Mentionsy

Tu mówi PISM
17.10.2025 10:04

Plan pokojowy dla Gazy | Nowy/stary premier Francji | Pokojowy Nobel - Depesza PISM z 17 października 2025

Zapraszamy do odsłuchania Depeszy PISM, w której eksperci Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych podsumowują najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia.

W dzisiejszym odcinku Tomasz Zając rozmawia z:

Michałem Wojnarowiczem o implementacji izraelsko-palestyńskiego planu pokojowego;Amandą Dziubińską o nowym - ale troche starym - francuskim premierze;Bartłomiejem Znojkiem o wenezuelskiej laureatce Pokojowej Nagrody Nobla.


(00:01:23) IZRAELSKO-PALESTYŃSKI PLAN POKOJOWY - Michał Wojnarowicz, analityk ds. Izraela i Palestyny

Jak przebiega i co zakłada pierwszy etap planu pokojowego? Czy ma szansę przynieść rzeczywisty pokój? Jaka jest w nim rola prezydenta Trumpa? Co jest najbardziej ryzykowne na dalszych etapach?

(00:09:19) NOWY PREMIER FRANCJI - Amanda Dziubińska, analityczka ds. Francji

Kto został nowym premierem Francji? Czy tym razem francuski rząd ma szansę przetrwać? Gdzie tkwią problemy w stworzeniu stabilnego rządu?

(00:20:21) POKOJOWY NOBEL - Bartłomiej Znojek, analityk ds. Ameryki Łacińskiej

Kim jest laureatka tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla? Czym się przysłużyła i jaka jest jej rola w wenezuelskej polityce? Czy istnieje szansa na upadek reżimu w Wenezueli?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 81 wyników dla "Sebastiana Le Corneau"

W dzisiejszym odcinku będziemy rozmawiać o implementacji izraelsko-palestyńskiego planu pokojowego.

Kolejne elementy porozumienia to są rzeczy już naprawdę o dużym ciężarze, powiedziałbym strategicznym dla obu stron, czyli z jednej strony na rozbrojenie Hamasu, z drugiej kwestie wycofania izraelskich wojsk z całej strefy gazy.

Także naprawdę wiele się może wydarzyć.

O nowym, ale trochę starym francuskim premierze.

Tematem otwierającym dzisiejszą depeszę jest Izraelsko-Palestyński Plan Pokojowy, a moim rozmówcą jest Michał Wojnarowicz, analityk pism do spraw Izraela i Palestyny.

Cześć Michale.

Michale, co prawda już w zeszłym tygodniu rozmawialiśmy o życzonym planie, ale od tamtego czasu pierwsze jego elementy zostały wdrożone i chciałem Cię poprosić o opis tego, co takiego dokładnie się wydarzyło od czasu tej naszej ostatniej rozmowy.

Zaczęła się implementacja właśnie tej pierwszej fazy.

Ciągle kontroluje około 50% całej strefy gazy.

Ale przede wszystkim doszło do takiego najbardziej specyfikularnego i bardzo wyczekiwionego wydarzenia, czyli uwolnienia zakładników.

W zamian Izrael zwolnił około 2000 palestyńskich więźniów i zatrzymanych.

Oraz spora grupa palestyńczyków, które odsiadywali dożywotnie wyroki za akty terroru w izraelskich więzieniach przez czasów czy pierwszej, czy drugiej intifady, czy okresów pomiędzy.

W dużej mierze ludzie związani nie tylko z Hamasem, ale również z Fatahem, z innymi grupami palestyńskimi.

To też pokazuje jakby tę szerszą politykę Hamasu wobec palestyńskich stron, że pokazują, że nie tylko dbają o swoich więźniów w tym całym konflikcie,

Izrael z kolei domaga się jak najszybszego wydania tych osób, uzależniając od tego dalsze fazy.

Także mamy de facto sytuację, która była do przewidzenia, że pełna implementacja będzie bardzo trudna, strony będą jednak trochę grały na czas i pod jak najbardziej racjonalnymi przesłankami, ale też trochę widać, że starając się...

Nawet jakby też cała ta otoczka międzynarodowa, która też była dość imponująca i tak jakby jest ważnym elementem całej tej układanki z ostatnich dni.

Wypisałem sobie, że prezydent Trump powiedział, że trzy tysiące lat zajęło, żeby dotrzeć do tego miejsca, w którym się aktualnie znajdujemy i że to będzie trwałe porozumienie, więc rozumiem, że też adekwatnie prezydent Trump liczył, że ten szczyt podkreśli ten trzy tysiącletni wysiłek, który doprowadził do tego pokoju.

Już bez premiera Netanyahu, bo tam w tym momencie była taka trochę zagwozdka, czy on też się tam pojawi, ale raczej tym obecnym na miejscu w Egipcie jego wizyta byłaby mocno jednak wyniesła, bo tam zgromadziła się faktycznie dość liczna grupa regionalnych liderów, również też przywódców europejskich, chociaż Niemiec, prezydent Francji, ale też premier Engier Orban, kilku przywódców z Ameryki Łacińskiej, przedstawicieli tak naprawdę innych państw sojuszniczych.

Ono się odnosi do jakichś tam dalszych aspektów konfliktu izraelsko-palestyńskiego, ale kluczowe i najważniejsze jest ustabilizowanie tej jej odsłony.

Przypomnijmy, że to wszystko zależy tak naprawdę od dobrej woli stron.

Ona z kolei zależy bardzo mocno od tej sprawnej realizacji pierwszej fazy, więc jesteśmy tak naprawdę na samym początku tego całego procesu, który, powtórzmy, bardzo łatwo może się wykoleić i te słowa o pokoju dla całego regionu mogą okazać się po prostu zwykłymi mrzonkami.

Przejdźmy na koniec właśnie do tej kwestii związanej z implementacją i jakimiś perspektywami tego planu pokojowego.

Właśnie takiego podkreślenia poprzez tą estetykę tego przełomowego momentu.

Nie ukrywajmy, ten proces jest narażony na wyklejenie tak naprawdę na każdym etapie.

Ale już ta kwestia wydania ciał i zrajskiej presji na to i też dojęcień o tym, że Izraelczycy znowu chcą, czy już nawet dokonują właśnie znowu blokad pomocy humanitarnej.

gdzieś w tym właśnie ta presja amerykańska, bo jednak też się cofając, jakby Trump sporo wizerunkowo i politycznie zainwestował obecnie w to porozumienie, ta cała otoczka i znowu powtórzmy to słowo bombastyczność, to jedno, ale w tym jednak jest też jakaś konkretna polityka i też konkretne oczekiwania, więc tutaj faktycznie wydaje się, że

A mówmy się, kolejne elementy porozumienia to są rzeczy już naprawdę o dużym ciężarze, powiedziałbym strategicznym, dla obu stron, czyli z jednej strony rozbrojenie Hamasu, z drugiej kwestie wycofania izraelskich wojsk z całej strefy gazy.

Także naprawdę wiele się może wydarzyć.

Tak, jednak zawieszenie może być trwałe i ten konflikt w tej odsłonie, tak, w wojnie w strefie gazy się zakończy, ale no, tak jak powiedziałem, sytuacja najeżdżona wieloma pułapkami i no, wiele może się wydarzyć.

Bardzo dziękuję za tę rozmowę, a moim gościem był Michał Wojnarowicz, analityk pism do spraw Izraela i Palestyny.

Dzięki Michale.

Drugim tematem dzisiejszej Depechy jest nowy, ale trochę jednak stary premier Francji, a moją rozmówczynią jest Amanda Dziubińska, koordynatorka programu energetycznego w Pism oraz analityczka do spraw Francji.

Kiedy rozmawialiśmy ostatni raz tydzień temu, Sebastian Le Corneau złożył właśnie dymisję i prowadził rozmowę ostatniej szansy mające na celu znalezienie nowego premiera.

Premier Sebastian Le Corneille został powołany po raz drugi przez Emmanuela Macrona 10 października.

Po pierwsze pokomplikowała się Sebastianowi Le Cornu sytuacja z Republikanami, jeszcze bardziej niż w przypadku tworzenia pierwszego rządu.

Uchowało się w składzie ministrów sześciu deputowanych, którzy przynależeli do tej partii.

Co podkreśla, jak duże są problemy w samej tej partii.

Jest część deputowanych, którzy uważają, że trzeba współpracować z rządem Sebastiana Le Corneau.

Oprócz tych postaci, generalnie 12 osób z 18 z poprzedniego składu rządu Le Corneau, któremu udało się przetrwać 14 godzin, weszło do tego drugiego składu.

ale pojawiają się też tam postaci zupełnie nowe, debiutanci, jeżeli chodzi o role ministerialne.

Jest kilka powrotów z czasów innych rządów prezydenta Emmanuela Macrona, ale myślę, że to, co też warto podkreślić, to to, że jest kilka nazwisk takiego dużego kalibru, jak na przykład Elisabeth Borne, czy Bruno Le Maire, czy właśnie Retaillot, którzy do tego składu nie weszli z różnych przyczyn.

Cały ten skład, powiedzmy, że on trochę zaczyna funkcjonować pod taką łatką bardziej technicznego, ale w zasadzie jest tam bardzo duży miks.

Nawiązując do tego, co powiedziałaś, takim trochę kamieniem filozoficznym wydaje mi się francuskiej polityki ostatniego czasu jest ta próba znalezienia większości bezwzględnej, której nie ma.

I Sebastian Le Corneau powiedział coś takiego ciekawego, że we francuskim zgromadzeniu narodowym jest większość bezwzględna przeciwko rozwiązywaniu tego zgromadzenia.

Z tego względu, że pierwsze wotum zaufania, a raczej wotum nieufności, które zgłosiła Francja Nieożmiona i Zjednoczenie Narodowe, Le Corgniuma za sobą.

No i teraz chciałem cię zapytać, co takiego się zmieniło we francuskiej polityce, biorąc pod uwagę, że François Bayrou, który o takie wotum zaufania sam wystąpił, 77 parlamentarzystów więcej niż teraz głosowało za obaleniem tego rządu.

Do kogo przede wszystkim należy te 77 szabel i co się zmieniło we francuskiej polityce, skoro ten projekt budżetu, który jest tą kością niezgody, w dużej mierze został jednak odziedziczony właśnie po Bayrou.

Jest kilka elementów, na które myślę warto zwrócić uwagę.

Pierwszy jest taki, że Sebastian Le Corneau jest chyba pierwszym z ostatnich kilku premierów, który jasno i konsekwentnie zadeklarował przed całym Zgromadzeniem Narodowym, że nie będzie się uciekał do przyjmowania ustaw w trybie artykułu 49.3, czyli taki, który zasadniczo pomija głosowanie nad tym projektem ustawy i to jest ukłon w stronę opozycji.

Więc Sebastian Le Corneau tutaj wyszedł z inicjatywą i rzeczywiście jest to taki element, który docenia część opozycji, bo nie cała opozycja oczywiście.

w postaci proponowanych ustaw i te ustępstwa polegają na możliwości zawieszenia reformy emerytalnej, która została przeforsowana przez Elisabeth Born w 2023 roku i która jest bardzo mocno kwestionowana przez deputowanych lewicowych.

Nie ma możliwości poparcia dla rządu Sebastiana Le Cornu.

I Sebastian Le Cornu powiedział, że jest skłonny przychylić się do tego, aby zawiesić postanowienia reformy emerytalnej do czasów wyborów prezydenckich w 2027 roku.

Ale wiadomo, to jest też rzecz, która elektryzuje drugą stronę sceny politycznej, mianowicie tę stronę republikańską, ale także część deputowanych centrowych z obozu samego prezydenta Emmanuela Macrona, która uważa, że to jest właśnie jedyna reforma systemowa, która została przeprowadzona w tej drugiej kadencji prezydenta Emmanuela Macrona.

Jest to coś, co jest uważane za zdobycz polityczną przez prawicę, prawicę republikańską, która to prawica republikańska nie wyobraża sobie zawieszenia tej reformy, nawet uważa i deklarowała i artykułowała to dużo wcześniej, że ta reforma powinna pójść o krok dalej.

Właśnie jeśli chodzi o zmianę, czy też zawieszenie tej reformy emerytalnej, to wydaje mi się, że tutaj też dobrze widać to sfragmentaryzowanie, o którym chciałbym teraz z tobą porozmawiać, w szczególności na lewicy.

No bo mamy, jeżeli chodzi o ten nurt lewicowy we Francji, to mamy w takim dużym uproszczeniu chyba, no przede wszystkim...

No i Francja Nieujarzmiona przyjęła chyba taką postawę, że z tym rządem i z tym prezydentem trzeba jak najszybciej skończyć, oni nie będą w ogóle brali udziału w tym, żeby jakkolwiek przedłużać jego życie, a jak rozumiem socjaliści chcą się przedstawiać jako taka partia bardziej pragmatyczna.

Ale czy to nie jest właśnie, jak skupia, tak jak w lupie te problemy, że w każdym z tych bloków jest dużo ugrupowań, które pomimo tego, że wywodzą się z jakiegoś wspólnego pnia ideowego...

Jak widzisz przyszłość rządu Le Corneau i francuskiej polityki, biorąc pod uwagę te aktualne wydarzenia?

Czy będziemy teraz żyli w takich cyklach od budżetu do budżetu i że jak tylko ten budżet zostanie jak potwór Frankensteina zszyty i coś tam będzie trochę dla lewicy, trochę dla prawicy i jak tylko uda się go przegłosować, to od razu ten rząd upadnie i będziemy mieli znowu powtórkę z rozrywki?

Wszystko inne będzie pewnie tym elementem bardzo elektryzującym wszystkie obozy polityczne.

Nawet powiedziałabym, że samo przyjęcie budżetu na ten moment nie wydaje mi się wcale taką prostą sprawą, bo oprócz tego, że Partia Socjalistyczna na chwilę obecną uzyskała może jakieś koncesje, to ja myślę, że będzie próbowała iść dalej w swoich żądaniach i że na tym nie poprzestanie.

Co prawda za wnioskiem skrajnej prawicy zagłosowało niewiele więcej osób niż sama skrajna prawica, ale za wnioskiem Francji Nieujarzmionej zagłosowało siedmiu deputowanych partii socjalistycznej.

Więc nie ma zgody wśród deputowanych partii socjalistycznej co do tego, czy nawet uzyskując takie koncesje można popierać rząd Sebastiana Le Corneau.

Wiele interesów tutaj oczywiście się spotyka.

Wtedy kandydatem opozycji była Rike Capriles.

Natomiast po różnych perturbacjach, po epizodzie z Juanem Guaidó wyrosła na postać nie tylko jako liderkę opozycji, ale też osobę, która była w stanie...

Edmundo González Urrutia, który był kandydatem opozycji i zgodnie z zebranymi szczegółowymi wynikami przez ogromną sieć współpracowników opozycji wygrał.

Więc Maria Corina Maciato pozostaje w kraju, żyje w izolacji, to znaczy na pewno ma kontakt jakiś z rodziną, ale nie może ich zobaczyć, nie może się z nimi spotkać.

Tutaj w ogóle chyba taki interesujący był wątek Trumpowski w tej jej wypowiedzi dotyczącej wygranej.

To jest kilka elementów tej reakcji.

Więc zareagowała ogromnym zaskoczeniem, ale od razu też zwróciła uwagę na znaczenie ogromnych rzecz Wenezuelczyków, którzy działali na rzecz przywrócenia demokracji.

Pisała, Wenezuelczyku, ta nagroda jest też dla ciebie, bo ona jest dowodem na to, co osiągnęliśmy razem, ale też ile jeszcze przed nami.

Z drugiej być może to była jakaś odpowiedź na publicznie pokazywane niezadowolenie Trumpa, jego administracji, że to nie on został laureatem.

Powiedz jak wyglądają dalsze perspektywy działalności Machado i w ogóle jak ta nagroda wpisuje się w perspektywy tego, co się dzieje politycznie w Wenezueli.

Przede wszystkim trzeba tutaj być świadom rosnącej represyjności reżimu Maduro i daleko idącej konsolidacji kontroli przez reżim w państwie.

Więc te perspektywy zmiany są odległe.

On powiedział, że dla niego Maciado to jest taka demoniczna czarownica z legendy wenezuelskiej,

Natomiast wydaje mi się, że jesteśmy trochę też w innym momencie ze względu na politykę Stanów Zjednoczonych, która, powtarzam, nie jest dla mnie taka jednoznaczna, czy chodzi oczywiście o zmianę władzy w Wenezueli, ale gdyby zostały stworzone do tego warunki, to być może...

0:00
0:00