Mentionsy

ZSŻ
09.09.2025 03:55

Alkoholowa sekta: Jak wyjść z oszustwa, o którym wszyscy milczą? Robert Rutkowski

🟡NOWOŚĆ! Praktyczny kurs dla początkującego przedsiębiorcy.

Szczegóły: https://maciejfilipkowski.pl/produkt/kurs-dla-poczatkujacego-przedsiebiorcy/

Alkohol towarzyszy nam na co dzień, ale czy wiesz, że jest jednym z najbardziej uzależniających narkotyków? Robert Rutkowski w tym mocnym fragmencie obnaża alkoholową sektę, pokazując, jak działa oszustwo, w które wierzymy wszyscy. Mówi o tym, że alkohol niszczy mózg nawet przez 6 tygodni po jednym drinku, że alkomaty kłamią, a picie nie jest tylko prywatną sprawą - ma wpływ na całe społeczeństwo.

🟡 Dowiesz się, dlaczego cisza nocna alkoholowa obniża przestępczość aż o 50%, jak wygląda efekt odrzutu (backfire effect) i czym jest dysonans poznawczy związany z piciem.

Rutkowski podaje też przykłady przedsiębiorców, którzy rzucili alkohol, a ich biznes urósł kilkukrotnie.

To materiał o tym, jak działa oszustwo alkoholowe, jakie są skutki picia alkoholu i dlaczego powinniśmy traktować etanol jak to, czym jest naprawdę - toksyczną trucizną.

🟡 Jeśli interesuje Cię psychologia, zdrowie, rozwój osobisty i chcesz poznać prawdę o alkoholu - koniecznie obejrzyj ten fragment!



alkohol, uzależnienie, zdrowie, narkotyk, psychologia, sekta, oszustwo, prawda o alkoholu, skutki picia, badania naukowe, Robert Rutkowski, alkoholowa sekta, alkomaty kłamią, cisza nocna alkoholowa, prohibicja Polska, wpływ alkoholu na mózg, alkohol a biznes, efekt odrzutu, backfire effect, dysonans poznawczy, systembolaget Szwecja, rak i alkohol, etanol trucizna, młodzi przedsiębiorcy, oszustwo alkoholowe, uzależnienie społeczne

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 93 wyników dla "SGH - u"

Żeby z czegoś wyjść, trzeba sobie uświadomić, że się w czymś jest.

Z niczego nie wyjdziemy, jak nie wiemy, że tam się znajdujemy.

Naszym problemem jest fakt, że my, tak żeśmy oswoili się z tym, co nas otacza, że nawet nie widzimy absurdalności tego.

Ale to widzi pokolenie, na przykład ja często jestem na warszawskim SGH-u, tam mnie studenci zapraszają.

Są naprawdę fantastyczni młodzi ludzie.

Przyszli ministrowie, przyszli przedsiębiorcy, którzy dostrzegli to oszustwo alkoholowe, jakie jest zewsząd.

Wystarczy interesować się nauką.

Ja po prostu uważnie obserwuję, uważnie czytam, zbieram i się podzieliłem.

Coś się dzieje z tym speedem, którego brakuje.

No i jedziesz do, nie wiem, jakiegoś serwisu i pan Czesław mówi ci, no tak, faktycznie, tutaj to rzeczywiście rozumiem.

Widać ewidentnie, zapiekły się hamulce, jest tarcie, trzeba naprawić.

No i oczekujesz, że będą naprawione hamulce.

A pan mówi, no już wiem co robić, to dodajemy trochę nitro, dajemy większe przyspieszenie.

Mamy opóźniacza naszej inwencji, naszego imperatywu, naszego intelektu, ale wolimy się upgrade'ować.

Nie eliminując głównego powodu tego wyhamowania.

Dlatego, że alkohol jest ciężkim narkotykiem i to nie jest moja fantazja, tylko to jest po prostu nauka.

Nauka od lat mówi, że to jest substancja niezwykle narkotyczna i zjadliwa, która potwornie uzależnia.

I nie trzeba się od alkoholu uzależnić.

żeby doświadczać negatywnych konsekwencji z kontaktu z nim.

Ja z sympatii do ciebie, Maciek, nie będę teraz tutaj perorował długim wykładem, który mógłby trwać wiele godzin.

Ja też na swojej stronie robertrutkowski.pl w zakładce badania zamieściłem tylko pięć.

Mało kogo nie są w stanie przekonać, żeby odpuścić kontakt z alkoholem, szczególnie jak się jest przedsiębiorcą.

Dlatego, że ja dużo dostaję informacji zwrotne i to nawet od ludzi, którzy nie byli w moim gabinecie.

Którzy mnie zaczepiają, nie wiem, na lotnisku, na dworcu, mówią, panie Robercie, dziękuję.

To jest niesamowite, co się wydarzyło w moim życiu.

Do mnie ludzie maile piszą, mówią, że ich obroty w firmach wzrosły kilkukrotnie.

Bardzo boleje nad tym, że są miejsca w Polsce, gdzie jeszcze władze nie rozumieją zasadności wprowadzenia regulacji dystrybucji alkoholu.

Dlatego, że te wszystkie miejsca, gdzie wprowadzone regulacje, nocną tę ciszę alkoholową, wolę słowo, taki termin niż prohibicja,

Bo prohibicjentem Polakom się od razu kojarzy z jakąś opresją.

Natomiast uważam, że to jest narkotyk, który powinno się naprawdę dystrybuować w sposób tożsamy, jak to ma miejsce w system Bollaget w Szwecji.

I dzięki temu w kraju, w którym jest mało słońca, nie mają za dużo problemów na przykład z samobójstwami, depresjami i tak dalej.

A my jesteśmy w tej chwili w drugim miejscu w Europie.

Ale my pijemy czterokrotnie więcej niż za komuny?

Bądźmy rzetelni, bo w 70 roku było to 5,1 litra czystego na głowę.

5,1 w 70 roku.

Jest też coś takiego, że nie skupiajmy się, bo to jest też jakby na rękę branży alkoholowej, tym kartelom alkoholowym.

Lubię to robić, bo z tego wynika dużo ciekawych wskazówek, że my faktycznie w tej chwili mamy ciekawe zjawisko w Polsce.

że coraz mniej ludzi pije alkohol, bo to widać.

Ja już tam nie wiem, nawet nie liczę, powiem szczerze.

Ja nigdy nie miałem problemu z alkoholem.

On mnie nigdy nie urzekł.

Ja z powodów czysto praktycznych, ja porównałem sobie, jak ja się czuję...

Nie pijąc, z tym, jak się czuję po wypiciu.

I my mniej pijemy ilościowo jako ludzie, ale niestety jednostkowo statystyka rośnie.

Bo jak ja dowiedziałem się o niektórych badaniach, które są w tej książce omówione, to niestety musiałem pewne korekty wprowadzić.

Czy wiesz, że polski naukowiec Andrzej Urbanik z Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor, zrobił badanie, które jest jednoznaczne.

Wszystkie alkomaty możemy wrzucić do kosza, na śmietnik.

Obecność alkoholu w wydychanym powietrzu, nic poza tym parametrem.

I nagle jest konfuzja, dlatego że okazuje się, że ty możesz nie mieć w ogóle nic w wydychanym powietrzu, a twój mózg jest galaretą.

Ponieważ po spożyciu, znowuż kolejne badania, pewnej ilości etanolu...

Jeszcze przez 6 tygodni trwa uszkadzanie substancji szarej i kory przedczołowej.

Mielina się rozpuszcza.

To jest rozpuszczalnik.

Kiedy moja mama umierała, pobyt na Sorze Warszawskim był mniej więcej w najkrótszym, najkrótszy to był 6 godzin, najdłużej 12 godzin.

Jak siedzisz ze staruszką, która jest umierająca i która czeka, aż się najpierw przyjmie tych wszystkich, którzy są z tych nocnych różnych burt alkoholowych, którzy mają noże powbijane, przecięte tętnice.

Ja to rozumiem.

Ja to rozumiem, że to jest jakby ratowanie życia człowieka, a staruszka może poczekać.

kiedy ja zacząłem tę książkę pisać, nie było jeszcze mowy o ciszy nocnej alkoholowej we Wrocławiu, w Krakowie, w Olsztynie i w gminach takich mniejszych, gdzie teraz wykazało badanie, badania w tych rejonach, że ilość incydentów, statystyki związane z przestępczością, z przemocą spadły o połowę.

Dlaczego się tym zainteresowałem akurat Brazylią?

The Lancet to jest takie pismo fachowe, biblia dla psychoterapeutów, dla terapeutów, lekarzy, dla branży medycznej.

I tam The Lancet opublikował właśnie, legitymizując de facto ten fakt, że w tym mieście jak wprowadzono regulację, czyli ciszę nocną alkoholową 22 do 6 rano, o 22 do 6 rano, o połowę, patrz jaka jest zależność, obojętnie w której części świata,

Wprowadzenie zakazu sprzedaży w nocy powoduje o połowę zmniejszenie incydentów poalkoholowych w tym miejscu.

Ale też są zdrowotne rzeczy dotyczące alkoholu.

Chociażby to, jak bardzo jest to trucizna i jak wywołuje raka.

Dowolna ilość alkoholu jest rakotwórcza.

Ale powiem ci z doświadczenia, Maciek, że możemy teraz długo tutaj opowiadać o tych negatywnych aspektach.

Absolutnie.

Dysonans poznawczy jest jednym z mniejszych elementów takiego zjawiska, które się nazywa backfire effect, czyli efekt odrzutu.

Ci, co chodzą na strzelnicę, wiedzą, co to jest odrzut.

Czyli są też badania pokazujące, że im bardziej komuś mówisz nie pij...

Na zasadzie buntu, irytacji, wyparcia.

A jeżeli czujesz dysonans poznawczy związany z tym, że jest badanie, które mówi ci, że ryzykujesz rakiem, ale jednak masz nawyk wypracowany przez całe swoje życie, w tobie się rodzi napięcie, irytacja, wkurzenie.

Ja często słyszę, słuchaj, ja nigdy nikomu nie powiedziałem, nawet w gabinecie, ja ci zabraniam pić.

Jakimś, wiesz, no furiatem, misjonarzem.

Ludzie nie słyszą tego, ale mówią, że ja to mówię.

Następuje dointerpretowanie treści, która nie pada z moich ust.

Co to jest nauka?

Zdobywając nowe informacje, musisz uśmiercić to, co do tej pory na dany temat sądziłeś.

Musisz się oduczyć.

Co robiono kiedyś przed tysiącami lat z posłańcem słuch wiadomości?

Bo wywoływał konfuzję.

Ten właśnie efekt dysonansu poznawczego, który jest cholernie męczący.

Zresztą ja nie ukrywam, że ja sam doświadczyłem tego dysonansu poznawczego na początku tam w 2019 roku, jak się o tych badaniach dowiedziałem.

Ja naprawdę naiwnie sądziłem, że jak ludziom dasz wiedzę, to ludzie automatycznie to wykorzystają.

Ja już nie mówię o wdzięczności, bo nie takie miałem cele, żeby ktoś był mi wdzięczny za poinformowanie o tym, jakim jest ciężkim narkotykiem, jaką trucizną zjadliwą jest etanol.

Oczywiście są ludzie, pojedyncze jednostki, które się ucieszyły z tych badań, bo ja mówię, powtarzam przy każdej okazji, to nie są złe wiadomości, to są dobre wiadomości, bo jeżeli dostajesz ostrzeżenie, że tam za rogiem jest znak niebezpieczny zakręt w prawo, to nie widzisz, co jest za tym winklem.

uchaj, uważaj, bo tam może być bardzo źle.

Natomiast mamy w tej chwili zderzenie kulturowe.

Aspirujesz do bycia przedsiębiorcą?

Myślisz już o własnym biznesie?

Mój praktyczny kurs na początkującego przedsiębiorcy.

Już w sprzedaży.

Link do kursu w opisie poniżej.