Mentionsy

Wszechnica FWW - Historia
04.11.2025 07:53

1079. Opowieść o kogucie i gęsi - czyli drób w kulturze ludowej / Aleksandra Zubrycka

Wykład Aleksandry Zubryckiej w ramach konferencji "Zwierzęta w kulturze wsi - między tradycją, symbolem a opowieścią” realizowanej w ramach grantu „KPO dla Kultury”, sfinansowanego przez Unię Europejską NextGenerationEU [24 października 2025 r.]Spotkanie w Otrębusach otworzyła Aleksandra Zubrycka z Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu, która przypomniała, że kury, gęsi i koguty pełniły w dawnym świecie nie tylko funkcje użytkowe, lecz również symboliczne.– Kogut był uważany za strażnika czasu, który odgania zło i ciemność. Z kolei gęś, zwłaszcza biała, symbolizowała czystość i wierność – mówiła. Prelegentka wskazała też na bogactwo wierzeń związanych z ptactwem, m.in. w kontekście wróżb i obrzędów weselnych.Prelegentka przybliżyła rolę drobiu w dawnym gospodarstwie wiejskim. Szczególną uwagę poświęcę kogutowi i gęsi, pogłębiając ich temat o aspekty magiczne i obrzędowe.Aleksandra Zubrycka - pracowniczka Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu, gdzie angażuje się w działania na rzecz promocji kultury ludowej oraz ochrony dziedzictwa kulturowego. Z wykształcenia jest etnolożką, a jej pasją jest poznawanie tradycji regionalnych i rozwój edukacji muzealnej.Jeśli chcesz wspierać Wszechnicę w dalszym tworzeniu treści, organizowaniu kolejnych #rozmówWszechnicy, możesz:1. Zostać Patronem Wszechnicy FWW w serwisie https://patronite.pl/wszechnicafwwPrzez portal Patronite możesz wesprzeć tworzenie cyklu #rozmowyWszechnicy nie tylko dobrym słowem, ale i finansowo. Będąc Patronką/Patronem wpłacasz regularne, comiesięczne kwoty na konto Wszechnicy, a my dzięki Twojemu wsparciu możemy dalej rozwijać naszą działalność. W ramach podziękowania mamy dla Was drobne nagrody.2. Możesz wspierać nas, robiąc zakupy za pomocą serwisu Fanimani.pl - https://tiny.pl/wkwpkJeżeli robisz zakupy w internecie, możesz nas bezpłatnie wspierać. Z każdego Twojego zakupu średnio 2,5% jego wartości trafi do Wszechnicy, jeśli zaczniesz korzystać z serwisu FaniMani.pl Ty nic nie dopłacasz!3. Możesz przekazać nam darowiznę na cele statutowe tradycyjnym przelewemDarowizny dla Fundacji Wspomagania Wsi można przekazywać na konto nr:33 1600 1462 1808 7033 4000 0001Fundacja Wspomagania WsiZnajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historiahttps://anchor.fm/wszechnica-fww-naukahttps://wszechnica.org.pl/#nextgenerationeu #kpodlakultury #zwierzęta #kultura #dziedzictwo #wieś #polskawieś #przyroda #KPOdlakultury #KPO #drób #kogut #gęś #ptaki #kulturaludowa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 203 wyników dla "Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu"

Dzień dobry, witam państwa serdecznie.

Dzisiaj mam zamiar przedstawić temat właśnie koguta i gęsi w kulturze ludowej.

Zacznę ogólnie od drobiu, który odgrywał szczególne znaczenie w wiejskim gospodarstwie.

Przede wszystkim hodowano gęsi, kury, kaczki.

Rzadziej pojawiały się na gospodarstwach indyki, ponieważ były dużo bardziej wymagającymi zwierzętami, jeśli chodzi o opiekę nad nimi i dobry chów.

Natomiast właśnie najbardziej popularne były kury i gęsi, dlatego też trochę się na nich dzisiaj skupiłam.

Skór, wymienię koguta.

jako takiego najbardziej znaczącego właśnie w obrzędowości.

Jeśli chodzi o drób w gospodarstwie, zajmowały się drobem głównie kobiety.

To było głównie ich zadanie, z tego względu, że było to wokół domu, wokół gospodarstwa, więc mogły po prostu...

poza zajmowaniem się domem, również poświęcać czas właśnie na opiekę nad drobiem.

Często ten drób był formą dodatkowego zarobku.

Wiadomo, różnie bywało w tych gospodarstwach finansowo.

Czasami się zdarzało, że mąż był niegospodarny, ale żona oczywiście nie mogła mówić o tym głośno.

tylko no samodzielnie próbowała ratować ten majątek i często właśnie zarabiała dodatkowe pieniądze na sprzedaży jaj.

To było dodatkowe źródło dochodu, albo sprzedawała te jajka i dokładała do budżetu, albo czasami też odkładała pieniądze w przypadku jakiś cięższych czasów.

Hodowanie drobiu było korzystne, ponieważ dawało wiele różnych produktów.

Poza jajkami mogliśmy otrzymać pióra, mięso oczywiście i wiele różnych produktów.

Dodatkowo, tak jak wspomniałam, drobią zajmowały się kobiety, aczkolwiek często ten obowiązek opieki nad drobiem, na przykład podczas wypasu, spadał na dzieci.

Drób to było często pierwsze zwierzę, pierwsze statko, które dzieci miały pod swoją opieką.

I to był początek tak naprawdę ich takich obowiązków w gospodarstwie.

Zaczniemy sobie, o tutaj można zobaczyć właśnie w naszym Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu gospodarstwo pełne właśnie drobiu, ponieważ mamy w swoich zagrodach prawdziwe żywe zwierzęta i widać tutaj właśnie przede wszystkim gęsi, kury i kaczki.

Ja swoją opowieść, tak jak to nazwałam w tytule, zacznę od właśnie koguta, który był przede wszystkim bardzo ważny, jeśli chodzi o symbolikę, głównie dlatego, że też pojawiał się często w gospodarstwach.

Tak jak mówiłam, kury były najbardziej popularne, jeśli chodzi o właśnie drób.

No i każdej gromadce kur musiał towarzyszyć kogut.

Kogut wyróżniał się wyglądem wśród kur przede wszystkim

mięsistym grzebieniem na głowie.

Był dużo większy, miał też trochę inne upierzenie.

I o dokładnych cechach, które powinien posiadać dobry i pracowity, powiedzmy, kogut, pisał Kluk w swojej książce, w tomie drugim o ptactwie.

I przede wszystkim musiał mieć krótki, gruby i nieco zakrzywiony dziób.

W czarnych lub czerwonych oczach musiał być widoczny symboliczny ogień, czyli musiał mieć tą iskrę w sobie.

Grzebień powinien być prosty, mieć mocne wcięcia.

Ogon powinien mieć na tyle długi, żeby przewyższał jego wzrost.

Nogi grube, mocne, z dobrym upierzeniem, zakończone powinny być pazurami.

Poza wyglądem oczywiście ważny był również jego charakter.

Powinien być rześki, kochać swoje kury no i dbać o nie.

Drugą taką ważną jego rolą, z którą jest kojarzony również dzisiaj, jest wyznacznik czasu.

Na dawnej wsi kogut był takim głównym budzikiem, który nie pozwalał gospodarzowi marnować dnia pracy.

I taki kogut właśnie...

Kogut piał trzy razy, pierwszy raz od 1.30, drugi od 2.30, a trzeci raz już przy świtaniu, czyli gospodarz wiedział, że czas się wziąć do pracy i już nie można odpoczywać.

To jest taka rola u nas głównie znana.

W innych częściach świata koguty też często miały rolę typowo rozrywkową, brały udział w walkach.

Na przykład czy takie właśnie walki kogutów były formą hazardu lub rozpoczęciem różnego rodzaju ceremonii.

U nas kogut nie walczy raczej, chyba że tam walczyły dwa, że tak powiem, sąsiady między sobą.

Aczkolwiek też ma taką symbolikę właśnie walki, z tym, że u nas jest to walka przede wszystkim nocy z dniem.

Kogut piejąc, prawda, odpędzał mrok, odpędzał moc, noc i przynosił poranek.

Kogut poza oczywiście odpędzaniem mroku znany jest również z płodności.

Jeden kogut sprawujący opiekę nad dużym stadem kur często właśnie był postrzegany jako symbol tej płodności.

I dlatego też stawał się mediatorem między zaświatami a życiem.

Otrzymywał tę rolę właśnie ze względu na łatwość do tworzenia nowego życia.

I co za tym idzie, stawał się również ważnym elementem magii.

która właśnie się pojawiała na dawnej wsi.

Tak jak mówiłam, kogut pijąc mrok odpędzał noc, zatem stawał się też elementem magii solarnej.

Ciemność i noc kojarzone były ze złem, z demonami, z chaosem, zatem kogut stawał się też takim zwierzęciem ochronnym, którego symbolika, pojawianie się go w kulturze

Na przykład materialnej miało stanowić ochronę przed złem.

Jeśli chodzi o magię właśnie, obrzędy i lecznictwo związane z kogutem, był on bardzo popularny właśnie ze względu na tę swoją moc ochronną.

Tutaj na zdjęciu mogą państwo zobaczyć fragment naszej wystawy właśnie z Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu.

z miejscowości Czermno.

Charakteryzuje się ona pięknym zdobnictwem papierowym, a przede wszystkim słynie z klapoków i wycinanek wykonywanych przy pomocy nożyc do strzyżenia owiec.

I na tych wycinankach, na tych ozdobach pojawiają się motywy zwierzęce.

Często są to ptaki, między innymi właśnie koguty, które można tutaj zobaczyć wraz z klapokami.

A tutaj można zobaczyć, jak te koguty wiszą na ścianie.

Na łóżku oczywiście też widać piękne firanki.

Z racji mediacyjnej relacji ze światami, zwierzę wykorzystywano także podczas wróżb.

Jedna z nich mówi o wróżeniu przyszłego męża,

przywoływaniu za mąż pójścia i wówczas panny, które chciały się dowiedzieć, która z nich pierwsza wyjdzie za mąż, każda z nich brała garść ziarna, usypywały koło z tych ziaren

Do środka wpuszczały koguta i kolejność jego jedzenia wskazywała na to, która panna pierwsza wyjdzie za mąż.

Poza matrymonialnymi wróżbami kogut był ważny również w Wigilię.

Jeśli zapiał, było to złą wróżbą.

wiono, że może oznaczać nawet nadejście wojny.

Natomiast jeśli zwierzę się pomyliło i zapiało w niewłaściwej porze dnia, wówczas spodziewano się deszczu.

jako zwierzę, które właśnie miało tą moc odpędzania demonów, nieczystych sił, był również wykorzystywany przy zasiedlaniu nowych domów.

Jeśli był nowo wybudowany dom albo do domu miała się wprowadzić nowa rodzina, nowożeńcy, wówczas jako pierwszy właśnie do tej chałupy wchodził kogut i po prostu miał odpędzić właśnie te złe moce, wszystkie demony, które mogłyby tam wpływać niekorzystnie na daną rodzinę.

W niektórych przekazach można znaleźć informację, że takie zamknięcie koguta powinno trwać pełną dobę.

I teraz mówiłam o właśnie takiej dobrej funkcji koguta.

Uznajmy, że jest prawie czarny, poniewważny jest tutaj właśnie ten czarny kogut, który był wykorzystywany również przy leczeniu chorób psychicznych.

Szczególna była krew ze świeżo zabitego zwierzęcia.

Na duszną chorobę jeno co rychlej łapać trzeba czarnego koguta i przykładać jego krew przeciwko szaleństwu.

Należało przy tym mówić jeden odkrzyk, trzech odkrzyka, Jezus Chrystus i Syn Boży i Duch Święty, lepsze boskie przemienienie, niż licyją urzeczcenia.

Także tutaj mamy pozytywną rolę czarnego koguta.

Natomiast głównie czarny kogut był kojarzony z demonem.

Opinie są różne, zaraz się Państwo przekonają dlaczego.

Czarny kogut, ten właśnie w tej wersji demonicznej, nazywany był kłobukiem.

Według różnych podań właśnie albo pisano o nim dobrze, albo źle.

Kłobuk jako demon miał zamieszkiwać tereny leśne, jednak podczas silnych ulew zmieniał się właśnie w czarnego koguta, który przychodził do wsi i czekał, aż jakiś mieszkaniec zlituje się nad nim, zabierze go do swojego gospodarstwa i się nim zaopiekuje.

Kiedy jakiś gospodarz już się na to zdecydował i chciał, żeby ten demon się zadomoww jego domu,

Musiał zrobić mu posłanie w beczce z puchem na strychu i karmić jajecznicą.

Wtedy kłobuk w podzieńce zaczynał znosić do zagrody, w której mieszkał, wszelkie przedmioty mające wartość materialną.

Były to pieniądze, zboże, biżuteria, wszystko, co mogło być wartościowe.

I były to przedmioty oczywiście innych gospodarzy, sąsiadów.

I właśnie dlatego tutaj mamy spór, czy kłobok był demonem dobrym czy złym.

No dla gospodarza był raczej dobrym, prawda, bo przynosił kosztowności do gospodarstwa, jednak no niestety okradał sąsiadów.

Także prowadziło to do licznych sporów.

Były oczywiście sposoby na to, żeby się kłobuka również pozbyć, ponieważ z czasem stawał się dosyć uciążliwym stworem, który wprowadzał konflikty w danej miejscowości, ale też szybko można było przygarnąć kłobuka do siebie.

jeśli gospodarz był już przytłoczony wściekłością swoich sąsiadów i chciał się pozbyć kłobuka, wówczas

wypędzał go ze swojego gospodarstwa.

Wtedy demon wpadł w gniew i wszystkie przedmioty, które ofiarował swojemu opiekunowi, zmieniał w łajno.

Jeśli natomiast sąsiedzi chcieli pozyskać demona dla siebie, widząc go, musieli trzykrotnie wykrzyknąć, pokaż swego pana.

Wtedy kłobuk spalał dom, w którym dotąd mieszkał i przenosił się do inicjatora zmiany.

Czasami można było ujrzeć również czarnego koguta, który niósł dary do swojego mieszkania.

Jeśli osoba chciała kłobuka okraść, wtedy musiała pokazać demonowi tylną część swojego ciała i wołała wówczas kłobuku, kłobuku, wydaj swego pana.

Wtedy kłobuk upuszczał niesione przedmioty, zapalał swój dotychczasowy dom i uciekał.

Natomiast trzeba było uważać, ponieważ jeśli kogoś potrącił, uciekając mógł go obsypać wszami.

Jeśli chodzi o koguta w kulturze materialnej, skupię się tutaj na przedmiotach, które można zobaczyć w naszym muzeum.

W naszym regionie bardzo, bardzo popularne były właśnie widoczne tutaj dzbanki.

Były najczęściej białe, mające przedstawienie koguta w różnych formach.

były produkowane po 1945 roku, no i pojawiały się w większości gospodarstw właśnie w latach mniej więcej 50.

Także tutaj mogą Państwo zobaczyć ten dzbanek na naszej wystawie, jak się prezentuje wśród takiej, można powiedzieć, w naturalnym środowisku.

Kolejny eksponat jest to kubek przedstawiający koguta, kubek fajansowy.

który został wyprodukowany przez fabrykę fajansów Kole.

Datowany jest mniej więcej na drugą połowę XIX wieku.

No i tutaj można zobaczyć wypukłego koguta na roślinnym tle, przechadzającego się jakąś łąką czy polaną.

Kolejny bardzo ciekawy eksponat.

Mamy tutaj mosiężną formę do wyrobów cukierniczych.

Może nie do końca wyraźnie to widać.

Ma ona kształt połowy jajka i w środku tego jajka umieszczony jest kogut z kurą.

Ta forma służyła do odlewania wielkanocnych ozdób z cukru i czekolady i była spotykana na przełomie XIX i XX wieku w kuchniach dworskich i mieszczańskich.

Czyli tutaj już mamy również wykorzystywanie koguta podczas przygotowywania różnego rodzaju jedzenia czy słodyczy obrzędowych.

I ostatni eksponat, bardziej współczesny, datowany na 1989 rok.

Jest to zabawka, gwizdek właśnie przedstawiający koguta.

Jest to wyrób typowo odpustowy, który właśnie można było kupić na straganach.

Teraz przejdę do kolejnego zwierzęcia, do gęsi, która również była bardzo ważna w dawnym gospodarstwie, ponieważ również przynosiła bardzo wiele produktów.

Przy niskim nakładzie pracy pasła się na pastwiskach, na łąkach.

Nie była zbytnio wymagająca.

Pilnowaniem gęsi zajmowały się dzieci, natomiast ogólną opiekę nad nimi stanowiły oczywiście kobiety.

Tutaj mogą państwo zobaczyć rzeźbę właśnie z naszego muzeum.

Wykonał ją Jan Krajewski w 1974 roku i nosi tytuł Skrzypek i Gęsiarka.

i obrazuje właśnie tą opiekę kobiet nad gęsiami.

Gęsi były źródłem wielu przydatnych produktów w gospodarstwie, jak już mówiłam.

Przede wszystkim mięso, z którego można było przyrządzić rosół.

Na ważne uroczystości gęś pieczono w chlebowym piecu.

Nawet dla jej krwi znajdowano zastosowanie.

Przygotowywano z niej czarnina.

Jest to kwaśna zupa z dodatkiem właśnie krwi, do której dorzucano także świeże lub suszone owoce.

Najczęściej były to śliwki albo jabłka.

Z gęsi można było również pozyskać przydatny w gospodarstwie domowym smalec.

Poza pożywieniem oczywiście można było dzięki niej zdobyć pióra do pisania, a pierzem wypełniano puchową pościel.

Mamy nasze dwie koleżanki z muzeum, które prezentują darcie pierza.

Bardzo taka praca, którą wykonywano głównie zimą w czasie adwentu, która również wiązała się z takimi spotkaniami towarzyskimi.

Tutaj na tym zdjęciu po lewej stronie można zobaczyć, że koleżanki ze sobą rozmawiają.

Takie darcie pierza wiązało się również z plotkami, rozmowami.

Kawalerowie wówczas podsłuchiwali i często też się psucili, wpuszczając na przykład kota czy jakieś ptaki do środka, do chałupy i wówczas to pierze trzeba było na nowo układać.

Tak, ogólnie o właśnie korzyściach, które płyną z hodowli gęsi mówił Jan Szytler w swojej książce Poradnik dla Gospodeń, czyli nauka o ptactwie domowym i pisał on o tych korzyściach tak.

Wielkie są korzyści z hodowli gęsi, która się za tosowicie wypłaca.

Z niej mamy wyborne pieczyste, ze krwi zupę, czyli jusznik, z puchu wygodną pościel, pióra ze skrzydeł służą nam wybornie do pisania, z garałek nawet dobytych kobiety, zasuszając je i nasypawszy grochem mają wygodę w zwijaniu na nich nici, na kłębki.

Największą jest korzyścią z gęsi jej smaczny i użyteczny szmalec, którego gęś dobrze ukarmiona

Poza tym gęsi były również cenione za swoją zdolność do dalekich podróży.

Gęsi czasami podkuwano, w cudzysłowie, oczywiście nie były to takie podkowy jak dla koni, takie podkuwanie polegało na przepędzeniu gęsi kilkakrotnie przez piasek i ciepłą smołę,

I w ten sposób tworzyła się warstwa, która chroniła ich stopy, przypominała trochę podeszwę i dzięki temu gęsi mogły odbywać nawet wielokilometrowe wyprawy, głównie na targowiska.

Gęsi miały też istotne znaczenie magiczne, co wynika głównie z ich natury i usposobienia.

Podobnie jak kogut, gęsi były mediatorkami między niebem a ziemią, głównie dlatego, że były ptakami, miały skrzydła, potrafiły latać, w szczególności dzikie gęsi, które odlatywały do ciepłych krajów,

Wierzono, że podczas ich nieobecności spędzają czas w zaświatach, także były też takimi właśnie mediatorkami.

Natomiast białe pióra przydomowych gęsi kojarzyły się z czystością i świętością.

W dużych jajkach, które znosiły i domniemanych trwałych związkach dopatrywano się symbolu miłości i płodności.

Gęsi miały także istotne znaczenie podczas wróżenia.

Właśnie ze względu na swoje mediacyjne cechy miały przynosić informacje ze światów.

Wierzono, że jeśli gęś wydawała się rozumna i czujna, to właśnie, że ma takie specjalne zdolności do wróżenia.

Ważne też było ich takie naturalne zachowanie.

wiono, że jeśli gęsi gęgały nocą, to miało to zwiastować pojawienie się złego ducha.

Zwierzę to było również ważne dla panien, oczywiście.

W wigilijny wieczór niezamężne dziewczęta kładły na progu jedzenie.

po kawałku na każdą wróżącą i ta, której kawałek gąsior pochwycił jako pierwszy, mogła liczyć na rychłe za mąż pójście.

Istotny był także wspomniany już smalec gęsi, który miał swoje zastosowanie w medycynie ludowej.

Podawany był na ciepło do picia w przypadku dolegliwości dróg oddechowych.

Najczęściej podawano go po mleku z miodem.

Smalec wpływał również na regenerację stawów, uśmierzał ból kręgosłupa.

Pomieszany natomiast z utłuczonym korzeniem żywokostu tworzył dobrą maść na złamania.

Miał również właściwości rozgrzewające, więc podawano go małym dzieciom, nacierano je właśnie smalec.

smalcem w przypadku chorób.

Wykorzystywano również odchody gęsi.

Gęsi pomiot miał przyspieszyć ropienie i nakładano właśnie go na zastrzały i anginę.

W kulturze ludowej łączono też szybką zdolność tego zwierzęcia do defekacji z porodem.

Miał również służyć na nudności, także dobrze, że jesteśmy po obiedzie, bo teraz przedstawię cytat na taki przepis.

Bierze się trochę końskiego lub gęsiego pomiotu, przecedza się przez sito, dodaje nieco wódki, żeby to łatwiej było zażyć.

I daje ten napój do wypicia.

Mało apetyczne, aczkolwiek pewnie działało.

Na zapalenie powiek przyrządzano maść z gęsiej żółci z dodatkiem miodu.

Aby pozbyć się piegów należało dotykać twarzy młodymi gąskami.

Gęsie łajno przyłożone do szyi miało zwalczać ból gardła, a rozcieńczone z winem było dobre na żółtaczkę.

Na chorobę płuc polecano jedzenie gęsich serc, a na katar wdychanie dymu spalonych gęsich piór.

Jeśli chodzi o gęś, jest do dzisiaj popularna w przypadku świętego Marcina, czyli 11 listopada.

wi się, że na świętego Marcina najlepsza jest gęsina.

I również drugie powiedzenie, dzień świętego Marcina dużo gęsi zażyna.

Wiąże się to z legendą, według której wspomniany święty Marcin miał być człowiekiem skromnym, który nie chciał przyjąć godności biskupiej.

Schował się wówczas w gęsiarni, gdzie gęgające ptaki zdradziły jego kryjówkę.

Inna wersja tej legendy opowiada, że święty miał zlecić zabicie gęsi, aby wykarmić głodujący lud.

Gospodarzom także odpowiadała data 11 listopada na jedzenie gęsiny, ponieważ mniej więcej w tym czasie dokonywano uboju zwierząt, których utrzymanie przez zimę było zbyt kosztowne.

Zbierano także zapasy mięsa i tłuszczu oczywiście na zimę.

Przygotowywano się w ten sposób na trudny dla wiejskich społeczności okres właśnie tej zimowej pory i głodu bardzo często.

Tego dnia, czyli 11 listopada, wyprowadzano po raz ostatni bydło i kończono prace polowe.

Dzień świętego Marcina był uważany za początek zimy.

przepowiadano pogodę na nadchodzącą porę roku.

Używano do tego właśnie gęsi świętomarcińskiej.

Po jej zjedzeniu wyciągano wnioski na podstawie kości.

Na przykład jeśli kość piersiowa była biała, zima miała być sucha i stała, jeśli natomiast w cętki burzliwa i śnieżna.

Jeśli chodzi jeszcze o gęsi, powiem taką może ciekawą pod względem antropologicznym ciekawostkę.

Dosłownie wczoraj natrafiłam w internecie na dziewczynę, która robiła sobie sesję zdjęciową ślubną właśnie z udziałem gęsi.

Na tle dworu gęś oczywiście ustrojona również w falbanki.

Z ciekawości zapytałam w komentarzu, czy ma to właśnie jakiś związek z tą gęsią bielą, z jej właśnie takim mediacyjnym charakterem.

No niestety dziewczyna mi nie potrafiła odpowiedzieć, stwierdziła, że po prostu zawsze marzyła o sesji zdjęciowej ślubnej z gęsią.

Także ciężko powiedzieć, czy jej taka rola do dzisiaj się utrzymuje, czy nie.

Aczkolwiek stwierdziłam, że tak się złożyło czasowo, więc również przedstawię tą ciekawostkę.

Bardzo państwu dziękuję.