Mentionsy

Tomasz Drwal "Na pieńku"
18.05.2025 08:00

Karol Nawrocki zna prawdę ws. śmierci ks. Popiełuszko? Wojciech Sumliński

Wojciech Sumliński odsłania kulisy usunięcia jego kanału z YouTube, mówi wprost o sprawie Jedwabnego i odpowiada na pytanie: dlaczego Żydzi wzbudzają tak silne emocje? Do tego ostre słowa o Tusku, Komorowskim i wstrząsające fakty o śmierci ks. Jerzego Popiełuszki, o których nikt nie chce mówić. Kulisy działań Kościoła, niewygodne pytania i śledcze dziennikarstwo bez cenzury – tego nie zobaczysz w telewizji. Musisz to usłyszeć!______________________Podcast dostępny na:Spotify: https://open.spotify.com/show/0NxmKtdXH1iZffwFhw274D?si=7a95fa3e3b2c4a86Apple Podcast: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/tomasz-drwal-na-pie%C5%84ku/id1798171984______________________Fotele do podcastu dostarczyła firma:https://paradox24.com/pl/______________________SZKOLENIE Z OBRONY CYWILNEJ:https://edudrwal.pl/produkt/przygotowanie-do-obrony-cywilnej/______________________PARTNERZY KANAŁU: @PITBULLWESTCOASTPL @HelikonTex www.youtube.com/@TOMASZDRWAL-CTO______________________🫵 MASZ POMYSŁ NA GOŚCIA ? PISZ ŚMIAŁO ► [email protected]______________________JEŚLI UWAŻASZ, ŻE TEN MATERIAŁ BYŁ GODNY TWOJEJ UWAGI ORAZ MA DLA CIEBIE WARTOŚĆ I CHCESZ NAS WESPRZEĆ TO MOŻESZ POPRZEZ : ______________________👊WSPARCIE TAKTYCZNE KANAŁU 💪 ↓↓ https://www.youtube.com/channel/UCTWi54WVT36cJ6XfOz8WBGA/join ☕️🔥 KUP KAWĘ przez ↙️ ↙️https://buycoffee.to/tomaszdrwalZOSTAŃ PATRONEM 🫵 🫵 ↙️ ↙️https://patronite.pl/TomaszDrwalDZIĘKI ZA UWAGĘ I DO ZOBACZENIA

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 386 wyników dla "PO"

Pięć osób dwa dni przed pogrzebem księdza Popiełuszki spotyka się i rozmawia o tym, że ta sprawa nie będzie wyjaśniana.

Natomiast nasze spotkanie jest pierwszym z wielu, gdzie od nowa ustalimy system władzy.

40 lat od zbrodni, ponad 30 lat trwającego śledztwa.

Czy możesz obiecać, bo zaprosił na obiad, rozmawiamy, że jak zostaniesz szefem IPN, to opublikujesz wszystkie materiały ze śledztwa dotyczącego zamordowania księdza Popiełuszki i sprawy Jedwabnego, bo to jest w IPN.

Powiedział, obiecuję ci, że to zrobię.

Przyjedź, pogadamy.

Znowu idziemy na obiad, mówi słuchaj, nie mogę ci powiedzieć wszystkiego, ale jeżeli się tym zajmę, to nie mam je w IPN.

Nie mogę ci powiedzieć wszystkiego, nie mogę tego ruszyć.

Mój przyjaciel ksiądz Małkowski, przyjaciel księdza Popiełuszki jest z Kaczyńskim na ty.

Bo przyszedł Dziwiś i przyszedł Nycz i powiedzieli, że jeżeli to śledztwo zostanie wszczęte przed kanonizacją, to ono zaszkodzi kanonizacji.

Zobacz, jakiego argumentu podłego użyto.

Platforma edukacyjna edudrwal.pl Podcast dostępny jest na YouTube, Spotify i Apple Podcast.

Ten podcast istnieje dzięki Waszej uwadze i Waszemu wsparciu.

Miejscowo wziął się z Warszawy z wyboru, jest mieszkańcem Podlasia, za żoną, jak to często w życiu bywa i tam od 30 lat w lesie mieszkamy.

A przypadek, nieprzypadek spowodował, że zostałem dziennikarzem.

Myślę, że wielka zasługa w tym mojego mentora, prokuratora Andrzeja Witkowskiego, który zajmował się dwukrotnie najgłośniejszą, najbardziej tajemniczą zbrodnią PRL, jaką było zamordowanie księdza Popiełuszki.

Kiedy mając taką przerwę w pracy psychologa, pojechałem na jedną konferencję prasową, tam poznałem Andrzeja.

Już wiedziałem, że to jest to miejsce, gdzie chcę zostać, dlatego że jako młody chłopak poznałem księdza Jerzego Popiełuszkę, no nie w sensie, że to mój kolega czy coś takiego, żadne takie.

Po prostu jako stały uczestnik mszy świętych, bo to była moja parafia, mojego dzieciństwa.

I kiedy poznałem prokuratora, który prowadził śledztwo dotyczące zamordowania tego kapłana, którego podziwiałem i szanowałem jako młody chłopak,

to wiedziałem, że chcę zrobić absolutnie wszystko, żeby mu pomóc w tym śledztwie.

30 lat wolnej Polski, ono nadal trwa.

30 lat, najdłużej trwające śledztwo, bo w tym śledztwie jest zawarta cała historia nie tylko końcówki PRL, ale także tak zwanej wolnej Polski, czyli 30 lat tego, co nazywamy trzeciem RP.

A potem już poszło.

Potem były kolejne historie, te dotyczące służb specjalnych, te dotyczące polityków na wysokich stołkach, te dotyczące wojskowych służb informacyjnych, które doprowadziły mnie do skrajnego załamania, do największego błędu i największej tragedii mojego życia, czyli do próby samobójczej, kiedy wydawało mi się, że by ocalić rodzinę najlepiej będzie, jak nie będzie mnie na tym świecie.

A potem bardzo długi proces wychodzenia z tego przez wieloletnie procesy, gdzie człowiek wszedł na jakąś górkę, no bo powiedzmy, że ten zawód wiąże się z tym, że buduje się w jakiś tam sposób wiarygodność.

Człowiek wchodzi na jakąś górkę, a potem spadek z tej górki w przepaść bez zna.

A później, kiedy udało się te procesy powygrywać jeden po drugim, bo tak się udało.

Wszystkie te procesy zakończyły się dla mnie nieprawdopodobna historia, bo miałem za przeciwnika urzędującego prezydenta Polski.

Takich jak prezydent Bronisław Komorowski, który jeden raz w historii Polski było tak, by prezydent zeznawał pod odpowiedzialnością karną w procesie.

gdzie za powiedzenie nieprawdy groziła mu odpowiedzialność karna, czyli świadek zeznaje i tam czyta mu sędzia, co powiedzmy grozi za składanie przez świadka, nie prezydenta fałszywych zeznań.

Udało się te procesy wygrać, długa historia z Bożą pomocą.

Wierzę w to, że nie przeżyłem po to, by wygodnie żyć, tylko by spróbować zrobić coś dobrego na tyle, na ile potrafię.

No i od tamtej pory piszę książki.

Próbuję realizować rozmaite materiały filmowe, na ile mi pozwalają, bo dwukrotnie skasowano mi wszystkie możliwe kanały, jakie tylko miałem.

Czyli człowiek buduje znowu jakiś tam kanał, ma tam 200 tysięcy subskrybentów, a potem bach, nie ma nic.

Zaczyna od zera, bo gdzieś tam podpadł, komuś się nie spodobało.

Także z całego serca dziękuję, że mogę spotkać się w kanale, który istnieje i w którym mogę mówić wolnym głosem wolnego człowieka.

Ponieważ moje kanały są niszczone systematycznie, no to korzystam z uprzejmości i gościnności ludzi, którzy mnie zapraszają.

To były treści dotyczące prezydenta Polski i premiera Polski.

Że gdzieś tam nie spełniają standardów społeczności i to było pierwsze ostrzeżenie.

Potem już nie było ostrzeżenia, było skasowanie kanału.

A po raz drugi, kiedy odbudowałem znowu na poziom około 200 tysięcy, to już nie było żadnego ostrzeżenia.

Nie miałem nic, miałem czystą kartę, ale zrealizowałem film pod tytułem Powrót do Jedwabnego, realizowany na trzech kontynentach.

W Polsce, w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i w Australii, gdzie szukałem prawdy o relacjach polsko-żydowskich, bo te relacje są bardzo w krzywym zdjęciarze przedstawiane na świecie.

Półtora godzinny film, powrót do Jedwabnego.

I wtedy nie było żadnego ostrzeżenia, po prostu był kanał i nagle zniknął.

Akurat byłem w Sejmie na zaproszenie Roberta Winnickiego, gdzie mówiłem tam właśnie o problemach z tym filmem, że jest banowany, że jak jeżdżę na spotkania, gdzie pokazuję ten film, to w ostatniej chwili jest blokowana sala, że ludzie przychodzą, odbijają się od zamkniętych drzwi.

I godzinę po tym, jak wystąpiłem w Sejmie skarżąc się na tę cenzurę, cały kanał zniknął.

Po prostu był i go nie ma.

No i podjąłem wysiłek próbuje zbudować coś po raz trzeci ale to myślę, że to było działanie YouTube czy to bardziej ktoś to schakował były protesty warszawskiej wyznaniowej gminy żydowskiej.

To był film, którym pokazaliśmy coś, czego dotąd nie pokazał nikt, bo

Pamiętam, gdy byłem w Kanadzie w 2011 roku, poznałem państwa Kujbidów, takie małżeństwo, które zajmowało się sprawą Jedwabnego, która jest kluczowa dla zrozumienia relacji polsko-żydowskich.

I oni powiedzieli, dotarliśmy do ostatniego żyjącego świadka zbrodni w Jedwabnym.

No to my w filmie, który rozpoczęliśmy w roku 2016, dotarliśmy jeszcze do czterech.

Nie sposób było podać nas do sądu, dlatego opieraliśmy się o twarde fakty, które fakty są, jakie są.

Nie można było powiedzieć, że my kłamiemy.

W pierwszym okresie Niemcy i Żydzi mieli pewnego rodzaju symbiozę, bo Niemcy wmówili Żydom, że my nie przyszliśmy tu do Polski, by was mordować, zbudujcie sobie getto, tam będziecie bezpieczni.

Kolejna grupa Polaków udaje Żydów.

Historia wręcz nieprawdopodobna.

Kto wie o tym, że w pierwszym okresie wojny ta różnica w traktowaniu przez Niemców Polaków i Żydów była tak wielka, że wielu Polaków widząc tę dysproporcję zakładało paski z gwiazdą Dawida.

Niech Polacy przestaną udawać Żydów.

To się oczywiście potem zmieniło.

Europa pokonana.

Sojusznicy Niemców zaatakowani przez Rosjan, Niemcy zaczynają mordować Żydów milionami, tak jak wcześniej Polaków, ale zaczęli od Polaków.

Więc my cytujemy, zacytowałem w tym filmie pamiętniki Adama Czerniakowa, pamiętniki Ringelbluma, wielu innych żydowskich historyków, którzy opowiadali o tamtej rzeczywistości w sposób, o jakim opinia publiczna w Polsce nie ma zielonego pojęcia.

Nie sposób było nas oskarżyć o to, że w filmie podaliśmy nieprawdę.

Po prostu ucieli jak cięcie mnoża.

Ten film, 3,5 miliona Polaków go obejrzało.

Mam takiego przyjaciela, Jurek Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris, który bardzo mi pomógł przy tym filmie.

On wyjaśnił kwestie prawne w sposób merytoryczny.

I mnie poprosił o to tydzień przed premierem, jak ten film miał właśnie wyjść na YouTube'a.

Wojciech, wiesz co, pokaż mi ten film.

Coś mi nie daje spokoju.

Wiesz, chcę mieć spokojny sen.

Podesłałem Jurkowi, obejrzał, dzwoni do mnie, mówi, wiesz co, naprawdę...

Nie jest antysemicki, jest do bólu prawdziwy, pokazuje jak zafałszowano historię relacji polsko-żydowskich, dlaczego Żydzi przypisują naszym bohaterskim przodkom nazizm, dlaczego robią z nas nazistów.

Na czym polega to, co niektórzy nazywają mieniem bezspadkowym.

Tak naprawdę chodzi o to, by... Historia, którą opowiadają Żydzi i którą my opowiedzieliśmy, między innymi jedna z wielu, którą opowiedzieliśmy w tym filmie, ale tak na większym skrócie, by tutaj nie...

Polega na tym.

Według Hagady Żydowskiej na polskiej ziemi byli mordercy i pomordowani.

Ci pierwsi to podobno nasi przodkowie, ci drudzy to przodkowie Żydów, którzy dziś domagają się od nas odszkodowania za to, że nasi przodkowie mordowali ich przodków.

Kiedy po raz pierwszy poleciałem do Stanów Zjednoczonych, zapoznałem się z programem nauczania, jaki tam jest lansowany na wszystkich poziomach nauczania, to zobaczyłem, że w zasadzie i na etapie tej szkoły podstawowej, szkoły średniej i także na uczelniach wyższych nas się przedstawia jako nazistów.

Na przykład profesor Grabowski, z którym miałem debatować w Ottawie, specjalnie pojechałem do Kanady, ja stawiam kamerę swoją, on swoją, mamy rozmawiać, a potem puszczać na swoim kanale, ja na swoim, on na swoim.

On dzień przed debatą mówi, nie, nie spotkam się, nie będę z panem Grabowiem, nie muszę się tłumaczyć, wyłączył telefon.

On mówi i pani Elgan King o tym, że naziści, no bo nie Niemcy przecież, budowali obozy koncentracyjne głównie w Polsce, dlatego że dookoła mieszkali Polacy i kiedy 200 tysięcy Żydów uciekło z polskich, jak powiadają, obozów koncentracyjnych, to mieszkający dookoła tych obozów Polacy byli naturalnym strażnikiem, wyłapywali tych Żydów i mordowali.

W Polsce nie miał szans, bo Polacy byli niemal wyłącznie źli.

Ktoś z nas umrze nie zostawiając tego dla potomków, nie spiszemy tego dla fundacji, dla kogokolwiek, dla jakiejś instytucji, dla osoby fizycznej.

Czy to jest Polska, Ameryka, Niemcy, Wielka Brytania, w całym świecie zachodu przechodzi to na skarb państwa.

Mówią mienie popomordowanych.

Byli tu pomordowani, ktoś ich pomordował.

Kto pomordowali ich?

Polacy.

Polacy zapłacicie.

Kiedy zaczynaliśmy film Powrót do Jedwabnego, mówiono o 200 miliardach dolarów.

I tutaj dochodzimy do pewnych przekształceń własnościowych, czyli dochodzimy do wizji POLIN.

Jedwabne stało się takim rozpoznawalnym na całym świecie punktem, gdzie Żydzi opowiadają Hagadę.

Nie pojedziecie w te wszystkie miejsca, gdzie Polacy mordowali Żydów, bo było tych miejsc tysiące.

Pojedźcie w Jedno, gdzie Polacy spalili 1600 Żydów, robili to z uśmiechem na ustach, a potem na tych nieustygłych szczątkach chodzili i zbierali te koszczowności, pierścionki, zegarki, łańcuszki, okrutni, bezwzględni ludzie.

I tam jeżdżą pielgrzymki, wycieczki z całego świata, by zobaczyć to miejsce kaźni zgotowanej przez Polaków Żydom.

I my to w tym filmie też pokazaliśmy w oparciu o dokumenty niemieckie, żydowskie, polskie, w oparciu o relacje świadków.

Bo Jedwabne, to małe podlaskie miasteczko, to jest centralny punkt walki w tej chwili o prawdę.

czy przejdą jako ci, którymi byli naprawdę, po prostu bohaterowie.

gdzie w trzech językach, polskim, angielskim i niemieckim, przytwierdzamy tablicę i gdzie opowiadamy prawdziwą relację historii polsko-żydowskiej, a także prawdę o czasach okupacji i prawdę o tym, co wydarzyło się w Jedwabnym.

Innymi słowy, jak ktoś przyjedzie do Jedwabnego, by dowiedzieć się o Polakach nazistach, którymi nie byliśmy,

to będzie, myślę, zaciekawiony, zobaczy ładne miejsce ogrodzone z monitoringiem, z krzyżem, z polską flagą, z tymi wielkimi głazami, które już tam są i choćby z ciekawości podejdzie i zobaczy historię alternatywną, prawdziwą, o tym, jak to wyglądało naprawdę.

Już rok temu, kiedy mieliśmy to miejsce, przyjechało tam tysiąc Polaków, po raz pierwszy była tak wielka grupa Polaków, przyjechali z flagami, był taki szpaler biało-czerwonych flag.

Rabin Szulik przyjechał tam jak co roku, bo co roku tam przyjeżdżają, na początku się modlą o zapomordowanych, ale następnie przedstawiają ten swój spektakl o Polakach nazistach, którzy sąsiedzi polscy pomordowali Żydów, spalili i tak dalej.

W ubiegłym roku, kiedy tam było tysiąc Polaków, była msza polowa, pierwszy raz coś takiego było.

były wystąpienia Ewy Kurek, byli koledzy z Ruchu Obrony Polaków, bardzo dużo niesamowitych wystąpień, Leszek Żebrowski i tak dalej.

Rabin Szurlich tylko się pomodlili, błyskawicznie skrócili to i po prostu poszli jak niepyszni.

Ona też występuje w tym filmie, opowiada do czego doszli w tym filmie powrót do Jedwabnego.

I ona powiedziała, że Ziemia nie ma poglądów, ani politycznych, ani religijnych żadnych.

Ziemia po prostu pokazuje prawdę.

Czasami na tą prawdę trzeba poczekać, ale Ziemia wyciągnie tą prawdę na wierzch, prędzej czy później.

Nie mogli tego zrobić Polacy.

Według Jana Tomasza Grossa, który napisał książkę o sąsiedzi, tam w ogóle nie było żołnierzy niemieckich, tam byli wyłącznie Polacy.

I ona powiedziała te właśnie słowa, ziemia nie kłamie.

Ziemia nie kłamie, ziemia pokazuje po prostu prawdę.

Jeżeli nam zależy na prawdzie i Żydom zależy na prawdzie, to powinniśmy doprowadzić do tego.

że ta ekshumacja stanie się faktem, bo przecież wtedy poznamy prawdę, tylko trzeba mieć odwagę, żeby się z tym zmierzyć.

Niestety rabin Szulich wie o tym, bo ma pełną świadomość, do czego doszła Małgorzata Grupa podczas tej pierwszej ekshumacji, którą przerwano.

że jeżeli ta ekshumacja byłaby kontynuowana, to z prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością, zostałoby odkryte, że była to zbrodnia niemiecka.

I wtedy cały ten mit budowany na Jedwabnym, jakoby była to zbrodnia polska, może ulec w gruzach.

A jeżeli w tym murze kłamstwa zrobiłby się taki wyłom, że odebralibyśmy ten symbol, nieprawdziwy symbol rzekomych polskich zbrodni na Żydach,

Dlatego jeżeli widzowie tego naszego spotkania, tej naszej rozmowy byliby gotowi, czy mieliby możliwość, zapraszam serdecznie 10 lipca w rocznicę niemieckiej zbrodni na Żydach w Jedwabnym.

Będzie tam wielkie wydarzenie, gdzie rozpoczniemy działalność tego naszego miejsca.

To ja mam pytanie, czy państwo, czy organy państwowe w jakiś sposób wspierały twoje działania w tej materii?

Bo mnie zawsze zastanawia to, że no dobra, to jest dosyć młoda historia, powiedzmy, że mam około 100 lat i tak dalej, ale nikt nie pamięta tych wcześniejszych zdarzeń historycznych, że jak tam w całej Europie wypędzali tych Żydów, to oni tutaj się lokalizowali, ktoś im na to pozwalał i nie było z tym żadnego problemu.

A to jest argument też, nawet w kontekście tej historii, że to jest nieprawda, że jednak skąd ich tutaj, dlaczego tutaj byli, bo ktoś na to pozwalał i zjeżdżali się tu, bo w innych państwach ich nie chcieli.

Tylko, że organy państwowe powinny jakoś zadziałać i jakoś to wypromować też.

Żydzi uciekali na wschód, dotarli do Polski, gdzie znaleźli ludzi tolerancyjnych, którzy mogli krzewić swoją kulturę, tradycję, tożsamość.

Niestety, pięknie w cudzysłowie, odpowiadali nam później za tą gościnność, której nasi przodkowie udzielili.

W kolejnych stuleciach, kiedy był potop szwedzki, dopiero edykty króla Jana Kazimierza zatrzymały wspieranie przez Żydów do samego końca Szwedów.

Naszych najeźdźców podczas rozbiorów przyjmowali tak, jak się przyjmuje nową władzę po wyborach, a nie jak najeźdźców.

Kiedy były nasze powstania w XIX wieku...

Zaledwie 1,5% Żydów poparło te powstania, zresztą do dziś są uważani za renegatów.

W 1939 roku dokładnie to samo zrobili z Sowietami, którzy szli do nas od wschodu i kiedy podzielili z Niemcami...

Polskę, czyli czwarty rozbiór Polski.

My to pokazujemy.

My pokazujemy to wszystko w Jedwabnym, to wszystko, co opowiadam.

Cała ta historia będzie pokazana.

Dlatego to miejsce będzie krzyczało po prostu głosem prawdy.

Kiedy zrealizowaliśmy film i książki pod tytułem Powrót do Jedwabnego, to była kilkuletnia praca, jak mówię, na kilku kontynentach, bo docieraliśmy do tych świadków.

Prokurator, który Tomasz Jankowski, szef komisji oddziału do badania zbrojnej przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku, do którego trafiły te dokumenty, on w ogóle nie wiedział, że tacy ludzie istnieją, że oni są żywi, że są jeszcze żywi świadkowie.

Poprosił, czy możemy dać mu namiary na tych świadków, chciałby ich przesłuchać.

Kiedy zrealizowaliśmy ten film, po prostu uczciwy film, pokazujący prawdę, dostaliśmy zarówno od Gazety Wyborczej, jak i od portalu Braci Karnowskich.

To był strzał, można powiedzieć, tego samego dnia, gdzie zaatakowała nas Wyborcza.

Całe kino wynajęte, bo ten film powstał, jak się robi takie filmy?

Polacy się złożyli na zrzutce na ten film.

w zasadzie po kosztach i te płyty rozdawaliśmy.

Każda płyta miała napis kopiuj, podaj dalej.

To było po tym, jak nam zniszczyli kanał, zatopili statek, to niech zostaną przynajmniej te małe łódki.

Czyli władze nam nie pomogły w żadnym zakresie.

Wręcz można powiedzieć, że w tym swoim takim padaniu plackiem przed Żydami robili wszystko, żeby ten film zaciszyć.

Niestety są takie sytuacje, gdzie te dwa zwaśnione obozy polityczne, Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość grają do jednej bramki.

Sprawa COVID-u, sprawa relacji polsko-żydowskich, sprawa wojny na Ukrainie.

Czy nam się to podbaczy nie?

I podobnie było z Żydami.

Czasami na spotkaniach przychodzą nauczycielki, które mówią, że z tej mojej strony zgrały sobie film, pokazują dzieciom, trochę ryzykują, bo nie wiadomo jak dyrekcja do tego podejdzie, ale że jest to film, który naprawdę prostuje historię.

W Polsce.

Dlatego, że tu znaleźli po prostu dobre miejsce, gdzie mogli kultywować swoją kulturę, tradycję, to samo, religię.

Dzisiaj lansują mit Polaków nazistów.

za to, co im zrobili na wszystkie możliwe sposoby.

Na początku miliardy marek, potem miliardy euro, potem płaciły poszczególne przedsiębiorstwa niemieckie.

Ale jak napisał Norman Filkenstein, który napisał taką książkę Przedsiębiorstwo Holokaust, teraz jest czas na Polskę.

Za to, że byliśmy ofiarami niemieckiej agresji, że tysiące Polaków ryzykowało.

Kiedy ja pojechałem do Stanów Zjednoczonych...

Zobaczyłem czego uczą amerykańskie dzieci, byłem w szoku, bo czego tam uczą, że Polacy po pierwsze mordowali Żydów, ci którzy nie mordowali to z uśmiechem przyglądali się jak inni mordują, a pozostali...

Zatem pozwolili, żeby Żydzi mieszkający w Polsce stali wymordowani.

A kto jest bohaterem w tych opowieściach dla młodych Amerykanów?

Od razu wywiesiła białą flagę, Niemcy tam po prostu weszli.

Nie było tam żadnej godziny policyjnej, nie było tam łapanek, nie było mordowania.

Ci Żydzi spokojnie sobie żyli.

Dania nie zaznała takiej okupacji jak Polska.

Normalnie działał parlament duński, nie miał tylko możliwości prowadzenia polityki zagranicznej.

I przychodzi czterdziesty czwarty rok, kiedy wojna, już widać, że Niemcy tę wojnę przegrają, Niemcy przypominają sobie, a mamy tutaj trzy tysiące Żydów i rozkaz, żeby ci Żydzi stawili się w jednym konkretnym punkcie, nie mówią po co, ale od razu dają sygnał.

okrężnymi drogami, że jeżeli wpłynie tam odpowiednia kwota wykupu, no to nie muszą się stawiać.

Więc Żydzi płacą Niemcom, a następnie rybacy duńscy też za sowitą opłatą wywożą ich kilkanaście kilometrów przez Bałtyk na łodziach rybackich do powiejskiej Szwecji.

Bo Duńczycy ocalili swoich Żydów, a wy Polacy nie ocalaliście.

I teraz proszę spojrzeć, jakie to jest niesprawiedliwe.

Niewiele osób wie, ale dwadzieścia kilka procent Żydów przed wojną w ogóle znało język polski, dlatego że Liga Narodów po pierwszej wojnie światowej zagwarantowała Żydów, że oni mogli mieć swoje szkoły, gdzie nie musieli uczyć się w ogóle języka polskiego.

I można powiedzieć, że prawie czterech na pięciu Żydów w ogóle nie znało języka polskiego.

Byli rozpoznawalni z samolotu.

Innymi słowy, jakim ryzykiem było dla Polaka, który miał kosztem, ryzykował nie tylko swoim życiem, ale także swojej rodziny,

ocalić Żyda, którego spotkał, za co spotkała, gdyby to zostało wykryte, no to on szedł pod ścianę i szła cała rodzina.

Nie było czegoś takiego nigdzie w całej okupowanej Europie.

A mimo to tysiące Polaków ryzykowało i ratowało Żydom życie, tak jak ci najbardziej znani państwo Ulmowie, ale przecież takich było więcej.

Tysiące Polaków zapłaciło za to życiem.

Czyli ta wizja Polin, o której mówi Jerzy Kwaśniewski, nie masz jak zapłacić długu, no to musisz płacić nieruchomościami.

Tylko żeby to się zrealizowało, no to potrzebny jest odpowiedni moment historyczny.

Czyli nasze położenie musi być tak trudne,

żeby to ewentualnie te przekształcenia własnościowe były potraktowane jako mniejsze zło.

Czyli powiedzmy, że gdzieś ta pętla się na nas jeszcze dociska i wtedy jakiś sygnał od sojusznika jednego czy drugiego, no jesteście sojusznikami, jesteście państwem demokratycznym, też musicie się wywiązywać, więc okej, może my pomożemy, może nie będziecie sami.

To opowiadamy w naszym filmie, jak ta historia może wyglądać.

A powiedz mi, ty miałeś okazję być w Izraelu?

Nie, nie miałem i już nie będę, dlatego, że jestem przekonany, że gdybym tam pojechał, być może by mnie wpuścili, ale nie wiem, czy by mnie wypuścili.

Ostatnio oglądałem właśnie wyjazd, relacje Polaków, którzy w Caritasie pracowali na rzecz właśnie tam tego konfliktu, który tam jest i to, co ich spotkało, to ja to rozumiem, bo byłem kiedyś na maratonie w Jerozelem i jak wylatywałem,

Po prostu, nie wiem, czułem się jak obywatel trzeciej kategorii.

No więc jedna z czytelniczek, która tam jest aktywna w tej sferze, no i tam pokazuje prawdę o tych relacjach polsko-żydowskich, kiedy była właśnie na jakiejś pielgrzymce w Ziemi Świętej.

Opowiada mi taką relację, zresztą zamieściliśmy ją u mnie na kanale Polonika TV, gdzie właśnie cała grupa już wyszła przez te bramki, a ją trzymają i mnóstwo pytań.

Tak, i to taka jest presja, to co mówisz, pytania, piąte pytanie, powtórka tego samego pytania, a co pan tu robi, a po co pan tu jest?

Czy popierasz Hamas?

Przy którymś tam takim kolejnym entym pytaniu zadali jej pytanie, jakimi liniami ona tu przyleciała i ona w tym całym zaderowaniu odpowiedziała Luftwaffe.

I w tym momencie mówi, popatrzyli tak na mnie, ja już myślę, to już po mnie, ja już tu zostanę, nie?

I to młoda dziewczyna w stopniu oficera, bo tam chyba miała 24 lata, po prostu żenujące.

Jeszcze później dalej idąc tymi bramkami, to po prostu cały czas takie wstrzyki, jak to młodzież mówi, a Polska latam sobie, tam tanio jest i tak dalej, to rzuć.

W ogóle brak jakiegokolwiek poszanowania, ale nie drążmy może już tematu narodu wybranego.

Ja tylko podam przykład.

Pisałem książki Niebezpieczne Związki Bronisława Komorowskiego czy Niebezpieczne Związki Donalda Tuska o najważniejszych postaciach polskiej sceny politycznej, gdzie z otwartą przybicą pokazuję, że na przykład Tusk to jest wytwór niemieckich służb specjalnych, bo to jest prawda.

Gdzie Komorowski był prezydentem, urzędującym prezydentem, była kampania wyborcza, ja pokazywałem...

Urzędujący prezydent Polski, kiedy była nawet kampania, kiedy mógł mi poznać w trybie wyborczym, on doskonale wiedział, że to jest prawda.

Tak potężni ludzie, najważniejsi polscy politycy próbowali blokować te moje książki, podobnie jak dzisiaj te o Trzaskowskim, też tam wiele blokad i tak dalej.

Natomiast to, jak Żydzi potrafią zablokować kwestie, które im się nie podobają...

No to ci polscy politycy, czy powiedzmy nawet polscy z nazwy, bo tak za takiego uważam Donalda Tuska, polskiego polityka z nazwy, bo dla mnie to jest ewidentnie przedstawiciel niemieckich interesów w Polsce.

No to ci wszyscy polscy razem wzięty, to jest nic w porównaniu do tego, co potrafią zrobić Żydzi, to...

Ja mam takie pytanie, wracając jeszcze do księdza Jerzego Popiełuszki, bo dawniej przynajmniej, nie wiem, jak ja byłem młodym człowiekiem, kościoły były przepełnione ludźmi.

Podejrzewam, bo ja tego dokładnie nie pamiętam, że jeszcze przed tym okrągłym stałem w 89, to było tych ludzi jeszcze więcej.

Chciałem wierzyć, jaki to był człowiek, jakie były to kazania, co spowodowało w ogóle, że oni postanowili po prostu go zdjąć.

Powiem taką historię.

Ksiądz Jerzy był już człowiekiem bardzo znanym, bo przyjeżdżali do niego ludzie z całej Polski.

Kiedy przyjeżdżali tutaj przywódcy na przykład z Zachodu, to bardzo zabiegali o to, by móc się spotkać z księdzem Jerzym.

Jednym słowem był już wtedy postacią bardzo znaną.

Ośrodek Żoliborski Kościół Świętokrzysnej Sławakowskiej był wtedy takim miejscem, w którym biło serce Polski.

I przychodzi do księdza Jerzego nic nieznacząca postać, taka jak miliony innych Polaków czy Polek.

Moja mama, która miała osobisty problem, po prostu o poradę dotyczącą tam pewnej kwestii, bardzo osobistej, do takiego znanego księdza, do kapłana.

I on mówi, wie pani co, idę teraz na mszę, ale po mszy, jak pani może poczekać, to proszę do mnie przyjść i porozmawiamy.

Za sobą taką zwykłą z ulicy, która po prostu taka jak tysiące czy miliony innych.

Ta historia, dlaczego opowiadam tę historię?

Żeby pokazać, że ksiądz Jerzy, każdy człowiek był dla niego ważny, że on był naprawdę w tym autentyczny.

To nie był człowiek, tak jak młodzi ludzie może tego nie rozumieją, nie wiem, gdzieś tam niektórzy mówią politykował, zajmował się polityką, to go spotkało, na co zasłużył.

Nie wiem jak to robił, on zawsze miał czas, kiedy później już w śledztwie Andrzeja Witkowskiego, który przesłał dwa tysiące świadków, mnóstwo ludzi się wypowiadało na jego temat.

To oni zawsze mówili, oni i tam dziesiątki innych świadków, że jakby jednym zdaniem scharakteryzowali księdza Jerzego, to by powiedzieli człowiek, który zawsze dla każdego znalazł czas.

Ksiądz nigdy z tych relacji wynika, że on nigdy nie powiedział czegoś takiego, nie mam czasu.

On mógł powiedzieć tak jak mojej mamie, w tym momencie nie mogę, ale proszę przyjść za godzinę, albo proszę przyjść jutro, ja dla pani znajdę czas, porozmawiamy, pomogę ile mogę.

To powiedz mi, dlaczego go nie ma?

W telegraficznym skrócie, czy się da w ogóle opowiedzieć, bo ja mam taką jedną tutaj tezę, którą mi tam przekazał też był jakiś człowiek służb i tak dalej, zaraz się z nią podzielę, ale jakbyś mógł powiedzieć ze swojej strony.

Była tam polityka faktycznie?

Było na wywoływanie do jakiejś walki, do jakichś oporu?

Do czego mógłbym to porównać?

Tak, możecie wrócić do domu i przeżyjecie przynajmniej jeszcze jakiś czas, ale kiedy będziecie umierać w starości, w swoich własnych łóżkach, zrobilibyście wszystko, żeby powrócić na to pole walki i powiedzieć swoim wrogom, możecie odebrać nam wszystko, ale nigdy nie odbierzecie nam wolności.

No to nie jest powód, żeby kogoś zabić.

Jeżeli ten głos jest głosem w zniewolonym narodzie, który mamy okres, czas, kiedy jest po stanie wojennym.

Można podpalić ląd.

Można podpalić ląd.

Niech chwilę wcześniej pozamykano.

I pojawia się kapłan, który mówi takim głosem, głosem wolności.

Kiedy kiedy są mordowani wtedy ludzie kapłani Przemek wielu innych ujmuje się za tymi ludźmi ujmuje się za rodzinami jest taki naprawdę odważny i ludzie to widzą i ludzie gotowi są za nim podążać ale wtedy co się dzieje.

Potężne ciosy ze strony kościoła, potężne ciosy ze strony hierarchów.

No po to, żeby go rozebrać, żeby z niego szydzić, tak?

I mówił, siadał i jak oni relacjonowali, ale nie tylko oni, łzy mu leciały po prostu, spadały na podłogę i pytał, czemu mój ojciec mi to robi?

Chodziło o to, że w kościele była potężna agentura SB.

które wyrabiała księdzu Jerzemu właśnie taki obraz, obraz Karierowicza, cwaniaka, oszusta, który ma kochankę, bo ma mieszkanie na Chłodnej i tam się spotyka z kobietami.

To znaczy, ja tak po ludzku jestem w stanie to...

Jeżeli powiedzmy miałbyś dziesięciu przyjaciół czy ludzi, którym ufasz i oni mówią o jedenastym.

Masz przyjaciela i powiedzmy grupa ludzi, którym ufasz mówi o tym twoim przyjacielu, że on jest taki, siaki, owaki.

Jak powie to jeden, drugi, no to powiedzmy, że można spuścić tamę milczenia.

I traktował księdza Jerzego bardzo podle.

Zresztą jego przyjaciela, mojego przyjaciela, księdza Małkowskiego, podobnie.

Kiedy księdza Jerzego zabili, księdza Małkowskiego, decyzją prymasa wysłano do odprawiania mszy pogrzebowych na taki cmentarz już pod Warszawą, na Wólce Węglowej.

I wolno mu było odprawiać tylko msze pogrzebowe.

A później przez wiele, wiele następnych lat on w ogóle nie mógł głosić kazań nawet w tak zwanej wolnej Polsce.

że powiedzmy uległ tym różnym kłamcom, to już nie jestem w stanie zrozumieć, że on w tym kłamstwie niestety wytrwał aż do śmierci.

Bo ja miałem spotkanie z prymasem, z Andrzejem Witkowskim.

Andrzejowi bardzo zależało na tym, żeby spotkać się z prymasem i pozyskać go jako sojusznika, czyli pokazać mu prawdę.

Mój biskup siedlecki, Zbigniew Kiernikowski, był wcześniej postulatorem procesu baryfikacyjnego księdza Popiełuszki.

Kiedy z Rzymu przyjechał do Siedlec, przyjaciel ksiądza organizował mi spotkanie z biskupem, a poprosiłem biskupa, on poszedł do prymasa.

Pół roku zajęło, ale udało się doprowadzić do spotkania.

W spotkaniu wziął udział biskup Zbigniew Kiernikowski, prokurator Andrzej Witkowski, ksiądz prymas Glemp i ja.

Spotkanie było obliczone na kwadrans.

W pewnym momencie parę razy prymas przerywał to spotkanie, jakby był wzruszony.

Widząc, że to jest spotkanie w dobrej atmosferze, zapytałem księże prymasie, czy możemy liczyć po tym, co ksiądz tu słyszy, że ksiądz nas poprze w tej naszej walce o prawdę.

Prymas wtedy odpowiedział, oczywiście, że was poprę, bo prawdy trzeba popierać, a ja już teraz widzę, że wy jesteście ludźmi prawdy, że to jest, prawda jest przy was.

A było to chyba z tydzień po naszym spotkaniu w Pałacu Prymasowskim.

Trzeba popierać tych, którzy poszukują prawdy w sprawie śmierci naszego brata księdza Popiełuszki.

Ale to są na pewno dobrzy ludzie często i mają dobre intencje, ale powinni zrozumieć, że wszystko w tej sprawie zostało wyjaśnione i nie ma już czego szukać.

My z Andrzejem spojrzeliśmy na siebie i tak właśnie jak Mel Gibson w filmie Waleczne Serce, gdzie jest taka scena, gdzie on widzi przyjaciela w obozie wroga, siada na ziemi w geście, róbcie ze mną co chcecie, jestem gotowy na śmierć.

Tak popatrzyliśmy na siebie, zrezygnowani.

Powiedział...

Ci, którzy poszukują prawdy w tej sprawie, może mają dobre intencje, ale błądzą.

Powinni dać sobie spokój.

A wy w końcu doszliście do jakiegoś, nie wiem, postawiliście jakąś tezę, przyczynę, dlaczego ksiądz musiał zginąć?

Mieli go dość generał Kiszczak, Wojciech Jaruzelski, jego działalności, która rzeczywiście przybierała, niosła ze sobą coraz większy plon, ale kulminacyjnym momentem była dyspozycja z Moskwy.

To była dyspozycja zrobiona w sposób...

To nie było tak, że telefon, załatwcie księdza popiełuszkę, to się tak nie robi, tylko niejaki toporko, korespondent Izvesti w Polsce napisał dwa wielkie, na takie dwa szpalery, dwa potężne artykuły, że jest jakiś ksiądz na Żoliborzu w Warszawie, który nie jest księdzem.

I na tych mitingach urządza seanse nienawiści, które biją w przyjaźń narodów Polski i Związku Radzieckiego.

Żaden korespondent Izvestii nie pozwoliłby sobie na atak na przywódców socjalistycznego, komunistycznego państwa, w tym przypadku na Jaruzelskiego i Kiszczaka.

Bezpośrednio po tych artykułach zostaje rozpoczęta operacja Kryptonim Popiel.

Bo Kiszczak, to był ten moment, w którym Jaruzelski miał powiedzieć do Kiszczaka, zrób coś, żeby on przestał szczekać.

Bo teraz ja chciałem swoją tutaj taką tezę, którą ktoś mi tam przedstawił, że sam mówiłeś, że ksiądz Popiełuszko miał kontakt z wieloma ludźmi, z każdym rozmawiał, pomagał ludziom i tak dalej.

Więc po co torturować kogoś?

Robi się po prostu wyrok, bo jest cyngiel do tego, tacy byli, a tam księdza trochę torturowali kilka dni zanim go uśmiercili.

Jeżeli mam trzy minuty, to powiem historię, którą Andrzej Witkowski zawarł w swoim śledztwie, a podpisało się pod nią wszyscy członkowie jego zespołu, bo tam było trzech prokuratorów, czterech policjantów, których Andrzej dobrał i dwóch biegłych, którzy robili kwerendy akt archiwalnych.

I pod tą jego wersją Andrzeja podpisał się cały zespół śledczy.

Opowiem tę historię, spróbuję w trzy minuty, krótko.

Mogli go, mógł po prostu zniknąć, wrzucić do pieca hutniczego, rozpuścić kwasie, zabetonować na radzieckim poligonie, nikt by go nigdy nie znalazł.

W tamtym czasie ludzie ginęli, po prostu znikali.

Dlaczego zatem zrobiono tę operację według Andrzeja w taki właśnie sposób, że użyto do tego funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa w takim stopniu, że ci funkcjonariusze stali się później jawni i mieli proces?

To nie była żadna niedoróbka, tylko wierzymy, ja wierzę w te ustalenia zespołu i podpisuję się pod tym,

Na czym polegała ta gra w tym przypadku?

Przed uprowadzeniem księdza Popiełuszki do...

inaczej, po uprowadzeniu księdza Popiełuszki, ale przed tym, jak go wyłowiono z nurtu Wisły, do pułkownika Trafalskiego z Biura Śledczego MSW i majora Piątka zgłasza się, nie pamiętam w tej chwili nazwiska w książce, opowiem wam jak zginął księdzu Popiełuszce ze śledztwa Witkowskich, podaję to nazwisko, zgłasza się świadek, który opowiada taką historię.

Polska po stanie wojennym naród tkwi w maraźmie.

Ksiądz Jerzy i tak długo by nie pożył.

jest to, co mówię, to są zeznania składane i formalne zeznania spisane, składane i podpisane i do tego protokołu z tych zeznań dotarł Witkowski, więc to, co mówię, chodzi o to, żeby się skupić, bo to jest skomplikowana historia.

Potrzeba było zrobić coś z tego marazmu.

Do tej grupy należy też sporo kapłanów.

Ksiądz Jerzy musiał zostać poświęcony, złożyć jakby na ołtarzu nasze... Sekundkę, to brzmi... Ja wiem, bo tak reaguje każdy, ale...

Chcę powiedzieć, że to zostało, to jest formalny dokument, to co mówię.

To zostało spisane i podpisane przez tego świadka, pokazuje ten dokument w mojej książce.

Grupa złożona z patriotów, w skład której wchodzą także kapłani, którzy zdecydowali się dla wstrząśnięcia opinią publiczną w Polsce, wstrząśnięcia Polakami, dokonać takiego aktu, gdzie przy pomocy szeregu podskórnych działań, także pieniędzy i także innych, zmanipulowali.

To znaczy, według tej opowiastki, która jest po prostu od początku do końca bzdurą i fałszem, według tej relacji, którą składa pułkownik Tokowi Trafalskiemu i majorowi Piątkowi, tenże świadek,

Była pewna grupa patriotów, która zdecydowała się poświęcić księdza Jerzego Popiełuszkę, żeby przebudzić Polaków z marazmu, ale zrobili to tak cynicznie.

Tam jest oczywiście mnóstwo szczegółów podanych.

Ten, kto pociągnął za spust.

I teraz w tej koncepcji pojawia się drugi świadek, który składa bardzo podobne zeznania i...

Dwa dni przed wyłowieniem księdza Popiełuszki generał Czesław Kiszczak udziela wywiadów dla Polskiej Agencji Prasowej, Trybuny Ludu i Życia Warszawy, które wtedy było Gazetą Ogólnopolską, w których to wywiadach mówi następujące słowa.

I niedługo te dowody przedstawimy opinii publicznej, pokazując, kto naprawdę maczał ręce w tej zbrodni.

I udziela kilku wypowiedzi i opinia publiczna będzie wstrząśnięta.

Jak powiedziałem, księdza można było zabić na tysiąc sposobów.

Mamy w tamtym czasie, to jest bardzo skomplikowana historia, spróbuję ją opowiedzieć do końca, mamy w tamtym czasie amnestię.

Na wolność wychodzą tysiące działaczy opozycji.

Więc koncepcja jest taka, władza wyciąga rękę do opozycji,

Wychodzą na wolność tysiące działaczy opozycji.

A co robi ta opozycja, do której władza reżimowa Józefskiego i Kiszczaka przed chwilą wyciągnęła rękę?

Knuje straszny plan, w którym nie waha się dokonać zbrodni na swoim kapłanie, wykorzystując do tego cynicznie funkcjonariuszy MSW, po to, by odjął tej zbrodni.

Padło na władzę, która przed chwilą wyciągnęła rękę do tej opozycji.

Według tej koncepcji chodziło o to, by godzina pogrzebu księdza Popiełuszki, bo ten świadek, który składa tą relację pułkownikowi Trafalskiemu i majorowi Piątkowi mówi, ludzie się przebudzą, godzina pogrzebu, przyjedzie do Warszawy milion ludzi.

To będzie początek rewolucji.

Według tego, do czego dotarł Andrzej Witkowski, co pokazujemy, były wtedy przygotowania, które przypominały skalom to, co poprzedzało stan wojenny.

by księdza zamordować w taki sposób, by mieć z tego polityczny zysk.

Męczennik, ale też mieć pretekst do rozprawy, już ostatecznej rozprawy z tą opozycją.

I Kiszczak mówiąc o tym, że za chwilę przedstawi opinii publicznej dowody, kto stał za tą zbrodnią, że oczywiście zamordowali go esbecy, ale kto zmanipulował esbeków, działaczy opozycji i paru kapłanów,

żeby mieć pretekst do już takiego totalnego zduszenia tej opozycji.

Andrzej Witkowski dociera do niesamowitych nagrań, spotkania, w którym bierze udział Geremek, Mazowiecki, Kiszczak, Jaruzelski, Rakowski, premier z okresu PRL, pięć osób.

Dwa dni przed pogrzebem księdza Popiełuszki spotyka się i rozmawia o tym, że ta sprawa nie będzie wyjaśniana.

Natomiast nasze spotkanie jest pierwszym z wielu, gdzie od nowa ustalimy system władzy.

Tych spotkań było więcej.

I to jest zawarte w aktach śledztwa dotyczącego zamordowania księdza Jerzego Popiełuszki.

od słuchania tego nagrania, zanim Andrzejowi spacyfikowali i odebrali wszystkie materiały ze śledztwa, mamy nagranie, w którym działacze opozycji, Geremek, Mazowiecki, razem z Kiszczakiem, Jaruzelskim, Irakowskim, ustalają nowy system władzy na kanwie śmieci księdza Popiełuszki.

Spotykamy się już od tego momentu, by ustalić nowy system podziału władzy.

Dlatego zamordowanie księdza Popiełuszki nazywane jest zbrodnią założycielską III RP.

Andrzej Witkowski rozpoczyna to śledztwo w 1991 roku.

40 lat od zbrodni, ponad 30 lat trwającego śledztwa.

Czy możesz obiecać, bo zaprosił na obiad, rozmawiamy, że jak zostaniesz szefem IPN, to opublikujesz wszystkie materiały ze śledztwa dotyczącego zamordowania księdza Popiełuszki i sprawy Jedwabnego, bo to jest w IPN.

Powiedział, obiecuję ci, że to zrobię.

Przyjedź, pogadamy.

Znowu idziemy na obiad, mówi, słuchaj, nie mogę ci powiedzieć wszystkiego, ale jeżeli się tym zajmę, to nie mam je w IPN.

Nie mogę ci powiedzieć wszystkiego, nie mogę tego ruszyć.

Ja tylko pokazuję, że było iluś szefów IPN.

Od dziewięćdziesiątego pierwszego roku iluś polityków zmieniała się władza przychodziła za WS-u do SLD z SLD do PO z PO do PiS i na odwrót.

I mamy trzydzieści od osiemdziesiątego dziewiętego roku trzydzieści sześć lat podobno wolnej Polski.

40 lat w ubiegłym roku minęło od zamordowania księdza Popiełuszki, a to śledztwo wciąż trwa i nikt nie może się tą sprawą zająć.

Zorganizował mi spotkanie Konrad Tomaszewski, którego poznałem, był szefem Solidarności Leśnej, to jest kuzyn Jarosława Kaczyńskiego.

Chciałem to opublikować, ale mój szef, którego uważam za małego kretyna, Tomasz Wróblewski, przepraszam Tomek, ale tak o tobie myślę, powiedział taki sobie leśny temat.

Konrad Tomaszewski poszedł z tym do Jurka Jachowicza, który był wtedy w wyborczej.

Po tym miałem akta masy Jarosława Sokowskiego, pseudonima, co w 2003 był uważany za bardzo wiarygodnego.

Jak masa coś powiedział, to klękajcie narody, wszyscy w to wierzyli.

Także tych, które pokazywały, że syn Leszka Millera, SLD wtedy rządziło, syn premiera, zawierał w imieniu SLD układ z mafią pruszkowską w kwestii podziału rynku automatów do gier.

To znaczy, przychodził Tober i negocjowali, co zrobić, żeby ten materiał nie poszedł.

No i tak poznałem Jarosława Kaczyńskiego, jego kuzyna.

On mówi wtedy, no, największa afera, jaką dotąd widziałem, chce pan, żeby to poszło?

Poszedł do wprost, nie wiem, jakich użył argumentów, ale dzwoni do mnie już tego dnia Staszek Janecki, mówi, Wojtku, obiecaliśmy ci, że pójdzie i idzie.

Oczywiście poszatkowane, pocięte, ale opublikowali.

Od tamtej pory znałem Kaczyńskiego.

I w 2007 doprowadziłem do tego, że razem z Andrzejem Witkowskim spotykamy się z Kaczyńskim.

Zleka nigdy nie poznałem.

Przepraszam, PO.

Pozamiatane.

Znowu mamy nadzieję, bo Jarosław w mojej obecności obiecał Witkowskiemu powrót do tego śledztwa.

Mój przyjaciel ksiądz Małkowski, przyjaciel księdza Popiełuszki jest z Kaczyńskim na ty.

Bo przyszedł dziwiś i przyszedł nycz i powiedzieli, że jeżeli to śledztwo zostanie wszczęte przed kanonizacją, to ono zaszkodzi kanonizacji.

Zobacz, jakiego argumentu podłego użyto.

Dziwiś i Nycz mają trupy w szafie z czasów jeszcze zmienionej epoki.

Powiedz mi, kto tam nie ma trupa w szafie?

W tych aktualnych polityków, których widzimy od 30 lat.

Te same gęby, ja zawsze tutaj, jak rozmawiamy na tematy polityczne, te same gęby.

Który przechodzi już powoli, zaczyna przechodzić z ojca na syna, z dziadka na wnuka i pewnie będzie przechodził dalej.

No niestety, pewnie nie ma takich polityków, a przynajmniej ja takich nie znam.

Cała ta historia zaczęła się od początku lat 90., kiedy Niemcy finansowali Tuska, Rosjanie Millera, a wszystkie partie polityczne były finansowane za Ferry Foss.

Wszystkie, z porozumieniem centrum.

Czyli porozumienie centrum to też bracia Kaczyńscy.

O tym powiedział Walenian Pańko.

Nie wiem, jak mam dwa zdania, to mogę opowiedzieć tą historię.

Ja myślę, że wrócimy do niej w kolejnej części, bo sobie przebrniemy przez cały ten okres i też porozmawiamy o tych wyborach, które za dwa tygodnie przed nami.

Jeżeli uważasz, że ten materiał był godny Twojej uwagi, to dla taktycznego zasięgu polub, udostępnij, zasubskrybuj.