Mentionsy

Zbrodnie z wyższych sfer
14.09.2025 16:00

Zabił, by chronić ród przed hańbą? Tragedia rodziny Dupont de Ligoness

Historia pewnej francuskiej rodziny która miała wszystko: od wpływów po pieniądze aż po piękną, dużą rodzinę - brutalnie obrazuje że granica między prestiżem a totalnym upadkiem i odczłowieczeniem, potrafi być bardzo cienka. Poznajcie historię sześcioosobowej rodziny, która z dnia na dzień przestała istnieć. Olga Herring przedstawia Zbrodnie z wyższych sfer.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Dupont"

Xavier przychodzi na świat w 1961 roku w arystokratycznej rodzinie Dupont de Ligones z Wersalu pod Paryżem.

Przez ostatnie kilkaset lat na czele tej rodziny stawali znamienici politycy, wojskowi i duchowni, a obecnie głową rodu jest ojciec Xaviera, Markis Hubert Dupont de Ligones.

Z dnia na dzień rodzina Dupont de Ligonnès znowu ma pełne konta, na których pojawiają się setki tysięcy euro.

Równolegle zakłada też portal internetowy, który gromadzi informacje o firmach i wszystko wskazuje na to, że nazwisko Dupont de Ligonnès wraca do łask.

Znajoma Agnes, która codziennie rano mija kamienicę rodziny Dupont w drodze do pracy, zauważa coś dziwnego.

Już dwa dni temu jeden z członków dalszej rodziny kontaktował się z policją, a to za sprawą tajemniczego listu, jaki on, jak i inni członkowie rodziny otrzymali od rodziny Dupont.

By chronić swojego agenta, rząd Stanów Zjednoczonych postanowił objąć rodzinę Dupont programem ochrony świadków, ale wiąże się to z bezpowrotnym wyjazdem i zerwaniem kontaktów z bliskimi, a ten list jest niejako pożegnaniem.

W związku z tak licznymi niejasnościami, 13 kwietnia policja rusza do domu rodziny Dupont i wchodzi do środka, ale funkcjonariusze odnotowują jedno – nikogo tu nie ma.

Dupontowie od lat żyli z pożyczek i drobnych przekrętów Xaviera, a cały odziedziczony majątek po ojcu Anies przepadł w mgnieniu oka.

Rodzina Dupont rusza za moment do kina.

Ale to właśnie ostatni moment, gdy Xavier Dupont de Ligonnès widziany jest żywy lub martwy.

0:00
0:00