Mentionsy
4 miliard euro dla Ukrainy, Belgia a rosyjskie aktywa, Finlandia i gwarancje bezpieczeństwa - informacje z 4 grudnia
(0:00) Wstęp
(0:50) Sojusz Północnoatlantycki zakupi sprzęt wojskowy dla Ukrainy o wartości ponad czterech miliardów euro
(2:10) Belgia mimo obietnic wsparcia ze strony Komisji Europejskiej nie zamierza przekazywać zamrożonych rosyjskich aktywów
(3:48) Finlandia nie udzieli gwarancji bezpieczeństwa Ukrainie
(5:09) Francja mimo sprzeciwu Japonii może zaprosić Chiny na przyszłoroczny szczyt grupy G7
(6:27) Stany Zjednoczone nie będą przyjmować wniosków wizowych z dziewiętnastu państw
(7:54) Wielka Brytania zamierza przyspieszyć postępowania sądowe rezygnując z udziałem ławy przysięgłych
Informacje przygotował Maurycy Mietelski. Nadzór redakcyjny – Igor Janke. Czyta Michał Ziomek.
📘 Zamów książkę : https://patronite-sklep.pl/produkt/sila-polski-igor-janke/ [Autopromocja]
Szukaj w treści odcinka
Sojusz Północnoatlantycki zakupi sprzęt wojskowy dla Ukrainy o wartości ponad 4 miliardów euro.
Belgia mimo obietnic wsparcia ze strony Komisji Europejskiej nie zamierza przekazywać zamrożonych rosyjskich aktywów.
Finlandia nie udzieli gwarancji bezpieczeństwa Ukrainie.
Francja mimo sprzeciwu Japonii może zaprosić Chiny na przyszłoroczny szczyt grupy G7.
Stany Zjednoczone nie będą przyjmować wniosków wizowych z 19 państw.
Wielka Brytania zamierza przyspieszyć postępowanie sądowe, rezygnując z udziałem ławy przysięgłych.
Czwartek, 4 grudnia, to jest Układ Poranny.
Michał Ziomek, zapraszam.
20 państw Sojuszu Północnoatlantyckiego zadeklarowało sfinansowanie sprzętu wojskowego dla Ukrainy o wartości ponad 4 miliardów euro.
Polska, Niemcy i Norwegia wspólnie zrealizują transakcję wartą blisko pół miliarda euro.
Informacje o wsparciu dla sił zbrojnych Ukrainy przekazał sekretarz generalny NATO Mark Rutte.
Podczas spotkania ministrów państw członkowskich Sojuszu podjęto decyzję o wykorzystaniu mechanizmu wsparcia PURL.
Pozwala ona na szybki zakup broni i amunicji na potrzeby ukraińskiego wojska.
Łącznie kraje Sojuszu Północnoatlantyckiego przeznaczą na ten cel 4 miliardy 300 milionów euro.
Z tych funduszy zakupiony zostanie sprzęt wojskowy produkowany w Stanach Zjednoczonych.
Przed spotkaniem ministrów państw NATO wspólne oświadczenie w tej sprawie wydali szefowie dyplomacji Polski, Niemiec i Norwegii.
zapowiedzieli w nim przekazanie Ukrainie 500 milionów euro w postaci zakupionej amerykańskiej broni.
Jeszcze przed końcem roku polski resort dyplomacji zamierza przekazać 100 milionów euro na wsparcie militarne dla Ukrainy.
Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski ma nadzieję, że zakupy sprzętu militarnego zostaną dostrzeżone przez amerykańskie oraz ukraińskie władze.
Ponadto wraz z ministrami spraw zagranicznych Niemiec i Norwegii, Joannem Wadepulem oraz Espenem Bartem Ejde, zamierza on kontynuować walkę z rosyjskim zagrożeniem hybrydowym.
Belgia pozostaje nieugięta w sprawie przekazania Ukrainie zamrożonych rosyjskich aktywów.
Belgijski rząd mimo gwarancji ze strony Komisji Europejskiej obawia się poważnych konsekwencji planu forsowanego przez organ wykonawczy Unii Europejskiej.
Według telewizji Euronews przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oferuje Belgii daleko posunięte wsparcie w sprawie zabezpieczenia tzw.
pożyczki reparacyjnej dla Ukrainy.
Miała ona stworzyć mechanizm solidarności, który ma zobowiązać wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej do podzielenia się ryzykiem związanym z wykorzystaniem środków należących do Rosyjskiego Banku Centralnego.
Linia kredytowa o zerowym oprocentowaniu miałaby być warta 135 miliardów euro.
Właśnie takiej kwoty ukraińskie państwo ma potrzebować w ciągu najbliższych dwóch lat na swoje funkcjonowanie.
Belgia mimo zapewnień Komisji Europejskiej pozostaje nieugięta.
Jej premier Bart de Wever uważa, że wykorzystanie rosyjskich aktywów może mieć katastrofalne konsekwencje.
W podobnym tonie wypowiedział się belgijski minister spraw zagranicznych Maxime Prevot.
Zarzucił on unijnemu organowi wykonawczemu ignorowanie obaw wyrażanych przez jego państwo.
Samo udzielenie kredytu na bazie rosyjskich środków uznał on za najgorsze z rozwiązań zaproponowanych przez Komisję Europejską.
W opinii szefa belgijskiego rządu cała Unia Europejska opowiada sobie bajkę wierząc w możliwość pokonania Rosji przez Ukrainę.
De Wever w trakcie spotkania zorganizowanego przez dziennik La Libre Belgique dał do zrozumienia, że chaos w Rosji nie leży w interesie świata zachodniego.
Z kolei Belgia byłaby zagrożona z powodu wykorzystania rosyjskich funduszy będących w dyspozycji działającej na terenie jego kraju instytucji finansowej Euroclear.
Finlandia będzie dalej wspierać Ukrainę, ale nie udzieli jej oficjalnych gwarancji bezpieczeństwa.
Fiński premier Petteri Orpo twierdzi, że jego kraj nie rozmawiał z nikim na temat swojego udziału w tego rodzaju projekcie.
Szef fińskiego rządu gościł w Helsinkach swojego szwedzkiego odpowiednika Ulfa Christersona.
Obaj politycy byli pytani przez dziennikarzy o gwarancje bezpieczeństwa oferowane Ukrainie przez Stany Zjednoczone, a także o to, czy będą one wzorowane na artykule 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.
Orpo odpowiedział, że Finlandia nie otrzymała żadnych szczegółowych informacji na ten temat ani oficjalnej propozycji w tej sprawie.
Podkreślił on, iż prace nad zapewnieniem Ukrainie bezpieczeństwa będą kontynuowane, ale jego kraj nie będzie uczestniczył w porozumieniu dotyczącym samych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.
Ta druga kwestia jest w jego opinii czymś dużo poważniejszym.
Zdaniem premiera Finlandii w praktyce tego rodzaju sprawy będą przedmiotem ustaleń między Ameryką i największymi europejskimi państwami.
Z tego powodu był on zaskoczony, że jego państwo zostało wymienione w liczącym 28 punktów planie pokojowym przygotowanym przez USA.
Waszyngton w żaden sposób nie konsultował tej propozycji z Helsinkami.
Cytowany przez fińską agencję ILE, szwedzki premier uznał ostatnie dyskusje na temat gwarancji bezpieczeństwa za mylące dla opinii publicznej.
Według Christelsona ich głównym założeniem powinno być samo wzmocnienie potencjału Sił Zbrojnych Ukrainy.
Francja pomimo sprzeciwu ze strony Japonii chce zaprosić Chińską Republikę Ludową na przyszłoroczny szczyt grupy G7.
Francuski prezydent Emmanuel Macron w środę rozpoczął swoją trzydniową wizytę w państwie środka.
Agencja Bloomberg twierdzi, że sprawa udziału chińskiego przewodniczącego Xi Jinpinga w spotkaniu liderów najbardziej rozwiniętych państw świata była konsultowana przez Francję z członkami G7.
Wstępne poparcie dla tego pomysłu wyraziły Niemcy.
Przeciwna jest z kolei Japonia, która miała przekazać innym członkom grupy swoje obiekcje w tej sprawie.
Inicjatywa francuskiej głowy państwa ma zmierzać do przebudowania tego formatu.
W szczytach krajów G7 mieliby uczestniczyć również przywódcy państw spoza Europy, akceptowalni przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.
Macron w środę rozpoczął swoją trzydniową wizytę w Chinach.
Według telewizji Frontvencat rozmowy francuskiego prezydenta i chińskiego przewodniczącego mają koncentrować się na wojnie na Ukrainie oraz na współpracy handlowej pomiędzy Paryżem i Pekinem.
Francja chce przekonać Chińską Republikę Ludową do wywarcia presji na Rosję, aby zgodziła się ona na zawieszenie broni z Ukrainą.
Macron od czasu rozpoczęcia wojny dwukrotnie rozmawiał z Xi na ten temat, ale jego starania nie przyniosły rezultatu.
Państwo środka konsekwentnie opowiada się za rozmowami pokojowymi i poszanowaniem integralności terytorialnej wszystkich krajów.
Stany Zjednoczone nie będą przyjmować wniosków wizowych od obywateli 19 państw.
Chodzi o kraje mające wzbudzać obawy o amerykańskie bezpieczeństwo.
Obywatelstwa i Imigracji USA przekazała urzędnikom specjalną notatkę dotyczącą wszelkich wniosków składanych przez obywateli 19 państw Afryki, Azji i Ameryki Południowej.
Na jej mocy mają one być obligatoryjnie odrzucane.
Regulacje będą dotyczyły także osób będących w trakcie procesu otrzymywania tzw.
zielonej karty.
Ceremonie przyznania wizy uprawniającej do stałego pobytu w Ameryce zostały więc odwołane.
Departament Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych zapowiedział dokonanie przeglądu wszystkich świadczeń dla imigrantów z państw wzbudzających obawy, przyznanych jeszcze w czasie prezydentury Joe Bidena.
Przesłuchane mają być również osoby mające już zezwolenie na pobyt w Ameryce.
Wstrzymanie przyjmowania wniosków z 19 krajów ma obowiązywać do czasu pojawienia się nowych wytycznych.
Obywatelstwa i Imigracji ma zawrzeć w nich zasady dotyczące dodatkowej weryfikacji obcokrajowców ubiegających się o możliwość wjazdu na terytorium USA.
Administracja amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa w ostatnich dniach zaostrza swoje działania wobec imigrantów.
Pretekstem stał się atak przeprowadzony tydzień temu przez obywatela Afganistanu ewakuowanego z tego kraju po przejęciu władzy przez talibów.
Mężczyzna w pobliżu Białego Domu śmiertelnie postrzelił żołnierza Gwardii Narodowej i ciężko ranił jego koleżankę ze służby.
Zaległości w wymiarze sprawiedliwości Wielkiej Brytanii spowodowały, że w rozpatrywaniu części spraw nie będą brać udziału ławnicy.
Obecnie w sądach karnych Anglii i Walii na zakończenie czeka blisko 80 tysięcy postępowanie.
Prawo do procesu z udziałem ławy przysięgłych ma zostać ograniczone na mocy decyzji lewicowego rządu Kira Starmera.
Minister Sprawiedliwości David Lemie uważa, że sądy w Zjednoczonym Królestwie są przytłoczone toczącymi się sprawami.
Poważne obciążenia doprowadziły wręcz do stanu wyjątkowego w tamtejszym wymiarze sprawiedliwości, a to powoduje narastanie niezadowolenia wśród społeczeństwa.
Przyczyną tak dużych zaległości ma być pandemia koronawirusa.
W jej trakcie doszło do zawieszenia wielu postępowań, dlatego liczba prowadzonych spraw karnych jest dwukrotnie wyższa niż przed sześcioma laty.
Aktualnie na zamknięcie czeka ich blisko 80 tysięcy.
Bez udziału ławy przysięgłych będą toczyły się procesy dotyczące przestępstw zagrożonych karą do 3 lat więzienia.
Dotąd sam sędzia mógł rozpatrywać jedynie sprawy, które mogą zakończyć się dwuletnim pobytem w zakładzie karnym.
Ławnicy będą tym samym obecni podczas rozpraw poświęconych najpoważniejszym przypadkom ławania prawa.
Szef brytyjskiego resortu sprawiedliwości podkreślił, że sądownictwo szczyci się swoim oparciem o zasady zawarte w Wielkiej Karcie Swobód.
Zarazem system nie może zapominać, iż nie należy odmawiać sprawiedliwości ofiarom przestępstw, ani jej opóźniać.
Informacje przygotował Maurycy Mietelski, nadzór redakcyjny Igor Jankę.
Jeżeli podoba się Państwu nasza praca, serdecznie zachęcam do wsparcia Układu Otwartego w serwisie patronite.pl.
To wszystko na dzisiaj.
Bardzo Państwu dziękuję za uwagę i do usłyszenia w kolejnym Układzie Porannym.
Ostatnie odcinki
-
Pół miliona ludzi zniknęło. Co stało się ze śre...
04.02.2026 04:30
-
Iran może rozpocząć negocjacje z USA, Niemcy pr...
03.02.2026 06:57
-
Mateusz Lachowski: Żołnierze zamarzają w okopac...
03.02.2026 04:30
-
Elity pasożytnicze czy awangarda? Kto naprawdę ...
02.02.2026 15:17
-
Kolejny kryzys na Bliskim Wschodzie, rozmowy Ku...
02.02.2026 07:00
-
Prof. Andrew Michta: Trump zrobi krok do tyłu? ...
31.01.2026 04:30
-
Humanitarna pustka. Jak wygląda wojna widziana ...
30.01.2026 04:30
-
Wielka Brytania i Chiny, Korpus Strażników Rew...
29.01.2026 21:50
-
USA, Ukraina i gwarancje bezpieczeństwa, Trump ...
29.01.2026 06:00
-
Prezydent Ukrainy a UE, Słowacja wraz z Węgrami...
28.01.2026 06:52