Mentionsy

Wysypisko | Radio Katowice
16.10.2025 17:15

Wysypisko. Rawa

Co można znaleźć w Rawie? Jaka jest przyszłość tej rzeki? Jak poprawić jakość powietrza i przy okazji nie zostać nabitym w butelkę, która może trafić do butelkomatu? Dziś sporo gości, będzie zaproszenie na ekologiczną konferencję pt  "Czy można panikować?" jaka odbędzie się w Corzowie. Sprawdzimy też, który ekomural w Bytomiu najbardziej się państwu spodobał. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 270 wyników dla "Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach"

wysypisko.

Audycja dobrze posegregowana.

Co można znaleźć w Rawie?

Jaka jest przyszłość tej rzeki?

Jak poprawić jakość powietrza i przy okazji nie zostać nabitym w butelkę, która może trafić do butelkomatu?

Dziś sporo gości.

Będzie też zaproszenie na ekologiczną konferencję pod tytułem Czy można panikować?

Jaka odbędzie się w Chorzowie?

Sprawdzimy też, który ekomural w Bytomiu najbardziej się Państwu spodobał.

Katarzyna Głuchiuszkiewicz, Rafał Drabek.

Dobry wieczór.

Czy rzeka Rawa może podnieść wizerunek Katowic?

A może wręcz przeciwnie.

Na katowickim rynku debatowaliśmy niedawno z ekspertami o przyszłości rzeki nazywanej dawniej Roździanką.

Jednym z gości był prof. dr hab.

Andrzej Kowalczyk, hydrolog specjalizujący się w gospodarce wodnej i geologii środowiskowej, no i też były rektor Uniwersytetu Śląskiego.

Do dziś szczególne miejsce w jego działalności zajmuje właśnie rzeka Rawa.

Dotyka pani redaktor właściwie tego, co nazywamy funkcjami ekologicznymi rzeki.

Myślę, że trzeba powiedzieć o podstawowych funkcjach.

To jest przede wszystkim rzeka każda, to jest źródło zasobów, prawda?

Czasem są to ujęcia wody po prostu, a czasem jest to źródło wody dla potrzeb miejskich.

To jedna z funkcji.

Druga z funkcji to jest odbiór wód deszczowych.

Gromadzi wody deszczowe i one, cała gospodarka...

Powinno polegać na tym, żeby te wody mogły się znaleźć w rzece i żeby nie powodowały kłopotów, żeby nie było powodzi błyskawicznych.

I tu już mamy kolejny problem, prawda?

Sprawy mikroklimatu, kształtowania mikroklimatu bardzo ważne.

Im więcej wody, tym to łagodzenie jest większe, funkcje rekreacyjne.

W przeszłości to jeszcze funkcje takie społeczne nad rzekami ośrodkowało się życie społeczne ludności lokalnej.

Zapewne pani profesor Siedzikowska więcej o tych sprawach może powiedzieć.

Także te funkcje są bardzo ważne, ale żebyśmy mogli o tych funkcjach mówić,

i o tym, czy rawa może je wypełniać, powinniśmy poznać tę rawę.

Tak naprawdę, proszę Państwa, zaskoczenie i nie zaskoczenie.

Ja w swojej przeszłości zajmowałem się nieco innymi sprawami.

Ostatnie lata bardziej zwrócony jestem do rzek.

Dla mnie osobiście było zaskoczeniem, że właściwie nie prowadzono żadnych badań, jeśli chodzi o rawę.

Rawa nie jest rozpoznaną rzeką pod względem hydrologicznym.

Oczywiście za czasów, w czasach pod koniec XIX wieku, na początku XX, robiono na miarę tamtych możliwości takie obserwacje i badania, kiedy przymierzano się do pierwszej regulacji rawy.

Oczywiście, korzystamy zresztą z tamtych informacji, ale przez ostatnie dziesiątki lat badań żadnych nie robiono.

Nawet ciekawostką jest to, trochę dla mnie zaskakująco, że w 1990 roku,

W drugim roku zlikwidowano jedyny wodowskaz na Rawie, który był w Szopienicach.

Jedyna informacja pewna, która jest niezwykle potrzebna.

Dzisiaj korzystamy, ale to jest historia, prawda?

Więc historyczne informacje mamy z lat późniejszych, szczątkowe, jakieś przypadkowe i tak dalej.

Także podjęliśmy takie badanie, żeby dowiedzieć się, czym ta Rawa jest, jeśli chcemy mówić o jej funkcjach w przyszłości.

Ostatnie zdanie, te funkcje co do przyszłości.

Rawa z Lewnia Rawy wybitnie zurbanizowana i są miejsca takie, że właściwie nie ma ruchu, jak przynajmniej na razie, jak chodzi o zabudowę, o tę infrastrukturę, która jest tutaj.

Pani profesor Lucyna Sedzikowska zajmowała się również rawą pod kątem właśnie tego przemysłu i tego, co jakby powstało wokół tej rzeki.

I kiedy my sobie porównamy chociażby te fotografie, o których ja wspomniałam na początku i to, co mamy dzisiaj, takie jakby zrobić z drona zdjęcia,

No to jest niebo, a ziemia, bo mamy przeciwięcej budynków.

Wprawdzie zbiorniw wodnych na terenie Katowic jest sporo, ktoś powie.

No ale jednak ta rzeka jako ta zlewnia zupełnie się zmieniła.

To prawda, to prawda.

Zacznijmy od tego, że...

W herbie Katowic mamy poza oczywiście młotem i belką drewnianą, mamy wodę.

Więc niejako założycielskim takim nurtem dla Katowic jest woda, właśnie rozdzianka, razdzianka.

a później Rawa.

I rzeczywiście było tak, że Rawa organizowała całe życie miasta, w tym wypadku Katowic.

Spiętrzenie wody, czy pozwolenie Rawie, żeby wypływała i tworzyła stawy, powodowało między innymi to, do czego tak

jak bardzo dążymy i o czym marzymy, to znaczy, że w tych stawach pobliżu Rawy i w samej Rawie jeszcze w XIX wieku pływały zdrowe, piękne karpie, ryby i to jest takie...

Iraki, tak.

W 1909 roku inżynier Karl Kirschke opublikował taki raport i to jest w zasadzie dokument, który wiele nam mówi, bo tam znajdują się w tym raporcie pierwsze dane, do których możemy się odnieść, chemiczne i środowiskowe.

W tym raporcie m.in.

zawarł pan inżynier

Dwie fundamentalne kwestie dotyczące Rawy.

Pierwsza rzecz dotyczy tego, że poza oczywiście finansami i namysłem nad tym, jak powinna ta Rawa wyglądać i jak powinna być zorganizowana,

jak miasto powinny być wokół rzeki zorganizowane, tam padła taka konkluzja, że potrzebna jest solidarność, wspólnotowość myślenia.

I on tutaj mówił o też właśnie innych miastach, przez które Rawa przepływa.

W 1912 powstał taki pierwszy plan regulacji Rawy, no i on upadł.

Nie dlatego, że brakowało pieniędzy, aczkolwiek to było też bardzo ważne zagadnienie.

Ale nie powiodły się te plany, dlatego że po prostu zabrakło wspólnej zgody.

Chorzów nie był za bardzo zainteresowany podjęciem prac.

No i druga rzecz, która dla mnie jest rzeczą niezwykłą, to właśnie w tym raporcie pana inżyniera zawarte jest takie sformułowanie, że

Zanim zaczniemy myśleć o regulacji Rawy, pomyślmy o oczyszczeniu.

Jak Pani wspomniała o tym oczyszczaniu, to ja dzisiaj rano zadałam pytanie mojemu nastoletniemu synowi, czy jest coś, czego by chciał się dowiedzieć o Rawie.

On mówi, no może to, ile ona ma kilometrów.

Ja mówię, no prawie 20 kilometrów.

no co tam ciekawego wyłowiono, bo chodzą takie plotki, że tam kiedyś ktoś widział głowę świni, albo że ktoś tam widział telewizor.

Ja mówię, no tak, ja też widziałam telewizor, ale co z takich rzeczy biologicznych my znajdujemy w Rawie dzisiaj?

Właśnie zastanawiam się, co jako pierwsze wymienić, co spotykamy w Rawie.

Po pierwsze, jak gdyby sama przyroda, sama rzeka pomaga nam w określeniu jej stanu.

To znaczy właśnie organizmy tam bytujące, występujące, uproszczenie struktur zgrupowań makrozoobentosu, bo ten w szczególności jest poddawany badaniu, czyli tych bezkręgoww.

które są związane z dnem zbiornika, ale również z wszelkimi stałymi elementami rzeki, jak na przykład piasek, żwir, czy też elementy dytrytusu, czy też pływające nawet gałęzie.

One nam mówią o tym, jaki stan rzeki jest.

Będą tam występowały tylko gatunki, które są przystosowane do życia

w warunkach zanieczyszczenia przede wszystkim przez duże zasolenie związane z dopływem wód kopalnianych, ale również będą spływem powierzchniowym i zanieczyszczeniami związanymi z wysoką urbanizacją, a szczególnie z przemysłem związanym z metalami ciężkimi.

Widoczne są w osadach duże ilości metali ciężkich.

Do najczęściej spotykanych organizmów z makrozobentosu na pewno zaliczyć należy przedstawicieli skomposzczetów, przedstawicieli larw muchówek z rodziny ochotkowatych, ośliczkowate, ale również rzadziej spotykane są ślimaki, rzadziej spotykane są, proszę Państwa, pijawki, czy też larwy chluszciw.

To, co jest niewidoczne gołym okiem i to, o czym już pani profesor Lucyna, moja poprzedniczka, mówiła, czyli że powiedzmy te wyrzucane szczątki zwierzęce, tak to określmy, kontakt wód, rawy ze ściekami komunalnymi bytowymi powoduje zanieczyszczenie bakteriami typu kałowego, czyli na przykład Escherichia klebsiella czy Enterobacter.

które normalnie stanowią fizjologiczną mikrofrolę jelita grubego.

Ale jednak dostawszy się do wody i dostawszy się później innymi miejscami do naszego organizmu, powodują choroby czy też właśnie epidemię tyfusu, co było obserwowane równiwłaśnie na początku poprzedniego wieku.

Ta fauna też jest ubożona ze względu na to, że nie ma tych właściwych warunków.

Ich tiofauna wyginęła pod koniec XIX wieku, czyli znowu nie ma kolejnych organizmów, które też moglibyśmy monitorować, gdyby to środowisko było lepsze.

Więc sprawmy, żeby było lepsze.

W debacie uczestniczyli także prof. Aleksandra Nadgórska-Socha, biolożka i etotoksykolożka z Instytutu Biologii, Biotechnologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego, a także prof. Lucyna Sadzikowska, literaturoznawczyni, również z Uniwersytetu Śląskiego.

Wysypisko.

Audycja dobrze posegregowana.

W ubiegłym tygodniu w wysypisku razem z prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicachwiliśmy o działaniach edukacyjnych.

Dziś przyszedł czas na rozmowę o czystym powietrzu.

Panie redaktorze, szanowni państwo, ja powiem tak, dla nas, jako dla osób, które zarządzają funduszem i pracowniw funduszu, to beneficjent jest najważniejszy.

Nasz mieszkaniec województwa śląskiego, nasz rodak.

Oczywiście, że docierały do nas takie sygnały, to wstrzymanie naboru nowych wniosków i ta rewizja programu Czyste Powietrze, która była od 28 listopada.

do 31 marca tego roku właśnie miała na celu, aby ukrócić te nieprawidłowości, które niestety, ale zostały wykazane.

My w Wojewódzkim Funduszu jesteśmy w ciągłym dialogu zarówno z beneficjentami, jak i z firmami wykonawczymi.

To nie jest tak, że my się uchylamy i tylko jako tacy urzędnicy, tak, dla nas prawo jest najważniejsze.

Nie, jesteśmy w ciągłym dialogu.

wnież utworzyliśmy punkty bezpłatnych porad prawnych dla beneficjentów poszkodowanych właśnie przy realizacji tutaj we współpracy z Izbą Adwokacką z Katowic.

Co czwartek takie porady się odbywają.

Jest tego niestety, oczywiście, że tak niestety tego jest bardzo dużo.

Szanowni Państwo, niestety, oczywiście jak pewne procedery funkcjonowały, no to te nieprawidłowości, skala ich była bardzo duża.

Ja podam tylko hasłowo przykłady, jeżeli...

Jeżeli ocieplenie, średnia cena między 250 nawet 300 zł za metr standardowego ocieplenia na terenie województwa, a była to, mieliśmy nawet po 900 zł za metr kwadratowy ocieplenia.

Jeżeli stolarka okienna drzwiowa za 6 metrów kwadratowych, mieliśmy około 60 tysięcy złotych.

To są niewyobrażalne kwoty.

Jeżeli mieliśmy na przykład wentylację mechaniczną, gdzie koszt około 18-20 tysięcy netto, a była wykonana dwie dziury wywiercone, włożone kratki wentylacyjne i podpięte do prądu, koszt, nie wiem, niech to będzie tysiąc, dwa tysiące złotych, no to na to niestety, ale my nie możemy sobie pozwolić.

My jesteśmy instytucją publiczną, która stoi na straży wydatkowania środków publicznych, a nie zapominają, że to są również środki europejskie, bo...

Fundusz właśnie takimi środkami dysponuje i my z tego też jesteśmy rozliczani.

Dlatego nowa edycja, dlatego ukierunkowanie się na najuboższych naszych beneficjentów, na ubóstwo energetyczne, bo to jest właśnie ten cel, żeby nie było rachunków grozy, tak jak było w poprzednich edycjach, żeby nie było tak zwanych wampiw energetycznych, że jest zamontowane panele fotowoltaiczne, przewymiarowane pompy ciepła lub źle dobrane kotły te piątej klasy czy też wyższych,

Więc, szanowni państwo, z tym się spotkaliśmy, ale myślę, że ten sygnał, który od nas wyszedł jako systemu funduszy, ale również ta burza medialna, która się przetoczyła, pomaga, bo widzimy już teraz w nowej edycji dużo inne podejście.

Ktoś może powiedzieć, że jest dużo mniej wniosków, ale przede wszystkim my w tych najuboższych, czyli w podwyższonym i najwyższym,

progu dofinansowania zabezpieczyliśmy systemem operatorstwa, zarówno gminnego, gdzie gminy są dla nas bardzo ważnym partnerem, jak również my.

Tam, gdzie samorządy nie zdecydowały się jeszcze wejść, pełnimy rolę właśnie takiego operatora zastępczego i pomagamy w przygotowaniu wniosków, w wyborze audytora, bo dzisiaj audyt energetyczny to jest obowiązek, no bo musimy wiedzieć, co wykonać i jak, żeby ten budynek był efektowny i efektywny energetycznie, tak?

przez wybór wykonawcy, proces inwestycyjny i zakończenie, gdzie operator ma być na miejscu, sprawdzić zakres, czy jest wykonany i na tej podstawie składane są wnioski o płatność i wtedy realizacja z naszej strony wypłaty jest bardzo szybka.

I to się nam udaje, a przede wszystkim ten audyt na rozpoczęcie i świadectwo charakterystyki energetycznej na zakończenie, żeby beneficjent miał pewność, że to, co było właśnie w przygotowanym audycie zostało na koniec wykonane i efekt został osiągnięty.

To ja chcę, żeby jeszcze raz wybrzmiała ta informacja.

W każdy czwartek mogą Państwo skorzystać z takich bezpłatnych porad prawnych.

Jak to zrobić?

Przede wszystkim na naszej stronie internetowej jest podany numer telefonu, gdzie można się skontaktować z naszym pracownikiem, umówić się na taką wizytę.

Radcy prawni mają wyznaczone godziny właśnie, w których przyjmują w naszym funduszu i jeszcze raz podkreślę, ta wizyta jest bezpłatna, bo to jest myślę bardzo istotne dla naszych mieszkańców.

To ja trzymam kciuki, żeby nie zadziało się tak jak w Poznaniu, żeby nie było żadnych protestów.

Natomiast proszę pamiętać, że 1 stycznia już tuż, tuż, chociaż mamy dopiero październik, a 1 stycznia wchodzi całkowity zakaz używania kopciuchów.

To tak jest uchwała antysmogowa województwa śląskiego.

Niemniej jednak ja uważam, że trzeba racjonalnie do tego podchodzić.

Wiem, że też w Urzędzie Marszałkowskim są prowadzone prace na temat aktualizacją tej uchwały.

Myślę, że ten termin może zostać przesunięty.

Myślę, że na pewno jest potrzebna dość duża dyskusja w tym zakresie, bo jesteśmy w specyficznym regionem na mapie kraju, gdzie u nas ta gospodarka jednak jest oparta w dużej mierze na węglu i ten proces też musi być racjonalnie przygotowany.

A plany też są po to, żeby je rewidować, żeby ewaluację takich planówwnież przeprowadzać.

I tak było również z czystym powietrzem.

I to, że jest nowa odsłona, to też nie znaczy, że ona w takim kształcie i w takim wymiarze musi cały czas funkcjonować.

My już jesteśmy w dialogu z autorem programu, z Narodowym Funduszem pod kątem pewnych zmian, które dobrze by było wprowadzić, bo na przykład ten obowiązek minimum trzech lat bycia właścicielem budynku

też jest w pewnym sensie krzywdzący dla niektórych beneficjentów, którzy wtedy nie mogą skorzystać z tego programu, ale to jest jeden z wielu punktów, o których my sygnalizujemy i rozmawiamy.

Mieliśmy też spotkanie zespołu do spraw poprawy jakości powietrza przy Śląskim Związku Gmin i Powiatów, gdzie rozmawialiśmy z gminami właśnie, co jeszcze poprawić, co nie funkcjonuje, ewentualnie w jaki sposób warto inaczej podejść i też kilka ważnych kwestii udało się nam wydyskutoww taki sposób, aby właśnie jak najbardziej naszym mieszkańcom pomóc.

w uzyskaniu tego dofinansowania, ale też naszym partnerom.

Jeszcze raz podkreślę, bo samorządy są dla nas bardzo ważnymi partnerami, a może i najważniejszymi, żeby równiim udrożnić tą pomoc w zakresie informacji, bo przecież nie tylko operatorstwo, ale prowadzą punkty konsultacyjno-informacyjne, gdzie każdy z mieszkańców może przyjść, dowiedzieć się, czy akurat spełnia kryteria dostępu do programu, czy na jaki poziom kwalifikuje się i jak to zrobić.

Bardzo serdecznie w tym miejscu również przedstawicielom samorządów każdego szczebla od gmin przez powiaty do województwa serdecznie za współpracę dziękuję.

Ja mam dobrą wiadomość, tak trochę z innej beczki, bo mój małżonek, który biega, jest takim rano zapalonym biegaczem, wstaje o piątej z hakiem i biega.

Ja tego trochę nie rozumiem, no ale okej.

I zdarzyło mu się biegać i w Krakowie i w Warszawie, no i oczywiście u nas iwi, że u nas jest zdecydowanie dobre powietrze.

Pani redaktor w zdrowym ciele, zdrowy duch.

Tak, ja wiem, tylko dla mnie godzina poranna jest absolutnie nie do przejścia, jeśli chodzi o ruch, więc pochwalamy wszystkich porannych biegaczy i tak jak powiedziałam, u nas się biega lepiej, jest lepsze powietrze i to wszystko jest, szanowni państwo, skutkiem tych wieloletnich działań równifunduszu.

Na koniec taki temat, który cieszy chyba najbardziej środowiska strażackie, prawda, bo szykuje się nowa edycja bezpiecznego strażaka.

O co chodzi?

Panie redaktor, tak naprawdę my jako całość funduszu staramy się wspierać różne organizacje pozarządowe, różne grono beneficjentów, tak jak powiedziałem, samorządów, przez przedsiębiorców, po organizacje i właśnie strażacy też są taką grupą, którą rok rocznie...

Wspieramy w tym roku dwie edycje bezpiecznego strażaka, a więc pomoc, wsparcie w zakupie wyposażenia, niezbędnego sprzętu specjalistycznego, ale również środków ochrony osobistej, bo pamiętajmy, że nasze bezpieczeństwo w wielu przypadkach zależy również od bezpieczeństwa tych osób, które nam niosą pomoc.

Dlatego też wsparcie dla strażaków, ale to również zapobieganie poważnym awariom środowiskowym.

Pamiętamy zeszłoroczną powódź i kto był pierwszy na miejscu zdarzenia, kto pomagał, kto ratował.

Strażacy właśnie, więc to nie tylko dzisiaj kwestie gaszenia pożarów, ale pomoc przy skutkach właśnie usuwania skutków powodzi, czy też podczas samej powodzi, czy susze, czy wielokrotnie wypadki komunikacyjne.

I stąd dwie edycje.

Wsparcie ponad 6 milionów 260 tysięcy złotych.

387 jednostek, które uzyskało wsparcie właśnie w tym roku.

I oczywiście będzie kolejna edycja bezpiecznego strażaka w przyszłym roku.

Co do alokacji środków, jesteśmy jeszcze przed budżetowaniem na przyszły rok, ale będziemy chcieli utrzymać tą dynamikę.

ale to nie tylko Ochotnicze Straże Pożarne, to również Państwowa Straż Pożarna, gdzie też w ramach państwowych jednostek budżetowych przekazujemy środki.

To Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, to Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, to Straż Graniczna, Policja na wymianę samochodów na bardziej ekologiczne, bo jak wiemy dzisiaj z transportu jednak ta emisyjność jest bardzo duża, więc naprawdę ten zakres wsparcia, które my jako fundusz udostępniamy jest bardzo szeroki.

Chciałoby się jeszcze więcej, natomiast mamy też pewne reżimy finansowe, których się musimy trzymać, jednakże rocznie staramy się zwiększać wartość i procent tych dofinansowań, tak aby poprawa środowiska na terenie naszego województwa stale się poprawiała.

Moimi Państwa gościem był prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, Mateusz Pindel.

Jak co roku w październiku spotkamy się na konferencji naukowej Można panikować, czyli co nam chce powiedzieć przyroda, to już będzie dziesiąta edycja, 25 października na terenie Parku Śląskiego.

Ze mną dyrektorka tej konferencji Anna Poraj.

Dzień dobry.

Dzień dobry.

Edukacja klimatyczno-środowiskowa poza schematami.

Takim wykładem profesor Piotr Skubała, którego oczywiście nie mogłoby zabraknąć na tej konferencji naukowej, będzie rozpoczynał spotkanie.

Z tego co widzę, mamy aż 25 bardzo interesujących tematów, programów, warsztatów, są postery, referaty.

Mam wrażenie, że z roku na rok jest tego coraz więcej.

Dokładnie tak jest.

To jest też tak, że naukowcy czekają na tą konferencję i nie tylko oni planują swoje wystąpienia, ale też przygotowują swoich doktorantów.

I coraz częściej mamy takie spolecenia, że już nie tylko profesor taki i taki będzie występował, ale jego doktorant też się musi w program zmieścić, bo jest to dla niego ważny etap w karierze, a dla nas jest po prostu to nowa wiedza.

Tak, poza tym dziennikarze, którzy Was odwiedzają też są po niej odpowiedzialni za promocję czy popularyzację nauki i potem pamiętam jak nagrywałam doktora Łukasza Nicewicza o owadach, to potem wszyscy moi koledzy z różnych redakcji, o jak on fajnie opowiadał, a kto to jest, a to może my się wybierzemy na nagranie, więc to jest też tak, że

Te nazwiska dla mnie, jako dla osoby zajmującej się ekologią są znane, ale jednocześnie są osoby młode, które mogą też troszkę zaistnii na pewno mają coś fajnego do przekazania.

Tak i rzeczywiście to jest tak, że jak potem zapowiadam już piąty, szósty rok z rzędu jakiegoś tego samego prelegenta i ja pamiętam, że zaczynał u nas jak był magistrem, a teraz go przedstawiam jako doktora habilitowanego na przykład.

On mówi, że dzięki temu, że tutaj na tej konferencji mógł się pokazać i mógł zdobyć nawet jakieś punkty takie, teraz już chyba tam się przepisy zmieniły, ale kiedyś na początku faktycznie za udziw naszej konferencji można było zdobywać punkty do tej swojej kariery naukowej.

To jest dla nich bardzo ważne, a my widzimy ten rozwój tych ludzi.

My słyszymy, jak oni pięknie opowiadają, jaką mają pasję, jakie projekty realizują.

Jest to fajne doświadczenie dla wszystkich.

Wymieńmy może kilka z tytułów referatów, bo widzę, że też rozstrzał tematyki jest dość spory.

Cieszę się, że Śląskie Kwitnące się pojawi razem z Emilią Opieką, która też już gościła na antenie Radia Katowice.

Widzę, że będzie Śląski Ruch Klimatyczny.

Tak, wraca do nas na przykład pracownia edukacji żywych, czego ja się serdecznie cieszę, dlatego że zaczynali z nami, ale jako, że mamy wszyscy napięte kalendarze, to potem się trudno było umówić na jeden temat.

Kilka referatów Uniwersytetu Śląskiego, kilka referatów Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

bo to nasi stali partnerzy, zresztą mamy patronaty honorowe obu rektorów tych uczelni od kilku lat, za to też jesteśmy bardzo wdzięczni, za to zaufanie takie, że pod względem naukowym wiedzą, że będzie u nas dobrze.

Mamy Akademię Górniczo-Hutniczą, mamy Polską Akademię Nauk od zawsze, ponieważ doktor Emilia Grzędzicka, która ją reprezentuje, jakby mówi, no co to za pytanie, czy ja będę?

Kiedy jest ta konferencja i ja będę?

Czyli będą tematy związane z ornitologią.

Będą, tak, ale też z nowymi gatunkami, czy z gatunkami inwazyjnymi.

Będzie tym razem aż pięć razy podjęty temat pszczół.

Mocno wraca temat edukacji.

Czyli dalej się zastanawiamy, co nam chce powiedzieć przyroda, ale też się zastanawiamy, jak my chcemy mówić o przyrodzie.

No bo to jest bardzo istotne, żeby w sposób rzetelny i skuteczny docierać z informacją o zmianach klimatycznych na przykład.

I ten temat podejmuje nie tylko profesor Piotr Skubała, ale też właśnie Pracownia Edukacji Żywej, doktor Ogrodnik, ale też właśnie Śląskie Kwitnące, Ruch Klimatyczny, czyli będziemy trochę mówić też z drugiej strony, jak my docieramy do ludzi z informacjami i jak

Głównie zmieniamy postawy, bo to jest szalenie ważne.

Widzę też dużo aktywności przygotuje Pałac Młodzieży w Katowicach i jak widzę imię i nazwisko pani magister Agnieszki Kowalczyk, to już wiem, że będzie fajnie, bo akurat znam Pałac Młodzieży od tej strony.

Jako rodzica.

I wiem, że te zajęcia, które tam są przygotowywane, są fantastyczne.

Tym bardziej, że Pałac Młodzieży też już ma swoje lata i ma co pokazać.

Widzę, że będą tematy związane z drzewami, które są bliskie memu sercu.

No i fajnie, że Śląski Uniwersytet Medyczny się zdecydował.

Tak, Śląski Uniwersytet Medyczny od początku, zresztą w ogóle kiedy tworzyliśmy pierwszą konferencję, to główne mózgi, które ze mną nad nią myślały, to właśnie była doktor Barbara Bacler-Żbikowska i obecna już doktor Katarzyna Kowalik wtedy jeszcze.

Kasia doktorem nie była.

Właśnie obie pracownice naukowe Śląskiego Uniwersytetu Medycznego i zawsze możemy liczyć na studentów, którzy też bardzo mocno wykorzystują tą konferencję do tego, żeby się pokazać i swoje postery zaprezentować, swoje tematy.

Ale jeszcze chciałam wrócić na chwilę do tego Pałacu Młodzieży, bo to też są nasze dziewczyny stałe bywalczynie i kilka lat temu zapytały, co my na to, żeby tak młodych ludzi, bo raczej najmłodsi to zawsze u nas byli studenci czy instruktorzy harcerysty, czyli osoby pełnoletnie, na Pałac Młodzieży nam przyciąga, jak sama nazwa mówi, również młodzież trochę młodszą i postery wystawiają szesnastolatkowie.

Wyłowione z ekosieci.

Od 16 dni działa system kaucyjny.

Według nowych zasad za oddaną w sklepie aluminiową puszkę czy plastikową butelkę ze specjalną etykietą będzie można odzyskać kaucję doliczoną wcześniej do ceny napoju.

Dr Filip Schmidt, socjolog, wskazuje, że systemy kaucyjne w innych krajach Europy cieszą się sporym poparciem społecznym.

Jak mówi dobry odbiór tego typu programów daje poczucie sprawczości i satysfakcji w trosce o środowisko.

Zdarzało się, że w niektórych systemach w pierwszych latach funkcjonowało na niższym poziomie niż oczekiwano, 50-60%, ale dość szybko to idzie w kierunku 80-90% oddawanych opakowań.

Oczywiście jest jakaś zmiana przyzwyczajeń, jest też zmiana rutyn dla sklepów, zwłaszcza małych sklepów, ale też duże, gdzie narzekają na magazyny, które będą miały pełne opakowań.

Polacy chcieliby, żeby kaucja obejmowała jak najwięcej rodzajów opakowań po napojach.

Nie tylko plastikowe butelki i puszki, ale także kartony czy butelki po mleku.

Największe poparcie dla rozszerzenia systemu wyrażają osoby pomiędzy 50 a 59 rokiem życia.

To jest ponad 66%, podczas gdy najmłodsi badani, 18-39 lat, częściej podchodzą do tego pomysłu sceptycznie.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Anita Sowińska podkreśla, że system ma się rozwijać i uwzględniać opakowania wielokrotnego użytku.

Są one bowiem najbardziej ekologiczne.

Moim marzeniem jest, aby wdrożyć opakowania standardowe, oczywiście jako opcja.

Dlaczego jest to takie ważne?

W obecnym systemie tylko duzi producenci właściwie mogą sobie pozwolić na opakowania wielokrotnego użytku, bo to jest kwestia skali.

Natomiast gdyby takie opakowanie standardowe było dostępne, to również ci mali producenci mogliby włączyć się w ten system.

W resorcie środowiska rozważane jest włączenie do systemu kaucyjnego jednorazowych opakowań szklanych, przy czym małe sklepy alarmują, że logistycznie mogą sobie z tym nie poradzić.

Zgodnie z unijnym rozporządzeniem

dotyczącym opakowi odpadów opakowaniowych, od 2030 roku sklepy będą musiały miw ofercie minimum 10% napojów w opakowaniach wielokrotnego użytku.

Nawet proste zasady mogą nam pomóc zmniejszyć straty.

Tak mówili eksperci w Międzynarodowym Dniu Świadomości o Marnowaniu Żywności.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podało, że rocznie na świecie marnuje się około 1 trzeciej wszystkich produkowanych produktów spożywczych.

Wyrzucana żywność odpowiada za 8% globalnej emisji dwutlenku węgla.

Prezeska Banku Żywności w Lublinie Marzena Pieńkosz-Sapiecha mówi, że przede wszystkim trzeba dobrze planować zakupy jedzenia.

Zastanawiać się nad tym, co jemy, jak dobierać sobie menu.

Zastanawiać się nad tym, jak to przechowywać, żeby nie kupować nadmiorowo.

No i trzymać się zasady, jakiej trzymamy się w magazynie Banku Żywności.

Pierwsze przyszło, pierwsze wyszło.

Zjadamy najpierw to, co najwcześniej kupiliśmy.

Nie wszystko nadaje się do śmieci.

My mamy taki jakiś odruch na wyrzucanie.

Obserwuje to społeczeństwo, jest jakiś taki teraz zwyczaj, takie odreagowanie dawnych niedoborów, że stać nas na wyrzucanie.

A nadmiar jedzenia można przynosić do tak zwanych jadłodzielni, czyli rozmieszczonych w wielu miastach lodówek społecznych.

Zmiana zakupów i sposobu odżywiania mogłaby zmniejszyć liczbę przedwczesnych zgonów i spowolnić skutki zmian klimatu.

Tak wynika z najnowszego raportu opublikowanego przez Koalicję Ekspertów z ponad 35 krajów pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych.

Ich zdaniem zdrowe odżywianie pomogłoby uniknąć nawet 15 milionów przedwczesnych zgonów rocznie.

W raporcie, który określono mianem najbardziej kompleksowych dotąd globalnej oceny naukowej systemów żywnościowych, naukowcy stwierdzili, że gdyby ludzie na całym świecie przyjęli zdrowy tryb życia, to nie tylko przyczyniłoby się to do mniejszej liczby zgonów, ale również zmiana sposobu odżywiania mogłaby zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych z rolnictwa.

NAPISY DLA NIESŁYSZĄCYCH

oraz 3-4 jaj tygodniowo.

Zaleca również ścisłe ograniczenie spożycia cukrów dodanych, tłuszczów nasyconych i soli.

Autorzy raportu zwróciliwnież uwagę na nierówności w systemie żywnościowym, zauważając, że diety 30% najbogatszych ludzi na świecie odpowiadają za 70% problemów środowiskowych powodowanych przez systemy żywnościowe.

W raporcie oszacowano, że obciążenia związane z opieką zdrowotną i problemy środowiskowe pogłębione przez nasze obecne systemy żywnościowe kosztują ślad 15 bilionów dolarów.

Dla Polskiego Radia Jan Pachlowski, Stany Zjednoczone.

Blisko pół miliona złotych dotacji ze środków europejskich przyznano kaletańskiemu samorządowi na kolejny etap rozbudowy bulwarów nad rzeką Małapanew.

Dzięki tym pieniądzom wydłużona zostanie alejka spacerowa, powstanie ledowe oświetlenie, ustawione zostaną kosze na śmieci oraz ławeczki, a na końcu alejki powstanie kolejna wiata dla mieszkańców.

Nasadzonych będzie 20 drzew i ponad 100 krzewów.

Na terenie tym funkcjonować będą również lęgowe budki dla ptaków i kwatery dla owadów.

No i na koniec Bytom, bo bytomianie wybrali właśnie najlepszy ekomural spośród zgłoszonych do konkursu na projekt takiej pracy.

Ma on ozdobić południowo-zachodnią stronę budynku Szkoły Podstawowej nr 43 przy ulicy Suchogórskiej, a tematyka pracy miała nawiązać do odnawialnych źródeł energii

i efektywności energetycznej, no także ochrony powietrza i likwidacji niskiej emisji.

Ten mural ma też stanowić element edukacyjny dla lokalnej społeczności.

I do konkursu zgłoszono 15 projektów murali stworzonych przez 14 artystów.

Zwyciężczyni Klaudia Rusin otrzyma nagrodę w wysokości 10 tysięcy złotych.

A jak ten mural już powstanie, to my wybierzemy się oczywiście z mikrofonem, no i aparatem fotograficznym, aby Państwu to wszystko zrelacjonować bardzo dokładnie.

Na dziś to wszystko w wysypisku dźwięków dobrze posegregowanych.

Katarzyna Głuchiuszkiewicz, Rafał Drabek.

wimy dobrego wieczoru.

Audycję dofinansowano ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Za treści przedstawione w audycji dofinansowanej ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach odpowiedzialność ponosi redakcja.