Mentionsy
W kilka lat za 3-5 mln można mieć przełom naukowy
Dlaczego nauka nie jest klasyczną inwestycją, a mimo to przynosi jedne z najwyższych zwrotów w gospodarce? Odpowiedzi szukamy z Joanną Tyrowicz i Szymonem Glonkiem z Dziennika Gazety Prawnej w podcaście GRAPE | Tłoczone z danych. Do posłuchania!
Jak prywatne wsparcie pomaga budować zespoły badawcze i przyciągać najlepszych naukowców, którzy inaczej wyjeżdżają np. do Silicon Valley? Ile kosztuje zbudowanie silnego, konkurencyjnego zespołu badawczego na 3–5 lat? Jakie mechanizmy na Zachodzie sprawiają, że firmy traktują wsparcie nauki jako element misji, dumy i budowania marki? Co muszą zrobić polskie firmy i fundacje rodzinne, żeby w najbliższych latach powstało w Polsce więcej prywatnych centrów badawczych na światowym poziomie?
Dlaczego nauka nie jest klasyczną inwestycją, a mimo to przynosi jedne z najwyższych zwrotów w gospodarce? Czemu nie da się zaplanować przełomów naukowych i jak to się dzieje, że często ich zastosowania okazują się zupełnie inne niż początkowo zakładano? Jakie przykłady historyczne pokazują, że największe korzyści z badań podstawowych przychodzą niespodziewanie i po wielu latach? Dlaczego przynoszą wyższy zwrot z inwestycji niż budowa dróg, szkół czy szpitali?
Co zyskują firmy finansując badania podstawowe?Jak wygląda model prywatnego finansowania badań podstawowych w USA, Szwecji czy Niemczech? Jaki mają w nim udział środki pochodzące ze źródeł prywatnych? Dlaczego w Polsce prywatne firmy praktycznie nie finansują badań podstawowych prowadzonych przez zespoły naukowe? Jakie bariery – finansowe, kulturowe, systemowe – sprawiają, że polskie firmy wolą inwestować w sport lub sztukę niż w naukę? Dlaczego polskie uczelnie i instytuty mają tak niskie szanse na granty (tylko 10-12 % projektów dostaje finansowanie), a w USA czy w Niemczech jest to 25-30%? Jakie są realne koszty życia i pracy naukowca w Polsce – pensje doktorantów, asystentów, liderów projektów – i dlaczego to odstrasza talenty?
Gościni: Joanna Tyrowicz
Współzałożycielka GRAPE, profesorka nauk ekonomicznych, związana z Uniwersytetem Warszawskim. W latach 2007-2017 pracowała w Instytucie Ekonomicznym Narodowego Banku Polskiego, specjalizując się w zagadnieniach dotyczących rynku pracy i gospodarstw domowych. W kadencji 2022-2028 członkini Rady Polityki Pieniężnej. Fulbright Scholar (Columbia University) oraz Mellon Fellow (w Netherlands Institute for Advanced Studies), gościła także w IAAEU w Trewirze oraz w IOS w Regensburgu.
Odcinek ukazał się także na kanale Dziennika Gazety Prawnej.
Szukaj w treści odcinka
Ile możemy na tym stracić, jeśli zainwestujemy w naukę?
Pani profesor, no to właśnie, ile możemy na tym stracić, jak zainwestujemy w badania podstawowe?
Biorę swoje pieniądze, wkładam je w jakiś instrument finansowy, oczekuję jakiejś stopy zwrotu.
No i jeszcze tego nie mamy, ale z grubsza ludzkość już wie, jak tego rodzaju problemy się rozwiązuje.
Jest takie powiedzenie, które się przepisuje...
Bardzo często też się przy tych badaniach okazuje, że wychodzi coś przez przypadek, czy przy okazji.
Indii Zachodnich, a znajdujesz Stany Zjednoczone, znaczy Amerykę Południową i Północną, nie Stany Zjednoczone, więc no trochę tak, to się do tego sprowadza.
Nauka jest na tyle już dzisiaj wyspecjalizowana i rozbudowana, że każdy naukowiec, który coś robi, no to robi w bardzo specyficznym obszarze i z grubsza orientuje się, w jakich kierunkach to może pójść, ale no mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, że jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby po drodze nie było...
To znaczy człowiek myśli, że wie co robi, ma jakieś doświadczenie z danymi, z modelami, z oprzyrządowaniem, na którym pracuje, ale potem każdego dnia trzeba rozwiązywać mnóstwo zupełnie nieprzewidzianych problemów.
Kiedy zaczynaliśmy, wiedzieliśmy, jakby w drugą stronę wszyscy idą, kiedy rozwiązują podobne problemy.
Nie wiem, czy jestem wiarygodna w tym przekonywaniu, no bo w pewnym sensie przekonuję, żeby ktoś sfinansował moją przyjemność poznawania świata.
Więc z radością powitam wszystkie takie propozycje, ale też mam takie poczucie, że dla ludzi, którzy twardo stąpają po ziemi, rozwiązują tysiące innych problemów każdego dnia.
No dobrze, tylko że mamy przykłady na świecie, które pokazują, że ci, którzy przychodzą, ci naukowcy, którzy mówią daj, którzy mówią nie obiecuję ci żadnych wyników, nie obiecuję ci lepszego modelu twojej firmy, no i tak potrafią stworzyć, no...
Więc przykładowo w Stanach Zjednoczonych często kongres interweniuje w budżety na poziomie poszczególnych instytucji i interweniuje w ciągu roku fiskalnego zwiększając albo zmniejszając te budżety w sposób, który wyjściowo był nieplanowany.
No i to pokazuje, czy oszacowania są takie, że zwrot, zwiększanie nakładów na badania podstawowe, wyłącznie badania podstawowe.
To znaczy, ja rozumiem, że dla części z państwa to może brzmieć jako jakaś forma aberracji, że większe wydatki fiskalne generują większe korzyści dla gospodarki, ale tak jest.
Inwestycje w naukę generują bardzo wysoką stopę zwrotu.
Nie jest to jakieś bardzo zaskakujące, biorąc pod uwagę, że nauka zatrudnia samych najlepszych ekspertów w swojej dziedzinie.
Znajdźcie fajnych naukowców na świecie i zbudujcie zespół, który będzie w tym obszarze finansował badania.
w Szwecji, finansuje ośrodek badań naukowych.
Te 40 osób oczywiście może występować o finansowanie publiczne, no bo to są świetni naukowcy, jak wystartują w konkursie na grant, to mogą go dostać i często dostają, ale nie są do tego zobowiązani.
Jak się upatrzy na rankingi instytucji naukowych w Szwecji, no to w naszej dyscyplinie, w ekonomii, on się zajmuje wyłącznie ekonomią i zarządzaniem, w naszej dyscyplinie jest jednym z czołowych.
Jest bardzo duża symbioza pomiędzy naukowcami, którzy pracują w tych jednostkach finansowanych ze środków prywatnych i na uczelniach.
Ja powiem, prezes Brzoska funduje, fundacja założona przez niego, funduje stypendia dla studentów czy dla licealistów, żeby studiowali, rozwijali się, uczyli na różnych uczelniach zagranicznych, w różnych rejonach świata.
jest dla nich jakimś atrakcyjnym, interesującym celem i to to jest to, czego...
Brakuje pan stawia tezę, że to się bierze z tego, że u nas nie ma old money.
A do tego jest to dość ekscytujące.
Też niewiele się pokazuje tego...
Ale drugi aspekt jest taki, że najbogatszy polski miliarder zazwyczaj lokuje się z grubsza w czwartej setce światowej rankingu miliarderów.
Więc jak się popatrzy na to z takiej perspektywy, to człowiek sobie staje sprawę, że nawet jeśli to nie jest kwestia tego, że ktoś mi wymyśli jakąś technologię, którą ja opotentuję, zapakuję w pudełka i będę sprzedawać na cały świat, to jakaś forma otwartości myślenia, jakaś forma możliwości zasięgnięcia, przegadania, usłyszenia, zainspirowania, znaczy naprawdę... Ale to może być argument.
Być może sporo biznesów za granicą, które finansuje badania podstawowe, jest trochę jak taki zwykły konsument, który subskrybuje jakąś fajną usługę uczenia się czegoś, ale nigdy jej kij nie otwiera, bo bardzo chce, ale... Ja mam takiego przyjaciela, który przez wiele lat finansował różne...
Ja nie mówię, że to jest mało pieniędzy, żeby żyć, tylko bardzo wiele osób, które pracuje w biznesie za ekwiwalentną kwotę, dostaje stanowisko pracy.
I to tam głównie są kierowane środki na badania podstawowe, badania stosowane finansuje Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, wokół którego były pewne kontrowersje, ale wokół Narodowego Centrum Nauki nigdy nie było kontrowersji.
Boję się zgadywać, bo jeśli okazuje się, że doktorantka, tudzież doktorant chce zostać ojcem albo matką, to... No więc ten kierownik projektu dostanie mniej niż połowa płacy minimalnej.
No przecież to Polacy wymyślili, czy opracowują sztuczną inteligencję w różnych tych firmach w Dolinie Krzemowej.
To znaczy ludzie mają świadomość, że rezygnują z szans zawodowych po to, żeby realizować jakieś inne swoje cele życiowe w postaci celów osobistych.
Tylko w ten sposób się nie buduje...
Jeśli biznes chciałby, zamiast, mówię, palić komitetów, założyć własny, po prostu zrobić konkurs, powiedzieć, interesuje mnie ten obszar bany, wszystko jedno, dlaczego ten.
Jak ktoś zawsze miał pasję do filologii antycznych, proszę bardzo, sfinansuj się.
Jeśli w podstawówce ktoś był dobry z historii, to niech finansuje historię.
jeśli się ją stworzy, wesprze i zbuduje, to ona będzie szpicą.
Jak się weźmie pod uwagę, że mamy zero finansowania publicznego, czyli zero etatów z budżetu państwa i lepsze od nas są UJ, UW, NBP, nie, już nie pamiętam, co tam jeszcze, w sensie cztery czy pięć instytucji publicznych, czyli wszystkie pany są gorsze od nas, wszystkie instytucje, wydziały nauk ekonomicznych na większości uczelni w Polsce mają mniej jakościowy...
stanowisko do równości tak bym to zaobserwował mamy świetne badania teoretyczne mamy zaskakująco dobry zespół teoretyków biorąc pod uwagę jak wielu polskich teoretyków jest czołowymi naukowcami na zagranicznych uczelniach prawie nikt z tych wcześniejszych pokoleń w Polsce nie chciał zostać a mimo wszystko ten ten nasz zespół teoretyczny radzi sobie fantastycznie próbuję powiedzieć, że.
Dziękuję bardzo za rozmowę.
Ostatnie odcinki
-
Bankructwo to koniec czy nowy początek?
30.01.2026 04:27
-
W kilka lat za 3-5 mln można mieć przełom naukowy
23.01.2026 04:00
-
Gospodarka wolna od szaf
16.01.2026 04:20
-
Przedsiębiorcy: wyzyskiwacze czy dobroczyńcy? P...
09.01.2026 04:30
-
Powrót do Złotego Wieku
02.01.2026 04:44
-
Czy da się przewidzieć rewolucję? [REBROADCAST]
26.12.2025 05:30
-
Po co nam podatki?
19.12.2025 04:30
-
Czy da się osiągnąć zysk bez ryzyka?* [REBROADC...
12.12.2025 04:34
-
Ile stracisz na loterii?
05.12.2025 04:12
-
Komu grozi ubóstwo energetyczne? [REBROADCAST]
28.11.2025 04:10