Mentionsy
Geografia nierówności
Czym są nierówności przestrzenne? Co mają wspólnego ze zróżnicowaniem wysokości wynagrodzeń? W jakim stopniu nasze dochody zależą od tego, gdzie mieszkamy? Co ma do tego metropolizacja? Czy nierówności w miastach rosną? Tworzymy enklawy bogactwa i getta biedy? Bogaci wypychają z miast ubogich? Jaki wpływ ma na to polityka mieszkaniowa?
Gdzie nierówności przestrzenne są najwyższe, a gdzie najniższe? Jak wypada Wielka Brytania, USA, Kanada, Francja i Niemcy? Jak zmieniały się nierówności przestrzenne od lat 70.? Rosły? A może malały? Czy ten proces przebiegał podobnie w różnych krajach? Czy nierówności przestrzenne zmieniały się tak samo jak dochodowe?
Co wpływa na nierówności przestrzenne? Winne im są rewolucja technologiczna i globalizacja? Jaki wpływ miały zmiany strukturalne – przejście od przemysłu do usług? Co z nierównościami przestrzennymi ma wspólnego spadek uzwiązkowienia? Jaki wpływ ma płaca minimalna? Ośrodki uniwersyteckie mają łatwiej? Czym jest polaryzacja rynku pracy?
Odpowiedzi szukamy z Pawłem Bukowskim z Polskiej Akademii Nauk i University College London w najnowszym odcinku podcastu GRAPE | Tłoczone z danych. Zapraszają: Patrycja Maciejewicz (Gazeta Wyborcza, wyborcza.biz) & Joanna Tyrowicz (GRAPE). Do posłuchania!
🔗 STRONA ODCINKA:
https://tinyurl.com/GRAPE-Odcinek43-WWW
⏱ CZASÓWKA:
0:00 – Nierówności Dochodowe i Przestrzenne: klucz do podziałów
0:48 Czym są nierówności przestrzenne? Wyjaśnienie
5:44 Bogate miasto, lepsze życie? Prawda czy mit?
8:40 Różnice między regionami: ekonomiczne kontrasty
14:43 Nowy podział terytorialny: mapa nierówności
18:00 Nierówności przestrzenne na świecie: globalny obraz
23:57 Związki zawodowe w walce z nierównościami
28:50 Zmiana strukturalna: przyszłość gospodarki
31:45 Uniwersytety a nierówności: redukują czy wzmacniają?
37:03 Polaryzacja rynku pracy: przyczyny i skutki
43:32 Metropolizacja: siła miast czy problem?
46:48 Mieszkanie prawem czy towarem?
50:47 Demograficzne tsunami: wpływ na nierówności
56:17 Odcinek w Pigułce: szczęśliwy numerek
🍇 O TŁOCZONE Z DANYCH:
Kobiety pomagają kobietom w karierze? Urlopy ojcowskie obniżają mężczyznom pensje i pozbawiają ich awansów? Czy da się prowadzić samochód zgodnie z przepisami? Jaka jest cudowna broń w walce z długiem państwa? Kim był kapitan Nemo i co ma wspólnego z polską prywatyzacją? Odpowiedzi tłoczymy z danych wraz z najlepszymi polskimi ekonomistkami i ekonomistami. Nowy odcinek co dwa tygodnie w piątkowe poranki.
🗣 ODEZWIJ SIĘ:
Facebook | X | LinkedIn
YouTube | WWW | E-mail
ℹ️ Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznawanych przez Ministerstwo Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.
Szukaj w treści odcinka
Warszawa jest znacznie bogatsza od Białegostoku?
Czy to prawda, że Londyn jest znacznie zamożniczniejszy niż np.
Jest tak zwana aglomeracja śląska, gdzie mówimy o kilkunastu powiatach i kilkudziesięciu gminach, które tworzą jeden obszar.
I on użył do tego takiego, to się nazywa NAC-3, to jest taki system klasyfikacji jednostek terytorialnych.
Polska NAC-3 to jest po prostu powiat.
Polska NAC-3 to jest powiat.
NAC-4 to jest powiat.
Tak, to było NAC-4, przepraszam.
Faktycznie, że to był powiat NAC-3, że powiat NAC-4, to to był NAC-4.
Na przykład gmina to jest NAC-5.
Im większa liczba NAC, tym patrzymy na mniejsze jednostki.
W sensie ta różnica między najbiedniejszym a najbogatszym powiatem jest po raz rzędu trzykrotnie większa niż w najbiedniejszym i najbogatszym powiatach w Stanach Zjednoczonych czy w Niemczech.
Jednocześnie w innych krajach, na przykład Niemczech, tym powiatem był cały Berlin, albo był cały Monachium, albo jakiś tam, powiedzmy, cały obszar.
Oczywiście te różnice w przypadku Wielkiej Brytanii były znacznie większe niż w przypadku Niemiec.
Takim przykładem takich jednostek jest na przykład Commuting Zones w Stanach Zjednoczonych, jest to Travel to Work Areas w Wielkiej Brytanii, czy na przykład tak zwany Arbeit Market Region w Niemczech.
To znaczy nagle byśmy na pewne rzeczy po prostu patrzyli poprzez pryzmat tej siatki, którą wyście narysowali.
Mówimy o prawie milionach obserwacji każdego roku.
Drugie to jest jakby bardziej chodzi o to o takich zmianach w czasie.
Natomiast po tym roku dwutysięcznym, dwutysięcznym piątym tak naprawdę widzimy pewną stagnację, a nawet spadek tych nierówności przestrzennych.
To znaczy jakbyś zapytała, kiedy nastąpił największy wzrost nierówności dochodowych w Stanach Zjednoczonych?
Bo jeżeli, powiedzmy, chcemy szukać winowajcy w globalizacji i zmianach technologicznych, no to wtedy w momencie powinniśmy oczekiwać, że te rzeczy będą w takim razie wspólnie, że wszystkie kraje powinny doświadczać podobnych zjawisk, podobnych trendów.
Taka stagnacja lekka.
Znaczy uzwiązkowienia w związkach zawodowych, ale też również spadek znaczenia tak zwanych negocjacji zbiorowych, jeżeli chodzi o płace.
I tak naprawdę to był jeden z... Można o tym myśleć jako o takim szoku instytucjonalnym Wielkiej Brytanii, czy naprawdę Wielka Brytania przeszła z bycia takim krajem ze świnnymi związkami i dużą rolą tych właśnie układów zbiorowych do takiego modelu bardziej amerykańskiego, o którym jakby raz, że związki tak naprawdę już niewiele znaczą, a dwa, że jakiekolwiek negocjacje płacowe odbywają się na poziomie firm, albo nawet jednostek.
W Niemczech te związki mimo wszystko jednak bardzo straciły na znaczeniu po roku 1995, kiedy Europa Wschodnia zaczęła troszeczkę bardziej integrować się z gospodarką Unii Europejskiej.
I to jest moment również, w którym widzimy dość spory spadek znaczenia związków zawodowych w Niemczech.
Oczywiście Niemcy ciągle mają większe znaczenie niż np.
Wielkie Brytanii, natomiast one dzisiaj są znacznie słabsze niż były w latach 80. czy 90.
Gdy mamy narodową płacę minimalną, która obowiązuje w całym kraju, to trochę automatycznie wyrównujemy płace dla najbiedniejszych w różnych regionach.
Tak, i to jest jakby, znaczy to jest z jednej strony proces globalny w tym sensie, że praktycznie w większości krajów nas, skandynawskich, te związki nam trochę spadły, spadły ich znaczenie, natomiast jakby widzimy jednak troszkę sporo różnicy między krajami.
jedno, powiedzmy, uniwersytet, więc ma dużo absolwentów, drugie, nie ma tego uniwerka, więc nie ma tych absolwentów, to to pierwsze z uniwerkiem ma znacznie większe szanse, żeby w zasadzie właśnie, żeby my w sumie jednak skorzystać na tej zmianie strukturalnej, przejść do usług, natomiast to drugie miasto prawdopodobnie jednak podzieli los właśnie Detroit.
To jeszcze mogę bardziej pociągnąć, jeżeli jest potrzeba, bo tu jednak chciałem zaznaczyć, że jest bardzo silne znaczenie dużych miast w tym wszystkim.
Tak naprawdę, o ile jeszcze w przeszłości, to miało znaczenie, gdzie ktoś pracował, czy to było duże, czy miało miasto.
Natomiast obecnie nie ma znaczenia tak naprawdę, gdzie oni pracują.
Czyli dla tych ludzi teraz ma gigantyczne znaczenie to, żeby właśnie być w tym dużym miejscu.
To to, że pojawia się taki sorting też ludzi, że nagle nam ci ludzie wykwalifikowani, oni się orientują, ok, gdy będę pracować w mieście, to zarobię znacznie więcej, więc się przenoszę do tego miasta.
jak coś zmienia w czasie, no to się okazuje, że te względy są znacznie silniejsze, ten wzrost jest znacznie bardziej wyrazisty i zamian tak naprawdę zachodzi we wszystkich krajach, które obserwujemy.
Innymi słowy, jakby nagle zaczyna mieć znaczenie, jeżeli ktoś jest bogaty, nagle zaczyna mieć duże znaczenie, gdzie się mieszka.
Tak naprawdę w tym już nie ma znaczenia, czy jestem osobą biedną w Londynie, w Manchesterze, czy w Kornwalii, będę zarabiać tak naprawdę podobną kwotę.
Po pierwsze o metropolizację, bo to jest jakaś emanacja tego zjawiska.
To znaczy, że duże miasta się rozwijają i one nabierają jakichś cech.
Co to znaczy, że miasto rośnie?
To znaczy, że jacyś ludzie się do niego przenoszą.
Więc ta mobilność, o której opowiadasz, ja nie spieram się z tym, że być może jest, występuje, w sensie statystycznym nie jest zerowe zjawisko przenoszenia się czy poszukiwania pracy na terenach miejskich przez osoby słabo wykształconej z terenów wiejskich, ale w sensie statystycznym to nie jest ten główny mechanizm, który jest.
To znaczy, nie będzie tylu młodych, którzy mogliby przyjechać w porównaniu do tylu osób starszych, które po prostu z przyczyn naturalnych...
Jest taka fajna mapa świata, która w większości jest biała i mówi na czarno na tej mapie są zaznaczone kraje, które są większe niż Tokio.
To znaczy faktycznie powietrzymy na kolejne roczniki i one mają różny dostęp do wykształcenia i mają różną ofertę z rynku pracy.
Są ludzie pracujący pod ziemią, są ludzie pracujący, znacznie mniej liczna grupa w, nazwijmy to, back office'ie górnictwa i koniec.
Bo te nierówności, znaczy najpierw masz ten moment, że Detroit jeszcze jest.
On się takiego zauważył w Stanach Zjednoczonych, że zauważył, że rośnie przepaść, luka pomiędzy zarobkami osób wysoko wykwalifikowanych i nisko wykwalifikowanych.
Ostatnie odcinki
-
Bankructwo to koniec czy nowy początek?
30.01.2026 04:27
-
W kilka lat za 3-5 mln można mieć przełom naukowy
23.01.2026 04:00
-
Gospodarka wolna od szaf
16.01.2026 04:20
-
Przedsiębiorcy: wyzyskiwacze czy dobroczyńcy? P...
09.01.2026 04:30
-
Powrót do Złotego Wieku
02.01.2026 04:44
-
Czy da się przewidzieć rewolucję? [REBROADCAST]
26.12.2025 05:30
-
Po co nam podatki?
19.12.2025 04:30
-
Czy da się osiągnąć zysk bez ryzyka?* [REBROADC...
12.12.2025 04:34
-
Ile stracisz na loterii?
05.12.2025 04:12
-
Komu grozi ubóstwo energetyczne? [REBROADCAST]
28.11.2025 04:10