Mentionsy

Szkoła Bardzo Wieczorowa Radia Katowice
04.11.2025 16:20

Dorota de Talleyrand-Périgord

Bohaterką dzisiejszego wykładu Marii Trzeciak będzie Dorota de Talleyrand-Périgord. Nie tylko księżniczka kurlandzka, nie tylko księżna de Talleyrand, ale również księżna żagańska, polityczka, filantropka i mecenaska kultury. Życie miała nadzwyczaj ciekawe czując sie przez cały czas obywatelką świata. Kiedy osiadła w Żaganiu doprowadziła te dobra, jak i zamek, który był tam do rozkwitu. Ale najważniejsze, opiekowała się swoimi poddanymi, dbając o zdrowie i naukę. Gościła wybitnych polityków i ludzi kultury. Bywali u niej m.in. król Fryderyk Wilhelm IV czy Ferenc Liszt. Korespondowała m.in. z Chopinem i Aleksandrem Fredrą. O tej pięknej i mądrej kobiecie rozmawiają Maria Trzeciak i Marek Mierzwiak.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 49 wyników dla "Anna Dorota"

To i była właśnie księżna Dorota.

Jej rodzicami byli Piotr Biron, potomek słynnego faworyta carowej Anny Iwanowne oraz Anna Dorota Meden, młodsza od swojego męża o trzydzieści parę lat.

I istnieje prawdopodobieństwo, że Dorota, która była najmłodszą córką tej pary, nie była jednak naturalną córką Piotra Birona.

Dorota urodziła się w 1793 roku.

No i tak to wszystko wydaje się właśnie dosyć prawdopodobne, że Dorota mogła być jego córką, aczkolwiek naturalnie biografowie są różnego zdania w tej sprawie.

Oraz czy jego żona Anna Dorota byłaby do tego chętna.

W każdym razie młoda Dorota się urodziła i Piotr Biron ją zaakceptował.

Ale wcześniej, zanim do tego doszło, to Dorota była podobno dosyć zaniedbana wychowawczo.

I na przykład młoda Dorota, która urodziła się i przez znaczną część dzieciństwa wychowywała w Berlinie, bawiła się bardzo często z następcą tronu pruskiego, późniejszym Fryderykiem Wilhelmem IV.

Dorota bardzo szybko została wytypowana przez matkę.

Jej matka Anna Dorota postanowiła Dorotę nauczyć to robić już w bardzo młodym wieku i podobno Dorota

Ale ja myślę, panie Mario, że tym chętniej przyjeżdżali wszyscy do tego salonu, że Dorota już jako dziewczynka była dziewczynką piękną, a później jako dojrzała kobieta naprawdę urodziwą, o czym świadczą jej portrety.

Kiedy Dorota może nie tyle robiła karierę, ale bardzo pomagała księciu Talleyrandowi w prowadzeniu negocjacji dyplomatycznych w trakcie Kongresu Wiedeńskiego, mówiono o niej, że nawet jeśli nie może wpłynąć bezpośrednio na decyzje negocjatorów, to na pewno potrafi wpłynąć na ich nastrój i nastawienie.

No właśnie z tymi narodowościami w tamtym czasie w kręgach arystokratycznych, no to trudno jest stawiać jakieś takie jednoznaczne granice, czy Dorota była Niemką, czy Rosjanką, czy Polką.

I Scypione Piotoli chciał temu przeciwdziałać, chciał temu przeciwdziałać książę Adam Czartoryski, no i Dorota też uznawała tę rację, mimo że ciężko o niej powiedzieć, że była Polką.

W każdym razie, kiedy Dorota miała 15 lat, postanowiła sobie, że wyjdzie za księcia Adama Czartoryskiego.

Dorota to trochę odchorowała, ale wkrótce dostała nową propozycję małżeńską, bo ona była w ogóle świetną partią i zgłaszali się po nią różni diukowie i książęta z całej Europy.

Dorota też się zgodziła.

A mimo wszystko Dorota się z nim przyjaźniła.

Dorota była wtedy, pełniła funkcję sekretarza Talleyranda, pisała jego wystąpienia między innymi.

Przy czym Dorota pełniła taką funkcję wobec Taleranda.

No tak, ale Dorota stała po jednej stronie, a siostra po drugiej.

Czy Dorota również do takich sztuczek się angażowała?

Natomiast zajmować się nią mógł dlatego, że po kongresie wiedeńskim przez wiele lat, aż do śmierci Taleranda, Dorota z nim właściwie mieszkała.

Bo równocześnie Dorota na przykład w tym czasie miała kochanków.

Najprawdopodobniej Dorota nie utrzymywała z nimi kontaktu.

W 1816 roku, kiedy się okazało, że młody Taleraon narobił koszmarnych długów w czasie, kiedy Dorota była w kolejnej ciąży.

Dorota zdecydowała się go opuścić.

Dorota w tym czasie mieszkała ze starszym talerandem w jego posiadłości w Valençais, której część dzierżawiła za pieniądze.

Dorota urządzała ogród.

Dorota wychowywała tam swoje dzieci i utrzymywała kontakty towarzyskie.

I Dorota z tymi paniami, które ulegały Talleyrandowi, przyjaźniła się, rozmawiała i traktowała je, jak to się mówi po ludzku, żadnych zazdrości, żadnego skakania sobie do oczu, nie było.

Dorota wtedy nabrała już jakby namiętności do gospodarowania we własnych włościach.

I tu Dorota znowu jakby znalazła się w sytuacji osoby, której umiejętności, bystrość umysłu się przydają.

Pani Mario, oni są w Londynie i teraz proszę powiedzieć, kiedy Dorota wykupuje posiadłości, czy dostaje posiadłości, które znajdują się na ziemiach polskich, dziś w okolicach Zielonej Góry?

Po latach londyńskich, czterech zresztą, bo w 1834 wrócili do Francji, Dorota wróciła do Valençais, a w tym czasie posiadłościami w Polsce

Dorota jakby nie miała do tego dostępu, to znaczy traktowała ten żagań jako swoje gniazdo rodzinne.

Kiedy Dorota weszła w posiadanie księstwa żagańskiego, to się stało już po śmierci Taleranda, który zmarł w roku 1838, co ciekawe, przed śmiercią, właściwie w dniu śmierci, pojednawszy się z kościołem.

Dorota też była jedną z tych osób i co ciekawe, jednocześnie nie miała jakby nic przeciwko protestantom w swojej rodzinie.

Dorota, która już...

A Dorota postanowiła jeszcze tę rangę gospodarczą i kulturalną księstwa podtrzymać jakby.

To był po prostu jak na owe czasy bardzo porządny zakład medyczny i Dorota się tym wszystkim interesowała i ułożyła na to pieniądze.

Nie, to się nazywa, zostało to wydane pod hasłem Kronika, ale nie można też o tym mówić, że to były pamiętniki, bo to były głównie wypisy z listów, mimo że jakieś tam notatki Dorota robiła, ale robiła głównie notatki takie z akcji powiedzmy, z tego co się działo, co robiła i trochę wspomnień.

Proszę powiedzieć, kiedy Dorota umiera, jak zostaje pochowana w tym kościele Świętego Krzyża, no i jak patrzą mieszkańcy Żagania okolic i na przykład Zielonej Góry?

W roku 1864 Dorota przeżyła bardzo poważny wypadek, który opisała potem w liście, nie pamiętam do kogo.

Natomiast kobiety, czyli licząca wówczas 60 kilka lat Dorota i jej pokojówki ruszyły w pogoń za tymi końmi.

Byliśmy zakrwawieni, pisała Dorota, wszyscy mieli guzy, sińce, byli uwalani błotem i całkowicie mokrzy.

Dorota wtedy mieszkała w Żaganiu praktycznie sama.

Ta Dorota tam w pewien sposób rzeczywiście żyje i jest ważna.

Ostatnie odcinki

0:00
0:00