Mentionsy

Wszechnica FWW - Historia
24.07.2025 07:56

1060. Obraz relacji romantycznych Amerykanów koreańskiego pochodzenia z kalifornijskich gett - Białkowska

Obraz relacji romantycznych Amerykanów koreańskiego pochodzenia z kalifornijskich gett na przykładzie artykułów z gazety Koreatown

Wykład Weroniki Białkowskiej w ramach konferencji „Pogranicza. Tygiel kultur czy beczka prochu?”, zorganizowanej przez Studenckie Koło Naukowe Historyków UW i Wydział Historii Uniwersytetu Warszawskiego [22-23 kwietnia 2024 r.]

Wykład poświęcony analizie relacji romantycznych i miłosnych w społeczności Amerykanów koreańskiego pochodzenia zamieszkujących Kalifornię, ze szczególnym uwzględnieniem obszaru tzw. Koreatown w Los Angeles. Pretekstem do refleksji są wybrane artykuły prasowe publikowane w lokalnej gazecie Koreatown, które ukazują codzienne dylematy, wyzwania i przemiany kulturowe, z jakimi mierzą się młodzi ludzie próbujący godzić tradycyjne wartości wyniesione z koreańskich domów z liberalną obyczajowością amerykańską.

Weronika Białkowska - Uniwersytet Warszawski

Organizatorzy pochylili się nad tematyką pogranicza, terenów przygranicznych, występujących tam zjawisk oraz procesów w ujęciu historycznym. Temat pograniczy został ujęty interdyscyplinarnie, choć z naciskiem na badania społeczno-polityczne, gospodarcze lub kulturowe. Patronem wydarzenia było Muzeum Historii Polski.

Komitet Organizacyjny Konferencji: dr Marta Michalska, mgr Grzegorz Garbuz, mgr Franciszek Fortuna, Aleksandra Krukowska, Afra Wierska, Jakub Kawczyński, Jakub Hardecki, Michał Schoeneich, Jakub PytelRada Naukowa Konferencji: dr hab., prof. ucz. Grażyna Szelągowska, dr hab., prof. ucz. Artur Markowski.

Organizatorem konferencji było Studenckie Koło Naukowe Historyków UW – najstarsze koło na Uniwersytecie Warszawskim. Rok założenia 1916.

Jeśli chcesz wspierać Wszechnicę w dalszym tworzeniu treści, organizowaniu kolejnych #rozmówWszechnicy, możesz:

1. Zostać Patronem Wszechnicy FWW w serwisie https://patronite.pl/wszechnicafww

Przez portal Patronite możesz wesprzeć tworzenie cyklu #rozmowyWszechnicy nie tylko dobrym słowem, ale i finansowo. Będąc Patronką/Patronem wpłacasz regularne, comiesięczne kwoty na konto Wszechnicy, a my dzięki Twojemu wsparciu możemy dalej rozwijać naszą działalność. W ramach podziękowania mamy dla Was drobne nagrody.

2. Możesz wspierać nas, robiąc zakupy za pomocą serwisu Fanimani.pl - https://tiny.pl/wkwpk

Jeżeli robisz zakupy w internecie, możesz nas bezpłatnie wspierać. Z każdego Twojego zakupu średnio 2,5% jego wartości trafi do Wszechnicy, jeśli zaczniesz korzystać z serwisu FaniMani.pl Ty nic nie dopłacasz!

3. Możesz przekazać nam darowiznę na cele statutowe tradycyjnym przelewem

Darowizny dla Fundacji Wspomagania Wsi można przekazywać na konto nr:33 1600 1462 1808 7033 4000 0001

Fundacja Wspomagania Wsi

Znajdź nas:

https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/

https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/

https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historia

https://anchor.fm/wszechnica-fww-nauka

https://wszechnica.org.pl/

#koreatown #historia #miłość #korea #amerykanie #usa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 32 wyników dla "Korea Weekly"

Najpierw w ogóle właśnie zacznijmy, co to są Korea Towns.

Jakby nazwa, skojarzenie z Chinatowns jest nieprzypadkowe, ponieważ to też są zgromadzenia mniejszości koreańskich za granicą.

Właśnie przeciwieństwo do Chinatowns mają taką dosyć trudną sytuację prawną, bo te określenie jest stosowane już powiedzmy do tych zbiorowisk od lat 60-tych, 70-tych wraz z tą falą migracyjną, zarobkową, ale ich status albo w ogóle jest do dziś nie przyznany, albo dużo później, już w XXI wieku mają taki oficjalny status prawny, że to są te Korean Adams.

I to wynika z dosyć trudnej historii relacji Amerykanów koreańskiego pochodzenia z Afro-Amerykanami z lat 90-tych, co można kojarzyć, to jest dosyć mainstreamowa historia, czyli tych zamieszek społecznych po śmierci Lataszy Harris, która zginęła z rąk koreańskiej właścicielki sklepu spożywczego.

I wynika to zarówno z tego, że Afroamerykanie by nie chcieli podwyższenia tego statusu Koreańczyków w tej społeczności, a sami Koreańczycy nie chcieli, powiedzmy, ściągać na siebie te niebezpieczeństwo Afroamerykanów.

I dlatego tylko, powiedzmy, mają raczej taką... To jest tak naprawdę jedynie, co wyróżnia te właśnie koreańskie opracowania, to jest to, że na przykład sklepy mają szyldy po koreańsku.

Ale żeby omówić też kwestię tej tygodnika, którego mam zamiar przeanalizować, nie można pominąć tematu założyciela Korea Times Weekly, czyli Gong Won Lee, który jest uważany za taką powiedzmy legendę dziennikarstwa właśnie wśród Azjatów w Stanach Zjednoczonych.

Chociaż z drugiej strony warto zaznaczyć, że jak stworzył Korea Times właśnie w latach 90., to on stworzył program stażowy właśnie też dla Afroamerykanów.

ale jednak najbardziej zasłynął z serii artykułów dotyczących sprawy Choi Su-li, czyli właśnie Koreańczyka, który został niesłusznie oskarżony o zabicie jednego z

I on tak naprawdę swoją serią artykułów, którą najpierw zaczął właśnie w tym Sacramento Union, a później właśnie, tak jak wskażę, właśnie w Corianton Weekly, on doprowadził do uniewinnienia tak naprawdę.

I on uważał, że wszystkie te problemy właśnie z niewinnym oskarżaniem, bo ponieważ Choi Su-li tak naprawdę sprowadziło to kłopoty to, że no świadkowie źle wskazali zdjęcie i no i tak właśnie w zastępie do Korea Weekly zaznaczył, że wszystkie te problemy się biorą z tego, że dla takich białych Amerykanów to żadna różnica czy to jest Chińczyk czy Koreańczyk.

że Koreańczycy w Stanach Zjednoczonych nie mają tej własnej tożsamości narodowej i trzeba się jakoś wyróżnić i może to sprawić, że nie będzie tych kłopotów.

Kolejną kwestią to, że on uważa, że takim rozwiązaniem kolejnym na te wszystkie problemy takie natury prawnej i takiej powiedzmy przestępczości to jest to, że trzeba się, że Koreańczycy nie znają ani języka angielskiego,

I ta gazeta, w przeciwieństwie do na przykład poprzednich tych gazet koreańskich, w języku koreańskim, to raczej kultywowały te wartości konserwatywne koreańskie.

Ponieważ nawet było zaznaczone, że oni chcą być Amerykanami koreańskiego pochodzenia, nie Koreańczykami.

Podejście do Korei nawet zaznaczyli na tej zasadzie, że to jest ważna dla nich część tożsamości, ale tak naprawdę to w Stanach Zjednoczonych pracują, mają przyjaciół i to jest dla nich po prostu... Półwysep koreański to jest dla nich odległa rzeczywistość tak naprawdę.

No, że trochę tak pocieszanie się, że jesteśmy w tych Stanach, ponieważ Korea to jest taka powiedzmy no dziura zabita dechami brzydko mówiąc i że oni kultywują te wartości konserwatywne, że oni właśnie wspierają takie patriarchalne struktury rodzinne, które są krzywdzące dla kobiet, dla dzieci i dobrze, że już w tym systemie nie żyjemy i jesteśmy w Stanach, tak, które i realizujemy swoje American Dream.

to też trochę właśnie ona wiedziała jak właśnie trafić do tych Koreańczyków, którzy aspirowali do bycia takimi biznesmenami i właśnie oni najczęściej do tych biznesmenów jednak tych białych aspirowali.

że na przykład nielatynosi są dla nich zbyt leniwi i Koreańczycy, oni osiągają swoje sukcesy, bo oni są pracowici, tak jak biali.

Ale też to, że wbrew pozorom w takiej kwestii można podyskutować o tych wartościach amerykańskich i koreańskich.

Właśnie to jest też kwestia, właśnie pokazywali na zasadzie takich anegdot, że no, że to też jest to, że Koreańczycy właśnie nie chcieli się właśnie asymilować ci męscy, to, że oni wyśmiewali tę znajomość języka angielskiego, która była chwalona i byli trochę przedstawieni, no, kolokwialnie mówiąc, jak takie buraki, tak, że

Jeżeli mamy kwestię takiego kwestionowania takich ról damskich, a i jeszcze pojawiała się też krytyka, tak jak właśnie jest pośrodkowy fragment z artykułu kobiet koreańskich, które też nie chciały się asymilować, były takie nieśmiałe, mało takie towarzyskie, ale to się pojawiało jako reakcja na te artykuły, które no atak, można powiedzieć, ktoś mógł uznać jednak atakowały mężczyzn.

Poza kwestionowaniem takich tradycyjnych ról płciowych, też kwestionowano właśnie tradycyjne koreańskie małżeństwa.

I to jest dosyć ciekawe, bo że nie wstydzono się mówić o takich trudniejszych problemach tej koreańskiej tożsamości i takiego wstydu za siebie, bo wbrew pozorom się przewija w tych opisach małżeństw jednak taki wzór, taka figura koreańczyka, żonobijcy.

I wstawano po stronie tych żon, które nagłaśniały ten problem, walczyły z nim i nawet zachęcano w tych artykułach do tego, żeby jednak Koreanki właśnie mówiły o

przybywa takie do Stanów Zjednoczonych takie tradycyjne koreańskie małżeństwo patriarchalne, to jak oni mają się trochę utrzymać w tym świecie, gdzie na przykład właśnie nie rozmawiają ze swoją partnerką czy partnerem.

Bo to było akurat takie właśnie pokazanie, że rodzice ci koreańscy mieli taką perspektywę, że no trzeba to dopiero po ślubie zrobić.

Albo na przykład reakcja na małżeństwa, nie małżeństwa, tylko takie związki międzyrasowe, między etniczne, że jednak oczekiwano, że to będzie też koreańczyk czy koreanka.

z redaktorek właśnie ten artykuł i ona mocno tak obśmiała właśnie koreańczyków, że no oni tak naprawdę są straceni na starcie, no bo oni nawet nie są konwencjonalnie atrakcyjni jak biali, tak?

Co na przykład wskazuje komiks chyba jednego z kluczowych właśnie satyryków właśnie dla budowania tej tożsamości koreańskiej.

ale też ze względu właśnie na to, że on przedstawiał te czasy kolonialne i czasy tego budowania tej, no i ogólnie konfliktu koreańskiego z lat 50.

Takie są różne paradoksy, że tak naprawdę start-upami piękna dla Koreańczyków są te cechy, których naturalnie często nie mają.

0:00
0:00