Mentionsy

Tomasz Drwal "Na pieńku"
20.05.2025 15:00

Trzaskowski nie może zostać Prezydentem! Wojciech Sumliński

W rozmowie z Wojciechem Sumlińskim poruszamy kluczowe tematy dotyczące polskiej sceny politycznej i społecznej. Autor odsłania kulisy działania partii PiS i PO, omawia wpływy zagranicznych agentur oraz komentuje postać Donalda Tuska. Wnikliwie analizuje słabości polskiej klasy politycznej i społeczne kompleksy, które wpływają na życie publiczne. W drugiej części rozmowy padają pytania o wychowanie młodego pokolenia w wartościach, wybory polityczne Sumlińskiego oraz jego stosunek do Rafała Trzaskowskiego.______________________Podcast dostępny na:Spotify: https://open.spotify.com/show/0NxmKtdXH1iZffwFhw274D?si=7a95fa3e3b2c4a86Apple Podcast: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/tomasz-drwal-na-pie%C5%84ku/id1798171984______________________Fotele do podcastu dostarczyła firma:https://paradox24.com/pl/______________________SZKOLENIE Z OBRONY CYWILNEJ:https://edudrwal.pl/produkt/przygotowanie-do-obrony-cywilnej/______________________PARTNERZY KANAŁU: @PITBULLWESTCOASTPL @HelikonTex www.youtube.com/@TOMASZDRWAL-CTO______________________🫵 MASZ POMYSŁ NA GOŚCIA ? PISZ ŚMIAŁO ► [email protected]______________________JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TEN MATERIAŁ BYŁ GODNY TWOJEJ UWAGI ORAZ MA DLA CIEBIE WARTOŚĆ I CHCESZ NAS WESPRZEĆ TO MOŻESZ POPRZEZ : ______________________👊WSPARCIE TAKTYCZNE KANAŁU 💪 ↓↓ https://www.youtube.com/channel/UCTWi54WVT36cJ6XfOz8WBGA/join ☕️🔥 KUP KAWĘ przez ↙️ ↙️https://buycoffee.to/tomaszdrwalZOSTAŃ PATRONEM 🫵 🫵 ↙️ ↙️https://patronite.pl/TomaszDrwalDZIĘKI ZA UWAGĘ I DO ZOBACZENIA

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 227 wyników dla "PO"

22 listopada 2023 roku zostały przegłosowane 267 poprawek do traktatów europejskich, które oddają de facto wszystkie kluczowe elementy, na których zbudowane jest państwo.

Już mówię tak w największym skrócie, bo to trzeba by dłużej opowiedzieć.

Oddają do Brukseli, ale w Brukseli rządzą głównie, kluczowe stanowiska mają politycy niemieccy, więc tak naprawdę w ręce Berlina.

Żeby to u nas przeszło, potrzebna jest u nas zmiana konstytucji, ale do zmiany konstytucji potrzebne jest dwie trzecie parlamentu.

Referendum, które będzie pod hasłem jesteś za Europą czy jesteś za Rosją, bo to się ładnie opakuje.

Trzaskowski zapowiedział, że ją podpisze, bo trzeba walczyć z nienawiścią.

I Trzaskowski jest potrzebny tak naprawdę w tym pierwszym etapie do dwóch rzeczy.

Po pierwsze, podpisze ustawę o mowie nienawiści, która spacyfikuje

Wolne media i wolnych ludzi, bo za to idą kary, potężne kary, setki, tysiące, nawet milionowe, a potem po prostu pudło, więzienie, będziemy oglądać świat za krat.

Ale drugi element, kluczowy, to jest to rozporządzenie dotyczące referendum w sprawie zmiany konstytucji, które otworzy furtkę, żeby oddać z poziomu Polski na zewnątrz wszystkie kluczowe sprawy, na których zbudowane jest państwo.

Platforma edukacyjna edutrwal.pl Podcast dostępny jest na YouTube, Spotify i Apple Podcast.

Ten podcast istnieje dzięki Waszej uwadze i Waszemu wsparciu.

Witamy w kolejnej części naszego podcastu.

No, porozmawialiśmy w poprzednim odcinku jak gdyby całej tej genezie, tej naszej nowej Polski i tak dalej.

Można by tak powiedzieć, że się uczepiłeś tego Tuska, Trzaskowskiego i tych wszystkich jak gdyby, no nie wiem, czy z lewej strony, czy z centrowej strony i tak dalej, ale nigdy nie było książek...

Zawsze się zastanawiałem, 62 rok, powstaje film o dwóch takich, co ukradli księżyc, nie?

Ten dom, który tam mają, ta willa i tak dalej, skąd to jest i tak dalej, udział tej matki w powstaniu.

Żeby o tym opowiedzieć, to trzeba, myślę, zacząć od początku tzw.

wolnej Polski, bo najważniejsze są początki.

Czy to w historii dziecka, jak się przegapi jakiś tam pierwszy okres rozwojowy, no to potem ciężko to nadrobić.

Mamy wolną Polskę przełomu 89-90 roku.

Tusk jest finansowany przez BND, przez Niemców, bezpośrednio i pośrednio za pośrednictwem Fundacji Adenauera i innych.

Miller przyjeżdża z moskiewską pożyczką.

CIA też tu ładowała trochę dolarków, też się porozpływały te dolarki, niektórzy pozakładali różne firmy.

Polska była takim poletkiem, taką ziemią niczyją.

Tutaj się pojawiały wywiady amerykańskie, żydowskie, brytyjskie.

My to pokazujemy w książce pod tytułem ABW, w paru innych pracach jak to wyglądało.

Natomiast, żeby trzymając się tego PIS-u i tego PO, jak to wyglądało.

Pojawia się wtedy też taki młody chłopak, 36-letni urzędnik skarbowy, który odkrywa matkę wszystkich afer, czyli aferę FOS.

Największe skrócie polegało na tym, że pieniądze, z których miały być spłacane polskie długi zaciągnięte jeszcze z okresu PRL, trafiały na prywatne konta oficerów wywiadu wojskowego.

Telewizje, TVN-y, budowano różne instytuty, które mówiły co dobre, co złe, kreowano agenturę, rozsyłano ją po wszystkich poletkach.

Udaje się zorganizować spotkanie z Balcerowiczem, który był ministrem finansów i z desygnowanym przez Tuska, bo on to był macherem z zaplecza, jak sam siebie określił na tamten czas, Jana Krzysztofa Bieleckiego.

I Fatman idzie na to spotkanie z wielką nadzieją, ale gdy wraca, pisze list pożegnalny.

w duchu, dotknąłem, popełniłem błąd swojego życia, dotarłem do ludzi, którzy nie są po tej stronie, tylko są po drugiej stronie.

Co na tym spotkaniu się stało?

On zrozumiał, że dotarł do ludzi, którzy są jakby po drugiej stronie barykady i zaczął się bać o swoje życie.

I ten młody człowiek wysportowany, 36-letni, szczupły mężczyzna doznaje zawału serca, umiera.

Balerian Pańko, Lawina, wszyscy umierają jeden po drugim.

Kiedy mówi, że wszystkie partie polityczne w 90. roku były finansowane za Ferry Foss.

No to niektórzy, co bardziej dociekliwi dziennikarze, dopytują Jarosława Kaczyńskiego, czy porozumienie centrum też.

Kaczyński udziela bardzo ciekawej odpowiedzi w jednym z wywiadów, kiedy mówi...

Mieliśmy partię niemiecką finansowaną przez Kongres Liberalno-Demokratyczny, finansowaną przez Niemców, partię rosyjską finansowaną moskiewską pożyczką, a my chcieliśmy zbudować partię polską.

Bez pieniędzy polityki robić się nie da.

On nie mówi wprost, tak, wzięliśmy tyle i tyle, nie, tego nie mówi, ale daje do zrozumienia, wzięliśmy skąd tylko się dało, żeby zbudować partię polską.

Jakby dawał do zrozumienia, no i chcieliśmy zakupować jachtów, pałacy,

ale chcieliśmy prowadzić działalność polityczną.

Innymi słowy, na każdego, kto wtedy uczestniczył w życiu politycznym, były...

Pojawiło się to, co nazywamy hakami i szantażami.

Opinia publiczna nie rozumiała, bo tyle razy mówiono po prawej stronie, że pójdzie siedzieć Miller, pójdzie siedzieć Tusk za gazowy przekręt stulecia.

Do pewnego poziomu prawo działało, powyżej tego poziomu w ogóle nie działało.

Każdy gdzieś tam się kopał po kostkach, ale nikt nie wyciągał broni atomowej, wiedząc, że drugi też ma taką broń atomową i będzie pozamiatane.

Ale to pokazuje co?

że ta najbardziej mroczna postać na scenie politycznej, moim zdaniem, czuje się już panem sytuacji i może machnąć ręką na wszystkie układy.

że jest uczciwym chłopem No nie ja ja mam, refleksa i jednak kurczę No narobiło się tego bigosu ale też też może nie było innego wyjścia żeby brać te pieniądze robić jak robić no polityka jest wszędzie brudna nie nie nie ma czystej polityki No i teraz jednak no zobacz.

Ale jakbyś, ty więcej żyjesz ode mnie i widziałeś te dokładnie lata dziewięćdziesiąte, jak to wyglądało, jak wyglądała wieś, jak wyglądały miasta, no ale jak dzisiaj się jeździ po wioskach, po miastach i tak dalej, to nie ma wstydu już.

Ja to odbieram w taki sposób, że my jesteśmy naprawdę, nie mówię o nas tutaj we dwóch czy we trzech, mówię o narodzie, że jesteśmy Polacy naprawdę niesamowici, bo zastanawiam się, gdzie my byśmy dziś byli, gdyby nie druga wojna, gdyby nie komunizm.

Ja to bardziej odbieram w duchu, że pomimo tego, co z nami robiono,

Hitler, komunizm, rządzący w III RP, sprzedajni, cała banda łotrów, że pomimo tego my jesteśmy tak pracowici, takim narodem, że dajemy sobie radę i byleby nas zostawili w spokoju, to my naprawdę możemy sobie dobrze żyć.

Tylko, że trochę patrzę na to w duchu, pomimo tego, że mamy takich, jakich mamy, my jednak jesteśmy bardzo pracowici, bardzo pomysłowi, innowacyjni i tak dalej, i tak dalej i dajemy sobie radę.

I dajcie nam wreszcie normalnie żyć i my tu sobie będziemy pięknie gospodarzyć.

Ja raczej patrzę w ten sposób.

O Donaldzie Tusku nie mogę powiedzieć, że to jest człowiek, który chciałby zrobić coś dobrego dla Polski, bo cała moja wiedza, którą zbierałem od ludzi, którzy poznawali Donalda Tuska, kiedy byli blisko niego na początku lat dziewięćdziesiątych.

Wytrowaliśmy różne materiały spędziliśmy pół roku w Niemczech chociaż w Niemczech to akurat nie ma dużo materiałów bo z Instytutu Gałka wyciągnięto wszystko co się tylko dało tam nam pomagała profesor Habner-Ross która była jedną z założycielek tego Instytutu z urodzenia Polka z wyboru Niemka.

W oparciu o całą tę wiedzę mam o Donaldzie Tusku absolutne przekonanie i nie jest to przekonanie oparte o wyróżnienie z fusów, tylko po prostu otwarte fakty, że kiedy pojawia się w jego życiu Detlef Russer, niemiecki szpieg Stasi, w ogóle no jak to jest, że Stasi szpiegował w PRL.

Od momentu wyboru Karola Wojtyły na Jana Pawła II Niemcy z NRD zaczynają traktować Polskę jak państwo...

Ruser przyjeżdża, inżynier niemiecki, do Gdańska, gdzie poznaje Borusewicza i Tuska, ale bardziej stawia na Tuska.

Buduje mu takie drzewo genealogiczne, pokazując, że większość jego przodków to byli Niemcy.

I Tusk wtedy rozumie, pokazuje mu na przykład, że większość tych przodków zginęła na statku Gustloff, który zatopiła radziecka łódź podwodna, kiedy Niemcy z Gdańska uciekali przed Armią Czerwoną.

Mówi te słynne słowa, polskość to nienormalność, historia, geografia, pech dziejowy obciążyły mnie tym brzemieniem.

A dwa, a pięć lat później pisze w periodyku kaszubsko-pomorskim, że Polska taki mały kraik, którego powinny być odłączone Kaszuby, bo mają swój język, kulturę, tożsamość, podobnie Śląsk.

No ale słuchaj, to ale dzisiaj już mógł zmienić zdanie, no już Polska jest, wiesz, bogatym krajem.

Generalnie nazwa mi się podoba.

Słuchaj, wracając teraz, bo ja zawsze tak pytaję, wiesz, no wszyscy narzekamy na tych polityków, na te przemiany i tak dalej, no ale nie wiem, ile miałeś lat w 90. roku?

Jak gdyby jedna strona tego medalu, że to, dobra, oni oddali władzę i tak dalej, pewnie na jakichś warunkach, zaraz o tym też pogadamy, no ale skąd budować tą klasę polityczną?

Czy ktoś pomyśla o tym, żeby zrobić egzamin na urzędnika, żeby sprawdzić jego kompetencje?

Młoda demokracja, brak doświadczenia w tym, żeby pełnić rolę wójta, samorządów, czy polityka, posła i tak dalej.

Jaruzel, naród wkurzony, kurde, wiesz, no trzeba coś jakoś się z nimi poukładać, żebyśmy sobie spokojniej starości dożyli i nas z honorami pochowali, nie?

Jest tam taki Lechu, dajmy mu władzę, niech tam, niech mają tą demokrację, przynajmniej będziemy mieć spokój i będziemy się z nimi męczyć.

Że tak się potoczyło w tym całym podziale o władzę i tak dalej.

Tak, poczucia tej tożsamości narodowej.

kilkudziesięciu ludzi, którzy mogliby zrobić coś dla, wiem, że to brzmi bardzo pompatycznie, dobra ogólnego, nie tylko swojego, ale ja patrzę na Węgry, tak, bo oni są dla mnie fajnym punktem odniesienia.

No mamy ten początek lat dziewięćdziesiątych,

Przyjeżdżają Amerykanie z CIA, jeżdżą po tych demoludach, próbują zdobyć jak najwięcej wiedzy i mówią do każdego dajcie nam tą agenturę postkomunistyczną, bo już my tutaj będziemy się zbliżać w kierunku tego, żebyśmy byli razem, nie ma już Związku Radzieckiego, nie ma Układu Warszawskiego, nam się to przyda, wy nie stracicie, nam pomożecie, a będzie to fajny początek naszej współpracy.

Jadą na Węgry i Węgrzy pokazują im gest Kozakiewicza.

Sporo zajęło, zanim to się poprostowało.

Przyjeżdżają do Polski.

Ja zadaję pytanie, dlaczego w niektórych państwach, na przykład na Węgrzech, no można znaleźć ludzi, którzy jednak patrzą, wiadomo, że my jesteśmy, że te małe państwa zawsze nie mają takiej mocy sprawczej jak te potęgi, tak?

Natomiast dlaczego na Węgrzech można dopracować jakiejś grupy polityków, którzy te skromne możliwości, jakie ma to małe państwo, wykorzystują do maksimum?

Taki Orban potrafi spotkać się z Netanyahu, ale za chwilę spotyka się z Erdoganem, który jest śmiertelnym wrogiem Netanyahu.

Może to wynika z tego, że ich jest po prostu mniej.

Jest mniej ludzi chętnych o tę władzę i do podziału tej władzy.

Mnie się wydaje, że jak nas jest więcej, to mamy z czego powinniśmy mieć... Lepszą klasę.

To jest symbol, moim zdaniem, świadomości społeczeństwa lat 90.

Początku lat 90.

To społeczeństwo na pewno weszło w tę nową rzeczywistość z taką wielką nadzieją, z wielkim niedoinformowaniem, z wielkimi kompleksami, którymi zresztą później nas karmiono i które niestety mamy do dziś.

Ja pamiętam, jak na początku lat dziewięćdziesiątych zacząłem studiować i mieliśmy na mojej uczelni Uniwersytecie Karolina Stowar-Wyszyńskiego taką skalę wartości.

Ale gdzieś ten patriotyzm i jakieś tam poczucie wartości mimo wszystko jakoś udało się w sobie ocalić, bo na tych skalach wartości wychodziło, że jednak takie wartości jak rodzina, przyjaźń, ojczyzna, one gdzieś tam, to były anonimowe badania, one gdzieś tam były w tej górnej półce.

Te badania powtarzają co pięć lat.

To znaczy, wiadomo jak to powiadają, że lepiej być pięknym i bogatym niż brzydkim i biednym.

Popełniałem błędy, naprawiałem je, upadałem, powstawałem, ale starałem się zawsze jakoś tak żyć, żeby ludzi nie krzywdzić, żeby zostawić po sobie coś dobrego.

Wiadomo, że człowiek ciężko pracował, chciał, żeby coś rodzina miała, miała więcej kłopotu niż pożytku, tak na marginesie, ale

bo moja działalność na ogół się kłopotami kończyła.

Natomiast w tym wszystkim, żeby zachować, no nie wiem, nie chcę, żebyś miał to pompatycznie, ale jakieś wartości, jakiś kręgosłup, jakieś morale, że ja gdzieś tam, no nie wiem, ja na Zymucie widzę Pana Boga, wierzę w Niego głęboko i wierzę w to, że kiedyś tam będę i że ja gdzieś tam spojrzę wstecz.

no to chciałbym mieć poczucie tego, że coś dobrego w życiu zrobiłem, a nie, że się sprzedałem.

No dobrze, to jak teraz zaaplikować te wartości, takie postawy w młodych ludziach?

Jak tam jest, zobacz, jest taka społeczna narracja jest taka, że musisz być kimś, musisz osiągnąć sukces kosztem nawet tego właśnie o czym mówisz, nie?

z Bożą łaską i jakimiś tam, nie wiem, no dobrze zarabiasz i masz farta, dostajesz kredyt, dopiero po dziesięciu latach uświadamiasz sobie, w jaki kredyt się spakowałeś i w co się spakowałeś, gdzie tu zakładać rodzinę, jak być przyzwoitym i tak dalej, tam jest cały czas presja, raz, że sam sobie wziąć presję,

I kolejne presje w postaci tego, że wierzysz, że żeby być kimś, to musisz być modniejszy, musisz być nowszy, ładniejszy, lepszy, musisz lepiej wyglądać, że to wszystko kosztuje i wymaga czasu.

Ty nie masz czasu, żeby znaleźć właściwą partnerkę, nie masz czasu o tym, żeby pomyśleć w ogóle o dziećmi, bo dzieci to jest w ogóle kula u nogi dzisiaj.

Ty nie pojedziesz, nie zwiedzisz, nie odpoczniesz.

O tym się nie mówi, że 1330 osób rodzi się każdego dnia, budzi się po raz ostatni, a w tym samym czasie na świat przychodzi tylko 700 osób.

Ja nie wiem, czy jest jakaś czarodziejska, nie wiem, czy jest jakiś sposób krótszy, prostszy, jakaś droga na skróty, która by pozwoliła coś z tym zrobić.

Bo pytanie o to, co zrobić, znaczy jak pomóc młodzieży...

No to załóżmy, że jak doszedł do władzy, to jego, powiedzmy, przyszły potencjalny wyborca miałby 10 lat, nie?

Czyli dziesięciolatkowie już w szkole podstawowej, nie wiem, dostają właśnie jakiś nowy program i tak dalej, nowe wytyczne w Ministerstwie Edukacji Narodowej, że skupmy się jednak na tym, bierzmy przykład z innych krajów.

Ja pamiętam, dla mnie jeden z pomysłów, jaki mieli rodzice, żeby mi pomóc coś zrozumieć z tego świata, był taki, że rok w rok...

1 sierpnia zawsze chodziliśmy na cmentarz Powązkowski, bo tam niedaleko mieszkałem, gdzie przyjeżdżali powstańcy z całego świata.

I moi rodzice mieli taki pomysł, jeszcze byłem w przedszkolu, niech by pani opowiedziała coś synowi.

I pamiętam jedną historię jak mi tam jedna taka starsza pani takie małżeństwo w zasadzie powstańcze siedzieli i tam opowiadali o tym, że.

W ich pokoleniu, w Polsce międzywojennej, już dziś pewnie nie ma, ja wtedy byłem dzieckiem, to samo mówili w szkole, to samo mówili w domu, to samo było w radio.

I ten pan opowiadał razem z tą panią, że w sytuacji, gdyby na przykład doszło do, ja ją tak w głowie nazwałem sytuacją autobusową czy tramwajową, że na przykład, nie wiem,

Tylko coś by zrobił, albo by szukał pomocy, albo by zareagował.

Jednym słowem, że w głowie się nie mieściłoby, tak mówili ci państwo, żeby po prostu przejść nad tym do porządku dziennego.

zareaguje, poczęstuje mnie nożem, stracę zdrowie albo życie.

Mówią, w naszym pokoleniu to by nie było możliwe, bo byliśmy tak wychowywani.

Były postawy obywatelskie.

Były postawy.

I do czegoś takiego się nie dojdzie o tak po prostu obsyknięciem palca, to trzeba budować.

Poszedł w zupełnie odwrotną stronę.

Przepraszam, że znowu się czepiam, ale to Żydzi mówią tak, tak jak mi tłumaczyła Ewa Kurek, a potem Bolek Szenicer, którego mamę uratowała Polka.

I mówi, jak ja mam teraz występować przeciwko Polakom, jak każe mi Schudlich, rabin Schudlich, kiedy moją mamusię uratowała Polka, a mnie by nie było, gdyby nie Polacy.

Dlatego na przykład tych policjantów żydowskich, którzy pomagali Niemcom, później nie skazywano.

Więc jeżeli jakiś inny Żyd ma moim na śmierć a ja mam przeżyć to ja mam użyć wszelkich argumentów żeby ocalić swoje życie no niestety trochę trochę poszło to w tą stronę, że.

że ta dzisiejsza społeczność, ten dzisiejszy świat mówi, trość się o siebie, martw się o siebie.

Jak widzę ileś tam lat temu aktora Marka Kondrata, który gdzieś tam, dzisiaj już zapomniany trochę aktor, ale kiedyś jeden z bardziej rozpoznawalnych mówi, kiedy lansowano takie zdanie, Polska jest najważniejsza.

Nieprawda, że Polska jest najważniejsza tłumacz.

Wykonali fatalną robotę, bo ludzie w to uwierzyli i naprawdę dzisiaj jakieś idee... Ja jestem z tego starego pokolenia, mam 56 lat, jestem już podwójnym dziadkiem i wierzę w to, że jest coś ważniejsze niż tylko życie.

Łupią cię w podatkach, łupie cię ZUS, łupie cię Urząd Skarbowy, idziesz i już jak coś zarobisz, nawet jak kupujesz mieszkanie już, to musisz zapłacić podatek o czynności cywilno-prawnych, za to tylko, że potem jak już opłaciłeś się,

Idziesz po jakiś papier, opłata i tak dalej.

I gdzie masz te polskie banki?

Gdzie masz te polskie sieci?

Gdzie masz ten polski przemysł?

Co tu jest polskiego jeszcze?

Jadę sobie ulicami Białej Podlaskiej i widzę taki szpalet przedszkolaków, które idą tam może do teatrzyku, czy do kina, czy na jakiś spacer, nie wiem.

I ja się zatrzymałem i widzę takie niewinne twarzyczki, takie dobre mordki tych małych dzieciaczków, małych Polaków i myślę sobie...

Jak można by wyjechać z Polski, gdyby co?

Ja powiem tak, jakbym miał zostawić mój kraj, mój dom i te dzieci, te obce dzieci.

Nie wiem, na co się przydam, bo jestem już starzejącym się człowiekiem, ale gdybym ja uciekł z Polski, jakby była wojna, to ja już bym był martwy.

Ci ludzie, którzy, jak rozmawialiśmy, nie uciekną stąd, bo kochają Polskę, albo nie mogą uciec, bo po prostu ich na to nie stać.

Dzisiaj każdy gdzieś jeździ po świecie, bo to się troszkę mocno uprościło i chyba widzimy, że jak gdzieś jesteśmy, może jest gdzieś ładniej, może gdzieś jest lepszy klimat, więcej słońca, ale wracamy do domu i czujemy, że jesteśmy w domu, że to jest to nasze miejsce na ziemi.

Te wszystkie etykietki, te napompowane balony, ci posłowie, ci senatorowie, jak na nich patrzę, to naprawdę nóż się w kieszeni otwiera.

No powiem tak.

Bo wczoraj chyba, czy przedwczoraj Grzegorzowi Braunowi, który tutaj był też w studio, naczelnemu strażakowi, jak to społeczeństwo internetowe go okrzyknęło, będą zabierać immunitet prawdopodobnie i może być tak, że przed samymi wyborami go zdejmą z listy.

Myślę, że oni chcą go unicestwić z polityki w bardziej długofalowej perspektywie.

Mieliśmy z Witkiem Gadowskim pomysł, by...

gdzieś ta szeroko rozumiana prawica wybrała spośród siebie, usiedli do stołu nieokrągłego, bo to się źle kojarzy, niech by był kanciasty, ale żeby wybrali jednego, no pierwszy Jarosław Kaczyński powiedział, no my jesteśmy największą partią opozycyjną, publicyści się domagają, by był wspólny stół, nie będzie, bo my mamy prawo, na to Bosak, Krzysztof, no my też mamy prawo, każdy powiedział, że ma prawo, no to wymyśliliśmy inny pomysł, obejdziemy to, może takim kandydatem będzie Andrzej Nowak, no Witek go zna, ja profesora nie znam,

Szło dobrze, rozmowy, wydawało się, że profesor Andrzej Nowak będzie takim kandydatem, wydaje się bardzo uczciwy, porządny historyk i tak dalej.

Okazało się, że sam miał inny pomysł na siebie, wyprowadził Karola Nawrockiego jako swojego kandydata, nie chciał kandydować.

W tej sytuacji w ramach ruchu obrony Polaków uznaliśmy w pierwszej turze głosujcie sercem, ale w drugiej turze przeciwko Trzaskowskiemu, bo wydaje mi się, że to jest akurat śmiertelne zagrożenie dla naszego kraju.

Dlatego, że mamy 22 listopada 2023 roku zostały przegłosowane 267 poprawek do traktatów europejskich, które oddają de facto wszystkie kluczowe elementy, na których zbudowane jest państwo, już mówię tak w największym skrócie, bo to trzeba by dłużej opowiedzieć.

oddają do Brukseli, ale w Brukseli rządzą głównie, kluczowe stanowiska mają politycy niemieccy, więc tak naprawdę w ręce Berlina.

Teraz na etapie poszczególnych państw ma być to sankcjonowane.

Żeby to u nas przeszło, potrzebna jest u nas zmiana konstytucji, ale do zmiany konstytucji potrzebne jest dwie trzecie parlamentu.

Referendum, które będzie pod hasłem jesteś za Europą czy jesteś za Rosją, bo to się ładnie opakuje.

Trzaskowski zapowiedział, że im podpisze, bo trzeba walczyć z nienawiścią.

I Trzaskowski jest potrzebny tak naprawdę w tym pierwszym etapie do dwóch rzeczy.

Po pierwsze, podpisze ustawę o mowie nienawiści, która spacyfikuje...

Wolne media i wolnych ludzi, bo za to idą kary, potężne kary, setki, tysiące, nawet milionowe, a potem po prostu pudło, więzienie, będziemy oglądać świat za krat.

Ale drugi element, kluczowy, to jest to rozporządzenie dotyczące referendum w sprawie zmiany konstytucji, które otworzy furtkę...

żeby oddać z poziomu Polski na zewnątrz wszystkie kluczowe sprawy, na których zbudowane jest państwo, czyli czy będzie armia taka czy inna, czy będziemy bronić granicę na Wiszę, na Bogu czy na Odrze, ilu będzie policjantów, jak będzie wyglądała służba zdrowia, jaki będzie program nauczania dla dzieci, czy polskie rolnictwo będzie zbudowane o polskiego rolnika, czy ukraińskiego, czy może południowoamerykańskiego.

jak mamy w pacierzu, mamy to referendum, referendum, gdzie ludzie, którzy mają zamiedlone oczy, na pewno to klepną, no bo jak będzie pod hasłem jesteś za Europą, czy jesteś za Rosją, odpowiednio to sprzedadzą, przejdzie jak masło i następny polski parlament, jak tam będzie 460 brownów, to będzie decydował o tym, jaka będzie kara za przejechanie kota, ale już nie będzie decydował, ile mamy mieć żołnierzy.

Czy mamy mieć takie... To wszystko już będzie poza Polską.

A skąd pewność, że Karol Nawrocki to jak gdyby się stanie w opozycji do tego?

No niestety mamy takie wybory i to jest bardzo przykre, bo ja liczyłem na to, że któryś z kolegów z Konfederacji, czy to będzie Mencen, czy to będzie Braun, wejdzie i rozbije dłopol.

No powiedzmy, że nie umarła do końca, natomiast jeszcze gdzieś tam jest.

Uważam, że on domknie system właśnie tymi poprawkami.

Tych Soroszów i tak dalej to to dłuższa opowieść siły strukturalne siły strukturalne to to to to tych panów ma po prostu na zewnątrz który jest w ich rękach marionetką absolutną.

Ale w kontrapunkcie, jeżeli będę miał Nawrockiego czy Trzaskowskiego, no to skoro jeden mnie zawiódł i to nie raz, drugiego uważam za śmiertelne zagrożenie dla mojego kraju, no będę w sytuacji bez wyjścia i będę musiał poprzeć Karola Nawrockiego, chociaż wolałbym Mencena lub Brauna.

Ja wiem, że to się może nie podobać.

Mnie też się to nie podoba, że takie mamy wybory.

Słuchaj, jak jesteś po próbie samobójczej, to jesteś złamanym drzewem.

Dzisiaj po 17 latach możemy sobie o tym rozmawiać tak, jakby to było coś, nic, ale to nie było nic.

To człowiek jest w takim stanie, którego ja nie potrafię opisać.

Diabeł blisko podpowiada ci jedyne rozwiązanie, innego nie ma.

Też tego się nie zapomina nie cała rodzina tak dostaliśmy a nie chcę już tutaj uprawiać martyrologii nie no ale czy potem wszystkim już nie wiem jest jeszcze miejsce na uśmiech na żarty.

Ja, wiesz, jestem, swoje życie na pewno dzielę do tego wydarzenia i po, nie?

Więc to było w moim życiu rzeczywiście takie katarzis przełomowe i człowiek rzeczywiście wyszedł złamany, potem wiele miesięcy do siebie dochodził, ale doszedł do takiego punktu, w którym...

w którym naprawdę uwierzyłem w to, że nie przeżyłem po to, by po prostu dalej już po prostu zejść na bok i spokojnie żyć.

No, ktoś może powie naiwniaku, twój wybór, twoja sprawa, ale naprawdę wierzę w to, że jest coś większego niż tylko życie.

Przepraszam, nie chcę być pompatyczny, ale naprawdę w to wierzę.

Ja uwierzyłem w to, że przeżyłem po to, żeby coś dobrego w życiu robić.

I staram się mówić głosem prawdy i dlatego dostaję z prawa, z lewa, idę wąziutką ścieżką między pisem a PO.

Ja po prostu jestem przerażony tym, co widzę, co im szykują.

I dopóki taki dziadek jak ja może jeszcze cokolwiek zrobić... No to tutaj jest masę pracy u podstaw, nie?

Masę pracy u podstaw, tak.

Wyjazdów, spotykania się, edukacji, uświadamiania.

Później mowa nienawiści, przekroczenie tutaj jakiejś polityki, która się nie wiadomo kiedy zmieni albo zmienia.

Trzeba będzie wygumkować pewnie, żeby to poszło.

Obywatele państwa Izrael, położeni, jak tam było, ktoś mówi w strefie opatrunku, czy gdzieś tam, strefę gazy, no przecież to jest abstrakcja, nie?

No to jest chore, bo to rzeczywiście, no powinniśmy nazywać rzeczy po imieniu, jak to w Biblii, niech wasza mowa będzie, nie, nie, tak, tak, a tymczasem tutaj ten świat uczy nas czego innego.

Pamiętam, jak mój przyjaciel z Toronto, dziennikarz, ten to jest dopiero walczek, Andrzej Kumor, już go chcieli w komunię aresztować, bo z Moździerza rozrzucił ulotki nad pochodem, no to dostał 10 lat za terror, że z tego Moździerza mógł granatę.

Po roku mu powiedzieli paszport wąs polski, albo odsiedzisz jeszcze...

No to wziął paszport i wyjechał.

No i zobacz, jego nie ma, a tutaj komendant za poprzedniej władzy prawie, że komisariat rozpieprzył.

Już abstrahując do tego, no wiadomo, starsza osoba nie ma jej i tak dalej, ale dlaczego po takim czasie...

No też poznałem, bo kiedy tam się spotykaliśmy, nie spotykaliśmy się, by robić biznesy, tylko chodziło o przywrócenie śledztwa prokuratorowi Witkowskiemu.

Po to się głównie spotykaliśmy z Jarosławem Karżyńskim.

A mieliśmy tych spotkań pięć czy sześć na Nowogrodzkiej, kiedy udało się go przekonać, żeby to śledztwo przywrócił, ale potem się okazało, że to jest niemożliwe jednak.

Pozornie.

Pozornie.

Podrafią być bezwzględni.

Znaczy złem dla Polski.

A z kolei Nawrocki oszukuje na podciągnięciach.

Jeżeli to jest prawdziwy uśmiech szczery, no to nie przechodzisz do tej... Są takie klatki porobione w sieci, nawet na naszej stronie to zamieściliśmy, gdzie widać, że właśnie od fazy takiego promiennego uśmiechu do szczękościsku półtorej sekundy.

Ciemny lód to kupi, jak to powiedział inny polityk na zakończeniu radiowego nagrania.

Ale nigdy się nie poddawaj.

Znaczy, ja się nie poddaję, ja po prostu stawiam na swoje... Ja tutaj, wiesz, to wziąłem sobie jako hasło swoje po tym, jak się poddałem i poległem, to znaczy próba samobójcza to jest poddanie się, to jest przegranie, to jest przyznanie się do porażki.

Kiedy się poddałem, to obiecałem sobie, wymłodziłem to sobie, panie, daj siłę, żebym nigdy więcej się nie poddał.

Jak się już raz poddałem, to już nigdy więcej.

Bo to jest ta najmniejsza komórka społeczna, o którą trzeba dbać na początku.

Tu mam niestety straszny wyrzut sumienia, bo jestem ciągle nieobecnym gospodarzem i pamiętam, jak miałem tego księdza mentora, o którym już tu dzisiaj wspomniałem, który mówił, Wojciech, w życiu możesz wszystko nadrobić.

Ale jak ci dzieci wyjdą z domu, to już poszły i tego nie nadrobisz.

A wiatraki mielą dalej, a dzieciaki mi podrosły.

Niech to będzie taka przestroga pozytywna.

Niech to będzie przestroga pozytywna.

Pięknie dziękuję za to spotkanie i możliwość mówienia wolnym głosem w wolnym miejscu.

Jeżeli uważasz, że ten materiał był godny twojej uwagi, to dla taktycznego zasięgu polub, udostępnij, zasubskrybuj.