Mentionsy

Zagadki Kryminalne
09.09.2025 18:00

CIAŁO W WALIZKACH - PAMELA MASTROPIETRO

We włoskim miasteczku Macerata odnaleziono zwłoki 18-letniej Pameli Mastropietro, rozczłonkowane i porzucone w walizkach przy drodze. Dziewczyna kilka dni wcześniej zniknęła z kliniki odwykowej. Nagrania z monitoringu pozwoliły na odtworzenie jej ostatnich kroków i poznanie brutalnej prawdy na temat jej ostatnich godzin.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 38 wyników dla "Ale"

Witajcie ponownie na moim kanale i w kolejnym odcinku z serii zagady kryminalnych.

Pamela Mastropietro urodziła się 23 sierpnia 1999 roku w Rzymie i była jedynym dzieckiem Alessandry Werni i Stefano Mastropietro.

Rodzice prowadzili własną firmę, przez co nieraz nie mieli czasu dla Pameli, ale starali się robić co w ich mocy, żeby zadbać o dobro córki, o jej edukację i sytuację finansową.

Zapracowanym rodzicom zależało na tym, żeby córka miała dostęp do możliwości, jakie dawało życie w stolicy, ale niestety w wielkich miastach często czyha też więcej zagrożeń.

Nauczyciele opisywali ją jako bystrą, ale bardzo niepewną siebie.

Diagnoza, choć nie była pozytywna, sprawiła, że wreszcie Alessandra i Stefano wiedzieli, jak mogą pomagać córce.

W skrajnych przypadkach osoby z zaburzeniem typu borderline są bardziej skłonne do podejmowania ryzyka, mogą kłamać, a nawet posunąć się do samookaleczenia.

Rodzice ostatecznie doszli do porozumienia i małżeństwo przetrwało, ale stan Pameli nie wrócił już do normy.

Dzięki lekom i wsparciu bliskich uczęszczała do publicznych szkół i starała się nawiązywać relacje z wywieśnikami, ale niestety stale pogarszające się wyniki w nauce i nieprzewidywalne zachowanie nie odzwierciedlały tych starań.

Z czasem sięgała po używki coraz częściej, co przerodziło się w poważne uzależnienie.

To właśnie wtedy poznała 20-letniego Claudiu Nitu, dealera pochodzącego z Rumunii.

Uzależnienie wróciło ze zwojoną siłą, zanomową nowego partnera.

Gdy Alessandra i Stefano dowiedzieli się, w jakiej sytuacji znalazła się córka, powiadomili policję.

Rodzicom zależało na tym, żeby córka była odcięta od szkodliwych znajomości i środowiska, które doprowadziło ją do obecnego stanu.

Leczenie miało trwać trzy miesiące i być przepełnione spotkaniami indywidualnymi i grupowymi z psychologami i specjalistami od uzależnień.

Pobyt w ośrodku był bardzo kosztowny, ale rodzice Pameli byli gotowi zapłacić każdą kwotę, żeby ich jedyna córka wyszła na prosto.

Wsparcie i poczucie przynależności do grupy osób, które zmagają się z tymi samymi demonami dały jej nadzieję na zmianę.

Niestety ostatecznie miało się okazać, że ośrodek cieszący się uznaniem nie był najlepszym miejscem dla osób uzależnionych, ponieważ zaniedbania pracowników

prosząc o pomoc w odnalezieniu córki.

Wyznaczono nagrody za informacje, które pomogą w odnalezieniu dziewczyny, ale niestety przez kolejne dwa dni nie spłynęły żadne wskazówki.

Jednak stan jej zwłok sprawiał, że ustalenie przyczyny zgonu okazało się ogromnym wyzwaniem,

Gdy okazało się, że najbliższy pociąg do Solicy odjeżdża dopiero rano, dziewczyna chciała przenocować na dworcu, ale taksówkarz zaproponował, że może spędzić noc w jego domu.

Gdy znaleźli się w domu taksówkarza, zdanie mężczyzny doszło między nimi do zbliżenia za obopólną zgodą, a rano dziewczyna poprosiła, żeby zawiózł ją nie na dworzec, a do parku Dias de Maserata.

Było to popularne miejsce spotkań osób uzależnionych od narkotyków.

Wersji wydarzeń przedstawianej przez Desmonda na tamten moment nie dało się podważyć, ale mężczyzna i tak został zatrzymany pod zarzutem sprzedaży nielegalnych substancji oraz nielegalnego pobytu we Włoszech.

Udało się ustalić, że był to Innocent Osgale, trzydziestoletni nielegalny imigrant z Nigerii, także zamieszany w handel narkotykami.

Uzyskano nakaz przeszukania i w mieszkaniu znaleziono ślady krwi, które ktoś usilnie próbował wyczyścić, a także ubrania podobne do tych, które Pamela miała na sobie na ostatnich nagraniach.

W łazience znaleziono kolejne ślady krwi, a także cztery opróżnione butelki po wybielaczu.

Badanie potwierdziło, że krew w mieszkaniu należała do ofiary.

Odnalezione dowody rozwiały wszelkie wątpliwości co do winy 30-latka, ale wkrótce nagrania z okolicy miejsca porzucenia walizek miały ujawnić kolejny element tej potwornej układanki.

ale z drugiej strony naskórek mógł znaleźć się tam podczas zbliżenia za obopólną zgodą.

Na ciele ofiary znaleziono dwie rany kłute po prawej stronie torsu, z których jedna przebiła wątrobę.

Niestety dowody nie pozwalały na ustalenie, który z zatrzymanych zadał śmiertelne ciosy i na kolejne pół roku śledztwo stanęło w miejscu.

Gdy straciła przytomność, wykorzystał ją seksualnie, ale w trakcie aktu odzyskała częściowo przytomność i zaczęła stawiać opór.

Chciał posiąć ciało, zaczynając od stóp, ale wtedy dziewczyna odsknęła się i zaczęła krzyczeć.

Zeznanie współwięźnia było głównym dowodem w procesie inocenta o zegale.

Alessandra Verni, mama ofiary, wzbudziła duże kontrowersje, gdy na rozprawę apelacyjną wybrała się w koszulce z nadrukiem przedstawiającym rozczłonkowane zwłoki swojej córki.

Choć te wydarzenia miały miejsce w 2018 roku, to nadal często pojawiają się w dyskursie na temat problemów z uzależnieniem wśród młodych osób, funkcjonowania ośrodków uzależnień, ale także w debacie na temat obcokrajowców we Włoszech.

0:00
0:00