Mentionsy

Zagadki Kryminalne
11.08.2025 18:00

DOM ŚMIERCI - RODZINA STAUDTE

W marcu 2013 roku po tym jak od dłuższego czasu nikt nie miał kontaktu z członkami rodziny Staudtesprawą zainteresowała się policja. Z zewnątrz domu nic nie zdawało się odbiegać od normy i sąsiedzi nie mieli powodów do niepokoju. Do czasu aż odkryto szokującą prawdę. To, co początkowo wyglądało na serię tragicznych zbiegów okoliczności, szybko zamieniło się w jedną z najbardziej niepokojących spraw kryminalnych w historii regionu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Diane"

Diane i Mark Stoudy zostali parą już w młodości.

Diane nie starała się nawet ukrywać tego, że 22-letnia córka jest jej ulubionym dzieckiem.

Tymczasem reszta rodziny praktycznie nie istniała w internetowym życiu Diane.

Diane pracowała jako organizatorka w kościele Redeemer Luthien i była wykwalifikowaną pielęgniarką, a Mark był wokalistą i gitarzystą lokalnego zespołu bluesowego o nazwie Messing with Destiny.

W efekcie to Diane utrzymywała rodzinę, a jednocześnie jako jedyna zajmowała się domem i dziećmi.

Diane w panice zadzwoniła po pogotowie, krzycząc do słuchawki, że jej mąż prawdopodobnie nie żyje.

Lekarz sądowy dr Douglas Anderson po rozmowie z Diane i oględzinach ciała uznał, że nie ma potrzeby przeprowadzenia sekcji zwłok ani dokładniejszych badań.

Podczas pogrzebu Marka znajomi i członkowie rodziny zwrócili uwagę na nietypowe zachowanie Diane.

Diane wyjaśniła, że syn cierpiał na epilepsję i przez trzy tygodnie przed śmiercią miał objawy grypopodobne, nudności, biegunkę oraz bóle mięśni.

Po kolejnej śmierci w rodzinie zachowanie Diane wydawało się jeszcze bardziej nietypowe.

Jednak jeszcze bardziej nietypowe było to, że Diane nie poinformowała o śmierci syna większości krewnych, a pogrzeb zorganizowała niemal w tajemnicy.

że ceremonia zorganizowana przez Diane przypominała bardziej przyjęcie niż stypę, a sama kobieta nawet przez chwilę nie okazywała smutku.

Detektyw McComis uznał, że nadszedł już czas poważnie porozmawiać z Diane.

Diane z zawodu była pielęgniarką i próbowała tłumaczyć objawy swoich bliskich, ale wiele z jej twierdzeń nie miało medycznego sensu.

przez Diane i Rachel nie zawierał substancji o gorzkim smaku, dzięki czemu nie był wyczuwalny.

Diane bez skrępowania przyznała, że nienawidziła męża całym sercem.

Diane wyznała, że zaczęła dolewać po kilka łyżeczek płynu niezamarzającego do napojów córki i syna w tym samym czasie.

Ci, którzy znali Diane Stoudy byli zaskoczeni jej przyznaniem się do winy.

Okazało się, że był to pastor Diane, który pocieszał rodzinę pogrążoną w żałobie i zwrócił wtedy uwagę na chłód 54-latki, najpierw po stracie męża, a później także syna.

Podczas przesłuchania Diane powiedziała, nie jestem morderczynią, jestem po prostu głupia, żałuję tego, naprawdę, zniszczyłam całą moją rodzinę.

W zachowaniu Diane można było zaobserwować cechy charakterystyczne dla narcystycznego zaburzenia osobowości, w którym dominuje brak empatii wobec innych.

Diane czuła więc zapewne przywiązanie do tego, co Rachel jej dawała.

Diane od dawna miała dość bycia jedynym żywicielem rodziny, a Rachel chciała pomóc mamie, żeby nie musiała już dłużej się męczyć.

Z każdą kolejną informacją tworzył się coraz wyraźniejszy obraz toksycznej więzi łączącej Rachel i Diane.

W styczniu 2016 roku Diane stanęła przed sądem i przyznała się do dwóch zarzutów morderstwa i została skazana na dożywotnie pozbawienie wolności bez możliwości zwolnienia warunkowego.

Najmłodsza córka Diane i Marka, Brianna, została umieszczona w rodzinie zastępczej.

Po kilku latach odsiadki, mimo że pierwotnie Diane złożyła bardzo szczegółowe wyznania, zaczęła przedstawiać alternatywną wersję wydarzeń.

Przerażające w tej sprawie jest także to, że gdyby tylko Diane znała umiar w swoich zbrodniach, bo przestała na pierwszej lub drugiej, to zapewne prawda nigdy nie wyszłaby na jaw.

0:00
0:00