Mentionsy

WojewódzkiKędzierski
01.12.2025 19:00

Prof. Marcin Majewski. Do jakiej partii należałby dziś Jezus?

W tym odcinku pytamy o wszystko to, czego zwykle nie wypada mówić na religii: czy Jezus miałby dziś TikToka i legitymację partyjną? Czy był sprawnym politykiem swoich czasów? Czy był Lucyferem?  Zastanawiamy się, czy Biblia to instrukcja obsługi współczesności, czy raczej lustro naszej potrzeby porządkowania chaosu. Pytamy, czy Adam "Nergal" Darski też jest dzieckiem Boga, a liczba 666 to omen czy literacka gra. Wracamy do "Ojcze nasz" jako modlitwy żydowskiej, przyglądamy się kobietom w starożytnych tekstach, św. Pawłowi... a także jego możliwej orientacji seksualnej. To odcinek, w którym Biblia staje się serialem pełnym twistów jak "Breaking Bad", a prof. Majewski zdejmuje z niej warstwy interpretacyjnego kurzu, pokazując ją jako tekst żywy, literacki i zaskakująco humorystyczny. Czy słusznie kontestujemy postać Judasza? A może ten wcale nie był zdrajcą? I na koniec wreszcie: kiedy będzie koniec świata? Czy opłaca się jeszcze kupować OC i AC? 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Boże"

Okej, Boże mój Boże, czemuś mnie opuścił.

Bo jeżeli dobrze pamiętam, to Jezus Chrystus wraz z świętym Pawłem obiecywali koniec czasów i nastanie Królestwa Bożego jeszcze za życia ich słuchaczy, uczniów.

się o tym, że to jest Słowo Boże, natchnione, no to traktujemy to bardzo serio.

Chociaż w Ewangelii występuje Betlejem, to faktycznie jakby szerszy kontekst narodzin Jezusa i wiele wydarzeń z tego, co my celebrujemy w Boże Narodzenie pochodzi z apokryfów, a nie z Ewangelii.

Kuleństwo Boże, życie wieczne, to jest turbopopulizm.

Może to jest prośba o Królestwo Boże.

Co nam ta sprawa mówi o kolizji Słowa Bożego ze światem realnym?

Nie zapominając o biblijnym rodowodzie Bożego Narodzenia, nie zapominamy też o naszych bliskich, Jakub.

Czy Biblia to lektura obowiązkowa dla polityków, bo oni uwielbiają powoływać się na Słowo Boże, czy raczej jest to rzecz, której powinni unikać, bo będzie u nich prowadowała wypryski moralne?

A czy hasło Słowo Boże ma jakiś autorski sens, czy to jest po prostu, mówiąc językiem współczesnych, czyste hasło marketingowe?

Ono wymaga pewnego pogłębienia, no bo Słowo Boże, tak jak powiedziałem, no z jednej strony mówimy, to pisali ludzie, tak?

Ale no znowu, to można powiedzieć, z punktu widzenia pedagogicznego może dobrze, żeby ludzie nie modlili się słowami, że Panie Boże, niech mojego wroga spotka taka sytuacja, żeby wzięto jego dziecko za nogi i rozczaskano jego głowę o skałę.

0:00
0:00