Mentionsy

Z morderstwem im do twarzy
23.09.2025 18:19

93. Podpalenie w Makowie

Leszek G. był natarczywym petentem, sfrustrowanym odmową skierowania do DPS w Makowie. W grudniu 2014 roku, tuż przed świętami, dokonał strasznego czynu – oblał benzyną Renatę Białkowską i Małgorzatę Kowalczyk, a następnie podpalił je. Obie kobiety spłonęły żywcem, walcząc o ratunek.

www.zmorderstwem.pl

Wsparcie

💀 https://buycoffee.to/zmorderstwem

💀 https://patronite.pl/zmorderstwem

💀 Wsparcie przez YouTube (przycisk na stronie kanału bądź pod filmem)

Źródła: https://tiny.pl/b42fxg7t

Muzyka:

Heartbreaking by Kevin MacLeod

Link: incompetech.filmmusic.io/song/3863-heartbreaking/

License: creativecommons.org/licenses/by/4.0/

Scenariusz: Aleksandra Chrzanowska

Korekta: Joanna Kupczak

Postprodukcja audio-wideo: Marcin Gmitrzyk

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej"

W tym wszystkim odnaleźć muszą się też dwie pracownice Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w niewielkim Makowie.

To praca, która nie kończy się w momencie zamknięcia drzwi do ośrodka.

Ten rozdźwięk między ludzką potrzebą serca i szczerymi chęciami pomocy, a chłodnymi ramami prawa jest codziennym doświadczeniem takich osób jak Małgorzata i Renata.

Dla wielu są cichymi bohaterkami, ale dla niektórych, szczególnie tych, którzy spotkali się z odmową pomocy, stają się przeszkodą, a nierzadko wrogiem.

niemal regularnie pojawia się w gminnym ośrodku, prosząc o skierowanie do domu pomocy społecznej.

Trudno też powiedzieć, czy faktycznie sytuacja Leszka G. wymagała pomocy, a jeśli tak, to jakiej.

Gdy w grudniu sędziowie również nie znajdują podstaw, by przyjąć go do domu pomocy społecznej, jego wszystkie prawne możliwości zostają wyczerpane.

Chce ukarać kobiety, które odmawiały mu pomocy.

Po korytarzu rozlewa się dym, a pracownicy ośrodka w panice wybiegają z pokoi, zasłaniając twarze przed gryzącym powietrzem.

Ratownicy wyciągają ją z płonącego pokoju i natychmiast udzielają pierwszej pomocy.

Gniew i poczucie niesprawiedliwości wobec instytucji, które odmówiły mu pomocy.

Z detalami opowiada o swoich bezskutecznych staraniach o miejsce w domu pomocy społecznej.

Opowiada to z wyraźnym rozżaleniem, a jego wersja wydarzeń pokrywa się z relacjami pracowników ośrodka, którzy wcześniej mieli z nim do czynienia.

Później około 12.30 był już w Makowie i wszystko wskazuje na to, że kręcił się w pobliżu ośrodka, czekając na to, aż Renata i Małgorzata zakończą pracę w terenie i wrócą do biura.

Prokuratura przekazuje do Sądu Okręgowego w Łodzi akt oskarżenia przeciw Leszkowi G., zarzucając mu zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem dwóch urzędniczek Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Makowie oraz podpalenie zagrażające życiu wielu osób.

Sędzia uznaje, że oskarżony działał z premedytacją, a jego czyn był aktem zemsty za decyzję ośrodka.

Tragedia w Makowie odbija się szerokim echem w środowisku pracowników pomocy społecznej w całym kraju.