Mentionsy

Szkic Kryminalny
05.12.2022 23:00

Dolnośląskie: Mieli przed sobą całe życie (Rybnica 1997, Wrocław 2013)

W małej wsi na Dolnym Śląsku, nastolatka wychodzi na imprezę i nigdy z niej nie wraca. Kilkanaście lat później we Wrocławiu student politechniki wracając z imprezy znika bez śladu.

--------------------------

Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji  z ogólnodostępnych źródeł.

ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1EREARYGNqJRxUyYmdME5SVfG_9Fl1M3HWsyZ7mH7LgY/edit?usp=sharing

WSPARCIE W KRYZYSIE PSYCHICZNYM: https://centrumwsparcia.pl/

MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s

MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s

MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE

YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Ele"

Jeżeli chodzi o umiejscowienie względem większych miast, to wieś sąsiaduje z Jelenią Górą.

Jest pogodną i towarzyską nastolatką, a w wolnym czasie lubi spotykać się ze znajomymi i chodzić na dyskoteki, najczęściej te organizowane w Jeleniej Górze.

W każdym razie ich związkowi towarzyszy trochę taka aura tajemnicy i niewiele osób w ogóle o nim wie.

Tak czy inaczej, po dotarciu do babci okazuje się, że ta nie ma zbyt wiele czasu dla wnuczki, bo akurat wychodzi do kościoła.

Dziewczyny przez chwilę rozmawiają, a Ela opowiada o swoich planach na wieczór, a także o tym, że zamierza skorzystać z tego, że jest sobota i planuje iść na imprezę do jednego z klubów w Jeleniej Górze.

Dworzec w Rybnicy leży na trasie pomiędzy Legnicą a Jelenią Górą.

Cała trójka skierowała się pieszo w kierunku Jeleniej Góry.

Droga przebiega przez Rybnicę, później idąc na wschód obok Rybnicy przy tej drodze leży Siedlencin i dalej obok Siedlencina Jelenia Góra, w której droga krzyżuje się z innymi, ale to już nie jest istotne.

Czyli te trzy miejscowości Rybnica, Siedlencin i Jelenia Góra są położone w rzędzie jedna obok drugiej wzdłuż tej samej drogi.

Tym samym to, że kierowca mógł widzieć Elę brzmi logicznie, bo po pierwsze z dworca w Rybnicy miała do domu bliżej niż z następnej stacji, czyli z Jeleniej Góry,

I po drugie, jeżeli zamierzała iść do domu pieszo, to powinna skierować się właśnie na szosę w kierunku Jeleniej Góry, tylko idąc nią odpowiednio wcześniej skręcić na zjazd do Siedlencina.

Kierowca jedynie minął Ele i jej towarzyszy, ponieważ jechał w przeciwnym kierunku, jednak jakiś czas później wracał tą samą drogą i na poboczu ponownie zobaczył dziewczynę i dwóch mężczyzn.

Przeszli już znaczny kawałek, jednak nadal szli wzdłuż szosy w kierunku Jeleniej Góry.

Chłopak niczego nie potwierdził i ostatecznie jego zeznania niewiele wniosły.

Zatrzymał się w odcinku lasu pomiędzy Goduszyńską, czyli ulicą biegnącą od Jeleniej Góry do Drogi Krajowej nr 30, a Rybnicą.

biżuterię, zegarek, żetony telefoniczne, a także legitymację szkolną, z której udało się odczytać imię i nazwisko.

Rodzina zidentyfikowała Ele po wcześniej wspomnianych rzeczach, a także po ubraniach, bo dziewczyna nadal miała na sobie białą koszulkę, czarne spodnie i brązowe trapery, w których 31 maja wyszła z domu.

Oprócz ilości obrażeń na jej ciele, pojawia się jeszcze jedna ciekawa rozbieżność w źródłach dotycząca ubrań.

W związku z tym, że śledczy mieli problem z wytypowaniem sprawcy, podjęto dwie próby nagłaśniania sprawy w telewizyjnym biurze śledczym.

Nagłośnienie sprawy w telewizji niestety nie przyniosło rezultatów, nie ustalono nic nowego, a do śledczych nie zgłosili się żadni nowi świadkowie.

Dwa lata później, w roku 2000, sprawę ponownie przypomniano w telewizyjnym biurze śledczym, jednak i tym razem nie nastąpił żaden przełom.

Na pewno wiele w tej sprawie komplikuje to, że nigdy nie ustalono też motywu sprawcy, miejsca ani czasu zgonu.

Chłopak pochodzi z oddalonej o około 50 km Świdnicy, a do Wrocławia przeprowadził się z tego samego powodu, co wiele młodych osób, mianowicie dostał się na studia w tym mieście.

Impreza trwa w najlepsze przez wiele godzin i kończy się następnego dnia nad ranem.

Ktoś z nich zawiadamia o zaginięciu rodziców Piotra, którzy są zszokowani, bo przecież jeszcze dzień wcześniej rozmawiali z synem przez telefon, a teraz on zaginął.

Śledczy uzyskali również dostęp do logowań telefonu Piotra, jednak i to nic nie wniosło do sprawy, ponieważ ostatni sygnał udało się ustalić na godzinę 6 rano w dzień zaginięcia.

Nie znalazłam też informacji, gdzie telefon logował się o tej szóstej, a to ciekawe, bo jednak są to dwie godziny po zaginięciu, więc mogła to być ważna wskazówka.

Prawdopodobnie w kieszeni spodni znaleziono telefon oraz portfel, a w nim dowód osobisty, co pozwoliło na wstępne potwierdzenie, że zmarły to poszukiwany od kilku miesięcy Piotr.

Fakt, że nadal miał przy sobie portfel, telefon oraz zegarek na ręce wyklucza motyw rabunkowy w przypadku ewentualnej napaści.

0:00
0:00