Mentionsy
Małopolskie: Jak będę sama, zostawię otwarte okno (2000) | Jan L. Biały Dunajec
13-letnia dziewczyna odprowadza kuzynkę na samolot. Na lotnisku zwraca na nią uwagę 27-latek z tej samej miejscowości.
--------------------------
Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji z ogólnodostępnych źródeł. | ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/10Zatvlnz3pq8InzSUs38dfOrq3XIv8QTHZeWCYf3HEo/edit?usp=sharing
JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalny
TIK TOK: https://www.tiktok.com/@szkic.kryminalny
KONTAKT: [email protected]
MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s
MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s
MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE
YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg
Szukaj w treści odcinka
Lidia przychodzi na świat na przełomie lat 70. i 80.
Tym bardziej, że przynajmniej Lidia, bo o jej siostrach nie ma informacji w źródłach, nigdy nie nauczyła się języka migowego.
Poza opieką nad babcią Lidia skupia się przede wszystkim na szkole, uczy się bardzo dobrze, nauczyciele nigdy nie mają do niej zastrzeżeń, ale poza tym właściwie nie ma życia.
Sytuacja niespodziewanie zmienia się w 1993 roku, kiedy to Lidia ma 13 lat.
W tamtym czasie do Polski przylatuje jej kuzynka, ta która wcześniej mieszkała z babcią, a gdy ma z powrotem wracać do Stanów, Lidia jedzie razem z nią na lotnisko, żeby się pożegnać.
Lidia ogólnie ma taki zwyczaj, że pisze do Jana bardzo dużo listów, w których opisuje mu różne wydarzenia, ale głównie wyznaje miłość.
W każdym razie w jednym z listów Lidia pisze tak.
Mówi jej wielokrotnie, że to co robi jest grzeszne, że tak nie można, ale na słowach w sumie się kończy, a Lidia po prostu staje się bardziej ostrożna.
Babcia nie może się przecież zorientować, więc teraz to Lidia proponuje mu w liście wymyślony przez siebie kot.
Z czasem te ich listy nabierają dramatycznego charakteru, bo na jednym z nich Jan deklarując swoje oddanie podpisuje się krwią, a Lidia chcąc pokazać, że nie jest gorsza zaczyna robić to samo.
To wszystko skutkuje tym, że Lidia jest po prostu coraz bardziej ostrożna, żeby nie wpaść, ale znajomość z Janem kontynuuje.
Więc w tym wszystkim może i Jan jest winny, ale Lidia też.
Później są kolejne sygnały ostrzegawcze, bo pewnego razu Lidia przychodzi do szkoły z siniakami i zadrapaniami na twarzy, ale znów zbywa wychowawczynię, mówi jej, że się potknęła i upadła na krzaki.
Śledzi dosłownie każdy jej ruch, nie pozwala jej się spotykać nawet z koleżankami ze szkoły, bo wręcz panicznie boi się, że Lidia mogłaby go zostawić albo zdradzić.
Po czasie, gdy Lidia była już trochę starsza, może gdy skończyła już podstawówkę, to on zaczął ją zapraszać do siebie do domu.
Jego brat opowiadał potem, że Lidia była prawdziwą miłością Jana, ale też fakt faktem był on o nią chorobliwie zazdrosny.
Pewnego razu, nie wiadomo w jakich okolicznościach, Lidia podjęła próbę opowiedzenia pani Anieli, w jaki sposób jej syn ją traktuje.
Mniej więcej na początku szkoły średniej, kiedy Lidia ma 15 lat, jej babcia umiera.
Lidia postanowiła się tym podzielić z rodziną, więc wspiera finansowo rodziców oraz dwie młodsze siostry, ale do domu rodzinnego już nie wraca.
Kilka lat po śmierci babci Lidia podejmuje decyzję o sporym remoncie, który chciałaby przeprowadzić w domu.
Jego zazdrość nie była niczym uzasadniona, Lidia bała się spojrzeć na kogoś innego, ale wraz z upływem lat sytuacja uległa zmianie.
Ale akurat w tym momencie obawy, że Lidia może go zostawić, stały się po części uzasadnione.
Jedno ze źródeł podaje, że mieli romans, jeszcze gdy Lidia była z Janem, inne, że Stanisław nie wiedział w ogóle o istnieniu Jana, więc on to w sumie nie miał romansu, tylko myślał, że po prostu się z nią spotyka, a sama Lidia mówi, że owszem, bardzo go lubiła, czuła sympatię, ale nie miała w ogóle nadziei, że kiedykolwiek uda im się być razem.
Dodatkowo Lidia w tym czasie podejmuje jakieś próby zakończenia znajomości z nim, ale on nadal nie daje za wygraną i po tych próbach staje się zapewne jeszcze bardziej czujny.
W 2000 roku Jan kończy 34 lata, z kolei Lidia 20.
Wracając do obiegu wydarzeń, to zazwyczaj gdy Lidia jest w pracy, a Jan jest już po pracy, to siedzi on u siebie w domu i dopiero gdy ona kończy wieczorną zmianę, jedzie do niej na noc.
Z okna ich domu dobrze widać ten sklep, w którym Lidia pracuje i według Władysława ten sklep stał się stałym punktem obserwacji jego brata.
Poza tym, zgodnie z obserwacjami Władysława, staje się też dużo bardziej nerwowy niż wcześniej, bo tak to ogólnie jego rodzina miała go raczej za spokojnego, a poza tym zaczyna się skarżyć na problemy ze zdrowiem.
Władysław zauważa, że brat dopełnia swojego ostatnio nieodłącznego rytuału, mianowicie od razu po pracy idzie się umyć, a potem nie odstępuje okna na krok, żeby przypadkiem nie przegapić jak Lidia będzie wychodzić ze sklepu.
W tych pierwszych dniach rozmawia też na żywo z jego mamą, której powtarza to samo, na co słyszy odpowiedź, że ma nie kłamać i że pani Aniela zamierza zgłosić sprawę na policji, na co Lidia z kolei odpowiada jej, żeby jeszcze poczekała.
Lidia cały czas powtarza, po coś tu przyszedł, grozi też, że jak nie wyjdzie to zadzwoni po policję, więc ostatecznie Władysław wychodzi.
Ale to nie wszystko, bo też jak zeznają sąsiedzi, Lidia od dnia zaginięcia Jana zaczęła codziennie wieczorem zapalać światło przed domem, a nigdy wcześniej tego nie robiła.
Te plotki nasilają się jeszcze bardziej, gdy zaczyna być widoczne, że Lidia już tak oficjalnie chodzi ze Stanisławem.
Bo w winę jej samej policjantom generalnie trudno uwierzyć, w końcu Lidia jest drobną kobietą, a Jan był wysoki i postawny.
Lidia wraca też do pracy, a poza tym decyduje się kontynuować edukację, bo kończy zaocznie jakąś szkołę policealną.
Twierdzi też, że sama Lidia mogła mieć w tym swój udział, a teraz chroni zabójcę.
Zawiadomienie o groźbach złożyła oczywiście sama Lidia, miała dowody, Władysław dostał za to 4 miesiące więzienia w zawieszeniu, ale w trakcie tego postępowania zdarzyło się coś dziwnego.
Chodzi o jedną z rozpraw, w trakcie której Lidia składając zeznania przed sądem poruszyła temat zaginięcia Jana, co było do przewidzenia, bo właściwie wszystko krążyło wokół tego tematu.
To było kłamstwo, co kompletnie wyprowadziło Władysława z równowagi i może dlatego znów zaczął walczyć.
Lidia i Stanisław są więc na celowniku, policjanci zapraszają ich na przesłuchanie, po czym proponują obojgu badanie wariografem, na co każde z nich się zgadza.
W wywiadzie mówi, że po czasie nie ma pojęcia jak dała radę, tłumaczy to jedynie adrenaliną i silnymi emocjami, ale też faktem jest, że Jan był trochę otępiały, przez co też słabszy, bo od jakiegoś czasu Lidia ukradkiem podawała mu leki.
Według Władysława Lidia nie robiła tylko tego dla świętego spokoju, ale chciała otruć jego brata na śmierć.
Lidia nigdy nie powiedziała mu ani o tym, ani w ogóle pełnej historii związku z Janem.
Poza tym zostają odseparowani od siebie, Lidia nie widzi jego reakcji i jak opowiada w trakcie wywiadu, Stanisław przestał się do niej odzywać, po prostu urwał im się kontakt.
Lidia po tym jak wyznała ciążący jej sekret zgadza się, aby policjanci przebadali ją tym wariografem, tak jak pierwotnie było to zaplanowane.
Można by się raczej spodziewać, że Lidia będzie mówić już tylko prawdę, skoro wszystko wyznała, ale w zapisie widać silne reakcje emocjonalne, gdy odpowiada ona nie na poniższe pytania, tutaj cytuję za książką.
Z drugiej strony, gdy później znów pojawia się pytanie, w sumie podobne jak wcześniej, tylko inaczej sformułowane, czy kogokolwiek osłaniasz w tej sprawie i Lidia odpowiada nie, to maszyna nie wykazuje żadnej reakcji, tak jakby jednak mówiła prawdę.
Lidia z grubsza zeznaje to samo co wcześniej, chociaż trochę się plącze, ale jak później podsumowuje sąd, nie były to niezgodności, które jakoś znacząco wpływałyby na sprawę.
A poza tym Lidia podtrzymuje, że nikt jej nie pomagał i nigdy nikomu nie zwierzyła się z tego co się stało.
Więc ostatecznie wyrok zostaje taki jak był, czyli 4 lata, plus do tego Lidia musi zapłacić 10 tysięcy złotych kosztów sądowych, a także oddać rodzinie Jana zachowany wcześniej rower.
Lidia udziela wywiadu już po tym, jak zapadł wyrok, gdy siedzi w zakładzie karnym.
Na warunkowe Lidia wychodzi już po odsiedzeniu niespełna trzech lat w maju 2007 roku.
Lidia słucha jej w milczeniu, pyta też co u niej, Stanisław odpowiada, że córka jest zdrowa i to właściwie tyle.
Z tego co wiadomo, Lidia sprzedała dom i opuściła Podhale, żeby już na dobre odciąć się od tej sprawy.
Ostatnie odcinki
-
Gdzie zniknęła Mirella? Przez 26 lat zamknięta ...
21.01.2026 19:10
-
6 najgłośniejszych Polskich spraw kryminalnych ...
12.01.2026 19:50
-
U mnie zawsze jest do dna | Elżbieta W. Marek G...
13.12.2025 18:00
-
Chciał ją ukarać | Anna F., Daniel R.
06.12.2025 19:00
-
Zniknął w trakcie rejsu ekskluzywnym wycieczkow...
29.11.2025 18:00
-
Gdzie zniknęła matka i dwóch synów? | Władysław...
21.11.2025 19:15
-
Wszyscy zostali zmanipulowani | Renata i Tomasz N.
07.11.2025 19:00
-
Sąsiad z klubu Mensa - co było w butelce Coca-c...
24.10.2025 18:20
-
Była jedną z kilkudziesięciu ofiar? Ciało ukrył...
17.10.2025 19:07
-
Skazano go mimo braku dowodów | Piotr Mikołajcz...
10.10.2025 20:00