Mentionsy

Zdanowicz pomiędzy wersami
22.01.2026 13:57

Olga Leonowicz

Olga Leonowicz, przedsiębiorczyni i aktywistka, w ciągu zaledwie kilku miesięcy wywróciła swoje życie do góry nogami, wchodząc w rolę partnerki ambasadora USA . Rozmowa w podcaście "Zdanowicz pomiędzy wersami" to szczery zapis o tym, że na życiową rewolucję nigdy nie jest za późno, a prawdziwe partnerstwo zaczyna się od najtrudniejszej relacji... tej z samą sobą.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 45 wyników dla "Ania Pamuła"

przeczytania, bo to parterstwo ma wiele różnych wymiarów, prawda?

Mniejsza jest skłonność do walczenia, żeby wygrywać swoją rację, a większa skłonność jest do budowania na bazie tego, co wspólne.

I że warto jest zrobić krok do tyłu po to, żeby mieć znowu lepsze spojrzenie, lepszą perspektywę i więcej energii do działania, żeby zatroszczyć się o siebie po to, żeby móc zatroszczyć się o tematy dla nas ważne, o sprawy.

Pytam o to partnerstwo też względem kobiet, bo tutaj przy tym właśnie stole z wieloma osobami rozmawiałam, które wspierają różne działania kobiece i które pomagają kobietom wyjść z różnych takich trudnych momentów, łącznie z przemocą, nie tylko fizyczną, taką domową, nie tylko fizyczną, ale również i psychiczną.

Wiesz, oczywiście jestem otwarta na krytykę, przyglądam się tym komentarzom czasami negatywnym, żeby też wiedzieć, jaki jest mój odbiór, bo ja nie mam przekonania, że wszystko robię doskonale, też się tego wszystkiego...

Mówimy ciągle o tak polaryzacji i oczywiście padały argumenty, że pewnie na nasze spotkania przychodzą ludzie z naszej bańki, ale nie, jesteśmy na różnych targach książki, w różnych miejscowościach i myślę, że bardzo różni ludzie przychodzą, ale znowu.

To jak dobrze się zastanowić, my naprawdę jako ludzie mamy bardzo podobne i lęki, i obawy, i wyzwania.

Tylko pytanie właśnie jak dotrzeć, jakiego języka wiesz użyć i teraz mając do czynienia z dyplomacją, co jest szalenie ważne przy budowaniu tych pomostów, a nie barier, no to być może macie większe takie spektrum do tego, żeby na tych ludzi też je oddziaływać, do budowania właśnie tych pomostów, a nie stawiania.

Mam na pewno swoje zdanie, ale wiesz, też nie jestem harpią od pierwszego momentu poznania.

Mogliśmy dyskutować na wspólne tematy do rozwiązania.

Co więcej, myślę, że takie spotkania są bardzo potrzebne, bo one pozwalają znowu radzić sobie z drugim człowiekiem, spotkać drugiego człowieka, a nie adwersarza politycznego, z którym trzeba walczyć.

I to był niewątpliwie, myślę, ogromny przywilej i też ogromna przyjemność móc być świadkiem takich rozmów, nie chcę mówić pojednania, ale rzeczywiście takiego zorientowania na cel, na wspólny temat do przedyskutowania, opracowania ponad podziałami.

I jednym z elementów tej książki i przesłania tej książki

jest właśnie to, że kiedy mężczyźni robią przestrzeń do działania dla kobiet, to nie jest tak, że tracą.

Poza tym obstawiam, że bardzo często, kiedy wracają do domu, to żona jest tą osobą, z którą się dzielą emocjami, przemyśleniami, rozważaniami nad decyzją, którą mają podjąć.

Nie masz takiego wrażenia, że czasami można się zapędzić i żyć cudzym scenariuszem, a nie własnymi właśnie gdzieś albo oczekiwaniami, albo takim życiem, które chciałoby się wybrać?

Każdy ma pracę do wykonania nad sobą.

Ale trzeba się zmierzyć z trudnymi pytaniami często i też trudnymi rozmowami z partnerami.

Na pewno, że jestem osobą odważną, że mam w sobie odwagę do działania pomimo pewnych obaw czy lęku.

Momenty, kiedy siadało zdrowie psychiczne, momenty wyczerpania, więc wiesz też, kiedy rozmawiam z kobietami, jest w Polsce taki temat, jak macierzyństwo i mit Matki Polki.

I wiesz, były przeprowadzone badania, które bardzo jasno pokazują, że nam ten mit nie służy.

A oczekiwania społeczne są nadal bardzo duże.

Rozumiem, że ten sposób działania wspólny, czy to oznacza, żeby mieć takie partnerstwo w pełnym słowa tego znaczeniu, czy warto mieć jakiś odcinek działania wspólnego?

I nie mówię tutaj o hobby, ale mówię o takiej, wiesz, spełniania się w jakimś jednym polu, może nawet i zawodowym.

Misji opartej o wspólne wartości i chęć działania.

Pytam o to, bo no właśnie, człowiek też dojrzewa, wybiera inaczej, świadomie, oprócz oczywiście tego elementu zakochania się, bo to też jest szalenie ważne, ale widzisz na przestrzeni swojego, na przykładzie swojego życia, że kiedyś to partnerstwo dla ciebie znaczyło zupełnie coś innego?

Myślę, że większa była moja skłonność wchodzenia w pewne schematy i podążania utartymi ścieżkami.

To może być po prostu jakaś taka potrzeba podsumowania w pewnym momencie tego, co za nami i zastanowienia się nad sobą, jak chcę przeżyć moje życie.

Pewnie bardzo łatwo jest nie zadać sobie tego pytania.

i macie jeszcze jakby taką białą kartę, tylko ta karta już jest zapisana, macie swoje oczekiwania i tak dalej.

Co było w was takie trudne do zaakceptowania w sobie?

Może czasami popracowania nad zmianą pewnych zachowań, może przyzwyczajenia, sposobu myślenia o pewnych kwestiach?

Ja myślę, że to jest też kwestia poznania osoby i zrozumienia, że pewne rzeczy, które robi, czy jak reaguje, nie są związane ze złą wolą, tylko z pewnymi schematami, do których jest przyzwyczajona.

Na pewno musieliśmy się nauczyć tego o sobie, że w tym intensywnym życiu, który prowadziliśmy jako para ambasadorska i dużej ilości stresu, ale też takiego, wiesz, zwykłego przebodźcowania, nie zaczynamy trudnych rozmów wieczorem.

Ania Pamuła, autorka, pyta o co się kłócimy.

Czy brak odwagi w mówieniu też, co nam się nie podoba i chowania swoich przekonań gdzieś do kieszeni, czy swoich może przyzwyczajeń, czy brak uważności na drugą stronę?

pozwolenia do mówienia o swoich emocjach, uczuciach i nieoceniania ich przed wypowiedzeniem ich na głos.

To takie dopełnienie tego, o czym rozmawiałyśmy, że tego wzmocniłaś, on dał ci przestrzeń na wzmocnienie swojego też zdania.

Uczestniczę w różnych spotkaniach, też między innymi w różnych środowiskach kobiecych, które dążą do tej równości, ale nieraz ten język jest niewystarczający albo może niedopasowany do pewnych środowisk.

Mamy do pokonania na pewno...

A ja bym to ujęła jako znajdowania porozumienia.

Ja myślę, że to jest po prostu sztuka wypracowania takiej sytuacji, w której dwie strony czują się dobrze.

Wiesz, ja zawsze powtarzam, bo oczywiście często słyszymy, że cóż za filmowa historia, taka romantyczna, wspaniała.

I to była nasza i decyzja, i praca, i starania, żeby ten związek rósł, wzmacniał się i rozwijał.

I myślę, że udało nam się, jesteśmy razem, ale daleka jestem od idealizowania miłości.

Ostatnie odcinki