Mentionsy

Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów
10.08.2025 09:33

Korwin chciał mu wbić nóż w plecy? Przemysław Wipler o głosowaniu na Tuska, pobycie w PiS i dlaczego teraz jest w Konfederacji?

Czy polityka to dziś teatr, wojna czy po prostu gra? I czy człowiek, który kiedyś był „korwinistą z ambicjami”, dziś może zostać liderem nowej prawicy?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Janusz Korwin-Mikke"

Janusz Korwin-Mikke w swoim specyficznym angielczyznom mówił, że Ameryka jest wielkim krajem, bo oni musieli utrzymać ich rosyjskie w rezerwach.

2003 rok Janusz Kochanowski, którego znałeś ze studiów, zaproponował ci i twojemu przyjacielowi, bardzo popularnemu dzisiaj przyjacielowi, wsparcie dla Jana Rokity i Zbigniewa Ziobry w komisji śledczej badającej aferę Rywina.

Bo to było tak, oni obaj przyszli jako posłowie opozycji, natomiast żona Janusza Kochanowskiego była jedną z jedynek z warszawskiej, z warszawskiej, saskiej kempy w tym komitecie Julii Pitery.

gdzie wolontariuszem był na przykład 16-letni Janusz Cieszyński, gdzie dyrektorem biura zarządu był obecnie jeden z najbardziej znanych adwokatów Maciek Zaborowski, a on był wtedy na pierwszym roku studiów, jak startowaliśmy albo na drugim, także było tam dużo, dużo już w chwili obecnej znanych ludzi, którzy wtedy byli wolontariuszami albo jakimiś tam osobami prowadzącymi projektem.

Ja wszystkim moim kolegom pomogłem znaleźć pracę poza ministerstwem i wszyscy znaleźli pracę na rynku, w tym na przykład mój ówczesny kolega, starszy specjalista Janusz Kowalski, który przez ponad dwa lata był moim pracownikiem.

No ale to mogę powiedzieć, że szefem zespołu prawnego był późniejszy wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, który po mnie został społecznym rzecznikiem praw kibica, bo jak ja zostałem posłem, to przestałem pełnić funkcję społecznego rzecznika praw kibica i Marcin przyjął ode mnie różne tam programy interwencyjne, z czym pracował wtedy u rzecznika praw obywatelskich, najpierw Janusza Kochanowskiego.

Pan Janusz nie wiedział.

Był moment, w którym on stoi obok Janusza Korwinemickiego na konferencji w Sejmie, a on podnosi tą łapę do góry i ta wina Konrada.

Janusz Korwin-Mikke mówi, że ma pomysł na ostatni wiec, że będziemy w Parku Śląskim w Chorzowie i ja mam mu zorganizować taki wielki spadochron z napisem Korwin.

Cały świat będzie śmiał się ze mnie przejść do historii marketingu politycznego jako szef kampanii, który pozwolił swojemu kandydatowi sobie coś zrobić, bo przypomnijmy, Janusz Korwimik ma 83 lata, wtedy miał 73.

Panie Januszu, bo wtedy, oprócz pana, będzie jeszcze 919 innych kandydatów, którzy dojadą do tych wyborów.

Wszyscy się cieszą, śmieją wokół i tak dalej, a pan Janusz powiedział tak.

Więc tak to było z panem Januszem robienie polityki.

Nie, miałem przeświadczenie, że jak przyjdzie co do czego, to pan Janusz i tak nie pójdzie w żadne ministry nigdzie, a ja i owszem.

I to asystent Korwina na mnie złożył i poszedł i mówił, panie Januszu, poświęciłem panu ostatnie dwa lata mojego życia.

No właśnie jest też ta teoria, że to Janusz Korwin-Mikke wbił ci nóż w plecy, że nie pomógł i że to jest ta sprawa bardzo mocno śmierdzi.

Zacząłbym dzwonić, obdzwaniać, organizowałbym pewnie bardziej gdzieś sprawnie niż pan Janusz i wywalczyłbym tą jedynkę z okręgu podwarszawskiego.

Powiem tak, gdyby nie ileś takich rzeczy bardzo spektakularnych, które pan Janusz zrobił w kampanii, gdyby on wziął swojego foksteriera, pojechał na wczasy i w ogóle się nie wypowiadał nic nie robił, pewnie byłby posłem, później europosłem i tyle.

Sam pan Janusz uważa, że to była jakaś prowokacja i że padł ofiarą prowokacji przy tej okazji.

wybucha afera z tymi youtuberami i on nagle absolutnie w kontrze bulwersuje cały swój młody elektorat do szału go doprowadzając to były dwie takie skuchy spektakularne przy których padł wniosek o zawieszenie go i pewnie gdy on wykazał cień skruchy to pewnie miał być cały czas ścieżkę powrotną ale pan Janusz uważał, że on niczego złego nie zrobił

No pan Janusz to jest, no.

No pan Janusz, ale jednak przypisuję się.

0:00
0:00