Mentionsy

Zbrodnie Bez Cenzury
23.09.2025 05:35

222. Dobrotliwy... morderca i nekrofil

Dwóch mężczyzn siedzi na jednym dużym fotelu w mieszkaniu na poddaszu. Dopiero co wzięli kąpiel, terazoglądają telewizję. Obaj są niemal nadzy, jeden, ten młodszy, na oko dwudziestoparoletni, ma na sobie bieliznę i skarpetki. Drugi, nieco starszy z podziwem zerka na swojego towarzysza i gładzi go po skórze. Młody nie reaguje.Nie wykonuje żadnego ruchu. Nagle jego powieka lekko drga. Wypełza spod niej tłusta larwa. Gotowi na podróż w mrok?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Denis"

Olaf Junior, Denis i Sylwia zostali z matką, którą wspierali rodzice.

Cichy, ale żądny przygód Denis najbardziej związany był z dziadkiem Andrew.

Dziadek był rybakiem, więc często wypływał na połowy i wtedy Denis szalenie za nim tęsknił.

Denis bardzo mocno zapamiętał scenę, gdy mając sześć lat został zaprowadzony przez matkę do pokoju, gdzie złożono zwłoki dziadka w otwartej trumnie.

Czyżby miało to wpływ na ukształtowanie preferencji seksualnych Denisa i jego nekrofilii?

Odtąd Denis kojarzył dotyk młodzieńca jako najprzyjemniejsze, najbezpieczniejsze doświadczenie.

Początkowa niechęć wobec nowego partnera matki przerodziła się u Denisa w ostrożny szacunek.

Denisowi doskwierało nie tylko życie w ukryciu, ale także sytuacja finansowa rodziny.

Nie doszło do stosunku, nawet do pieszczot, ale potrzeby i fantazje Denisa zostały mocno pobudzone.

Denis miał swój pokój, w każdej wolnej chwili masturbował się, marząc o nieruchomym partnerze i patrząc na siebie nagiego w lustrze.

Przyznam się, że mam ciarki, gdy przedstawiam wam historię Denisa Nilsena.

Wszyscy poza Denisem drwili z homoseksualistów, tylko on bardzo gorąco ich bronił.

Olaf uznał, że postawa Denisa jest wystarczającym dowodem na jego orientację i powiedział o tym matce.

Praca pasowała Denisowi, ale nie potrafił znaleźć wspólnego języka z kolegami.

W grudniu Denis porzucił pracę w policji.

David Gellichan miał 20 lat, gdy poznał w listopadzie 1975 roku Denisa.

Mieszkanie nie było umeblowane, tak jak obiecał Denisowi wynajmujący.

Zrobił to głównie David, bo Denis zorientował się, że w tym układzie to on będzie zarabiał na nich obu, a Galichan posłuży mu ta tak zwanej brudnej roboty.

David nie był w typie Denisa.

Rankiem Denis wstał pierwszy, bał się obudzić chłopca, pogłaskał go i powziął decyzję, że gość zostanie z nim na dużo dłużej, czy tego chce, czy nie.

To smutne, ale większości kolejnych ofiar Denisa nikt nie będzie szukał.

Chłopak był wymęczony, głodny i nie zastanawiał się długo nad propozycją noclegu u Denisa.

Denis walczył z tym, tak jak potrafił.

Denis musiał się wyprowadzić.

Dopiero wtedy dotarło do Denisa, że nie zabił mężczyznę.

Gdy nieco doszedł do siebie i zapytał, co robił w wodzie, Denis tłumaczył mu, że próbował go w ten sposób ocucić.

10 lutego podczas przesłuchania Denis wskazał, gdzie mogą znaleźć kolejne szczątki należące do trzech uduszonych mężczyzn.

Drugi psychiatra zdiagnozował u Denisa schizoidalne zaburzenie osobowości.

Sędzia wskazał Denisa na dożywocie z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie po co najmniej 25 latach od siatki.

0:00
0:00