Mentionsy
Podkarpackie: Krótka podróż do Holandii (2022) | Wiktoria M. i Konrad M.
Młodzi narzeczeni wyjeżdżają do pracy do Holandii. Po zaledwie kilku tygodniach zaczynają się ich problemy.
-------------------
SŁUCHAJ WCZEŚNIEJ I BEZ REKLAM:
https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg/join
Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji z ogólnodostępnych źródeł. | ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1WOMHo6hrhJ6oyqDG2B0WsoBf8JSOiEIiUSNWIFAP2D8/edit?usp=sharing
JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalny
TIK TOK: https://www.tiktok.com/@szkic.kryminalny
KONTAKT: [email protected]
MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s
MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s
MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE
YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg
Szukaj w treści odcinka
Co do innych członków rodziny Wiktorii, to na swoim profilu na Instagramie ma ona zapisane jakieś pojedyncze zdjęcia z tatą czy z babcią, ale poza tym w źródłach nie ma żadnych informacji na ich temat.
Tym samym rok 2020 staje się dla Wiktorii takim momentem przełomowym, bo raz, że właśnie wtedy kończy tą szkołę, a dwa, poznaje swojego przyszłego narzeczonego, Konrada.
On wrzuca zdecydowanie mniej, za to komentuje wszystkie wpisy Wiktorii, pisze, że ją kocha, że pięknie wygląda itd.
Jest mniej więcej wzrostu Wiktorii, też ma około 1,70 m.
Uwadze kolegów Konrada i koleżanek Wiktorii nie uchodzi to, że odkąd para zaczyna się ze sobą spotykać, to zaczynają trochę izolować się od otoczenia.
Może decydujące było to, że Konrad jeszcze chodził do szkoły, a Wiktorii docelowo łatwiej byłoby znaleźć pracę w mieście?
Bliscy Wiktorii nie są zachwyceni tym, że tak szybko zdecydowała się ona zamieszkać z nowym chłopakiem i usamodzielnić.
Koleżanki Wiktorii wspominają, że, co istotne dla dalszej części odcinka, Wiktoria praktycznie nie rozstawała się z telefonem, zawsze miała go przy sobie, jak mówiła, na wypadek, gdyby akurat jej mama zadzwoniła.
Znając już zarys okolicy, to wracamy do Wiktorii i Konrada, którzy po przyjeździe zamieszkują właśnie na takim pracowniczym osiedlu w Dronten, czyli mieście leżącym tuż obok Lejlistad.
Pierwsze tygodnie w pracy upływają Wiktorii i Konradowi całkiem dobrze.
Ona odpowiada tylko dawaj ich, coś znajdę, więc pani z agencji przekazuje kontakt do Beaty Wiktorii, która oddzwania do niej kilka godzin później.
Według Beaty Wiktoria czasem jest wręcz jak takie dziecko, chyba przez to, że nie szuka informacji samodzielnie, tylko o wszystko pyta innych, gdzie jest poczta, gdzie można zostawić samochód itp., ale ona cierpliwie na wszystko odpowiada.
Trzeci wypadłby 29, tylko że właśnie w tą sobotę Wiktoria dzwoni do Beaty z przykrymi wieściami.
Ale dziwniejsze jest zdecydowanie to, co stało się w poniedziałek wieczorem, bo to wtedy Beata odbiera telefon od Andrzeja, sąsiada Wiktorii i Konrada, który miał się z nimi widzieć kilka godzin wcześniej.
W końcu nie mając lepszych pomysłów po prostu zawrócił do Kampen i stamtąd zadzwonił do Beaty, żeby powiedzieć jej, że z młodymi sąsiadami chyba dzieje się coś złego i spytać czy może rozmawiali z nią w ciągu ostatnich godzin.
W końcu Beata, nie wiedząc co robić dalej, znajduje na Facebooku mamę Wiktorii i prosi, aby jeśli będzie rozmawiać z córką, przekazała jej prośbę o kontakt.
Jeszcze tego samego dnia do Beaty oddzwania mama Wiktorii i wyjaśnia, że z córką ostatni raz rozmawiała tydzień wcześniej, a w ostatnich dniach nie miały ze sobą kontaktu, co zaczynało ją już trochę martwić, bo wcześniej Wiktoria dzwoniła dużo częściej.
Po tej rozmowie mama Wiktorii kontaktuje się chyba z rodzicami Konrada, żeby nakreślić sytuację, bo jeszcze tego samego dnia wieczorem do Beaty pisze jego tata, który obiecuje, że razem z żoną uregulują zaległe opłaty.
Pojawia się rozbieżność w związku z bardziej znaczącymi przedmiotami, ponieważ wiele źródeł podaje, że Wiktoria i Konrad wychodząc nie zabrali ze sobą telefonów, dokumentów ani portfela, natomiast z wypowiedzi Beaty w jednym z artykułów wynika, że tych przedmiotów w pokoju nie było.
Później, szczególnie w internecie, postawa Beaty będzie bardzo negatywnie komentowana.
Informuje o tym mamę Wiktorii, obiecuje też, że w piątek podjedzie do dronten, aby spróbować ich złapać na miejscu i jest to poniekąd logiczne wyjaśnienie, ale mimo wszystko rodziców to nie uspokaja.
Następnego dnia, w sobotę, na miejsce przyjeżdżają znajomi Wiktorii, którzy odbierają od Beaty jej spakowane rzeczy.
I to by teoretycznie nie było nic takiego, w końcu znajomi Wiktorii na prośbę jej mamy też odbierali jej rzeczy z domku, tylko że problem w tym, że tata Konrada, jak twierdzi, nie wysyłał żadnych kolegów na miejsce, więc to, kim byli ci mężczyźni, pozostaje zagadką.
Przerwane przez funkcjonariusza, który nagle wchodzi na komisariat, ma na sobie zabłocone buty, a słysząc, że Beata jest tam w sprawie Wiktorii i Konrada, mówi tylko, że jeśli nie jest z rodziny, to nie może udzielić żadnych informacji, ale ogólnie jest źle.
Chociaż do Beaty te informacje wcześniej nie dotarły, to źle było już tak naprawdę od poprzedniego dnia, czyli od soboty 5 lutego, bo to właśnie wtedy około godziny 14 funkcjonariusze natrafili na ciało Konrada.
Nie podano więc wyników badań toksykologicznych ani nawet przybliżonego czasu zgonu, ale wiele źródeł, jak zaznaczają, nieoficjalnie podaje, że przyczyną śmierci zarówno Wiktorii jak i Konrada było wychłodzenie organizmu.
I tak na tym ostatnim zapisanym kafelku u Wiktorii, dokładnie z 16 stycznia, czyli dwa tygodnie przed zaginięciem, widać jakiś budynek i dodana jest lokalizacja Hanower.
Po tym jak policjanci znaleźli ciało Konrada, jego tata bardzo negatywnie zaczął się odnosić do Beaty, wysyłał jej przykre wiadomości i zdawało się, że miał do niej pretensje o to, co się stało, ale ona, jak mówi, zrobiła wszystko, co mogła w tej sytuacji.
Z kolei mama Wiktorii wstępnie deklarowała chęć rozmowy, ale po pierwszych pytaniach o córkę była tak zdruzgotana, że nie była w stanie kontynuować.
Docelowa kwota to było 15 tysięcy złotych, ale sprawa Wiktorii i Konrada tak bardzo poruszyła internetową społeczność, że ten próg przekroczono ponad dwukrotnie i łącznie zebrano prawie 38 tysięcy.
Rozpoczynają się dokładnie o tej samej godzinie, 13, kiedy to bliscy Wiktorii żegnają ją w Siennowie, a bliscy Konrada w Przeworsku.
Ostatnie odcinki
-
Gdzie zniknęła Mirella? Przez 26 lat zamknięta ...
21.01.2026 19:10
-
6 najgłośniejszych Polskich spraw kryminalnych ...
12.01.2026 19:50
-
U mnie zawsze jest do dna | Elżbieta W. Marek G...
13.12.2025 18:00
-
Chciał ją ukarać | Anna F., Daniel R.
06.12.2025 19:00
-
Zniknął w trakcie rejsu ekskluzywnym wycieczkow...
29.11.2025 18:00
-
Gdzie zniknęła matka i dwóch synów? | Władysław...
21.11.2025 19:15
-
Wszyscy zostali zmanipulowani | Renata i Tomasz N.
07.11.2025 19:00
-
Sąsiad z klubu Mensa - co było w butelce Coca-c...
24.10.2025 18:20
-
Była jedną z kilkudziesięciu ofiar? Ciało ukrył...
17.10.2025 19:07
-
Skazano go mimo braku dowodów | Piotr Mikołajcz...
10.10.2025 20:00