji Between the Buried and Me, że ten zespół zaprezentuje się 5 sierpnia w Katowicach, czyli dzień po koncercie Machine Head'a.

To jest koncert, którego gwiazdą będzie Mastodon, ale oprócz tego będzie można zobaczyć także Ministry oraz Between the Buried and Me, a także Obituary oraz Kailise oraz Owl's Wood's Grave.

Tak więc jedziemy, nowka sztuka od Between the Buried and Me, Absent the Rafter.

Absent the Rafter, czyli nowość od Between the Buried and Me, zapowiedź albumu The Blue Nowhere, ten krążek ukaże się 12 września, potężna dawka progresywno-metalowych dźwięków, no i tak się składa, że zostajemy jeszcze w takim klimacie, tyle tylko, że przenosimy się w przeszłość.

Wjeżdżamy w rejony metalcore'owe.

To będzie taki klasyczny metalcore'owy walec, bo takie dźwięki prezentuje formacja Heaven Shall Burn.

Oprócz tego zespołu zagrają także The Halo Effect, The Black Dahlia Murder oraz Frozen Soul.

Zacne kawery, na początek coś od Machine Head'a, a następnie coś od Fate No More, Hole in the Sky oraz War Pigs.

When darkness world stops turning This is where the body's burning No more war pigs have the power Hand of God has struck the hour Tree of judgment God is calling

Ostatnie odcinki