Mentionsy
Życie Na Niebiesko: "Niebieska pRasówka" · 12.03.2024
Porcja newsów o Ruchu Chorzów w jednym miejscu. Audycja wyemitowana w dniu 12.03.2024
Prowadzący: Dawid Godziek
Partnerem audycji jest United Blue Fans
Szukaj w treści odcinka
Życie Na Niebiesko.
Radio Kibiców Ruchu Chorzów.
Życie Na Niebiesko.
Radio Kibiców Ruchu Chorzów.
Jadęmy na grubo, niech zaśgaście szalce.
Harta zwarta panda, niebieska Holandia jak Wanda na yardach.
Farba na wciebie, musisz tam być lepiej niż przecież.
Erlitera naprościana teraz.
Strózek na nabicie, tak jak pora do dozadku.
Jesteś fanatykiem, to bierz a liryktuj gardło.
Mam nadzieję, że za chwileczkę mi się to uda.
Dajcie znać, czy mnie będziecie słyszeć, bowiem no tak jakoś nam się porobiło dzisiaj, że była ta cisza, ale widzę, słyszę już siebie, tak szybciutko puściłem gdzieś tam siebie na urządzeniu, więc słyszę, że jest już chyba w porządku.
Fajnie, że udało się, że jest ten głos, czyli wszystko jest już w porządku i mam nadzieję, że będziecie mnie w takim wypadku słyszeć
Names mentioned
Natomiast dzisiaj 19.20 ruszyliśmy, wiadomo, że z przytupem, no bo sektorowa sekta również nam tutaj umilała jeszcze.
No a cóż, dzisiaj będzie o czym gadać, bo tak szybciutko, co prawda, no ale... Znaczy się, i szybciutko, i nie szybciutko.
Chcielibyśmy zamknąć temat tego meczu z Mielca, natomiast na samym początku też, tak jeszcze nawiązując oczywiście do tego meczu, jak już mnie słyszycie, to fajnie, cieszę się serdecznie, że jesteście.
Walczymy o tego kolejnego czternastego i tutaj ja nie ukrywam, że czuję, że może być problem, więc tutaj powiem Wam tak, dajcie mi chwilkę, słuchajcie mnie cały czas, natomiast też obserwujcie
Obserwujcie czat na YouTubie.
Z racji tego, żeby też jakby... Chcę być częścią tego radia, więc myślę, że tutaj będzie to fajnym rozwiązaniem, jeśli tym po prostu czternastym wspierającym będę ja sam.
No i w takim wypadku powinno się wam za chwileczkę pokazać, że czternastym wspierającym zostałem.
Mam nadzieję, że za chwileczkę to się nam tutaj gdzieś
Mam nadzieję, że też niebawem do nas dołączycie i po prostu będziecie też chcieli tworzyć tą niebieską rodzinę niebieskich wspierających, aby to...
Można zostać naszym niebieskim wspierającym.
My jesteśmy w stanie też jeździć na mecze, żeby je dla was chociażby komentować, jak ten mecz ze Stalą w Mielcu.
Natomiast tam jak zawiał wiatr, to momentalnie całe wi-fi znikało.
No i w tym momencie nawet my mieliśmy tam problem.
Jeszcze nas na taki router nie stać, ale oczywiście z każdym takim wsparciem waszym, każdy niebieski wspierający ma możliwość nam pomóc w tym, żeby taki router w przyszłości zakupić, żeby te audycje też miały lepszą jakość.
No ja oczywiście was do tego zachęcam bardzo gorąco i serdecznie, żebyście zostali naszymi wspierającymi i współtworzyli razem z nami ten niebieski projekt, jakim jest Radio Życie na Niebiesko, Radio Kibiców Ruchu Chorzów, wasze.
Radio głównie też, no bo to wy jesteście tymi kibicami najważniejszymi i wasze opinie są tutaj oczywiście też bardzo, bardzo ważne.
Ale możecie też zostać oficjalnymi patronami radia.
Wystarczy, że wejdziecie na stronę patronite.pl łamane na życie na niebiesko.com.pl tam
Wsparcie tam będziecie mogli być naszym patronem od 20 złotych miesięcznie.
Natomiast tam są różne progi.
Wszystkiego się dowiecie tam z tej strony i możecie tam zacząć być naszymi również patronami.
Dla naszego klubu zatem dziękujemy Ci serdecznie za dołączenie do grona wspierających ten projekt.
Mam nadzieję, że Wam się ten projekt podoba i że jest fajnie tutaj słuchać tych naszych audycji.
Zatem no cóż, taka ważna informacja również dla Was.
Kupujcie bilety na derby.
Temat, no bo nie ma co ukrywać, derby już w sobotę o godzinie 17.30 na Stadionie Śląskim.
Szybki meldunek, patrzę na obecną chwilę.
Przeszło 28 tysięcy biletów sprzedanych już na Wielkie Derby Śląska.
Dzisiaj ankieta pyta, jakiej spodziewasz się frekwencji na Wielkich Derbach Śląska.
No i rozkładają się wasze głosy obecnie tak, że na komplet stawia 43% głosów, na drugą opcję między 35.000 a 40.000 na razie mamy 30.000.
A więc jest tak mocna ta ankieta, trzeba przyznać, bo nie spodziewałem się, że aż tak mocno stykowo to wszystko będzie wyglądało.
Myślałem bardziej, że ta wiara jednak w was jest taka duża, że...
Prawdopodobnie wszyscy postawią, że będzie komple, no bo jakżeby inaczej, ale tutaj ja nie chcę wpływać na wasze wyniki.
Dziękujemy firmie Wernal Trans, czyli Alanowi Wernerowi.
No i oczywiście chcemy też z tego miejsca serdecznie też podziękować naszemu partnerowi, partnerowi radia.
Bez nich to radio nie byłoby w ogóle możliwe.
Dobra, tak z tych najważniejszych, tych wstępnych informacji myślę, że to wszystko.
Oczywiście zachęcamy was do tego wspierania naszego kanału.
Bądźcie na niebieskim wspierającym, wesprzyj, kliknijcie.
I możecie nas wspierać.
Witam wszystkich na czacie oczywiście, bo to najważniejsze, że się kurczę z wami nie przywitałem.
Mam nadzieję, że nie uciekłeś przez te problemy techniczne i że jesteś.
No właśnie, mecz trwa, taki mecz z 2 grudnia, więc jeden z najdłuższych meczów
Tak to na razie wygląda.
Dla ruchu najlepszym wynikiem jest to, żeby ruch wygrywał mecze.
Natomiast jeszcze przed tym meczem, jeszcze przed... Po wyjściu na rozgrzewkę Miłosz Kozak musiał udać się do szatni i niestety nie był jednak w stanie...
Wiemy, jak to wyglądało w czasach covidu, gdzie wystarczyło, że jeden piłkarz był zarażony, cały zespół lądował na kwarantannie, mecze przekładano z powodu jednego gdzieś tam pozytywnego wyniku.
Nawet jeśli oni byli już po tych perturbacjach, to byli nosicielami być może jakiegoś wirusa, po którym nie wiadomo, czy piłkarze Stalimielec będą w pełni sprawni i będą mogli rozegrać kolejne spotkanie w takim zestawieniu, w jakim rozgrywali chociażby z ruchem.
Wiadomo też, że przepisy są jasne, nie określają tego, że należy przekładać, że należy się zgodzić na jakieś próby przełożenia meczów.
Z jednej strony ktoś powie, mogli się zachować fair play, mogli poprosić jednak też, że mamy taką sytuację, to spoko, zagramy z ruchem w innym terminie.
Chociażby na przykład dzisiaj albo jutro, tak?
Natomiast tak, jeśli chodzi o Juliusza Letniowskiego, on nie dość, że jest człowiekiem chudej postury, to też był chory.
On był chory jeszcze w sobotę, a mimo wszystko wyszedł w niedzielę na boisko.
On dojechał późnym wieczorem do Mielca, bo chciał jednak wystąpić w tym spotkaniu, natomiast też był po chorobie i zagrał cały mecz.
Wiecie, my możemy mówić o tych piłkarzach wszystko, natomiast nikt nie może im zarzucić tego, że mimo wszystko oni mieli wolę walki.
To jest naprawdę ogromny szacunek.
Natomiast to jest taki facet, który wiecie, po starciu z bramkarzem, gdzie na ułamek sekundy prawdopodobnie stracił jednak świadomość, on wrócił do gry.
Pracował na kopalni.
To też jest troszeczkę inaczej niż ktoś, kto nigdy w życiu fizycznie nie pracował, bądź pracował bardzo krótko.
To wszystko są takie małe składowe, które finalnie, w moim odczuciu, one bardzo wyraźnie wpłynęły na to, jak to spotkanie przebiegało.
Dante Stipica, też człowiek, który gdzieś tam jest po tej chorobie, który prawdopodobnie będąc na boisku, on po prostu bardziej myślał o tym, żeby mieć swój jakiś komfort też, żeby przy próbie wyjścia do góry jednak...
To jest oczywiście moja prywatna opinia, natomiast wydaje mi się, że mimo wszystko powinniśmy na to zwrócić uwagę w ten sposób.
Natomiast widząc wyjściową jedenastkę, w niej Szur, w niej Foszmańczyk, w niej Moneta, Starzyński, Michalski, Wilak, sześciu piłkarzy,
Natomiast nie sposób nie pominąć tych nazwisk, które nie zagrały, takich jak Patryk Sikora, jak Patryk Stępiński, jak Adam Wilkanowa.
To już jest trzech piłkarzy, którzy tworzyli ten trzon tej drużyny i mogli wpłynąć jednak na losy tego spotkania.
Z jednej strony można zrozumieć stal.
To też jest dla mnie dziwne, bo jeśli idzie narracja, że od 16.30 klub już wiedział, to dlaczego trener o tym, że trzeba zmienić nastawienie w drużynie, dowiaduje się o godzinie 20.00.
Natomiast to są wewnętrzne sprawy.
Jednak tak aż mocno nie interesuje, o ile interesuje mnie ta narracja, o której też tutaj Tomek Ferenc zaczepił prezesa na Twitterze, informując, że wiceprezes się kontaktował już o godzinie gdzieś tam 11.00.
Wiceprezes nasz się kontaktował, to było oczywiście bardzo dobrze, że się kontaktował, natomiast faktem takim, że gdzieś tam ta narracja została zburzona z Talimielec, że nie, że przemilczą tam jakieś fakty,
Natomiast my nie musimy mieć tego młodzieżowca.
Nie ma przepisu o tym, że młodzieżowiec musi być na boisku.
Ten limit minut będzie nam się śnił po nocach, bo naprawdę nam mocno odjeżdża.
Natomiast nie musiał grać on.
Natomiast na prawej stronie zresztą zagrał... Sekunda, sekunda, bo mi teraz umyka nazwisko, kto grał na prawej stronie.
Na prawej stronie grał Kacper Michalski, a na lewej grał Łukasz Moneta, a więc jak widzicie, to nie jest tak, że musiał grać Wilak za Wójtowicza, bo jeśli już, to Wilaka gdzieś tam wrzucono wyżej do pomocy, gdzieś tam za Podwieszonego, bliżej.
Napisy by Tomasz Majczyk.
Odczucia Filipa Wilaka gdzieś tam próbowano później podczepić pod prawą stronę, natomiast tam Kacper Michalski, Filip Wilak, to średnio wyglądało, nie czarujmy się.
Natomiast tak jak mówię, zamykając temat choroby, bo on za chwileczkę też w artykułach jeszcze się nam tutaj gdzieś przywinie, natomiast zamykając temat tej choroby, ta ankieta wczorajsza tutaj na łamach naszego radia,
Wiadomo, jeśli jest ulewa, jeśli boisko nie nadaje się do gry, to jest to sytuacja wyjątkowa.
Natomiast sytuacja wyjątkowa w postaci choroby, a nie mówię tutaj, że kontuzji, bo ktoś złapał kartkę w tym meczu, a mógł złapać w innym i tak dalej, żeby to poprzekładać.
W przypadku, kiedy w zespole występuje sześciu piłkarzy chorych, w zasadzie oni, zdaniem moim, moim, nie jestem lekarzem, moim zdaniem, nie powinni zagrać świeżo po chorobie, bo ja nie wyobrażam sobie, żebym ja świeżo, za przeproszeniem, po sraczce na drugi dzień szedł do roboty i dźwigał...
Names mentioned in English.
Takie moje oczywiście zdanie na temat całej tej sytuacji.
Natomiast zachęcam was do subskrybowania kanału Życie Na Niebiesko.
Wspierajcie oczywiście i posyłajcie dalej informacje, że jest Radio Życie Na Niebiesko, że prowadzimy audycję na żywo.
Też takiego naszego cichego wspierającego.
Jeszcze dajcie znać po prostu chłopcom, żeby wpadali i słuchali.
W rozegranym 10 marca meczu 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy Stalmielec pokona Ruchorzów 3-1.
Niebiescy przystąpili do tego spotkania zdziesiątkowani przez Wirusa, bo w sobotę rozchorowało się ponad 10 piłkarzy chorzowian i nie dali rady gospodarzom, którzy wcześniej nie zgodzili się na przełożenie tego pojedynku.
Piłkarze ruchu doznali 10. porażki w tym sezonie PKO Ekstraklasy.
Niebiescy przegrali na wyjeździe ze Stalą Mielec, ale kulisy tej porażki były bardzo niecodzienne.
Na sobotnim przedmeczowym rozruchu ponad 10 zawodników trenera Janusza Niedźwiedzia
Zgłosiło niedyspozycję, której objawy przypominały grypę jelitową.
Ruch zwrócił się do stali w sobotę popołudniu z prośbą o przełożenie spotkania, ale została ona przez Mielczan odrzucona.
W niedzielne popołudnie udało się niebieskim skompletować skład na mecz.
Ale w podstawowej jedenastce po raz pierwszy w tym roku zagrał Przemysław Szur, a na ławce rezerwowych usiedli dwaj bramkarze.
Część piłkarzy chorzowian, która wybiegła na boisko, nie była w pełni sił i ustępowali oni fizycznie rywalom.
Był to już 12. ligowy gol Białorusina w tym sezonie.
Wynik podwyższył Matiu Gila-Miert, trafiając do siatki z pola bramkowego po nieudanej pułapce offside'owej, zostając pierwszym Maltańczykiem, który wpisał się na listę strzelców w polskiej Ekstraklasie.
Po strzale Japończyka Koki Hinokio, Dante Stipica zdołał zatrzymać piłkę na linii bramkowej, ale po centrze z rogu Chorzowianie znowu dali się zaskoczyć i po podaniu Piotra Wlazło piłkę do siatki z metra wturlał Gilamiera.
Moneta po uderzeniu z dystansu trafił w spojenie słupka z poprzeczką, a po jego dośrodkowaniu z rogu honorową bramkę zdobył głową pozostawioną bez opieki w polu karnym hosem, a to było pierwsze trafienie Hiszpana w Polsce.
Ruch na wygraną w Mielcu czeka już 30 lat.
Kupa czasu, można powiedzieć, no bo 30 lat jest to kawał czasu.
Ja mam 37, w tym roku 38, a więc więcej ruchu czeka na zwycięstwo w Ekstraklasie, niż ja świadomie kibicuję piłkarzom w ich grze.
Names mentioned
Tego opisu, tego meczu pana redaktora Jacka Sroki, którego pozdrawiam serdecznie.
Często się widujemy też zresztą na meczach, także fajnie, że tutaj też to spotkanie postanowił opisać takim swoim redaktorskim okiem.
Ja mam do was takie pytanie natury takiej właśnie stricte kibicowskiej.
Jednak Stal Mielec zdecydowała się przełożyć to spotkanie.
To czy Wy byście się też wybrali ewentualnie drugi raz na ten mecz?
Mimo zakazu wyjazdowego właśnie na to spotkanie pojechało około 550 kibiców.
I tutaj tak odwracając też sytuację, bo ktoś też to tam mówił, że Stal Mielec najgorsze i tak dalej, może nie wy tutaj, ale to było... Szło to wyczytać w internecie, że oby ich też dopadła sraczka i tak dalej.
Natomiast mimo wszystko oni jednak nas wpuścili na zakazie.
I nie wszedłby żaden kibic, więc tutaj pytanie do was, czy byście pojechali drugi raz na taki mecz?
No i myślę, że tutaj w ruchu Chorzów po raz pierwszy mamy Hiszpana.
Moneta zaliczyła asystę, to niektórzy też mówią, wow, no super, więc myślę, że tutaj jeszcze warto też wierzyć w to, że jeszcze wiele fajnych rzeczy może nas tutaj zaskoczyć w tym sezonie Ekstraklasy.
Lecę dalej z artykułem, no i czekam na wasze informacje.
O, Aries, dobry wieczór, witam cię serdecznie, piszesz następny przykład.
Wyspy Owcze, dokładnie z Wyspami Owczymi, chyba też straciliśmy bramkę czy nawet dwie.
Nie chcę teraz pamiętać, powiem szczerze o tym, natomiast wiem, że to też historia dzieje się na naszych oczach, panowie i panie.
Jeśli panie nas też słuchają, pozdrawiamy oczywiście was wszystkich.
Jakiej spodziewasz się frekwencji na Wielkich Derbach Śląska?
Na razie ta frekwencja wychodzi tak, że chyba dzisiaj klub ogłosi, że ten 29.000 pęknął.
Natomiast do derby w sobotę jeszcze troszeczkę czasu jest możliwe, że jeszcze się uda coś dosprzedać, a więc nie wykluczam.
Ten komplet jest przewidziany na 40.800 kibiców.
No i kupujcie bilet na derby, bo to też ważne, żebyście na tych derbach byli.
A kto nie będzie, no to zostaje wam Radio Życie na Niebiesko, do czego was zachęcam, żebyście nas tam słuchali.
Stal Mielec pokonała Ruchorzów 3-1 w niedzielnym meczu Hexa Clasy.
Kadra drużyny wraz ze sztabem szkoleniowym została zdziesiątkowana z powodu wirusa.
Stal Mielec nie zgodziła się jednak na takie rozwiązanie.
Z tego powodu relacje na linii Mielec-Chorzów są napięte.
Przedstawiciele ruchu poczuli się skrzywdzeni zachowaniem rywali, uznając, że to postawa nie fair.
otrzymał maila na temat ewentualnego przełożenia meczu w ramach 24.00 kolejki PKO BP Ekstraklasy o godzinie 16.32, a więc mniej niż 24 godziny przed pierwszym gwizdkiem arbitra, napisała Stal w komunikacie na swojej stronie internetowej.
Tu się na chwileczkę zatrzymam, bo...
To czy ten mecz by się nie odbył, byłby sklasyfikowany jako walkover dla jednej ze stron ze względu na to, że nie ma piłkarzy, którzy wówczas byli uprawnieni do tej gry?
Trochę to jest dziwna narracja, tak samo jak dziwne jest tutaj to podejście prezesa Stali Mielec, który wystosował takie właśnie...
No bo mniej niż 24 godziny, to nas to nie interesuje, to wy macie problem, nie my.
Nie ma żadnego przepisu, który by im zabronił powiedzieć, gramy i guzik nas to obchodzi.
Dodatkowo na Platformie X prezes talii Jacek Klimek zabrał głos w tej sprawie, komentując wpis Rzecznika Ruchu Tomasza Ferenca.
Proszę mi zaufać, tak będzie najlepiej dla wszystkich, napisał.
Tutaj przypomnę, Tomasz Ferenc pisał, doprecyzujmy, choć nie ma to już znaczenia, bo decyzja zapadła i jutro gramy.
Zresztą wiceprezes Stokłosa, pozdrawiamy Marcina Stokłosa serdecznie, pisał też na Portalu X, że...
No dobra, to kontaktował się ze mną wiceprezes, bo ktoś też zaznaczył na Twitterze, że to nieprofesjonalne, że powinien prezes najlepiej może pojechać do Mielca, nie wiem, zająć jego toaletę i z toalety z nim rozmawiać, że sorry, ale u nas jest choroba.
Nie rozumiem tej narracji w ogóle, także tutaj to też jak gdyby jeszcze chciałem, żeby to wybrzmiało w tej prasówce.
Mecz został zatem rozegrany w zaplanowanym terminie, ale w ruchu doszło do aż sześciu zmian w porównaniu z wygranym 3-0 meczu z Piastem Gliwice.
Ta sytuacja sprawiła, że Filip Wilak po raz pierwszy w życiu wyszedł w wyjściowej jedenastce.
Do tego w kadrze meczowej znalazło się miejsce dla dwóch bramkarzy.
W taki sposób złożona drużyna ruchu podjęła walkę w Mielcu, ale nie była w stanie ugrać choćby punktu.
Następnie dwie bramki zdobył Mathieu Guillemier, przystający zero dla gospodarzy.
Tak to wygląda finalnie.
Jeśli chodzi o ten artykuł, autor Kol, tak się podpisał, nie z imienia, nazwiska, tylko pseudonimem jakimś Kol się podpisał.
Czytam, wracam do was na chwileczkę, bo jeszcze mamy podsumowanie tego wyjazdu od strony kibicowskiej, wam do przeczytania.
Natomiast czytam Poldona, witam cię serdecznie.
Czy ta choroba NOM zrobi dobrze na derby, czy nieciekawie?
Natomiast jeszcze 9 piłkarzy może to dostać.
9, 10 nawet piłkarzy może to dostać, może na to zachorować, bo ten wirus gdzieś tam krąży.
Może oczywiście go nie dostać, natomiast trzeba też założyć, że może się tak zdarzyć, że jednak będzie chory cały zespół.
No i w tym wypadku ekipa, która już przechorowała tą chorobę, ona prawdopodobnie za chwileczkę wróci do grania i będą grali
Natomiast pozostali będą chorować na te Derby Śląska.
I to będzie tutaj takim problemem i kłopotem dla Niebieskich, że owszem, złożymy tą jedenastkę już z tych piłkarzy, którzy chorowali i tak dalej, ale ławka rezerwowych nam się może gdzieś zrobić lekko przykrótkowa.
Chcielibyśmy, żeby jednak można było
Kieresia, bo on tam się wypowiadał też na temat tego, dlaczego ten mecz nie został przełożony.
Natomiast jeszcze szybciutko czytam też doktora Kuźniaka.
Dawid, ale komplet na derba chyba nie jest możliwy, patrząc, ile górnik dostał biletów i biorąc też pod uwagę, że komplet po naszej stronie nie wyniesie raczej więcej niż 36,5 tysiąca.
Wydaje mi się, ja nie chcę tutaj cię skłamać, ale wydaje mi się, postaram się tego dowiedzieć zaraz między wypowiedziami, natomiast wydaje mi się, że 40 800 jest to ten komplet z zaznaczeniem już z pulą kibiców, gości, którą dostali na to spotkanie.
Natomiast tutaj wrócę do ciebie z odpowiedzią.
Mam nadzieję, że jeszcze dzisiaj, a teraz już zostawiam was z wypowiedziami.
Najpierw trener Kiereś, później trener Niedźwiedź i wracam do was po wypowiedziach.
Dzisiejszy mecz z ruchem Chorzów był bardzo takim specyficznym spotkaniem ze względu na to, jaka otoczka powstała wokół tego spotkania wczoraj w przestrzeni medialnej wieczorem.
Musieliśmy w jakiś sposób sobie tutaj jako drużyna z tym poradzić, bo to jakby nie było zależne od nas.
Powstało takie myślenie, że to my jesteśmy tymi gorszymi, którzy nie chcą się na coś tam zgodzić.
My jako drużyna, jako trener nie mieliśmy żadnego wpływu na tą sytuację, dlatego też moim zadaniem było tutaj dobrze mentalnie przygotować zawodników w ciągu tych paru godzin do takiej jakby zmiany podłoża, podejścia do tego spotkania i uważam, że nam się to udało.
Staraliśmy się budować grę też w ataku pozycyjnym, ale też wychodząc zdawaliśmy sobie sprawę jaka jest pogoda, że murawa nie jest idealna, że
Wiatr wieje wyraźnie w jedną stronę, dlatego też losując powiedzmy to losowanie przed meczem miało na celu też to, żeby wylosować dobrą połowę, wylosowaliśmy tą z wiatrem i to wykorzystaliśmy, ale też przechodząc do drugiej połowy na pewno trudniej nam się grało w drugiej połowie, grając pod wiatr do przerwy szukaliśmy otwarcia.
Krótszym podaniem od bramki, ale po przerwie już nie zdecydowaliśmy się na takie ryzyko.
Kluczowe były stałe fragmenty, bo też te momenty, gdzie byliśmy przy piłce, gdzie wprowadzaliśmy piłki na połowę rywala, w tą bazę drugą.
Komuś się wydawało, że jest mecz już jakby zamknięty, a jednak się stało inaczej.
Mieliśmy też namiastkę tutaj meczu z ŁKS-em, gdzie
Prowadziliśmy, kontrolowaliśmy spotkanie i tak naprawdę w ŁKSie weszli zawodnicy drugiego planu i potrafili tutaj nam sporo bałaganu narobić i musieliśmy mocno bronić wynik.
Moim zdaniem też zastanawiałem się też czy nie wcześniej zrobić zmiany i być może gdzieś te 5-7 minut te zmiany powinienem wcześniej zrobić, bo też ci zawodnicy, którzy weszli w końcówce, Wołkowicz, Wolsztyński wstępnie dzisiaj nie są zmianę dał, że po prostu czy Rafa Santos oni wnieśli szybko taką świeżość i wydaje się, że powinienem to zrobić wcześniej, ale wygrywamy bardzo ważne spotkanie z perspektywy tej też, że
Ostatnio przegraliśmy, czyli zawsze kiedy przegrywasz, dobrze tę porażkę jak najszybciej zasypać zwycięstwem, zdobyciem punktów.
I powtarzam to, co powtórzyłem na początku, że zdobyliśmy dzisiaj bardzo ważne trzy punkty.
Nazwałem to meczem o sześć punktów z pozycji tego, jaka ranga była tego spotkania, ale ten mecz, podsumuję, że to był taki specyficzny mecz, jeżeli chodzi o podejście i emocje wokół tego spotkania.
Na samym początku gratuluję zwycięzcom z ruchem i chciałem zapytać się, czy nie przeszło trenerowi przez myśl, aby wpuścić się na boisko jeszcze jednego z młodzieżowców, aby ten limit poprawić przy korzystnym rezultacie?
Została nam jeszcze kara milionowa do likwidowania, także z pozycji wiosny sporo udało nam się tych minut ugrać.
No masz rację, może można było tak zadziałać, ale też patrzyłem w drugą stronę, że w tej chwili idziemy takim kierunkiem, że powinniśmy sobie z tym limitem poradzić, ale wynik był też, wartość tych trzech punktów też ważna, bo czasami tak jak bywa, można z Raków spuszczą zmiany i w Rakowie nie pomogły i coś tam popsuły, zresztą często
Nie zastanawiał się trener aby może ten mecz przełożyć i iść troszeczkę na rękę ruchowi?
I to jest taka sytuacja wtedy, że ja jako trener jestem zaproszony na odprawę i tam właśnie miała być dyskusja na to, czy ten mecz ma się odbyć.
Podniosłem rękę, że ja jako gospodarz, mimo że byliśmy po zwycięstwach z Legią, z Pogonią i z Górnikiem i chcieliśmy grać, bo to by było najlepsze w naszym wypadku, a UKS był na porażkach, stwierdziłem, że to będzie bardzo ryzykowne i zawodnicy będą narażeni na kontuzję, mecz będzie przypadkowością.
I tam miałem wpływ na podjęcie decyzji takiej, że tak się nie stało.
Mnie tylko prezes poinformował o tym, że nie będzie ten mecz przełożony, że moim zadaniem jest właśnie, mając na uwadze tę otoczkę, jak najlepiej zawodniku przygotować mentalnie do tego spotkania, że ktoś sobie nie pomyślał, że to będzie spotkanie, nie wiem, za chwilę wygrane spacerkiem.
Być może zawsze są, jak to się mówi, wiele możliwości, zawsze można w jakiś sposób inaczej to załatwić, ale jeżeli chodzi o moją osobę, nikt o to nie pytał o moje zdanie.
Oprócz tych, których nie było i nawet dzisiaj nie zobaczyliśmy, czy w kadrze meczowej, to również ci, którzy wyszli na boisko, też wykazali się hartem ducha, bo sytuacja była naprawdę dramatyczna.
Nie przypominam sobie takiej sytuacji w swoim życiu, że było aż tylu zawodników, o 15 zmagało, a z tego przynajmniej 10 czy 12 z bardzo dużymi dolegliwościami.
Zresztą to samo działo się w sztabie, więc sytuacja była dramatyczna.
Przede wszystkim to co powiedziałem, szacunek, że piłkarze i spora grupa, która nawet nie podejrzewałem, że będzie w stanie wytrzymać 90 minut.
A dzisiaj ewidentnie Blazło, który na bliższym słupku pchał monetę dwoma rękoma w plecy.
Dla mnie ta sytuacja była jasna.
Szkoda, bo ona moim zdaniem trochę zabiła to spotkanie.
Przy 2-0 jeszcze ciągle w grze wpada bramka na 2-1 i być może do końca mielibyśmy jeszcze szansę, żeby przynajmniej zremisować.
Natomiast dzisiaj moi piłkarze dali wszystko co mają, nie starczyło i teraz dla nas ważne, żeby pozbierać się jak najszybciej i żeby wszyscy zawodnicy wrócili do pełni zdrowia, żebyśmy się przygotowali do kolejnego meczu z Górnikiem.
No właśnie, co myślicie o słowach trenera Niedźwiedzia, również o tej sytuacji, w której znalazł się Piotr Wlazło i z tym popchnięciem, bo to też jak gdyby tutaj nam
No trener Niedźwiedź miał telefon, ale mamy od tego sztab ludzi, którzy tutaj szukali rozwiązania, dzwonili do delegatów, pisali do PZPN-u, nawet w prasie
Tak jak mówię, kwestia braku przepisów jest kluczem, dlaczego to tak, a nie inaczej wyszło.
My musimy patrzeć na siebie.
I tutaj to jest też taki punkt zwrotny, być może, całej tej dyskusji, bowiem to jest najważniejsze, jeśli Ruchorzów będzie wygrywał.
Spadamy z tej ligi na 97%.
Na ten moment Puszczę Niepołomice nie odrobiła.
0-1 Puszczę Niepołomice na miejscu szesnastym.
Korona Kielce gra jutro z Rakowem u siebie.
Natomiast Raków rozpędzony.
Mam nadzieję, że też nam tutaj jak gdyby jutro pomoże.
Luchożów nie liczy tylko na siebie.
Natomiast my jeszcze później mamy w obwodzie dwa mecze z Koroną i z Puszczą, jak chociażby do rozegrania.
Pomijam oczywiście, że Raków, Wrocław, że tamta Częstochowa, Wrocław czy Pogoń Szczecin chociażby, no też są do rozegrania, ale te dwa też mecze będą najważniejsze w kontekście walki o utrzymanie.
Ale też nad ruchem pojawia się bat w postaci ŁKS-u, który dwa mecze pod rząd wygrał.
O tym się też nie mówi, natomiast już nas dochodzą na dwa punkty i tutaj jak gdyby z tej czerwonej latarni zaczyna dochodzić coraz mocniejsze światło w naszą stronę i tutaj musielibyśmy też uważać, żeby ŁKS nam gdzieś nie doszło.
Pisze Olgierd Kacki, my byśmy przykładali mecz, jakby piłkarze stali mieli grypę żołądkową, zadałeś pytanie, powiem tak, gdyby Legia miała Ekstraklasa, SA, PZPN, Przegląd Sportowy, Roman Kołtoń i wszyscy, cały świat, cała Polska wyrzygałaby to od razu na Twitterze i zrobiłby się taki szum, że Legii by to przełożono.
Przekładano mecze z powodu tego, że jeden piłkarz został powołany na kadrę młodzieżową, a nie przekładamy meczu z powodu tego, że sześć osób cierpi na grypę żołądkową.
I tutaj jak najbardziej się zgadzam.
Doktorze Kuźniaku, ustaliłem, co następuje.
I tutaj, jeśli chodzi o tę ankietę, oczywiście komplet, nie patrzcie już teraz na ten komplet, na tę liczbę 40 800.
To jest komplet na to spotkanie.
Gdybyśmy dołożyli na obecną chwilę, liczymy na frekwencję 31 tysięcy z hakiem.
To na obecną chwilę.
Natomiast...
Po prostu ta opcja Komplet dalej ma tutaj znaczenie, jeśli wierzycie w to, że będzie Komplet, więc jeśli wierzycie, to dajcie znać w tej ankiecie.
I tutaj dr Kuźniak, mam nadzieję, że wyczerpująco odpowiada w takim wypadku na to twoje zadane pytanie.
Bo udało mi się szybciutko w przerwie na wypowiedzi ustalić stan faktyczny.
I tak jest, 40.800 jest to pełna frekwencja przy pełnym zapełnieniu sektora gości.
Remigiusz Chromik pisze, puszcza jest na spadkowym.
To jest zespół, który awansował kompletnie przypadkowo do najwyższej klasy rozgrywkowej.
A mówię o tym z pełnym przekonaniem, bo owszem, oni teraz już jak są w tej Ekstraklasie, to chcą zrobić tak, żeby się utrzymać,
Natomiast ten awans do Ekstraklasy jest taki mocno na wyrost w tym klubie i to uważam, że tutaj powoduje też takie... Nie mówię, że...
Natomiast wydaje mi się, że Puszcza właśnie na tym jedzie też, że grają swoje.
Jest fragment gry, wyrzut piłki z autu, rzut rożny, laga na wysokiego koja, na wysokich piłkarzy, strzał życia.
Was oczywiście zachęcam dalej do komentowania, a ja jeszcze wam szybciutko przeczytam relację z wyjazdu na portalu niebiescy.pl.
Na dobę przed meczem naszą drużynę zaatakował tajemniczy wirus, który wyłączył z gry połowę pierwszej jedenastki, a dopadł łącznie około 15 zawodników.
Klub starał się o przełożenie meczu, jednak nic z tego nie wyszło.
I w niedzielę przyszło nam wybrać się do Mielca.
Zbiórkę zaplanowano na godzinę 7.00 na Cichej.
Już od ponad tygodnia trwały rozmowy z kibicami Mieleckiego Klubu o udostępnienie nam puli biletów, gdyż na to spotkanie obowiązywał nas absurdalny zakaz wyjazdowy za jesienne spotkanie w Gliwicach.
Droga minęła spokojnie, a tematem nr 1 był skład, w jakim piłkarze ruchu wybiegnął na boisko.
Pod stadionem meldujemy się na około 45 minut przed pierwszym gwizdkiem i sprawnie wchodzimy na obiekt.
Dodatkowo co chwilę z innych części trybun dołączają do nas osoby, które do mieca wybrały się na własną rękę.
Około dziesiątej minuty spotkania wywieszamy flagę Special Guest i ruszamy z dopingiem dla naszej drużyny.
Przez cały mecz drużyna może liczyć na nasze solidne wsparcie.
Szczególnie w drugiej połowie pokazujemy naszą moc, co potwierdzają osoby oglądające mecz w TV.
Dobrze też wyszło dawno nieśpiewane, tutaj Wiara Wielka jest, która dopinguje cię, a już bardzo konkretnie ruch na 2-1 z Bępnem.
Szczególnie ostatnie pół godziny to prawdziwy pokaz naszych możliwości i tak to powinno wyglądać zawsze.
Tuż przed końcowym gwizdkiem dziękujemy gospodarzom za możliwość obejrzenia tego spotkania głośnym stal stal dziękujemy oraz tradycyjnie piłka nożna dla kibiców, za co dostajemy oklacki od mieleckiej publiczności.
My z kolei porcją braw i wsparcia nagradzamy naszych piłkarzy, którzy mimo kłopotów podjęli rękawice i przy odrobinie szczęścia mogli z Mielca przywieźć punkt.
Oczywiście przypominamy naszym piłkarzom, że w sobotę najważniejsze spotkanie sezonu i liczy się tylko zwycięstwo.
Pierwszy ze wsparciem dla Laury, dla której podczas meczu odbyła się zbiórka na leczenie.
Od razu po meczu opuszczamy stadion i po około pół godziny wyruszamy w drogę powrotną na Śląsk.
Podsumowując, mecz Trybun oglądało prawie 6 tysięcy widzów, w tym około 550 fanatyków ruchu.
Po śmierci pana Wiktora Spiekor drugi wyjazd z rzędu najstarszym uczestnikiem jest 73-letni pan Jan Schorzowa, któremu należą się wyrazy uznania.
Teraz w naszych głowach już tylko jedna myśl.
Mielca za nami.
Zostaje nam jeszcze jeden artykuł, natomiast ja najpierw przejdę do tego, do czego Was zachęcam.
Zachęcam Was do przeczytania tego artykułu na przeglądziesportowym.onet.pl.
Ten artykuł nazywa się Prosili nas, żebyśmy przegrali.
Nie po drodze nam weszło zawsze.
Czasami pan Białek napisze ciekawy artykuł, czasami pan Białek pójdzie troszeczkę w inną stronę.
Natomiast takie to jest dziennikarstwo, że czasami trzeba zajrzeć i do tych najczarniejszych zakątków świata.
Natomiast my tutaj akurat wybraliśmy artykuł Szymona Jańczyka.
Pozdrawiamy serdecznie Szymona.
Ja zresztą go obserwuję często na Twitterze i człowiek też podszedł do tego artykułu z taką rolą dziennikarską.
Mam nadzieję, że też to tak odbierzecie.
Dzisiaj traktuję o tym, o czym tytuł tego artykułu, a więc już zaczynam zagłębiać się w lekturę.
Którą twarz ministra brać na poważnie?
Zapewne przynajmniej raz w życiu słyszeliście żart o samochodach na Placu Czerwonym.
Nie na Placu Czerwonym, tylko w okolicach Dworca Warszawskiego.
PRL-owska parodia metod propagandowych komunistów jest znana nawet tym, którzy kartek na mięso nie pamiętają.
Sławomir Nitras, minister sportu i turystyki, postanowił jednak temat trochę odświeżyć, nadać mu współczesności.
W ten sposób powstała historia o Dariuszu Mioduskim, właścicielu Legii Warszawa, którą wygłosił podczas wywiadu w kanale sportowym.
Trzeba przyznać, że Nitras w dość luźny sposób zrelacjonował wizytę prezesa Legii w Birmingham.
Mioduski w angielskim pubie wylądował w wyniku problemu z wejściem kibiców na stadion.
Nie tylko tych w sektorze gości, bo na Villa Park nie wpuszczono nawet zaproszonych na lożę VIP sponsorów i partnerów biznesowych klubu.
Z lokalu wyproszono go natomiast wyłącznie dlatego, że mówił po polsku.
Gdy Tomasz Smakowski zwrócił na to uwagę, minister szedł jednak w zaparte.
Można krzyknąć coś, czego prezesowi nie wypada.
Sugeruje jednak, że jeżeli ktoś jest w Anglii, to powinien uważać, że policja angielska
Zna prawo brytyjskie lepiej od niego.
W złotówkach w ramach umowy sponsorskiej dodatkowe pieniądze trafiły na konto pucharowiczów za każdy mecz w Europie.
Polityk tłumaczył odpowiedź na pytanie Poland Travel, ile zarobią polskie kluby dzięki promocji turystyki w pucharach.
Nie znaleźli złotówki na turniej w Warszawie z udziałem IG Świątek, który mógł zapewnić w Polsce poważny turniej tenisowy, a dali na coś takiego.
W regulaminie jest napisane o promocji wizerunku Polski, a potem widzę sceny w Holandii, w Anglii,
Faktycznie, można się zgodzić, że sceny z Holandii i Anglii nie działają korzystnie na wizerunek Polski.
Można nawet podyskutować o tym, czy Legia słusznie wykłócała się o bilety i czy dobrze komunikowała się z kibicami, skoro przyjechało ich na Wyspy Brytyjskie więcej niż powinno.
Tylko na końcu to kibice, nie Dariusz Mioducki ani nawet nie przedstawiciele klubu, starli się z policją z Birmingham.
Legia nie miała żadnego wpływu na to, że pod bramą Villa Park zaczęły się dziać dantejskie sceny.
Nie miała też wpływu na to,
że jej piłkarze zamknięto na stadionie w Alkmar.
Holendrzy skompromitowali się później w sprawie Radowa na Pankowa.
Sorry, że tutaj teraz jest o Legii, natomiast weszło na kreśla.
Też cały problem, jaki tutaj będzie poruszony ze Sławomirem Nitrasem, więc zostańcie oczywiście z nami i słuchajcie tego artykułu.
Tymczasem minister Nitras na podstawie historyjki, którą stworzył sobie samemu, sklejając różne sceny w niezbyt spójny i nieprawdziwy obraz, decyduje o tym, czy rozdawać, czy zabierać miliony złotych.
Cóż znamy lepsze i bardziej merytoryczne pomysły na to,
Jak można ocenić program Poland.travel i sens jego kontynuacji?
Polityk ma jednak ewidentny problem z prawdziwością argumentów, którymi się posługuje.
W temacie Legii Warszawa pochwalił się jeszcze porównaniem do Górnika Zabrze.
Mianowicie, gdy omawiano wątek stadionów, nie mógł się nachwalić publiki i frekwencji na meczach Górnika.
Tam na mecze przychodzi więcej osób niż w Warszawie, stwierdził dodając, że jest pod wrażeniem kibiców z Zabrza.
Ich fanatyzm można docenić i pochwalić, jasne.
Na mecze Legii Warszawa chodzi bowiem średnio 24,5 tysiąca osób, podczas gdy średnia frekwencja Górnika Zabrze to 14 600.
Sławomir Nitras chciał rządowych pieniędzy na stadion Pogoni Szczecin, ale Rucho Wichorzów ich odmawia.
W kwestii stadionów minister Sławomir Nitras miał jednak sporo więcej do powiedzenia.
Nie mógł się nachwalić partyjnego kolegi Arkadiusza Chęcińskiego, prezydenta Sosnowca.
Nazwał je najlepszym projektem w Polsce.
Szkoda tylko, że Nitras nie spojrzał ciut szerzej niż na infrastrukturę, bo dostrzegłby inną, nieprawdopodobną rzecz, że klub, na który w ostatnich trzech sezonach otrzymał minimum 36 milionów złotych z miejskiej puli, jest zarządzany tak, że za moment zleci na trzeci poziom rozgrywkowy w atmosferze niejasnych powiązań z ukraińską agencją menadżerską.
Skupmy się jednak na czymś innym, mianowicie na budowie nowych obiektów.
Czy prezydent Chorzowa miał prawo uznać 10 lat temu, że priorytetem nie jest stadion?
W Szczecinie namawialiśmy prezydenta 10 lat, żeby stadion zbudował.
Wiem, co to znaczy nie mieć stadionu jako kibic.
Wściekałem się, że mi na łeb pada i trzeba się wstydzić przed Polską.
Nie znam sytuacji Chorzowa, ale wiem, że w tym samym czasie w Gliwicach prezydent zbudował stadion.
W temacie tego, że jedni budują, a inni dostają, można się nawet z niej tracą zgodzić.
Są jednak dwa ale, których nie da się pominąć.
Jego partyjny kolega uznał, że stadion nie jest priorytetem, wręcz przeciwnie.
Następnie jednak swoich obietnic nie zrealizował, zamiatał je pod dywan.
Gdy cofniemy się kilka lat, konkretniej do roku 2016, okaże się, że Sławomir Litras nie zawsze był tak negatywnie nastawiony do finansowania i budowy stadionów przez rząd.
Przykładowo, gdy na tapecie była sprawa
Nitras apelował do rządu Prawa i Sprawiedliwości o dofinansowanie na stadion.
Zwracamy się do pani premier z apelem i uprzejmą prośbą o udzielenie wsparcia finansowego przez rząd Rzeczypospolitej Polskiej przy realizacji budowy nowego stadionu piłkarskiego w Szczecinie.
Jesteśmy jednak przekonani, że opóźnienia inwestycyjne w tym zakresie nie powinny być powodem, których wykluczy Szczecin z możliwości otrzymania wsparcia finansowego.
Jesteśmy głęboko przekonani, że sport może łączyć ludzi w dążeniu do realizacji istotnych celów, dlatego
Jako parlamentarzyści reprezentujący mieszkańców Szczecina, kibice Pogoni, zwracamy się do pani premier z uprzejmą prośbą o udzielenie finansowego wsparcia dla miasta Szczecin przy realizacji budowy nowego stadionu piłkarskiego.
Udzielona pomoc byłaby dużym ułatwieniem dla miasta, którego budżet zostanie znacząco obciążony realizacją inwestycji.
To jest jedna rzecz.
Natomiast ja też spotykam się z takimi opiniami i tutaj chciałem to podkreślić, że to właśnie nie jest tak, że ruch Chorzów to jest zły, że ruch jest zły, bo my chcemy, my żądamy.
Names mentioned in Polish.
Drugi miałem na końcu języka, wybaczcie.
Natomiast Termalika Nieciecza jest to prywatny klub, który ma prywatny stadion.
To na pewno.
Natomiast słysząc takie bzdety, słysząc też to, co premier Nitras mówi i nagle jest cytat z niego z 2016 roku, no to jest to chore.
Dziwnym trafem jego klub, któremu kibicuję, do którego się przyznał w tym cytowanym fragmencie, czyli Pogoń Szczecin, otrzymała rządowe wsparcie i wybudowała w końcu stadion.
Dzięki rządowym wsparciom, pisze Remigiusz Chromik, nawet 123,5 miliona dofinansowania dostała od państwa.
Od państwa 123,5 miliona.
Z Chorzowa zasługuje na stadion.
Zresztą on tam powiedział wyżej, cytowałem, nie zna sytuacji Chorzowa, czyli na zasadzie nie wiem, ale się wypowiem.
Oczywiście ja to mówię z przekąsem, nie ma co ukrywać i naprawdę mnie to bardzo irytuje takie podejście.
Natomiast no wiemy już praktycznie po tej wypowiedzi, że premier Nitras wyjdzie za chwileczkę i powie takiego wała stadionu nie będziemy budować za nasze pieniądze, wy sobie wybudujcie go sami.
No niestety, to jest jak gdyby coś, co już od pewnego czasu naturalnie nam tutaj wychodzi, dlatego...
W ogóle wszystko, co odnosi się do tej polityki takiej partyjnej, to naprawdę nie lubię.
Nie lubię też o tym gadać, bo przy tym najłatwiej się pokłócić, a zwłaszcza z kibicami.
Natomiast uważam, że powinno się odpartynić samorządy, oczywiście jak najbardziej.
I jedna rzecz mnie jednak w tym wszystkim trapi, bo ja nigdy nie powiem, że Gotala to jest łysy taki i taki.
Najważniejsze to jest oddać konkretny głos 7 kwietnia, tak żeby podziękować im za ich wkład w cudzysłowie w budowę klubów, budowę miasta, to jak to wszystko wygląda.
Natomiast ja nie chcę używać też żadnych sformułowań, nie chcę budować żadnego hejtu wobec tych osób i tak dalej.
Natomiast to się jak gdyby same pisze.
Premier Nitras jest kolegą partyjnym pana Andrzeja Kotali.
Nie rozumiem, bo z jednej strony prezydent Chorzowa zawsze mówił, bo rządzi PiS, bo oni nam nie dadzą.
Nawet patrząc, że polityka polityką, to jest coś takiego, co mnie denerwuje, że oni nawet między sobą nie są w stanie się dogadać.
Odnośnie tego stadionu ruchu, jak gdyby chciałem się zawiesić na tym kawałku wypowiedzi, bo jest to dla mnie niesamowite, że premier idzie do kanału sportowego, on to powiedział na żywo w audycji.
On ma świadomość swoich słów, wie co on mówi, więc powiedział to z całą świadomością i niestety... Co do bujdów i konkretów, już tutaj sobie wyciągnijcie swoje zdanie, natomiast hipokryzja, która bije z wypowiedzi premiera Nitrasa, jednak ma dla mnie takie ogromne... ma na mnie taki ogromny wpływ, nie to...
Naprawdę, ale mocno, mocno irytuje.
No bo można coś tam mieć za uszami i tak dalej, ale to już teraz powinno się wyjść i powiedzieć, dobra, daliśmy tam, damy i tu i tyle, wziąć to na klatę, natomiast...
Slawcio Niebieski, Niebiescy Pozwól, że nie zacytuję, bo tak jak mówiłem, nie chcę tutaj też budować takiej jakiejś dziwnej narracji, żeby za chwileczkę nie było, że Radio Życie na Niebiesko hejtuje polityków.
Nie każdy z was będzie miał prawo odpowiedzieć na to, na te ich słowa, na te ich zdania 7 kwietnia, do czego was
Zachęcam, najważniejsze to jest odbyć swój obywatelski obowiązek i zagłosować i dać im wyraz swojego zadowolenia, bądź nie.
Natomiast oczywiście drugą część twojej wypowiedzi jestem w stanie zaczytować.
Ale on, nie wiadomo jakie głupoty by powiedział, to i tak Pisy na niego zagłosują i dlatego on to ma gdzieś co mówi.
Witamy Arka Fischera, bo tutaj jeszcze do nas dołączył.
Piłka nożna to jest taki specyficzny biznes, że na nim się nie zarabia.
Takie moje odczucie, że tego nie ma u nas.
U nas wszyscy się na klubie, na ruchu zawsze chcieli dorabiać.
I to nie tylko u nas.
Takie sytuacje się zdarzały w Łodzi, chociażby na szybko, w Pogoni Szczecin.
Przecież to też Antoni Ptak co prawda tam inwestował dużą kasę, ale finalnie utopił ten klub i tak to wyglądało.
A więc tutaj wydaje mi się, że tak jak mówię, w piłkę nożną można się bawić, jeśli się ma kasę,
Nie mają zarobku już tu i teraz, oni wydają kupę kasy, a dopiero robią bilans i na bilansie im wychodzi zero, lekki minus, lekki plus.
Oczywiście to jest zupełnie inaczej, tam idą dziesiątki milionów, tam idą setki dziesiątek milionów, setki milionów, może miliardy, może jeszcze nie, ale też może się tam już...
Znaczy się, da się to zrobić pod warunkiem, że za piłkę nożną weźmie się filantrop.
A jeśli ktoś na piłce nożnej chce zarobić, to zawsze będzie miał problem.
Zawsze będzie miał problem z tym, żeby mu ten bilans wyszedł na zero.
Bo on będzie chciał zainwestować, wyjdzie mu na minus i on powie, to ja już nie inwestuję.
Natomiast tak też jak gdyby chciałem się podzielić z wami tym, co ja uważam, bo słyszałem, że moje zdanie
Nie jest odosobnione, że tutaj też, może nie akurat podczas tej audycji się ze mną tutaj może nie zgadzacie, ale gdzieś tam w social mediach czy na forach różnych, gdzie mam kontakt z różnymi ludźmi, to się ludzie ze mną zgadzają w tych zdaniach, więc myślę, że tutaj też jest to takie zdanie, które chciałem wyrazić, bo czuję, że ono powinno wybrzmieć.
Takie moje odczucia, natomiast wy oczywiście możecie pisać jeszcze podczas tej audycji, co wy sądzicie.
Chociaż nie ukrywam, że powoli już dobiegamy do końca, bo artykuły wszystkie przeczytałem, więc zostawiam wam jeszcze czas troszeczkę dla was na wasz czat, bo to jest...
Jakie spodziewasz się frekwencji na Wielkiej Derby Śląska?
Tam na razie opcja komplet wygrywa 52%.
Tak abstrahując od tej polityki, natomiast Przemograba, którego też witam i pozdrawiam, a jeszcze wcześniej, bo bym zapomniał, Jarek Schindler również, nasz patron jest z nami, także pozdrawiam cię serdecznie, Jarku.
Możesz tu napisać czatownikom, jak zostać partnerem naszego radia, bo ty jesteś, więc myślę, że ci się to też podoba.
Zresztą jesteś wymieniony właśnie na naszej stronie jako jeden z oficjalnych partnerów radia, także witamy cię serdecznie.
Dawid, tak samo w polityce powinni rządzić mądrzy ludzie, ale ci nie chcą iść do bagna i mamy co mają.
No to tak właśnie, przykładając piłkę do polityki 1 do 1 można by było to właśnie w ten sposób porównać.
Tutaj też tak trzeba na to spojrzeć w ten sposób, bo to też jest klub, który co sezon ma spaść.
Olgierd Hartke pisze właśnie, że Bayern jest zawsze na plusie.
Wyobrażasz sobie gadżety ruchu na przykład Zabrzu.
U nas jednak ta zażyłość kibicowska, przynależność do barw klubowych jest bardzo wyrazista.
Tam być może są grupy ultra, są grupy jakieś tam bardziej psychofanatyczne i tak dalej, ale tam nie ma czegoś takiego jak u nas, że jak na osiedlu Witosa ktoś by był kibicem ruchu i by wychodził z szalikiem ruchu, no to już by mógł od razu jechać na pogotowie, bo na pewno do domu już by nie wrócił w całości.
Tam jest troszeczkę to inne, natomiast już u nas nawet jeśli ktoś zauważy
I to jak gdyby też jest taka rzecz, pod względem kibicowskim jest to takie bardzo mocno na Śląsku tutaj to widoczne, ta zażyłość z barwami, swoimi barwami klubowymi, to nie jest tak.
Zresztą w Niemczech to jest inna bajka, nie ma co porównywać Polski do Niemiec.
W Niemczech kibice chodzą na wszystko.
Grają kluby w ligach regionalnych, mają swoich kibiców i to są kibice, którzy gdzieś tam są blisko osiedla, ale niekoniecznie.
Oni są niekiedy z drugiego końca Niemiec, on tam jedzie na trzecią, czwartą ligę niemiecką, bo tam gra.
To też zupełnie inaczej.
U nas może i te ligi okręgowe gdzieś tam są, ale tam już też są napięcia.
Natomiast jest tak i to trzeba też podkreślić, bo to jest...
Kwestia przekazywania z pokolenia na pokolenie tej zażyłości z danymi barwami, jak i również nienawiści do innego klubu.
Na Dynamo chodzi po 30 tysięcy ludzi, bo to trzecia Bundesliga, obojętnie w jakim dniu grają.
Jarek Schindler pisze, tak samo jest w Irlandii, miasta i małe miasteczka są postrojone we flagi przed meczami, a kibice chodzą wymieszani w barwach swoich klubów, bez względu na dyscyplinę sportu.
No w Anglii to chyba tak nie jest do końca, bo tam jednak już ta chuliganka, ona wiadomo, że już nie jest tak wyrazista, jak to miało miejsce tam w czasach...
Nie zapuszczać na Śląsku mocie Lipiny.
No na Lipinach, na Lipinach to różne rzeczy się kiedyś działy.
Ruda Śląska, Niebieska cała zaprasza na Wielkie Derby Śląska.
Ja Was też oczywiście zapraszam na Wielkie Derby Śląska.
Pytanie, jak spodziewasz się frekwencji na Wielkich Derbach Śląska?
Opcja między 35 tysięcy a tutaj no zmienię to na 38, 631%.
No i do 35 tysięcy kibiców uważa 16% ankietowanych na 60 głosów.
Słuchajcie, ważna rzecz, bo jutro kolejna zaległość.
Korona gra z Rakowem Częstochowa w typerze na niebiesko, którego sponsorem jest fanklub Deutschland, który pozdrawiamy serdecznie, pozdrawiam serdecznie całe Niemcy.
A jutro wieczorem po tym meczu Korony będzie wrzucona od razu kolejna kolejka do typowania, a więc już jutro
Na stronie typer.życienaniebiesko.pl będziecie mieli od razu nową kolejkę, więc kto z Was gra w typer, to zachęcam Was do tego, żeby to śledzić.
A jeszcze wrócę sobie do tego, co Jarek Schindler napisał.
Szczerze zachęcam do uczestnictwa w Patronite, Radia Życie na Niebiesko.
To bardzo łatwe, a przez to audycje zyskują na jakości.
Cieszy mnie, że uważasz, że zyskujemy na jakości.
Fajna dzisiaj ta prasówka czy nie fajna?
Dajcie też znać, bo wydaje mi się, że dosyć przydługawa.
Natomiast poruszyliśmy mnóstwo kwestii, które trzeba było poruszyć, bo te artykuły głównie związane z tym stadionem.
Prawdopodobnie, nie mówię na 100%, natomiast w moim odczuciu ona jest zamknięta w tym momencie i to jest rzecz, która tutaj wybrzmiewa ze słów premiera Nitrasa.
Pamiętajcie, kupujcie bilety na derby już w najbliższą sobotę.
A bądźcie z nami również we czwartek.
Dziwna pora, 20.30, ale Kuba nie da rady wcześniej.
Jeszcze nic nie godam na ten temat, co tam mu się może przytrafić, natomiast myślę, że się z wami podzieli, jak się już coś więcej okaże.
Bo ten derbowy tydzień cały czas z nami.
Ile tam zostało na liczniku?
Życie na Niebiesko.
Radio kibiców Ruchu Chorzów.
Ostatnie odcinki
-
Życie Na Niebiesko: "Niebieska pRasówka" · 03.0...
03.02.2026 20:40
-
Życie Na Niebiesko: "Nocne Rozmowy" · 30.01.2026
30.01.2026 22:59
-
Życie Na Niebiesko: "Niebieska pRasówka" · 28.0...
28.01.2026 20:46
-
Życie Na Niebiesko: "Nocne Rozmowy" · 23.01.2026
23.01.2026 22:57
-
Życie Na Niebiesko: "Niebieska pRasówka" · 19.0...
19.01.2026 20:57
-
Sparing nr. 1: Puszcza Niepołomice - RUCH CHORZ...
18.01.2026 09:41
-
Życie Na Niebiesko: "Niebieska pRasówka" · 12.0...
12.01.2026 20:36
-
Życie Na Niebiesko: "Niebieska pRasówka" · 05.0...
05.01.2026 20:44
-
Życie na niebiesko - "Świąteczno - Noworoczny L...
28.12.2025 20:30
-
Życie na niebiesko - "Świąteczno - Noworoczny L...
28.12.2025 20:27