Mentionsy
RECENZJA. Arbor - "In the Shadow of the Vanguard" (Blood and Crescent Productions, 2025)
Twórczość Taurusa wychwalam od dawna, ale jak do tej pory nie udało mi się nagrać recenzji żadnego z jego materiałów. Trzeci album Arbor to zmienia. Polecam!
---
https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat
Szukaj w treści odcinka
Zaraz wyjaśnię, ale tym pierwszym, który przełamuje gdzieś tę wielką niemoc jest najnowszy album, tegoroczny album Arbor In The Shadow Of The Vanguard.
Arbor, Gauntlet Ring, Felwinter, Atheozofia.
tychże właśnie projektów, a mówię projektów, bo o ile na początku Taurus jeszcze gdzieś tam był w nich wspierany przez kogoś, bodajże to był duet jakoś na początku, to teraz chyba wszędzie już, a na pewno Warbor, o którym mówię dzisiaj, wszystko jest jego dziełem, wateozofii oczywiście też.
W początkach, kiedy ja w ogóle poznałem twórczość Taurusa i to też nie zacząłem tego od Arbor, tylko od Gauntlet Ring i Fairwinter,
I Gauntlet Ring, i Felwinter, i Arbor, i Atheozofia zaczynają pojawiać się w naszych dystrybucjach, ale też w europejskich dystrybucjach.
I tak się jakoś też złożyło, że ten Arbor chyba został moim ulubionym, choć ateozofia niewiele mu ustępuje.
Poznałem ich od Gauntlet Ring, znaczy jego w zasadzie, od Gauntlet Ring i Felwintera, ale w tej chwili wyżej sobie stawiam Arbor i Atheozofię, co nie zmienia faktu, że ich Gauntlet Ring i Felwinter także bardzo sobie cenię.
Dobra, miałem już kończyć ten przydługawy wstęp, także lecimy z Arbor.
Arbor, który do tej pory wydał całą masę demówek i dwa pełniaki.
Ja bym chciał sobie teksty Arbor poczytać, no ale po prostu takiej ewentualności nie ma.
On tak scharakteryzował swoje cztery projekty i Arbor to rzecz, która przywołuje nastrojowe ucieleśnienie prawa natury i mistycznej, pogańskiej
Album Arbor charakteryzuje właśnie to, że one mają pewną jakąś dozę atmosfery, tak jak ja zawsze będę powtarzał, że każdy black metal ma w sobie dozę atmosfery.
Taurus potrafi fajnie zastosować klawisze, on to robi nie tylko w Arbor, ale w Arbor one mi się podobają wybitnie, jeśli idzie o jego twórczość, bo są bardzo dla mnie sentymentalne, bardzo przywodzą mi na myśl lata 90., w szczególności norweskie.
Bywają tutaj też momenty takie, w których Arbor potrafi zaskoczyć.
Także na koniec, jeśli ktoś nie zna jeszcze twórczości Taurusa, jeśli ktoś nie zna Arbor, Gauntlet Ring, Felwinter czy Atheozofii, no to jak najbardziej polecam.
Także, moi drodzy, jeszcze raz, Taurus z Nowego Jorku, nie Fort Taurus, tylko Taurus, Gauntlet Ring, Arbor, Ateozofia, Felwinter.
No ale dzisiaj było o Arbor, więc Arbor, a jutro będzie o Ateozofii.
Ostatnie odcinki
-
RECENZJA. Astral Spear - "Ancient Throne of Sin...
03.02.2026 10:00
-
RECENZJA. Victimarum - "Seitsemän soihdun valos...
01.02.2026 10:00
-
RECENZJA. Primitiae Dormientium - "The Ash Chal...
31.01.2026 10:00
-
RECENZJA. Vulkan Grit - "Godslaying Arcane Pano...
29.01.2026 10:00
-
RECENZJA. Necator - "Polish Evil Black Metal Ar...
27.01.2026 10:00
-
PODZIEMNE OPOWIEŚCI. Polska szkoła Black Metalu.
25.01.2026 10:00
-
RECENZJA. Luciferian Flame - "Darkness Pride an...
22.01.2026 10:00
-
RECENZJA. Funeral - "Opus Satani Excelsi" (Out ...
15.01.2026 10:00
-
RECENZJA. Geatkihaukr - "Varjaeger" (Out of the...
13.01.2026 10:00
-
PODSUMOWANIE 2025. Dwadzieścia wydawnictw najbl...
11.01.2026 10:00