Mentionsy

ZSŻ
20.11.2025 14:20

Od astmatyka do zdobywcy ośmiotysięczników - historia odwagi i konsekwencji - Oswald Rodrigo Pereira

"Patrzyłem, jak ktoś obok mnie traci życie". Oswald Rodrigo Pereira, himalaista i filmowiec górski, w szczerej rozmowie opowiada o prawdziwej cenie wspinaczki na 8-tysięczniki. Jak zarządzać ryzykiem, gdy obok giną partnerzy, a lawina mija cię o 5 metrów?

Gość audycji opowiada o swojej przemianie: od leczonego na astmę introwertycznego chłopca do czołowego filmowca w "strefie śmierci", wspinającego się bez tlenu. Mówi o brutalnej konfrontacji ze śmiercią na K2 , walce o przetrwanie 45 godzin bez wody i cenie pasji, którą jest totalna samotność.

Co napędza go, by wciąż przekraczać granice, mimo hejtu i ekstremalnego ryzyka? Posłuchajcie!


_________________

PARTNERZY AUDYCJI - WSPÓŁPRACA KOMERCYJNA

🌏 Useme https://useme.com/

🏦 Saxo Bank https://www.home.saxo/pl-pl

🚐GTV Bus https://gtvbus.pl/

💲Plona Group https://plonagroup.pl/

🤑 Emiteo https://emiteo.pl/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "K2"

Podjąłem decyzję, że jako reporter chcę pojechać na K2 razem z Narodową Polską Wyprawą i byłem przekonany, że w redakcji to w ogóle mnie ozłocą, że super, że jedziesz, że taki szalony człowiek i przywieźć świetny materiał, a raczej słyszałem, że nie no stary, twoje miejsce jest tutaj, jakby są igrzyska zimowe w Pjongczangu i to jakby masz tutaj siedzieć, potrzebna jest ciś redakcja, a nie wrócić za majki i tak, za biurkiem czytam powiedzmy

Natomiast czułem, że jakby i to jest znów jakby ten powrót, że wciąż chcę coś więcej, tak, że jak się pojawiło to K2, no to ja chcę tam jechać.

Natomiast moment, kiedy ogłosiłem, że jadę, to był moment, kiedy już była akcja ratunkowa na Nanga Parbat i nagle dostałem cięgi za to, że tak, no teraz hieny dziennikarskie dowiedziały się o tym, że w ogóle jest taka wyprawa jak K2 i nagle tam wysyłają jednego i drugiego reportera.

Wtedy akurat to była sytuacja na K2.

Siedzieliśmy w Skardu, to jest taka pierwsza większa zamieszkana miejscowość w Pakistanie, jak się wraca z K2.

A miałem takie, że wydaje mi się, że jeszcze to można połączyć, bo były najpierw trzy wyprawy, później COVID, wróciłem do pracy jako dziennikarz, później znowu dostałem propozycję wyjazdu i po powrocie z tego zimowego K2, czyli to było luty 2021 roku.

Jak się dowiedziałem, że ta dziewczyna z Bułgarii, Szeni, która mi wtedy w kuchni powiedziała, że ona w życiu już nie chce postawić stopy w Pakistanie, dowiedziałem się, że w czerwcu tego roku ona wraca do Pakistanu w trekkingu pod K2.

I wcale to nie było K2, tylko to był Broad Peak.

I miałem takie poczucie parę lat później, pięć lat później, będąc w bazie pod K2, że jest rocznica tych wydarzeń, a ja jestem w towarzystwie osób, którzy byli głównymi bohaterami tych wydarzeń, oprócz tych nieżyjących.

Właśnie na K2 zimą, kiedy zginął Serdzi na moich oczach, pomyślałem, że zejdę do bazy i to będzie koniec.

Na ten moment powiedziałbym, że wtedy w gabinecie swojego szefa, że usiądę i nie wyjdę, póki nie dostanę milczącej zgody, że mogę próbować jechać na tę wyprawę jako reporter na zimowe K2.