Mentionsy
Presja USA na Wenezuelę. "Nie można wykluczyć ataku punktowego"
Rośnie napięcie między USA a Wenezuelą. Amerykanie zajęli trzeci w ostatnich dniach wenezuelski tankowiec z ropą naftową. - Nie można wykluczyć ataku punktowego. Raczej nie wchodzi w grę długotrwała inwazja amerykańska - powiedział w Polskim Radiu 24 Krzysztof Jacek Hinz, były ambasador RP w Wenezueli.
Szukaj w treści odcinka
To jest przede wszystkim presja, to chodzi o to, żeby zmusić do wewnętrznych zmian jakby, ale z drugiej strony nie można wykluczyć ataku punktowego.
Gdyż, jak mówię, 70%, co pokazały ubiegłoroczne wybory prezydenckie w Wenezueli, jest zdecydowanie przeciwko reżimowi autorytarnemu Nicolasa Maduro w tej chwili.
To rzeczywiście chyba to, co się działo w ostatnich dwóch latach, to mocno pokazuje, bo i te wybory, które według tych dokumentów, które bardzo wiele opozycja pokazała, zdecydowanie wygrał kandydat opozycyjny Edmundo González Urrutia.
Znaczy, do tych elementów, które decydują o tym, że ten reżim się trzyma, to bym zaliczył kilka takich spraw.
W związku jest to taka sytuacja, taki impas, który polega na tym, że dominuje i całą gospodarką trzęsie jakby wojsko i wojsku nie może w żaden sposób, nie chce dopuścić do tego, żeby
To może być decydujący czynnik w tym sensie, że jest to jedno z najważniejszych źródeł dochodów, jeśli nie jedynych w tej chwili w Wenezueli.
No bo i uderzają w Wenezuelę i w Kuba, to też jest dla Stanów Zjednoczonych w regionie jakiś problem do rozwiązania.
Tak, zdecydowanie tak.
Jak w przypadku Wenezueli, to mieliśmy niedawno, parę dni temu, demonstrację ludzi, którzy demonstrowali właśnie przeciwko torturowaniu więźniów politycznych.
Też, choć już trochę słabiej, prezydent Brazylii, Nacional de Silva, który jest w bardzo kiepskich relacjach z Donaldem Trumpem.
Były takie głosy od prezydenta Kolumbii, Gustavo Petro, ale tak naprawdę to wielu takich głosów nie słychać w regionie i poza nim.
Nie i nawet można powiedzieć, no mieliśmy w tej chwili ostatnio wspólną deklarację sześciu państw.
które wręcz wezwały do uwolnienia niemal tysiąca więźniów politycznych i do przywrócenia demokratycznych zasad.
Do przyjrzenia się do uznania ubiegłorocznych wyborów prezydenckich.
W związku z czym jest to niemal połowa państw południowoamerykańskich, do tego jeszcze Panama z Ameryki Środkowej, które zdecydowanie krytykują reżim Nicolasa Maduro.
No i do tego nawet Brazylia, której przywódca Luis Inacio Lula da Silva jest lewicowym przywódcą, ale też tych wyników wyborów ubiegłorocznych za bardzo nie uznał.
Wobec Stanów Zjednoczonych i opinię latynoamerykańską, opinię publiczną, która nie zaakceptowałaby prawdopodobnie, spotkałoby się to z ostrą krytyką, nie zaakceptowałaby ingerencji długotrwałej USA militarnej, ale z drugiej strony znaczna sympatia ze strony Ameryki Łacińskiej z wenezuelskim narodem, z większością wenezuelskiego narodu.
To by było najlepsze zdecydowanie.
No tam widać, przynajmniej w części krajów Ameryki Łacińskiej, odejście od tych, powiedzmy, lewicowych recept na rzeczywistość.
Dla instytucji demokratycznych jest wiara w to, że autorytarne jednostki, autorytarni przywódcy mogą zmienić losu kraju.
Przykładem mogą być Argentyna, Salwador.
Nawet Brazylia, w której w tej chwili jest prezydentem Luiz Inacio Lula da Silva, ale przecież mamy tam Jaira Bolsonaro,
I tak naprawdę nie wiadomo, kiedyś to bardzo łatwo można było powiedzieć, że oto się przetacza czerwona fala przez Amerykę Łacińską, później mówiliśmy o różowej fali, kilka lat temu, a teraz właściwie trudno jest powiedzieć, bo są i lewicowi przywódcy i prawicowi, ale jednak jest zasadnicza, zasadniczy problem polega na tym, że są zdecydowane podziały społeczeństw na
No nie jest taka postać jak Hugo Chávez, który ten chavizm zapoczątkował w Wenezueli, no bo Chávez to był były wojskowy, taki raczej ktoś próbujący budować wizerunek bardzo twardego człowieka.
W każdym razie przypadek Wenezueli i...
Najlepszy tego dowód jest taki, że jednak zdecydowana większość latynoamerykańskich i karaibskich nie darze sympatią tego, co się dzieje w tej chwili ani w Wenezueli, ani na Kubie.
No to na ile gdyby Amerykanie zaczęli jednak w Wenezueli te jakieś ograniczone, punktowe działania, na przykład uderzenia powiedzmy w infrastrukturę naftową albo właśnie w jakieś wojskowe instalacje uderzać, to na ile to by wywołało reakcję regionu?
No, amerykańscy prezydenci mają jednak ograniczoną liczbę kadencji, to trzy lata wytrzymać.
I tak szczerze mówiąc, wydaje mi się, że żaden socjolog ani politolog tego nie jest w stanie określić.
To na pewno nie będzie do końca kadencji Trumpa.
Chińskich interesów wyrzucić się nie da, to w ogóle bym zapomniał o tym, to znaczy Chińczycy sobie spokojnie tam będą dalej działali i już w tej chwili dla większości, dla wielu państw, no przykładem jest Brazylia chociażby, są głównym partnerem handlowym i wielkim inwestorem, więc oni tego nie odpuszczą.
Obroty chińskie z całym regionem wzrosły niesamowicie w ciągu ostatnich dwóch dekad.
Najlepszym przykładem jest Mercosur.
Ostatnie odcinki
-
Ukraina bez ogrzewania w mrozy. "Sytuacja jest ...
03.02.2026 21:33
-
Iran i USA zasiadają do rozmów. "Nie byłyby pot...
02.02.2026 21:40
-
Trump zamierza obalić ten reżim. "USA chcą udus...
30.01.2026 21:40
-
"Ulica we krwi, ciała jedno na drugim". Relacja...
29.01.2026 21:40
-
Rosja chce zamrozić Ukraińców? "Są zmęczeni, al...
28.01.2026 21:40
-
Rozmowy w Abu Zabi. "Rosja nie jest zainteresow...
23.01.2026 21:20
-
Dwadzieścia państw w Radzie Pokoju. Prof. Pietr...
22.01.2026 21:55
-
Nawrocki w trudnej sytuacji? "Będzie bezpardono...
21.01.2026 21:55
-
Rok od powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu. ...
20.01.2026 21:20
-
Ambicje Trumpa. "Nie może mieć jednocześnie Gre...
16.01.2026 21:40