Mentionsy

Świat w Powiększeniu
28.10.2025 22:00

Atak na Strefę Gazy. "Wojna może się odrodzić w każdym momencie"

Premier Izraela Benjamin Netanjahu nakazał we wtorek przeprowadzenie "natychmiastowych, potężnych" ataków militarnych na Strefę Gazy. - Wojna może się odrodzić w każdym momencie, bo znaczna część Izraela tylko i wyłącznie na to czeka i wręcz podżega do bombardowania. Mówię oczywiście o najbardziej radykalnych, ultraprawicowych ministrach w rządzie Benjamina Netanjahu - podkreśliła w Polskim Radiu 24 dr Blanka Dżugaj, orientalistka, dziennikarka TVP.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "Hamas"

Ten konflikt na Bliskim Wschodzie, konflikt izraelsko-palestyński, czy ta ostatnia wojna między Izraelem a Hamasem w Strefie Gazy, no znowu się wszyscy zatrzęśli, wszyscy zadrżeli o stabilność tego rozejmu, bo Izrael dokonał kolejnych uderzeń na Strefę Gazy.

Premier Izraela jest niezadowolony z tego, że Hamas wciąż nie zwrócił szczątków wszystkich zakładników uprowadzonych do strefy gazy w 2023 roku w październiku.

Oczywiście Hamas powinien zwrócić te ciała zakładników, to jest oczywiste, bo się do tego zobowiązał.

To nie jest jakieś pojedyncze uderzenie, tak jak to było w ostatnich dniach w jednego jakiegoś dowódcę średniego szczebla Hamasu, tylko to jest seria uderzeń.

No i właśnie tak jak pan powiedział, że te pociski spadły w okolice, w pobliżu szpitala Al-Shiba, czyli znowu mamy bombardowanie celów cywilnych, nie celów związanych z Hamasem, no co się troszeczkę nie trzyma tutaj.

Pytanie o Rozejmie, bo Rozejm został zawarty z Hamasem, a nie z cywilami, których się właśnie w tej chwili znowu bombarduje.

Natomiast ja się zastanawiam właśnie, na ile to, co w tym momencie robi Izrael, to jest sygnał do samego Hamasu, a na ile to jest sygnał do tych, którzy na Hamas mogą ewentualnie nacisnąć, żeby te szczątki tych zakładników oddał.

Więc myślę, że w tej chwili już też nie śpią przywódcy państwa radzkich i w tej chwili już też są gorące linie i będą naciski na Hamas.

Mamy w tym momencie taką, nazwę to delikatnie, różnicę zdań między Hamasem a Izraelem, bo Hamas mówi, my nie możemy wszystkich szczątków, zakładników oddać, bo one są albo na terenach, na których jest Armia Izraelska, albo na terenach, gdzie są takie gruzowiska, że po prostu to trzeba dni, żeby znaleźć, odkopać, wykopać, to nie jest taka prosta

A Izrael twierdzi, że Hamas sobie, brzydko mówiąc, pogrywa po prostu, że doskonale wie, gdzie te wszystkie szczątki są, tylko specjalnie tak wydziela je Izraelowi, żeby cały czas jakąś kartę w ręku mieć.

Z drona pokazać, że rzekomo Hamasu bojownicy wynoszą ciało takiego zakładnika gdzieś z miejsca, gdzie ono jest ukryte, zakupują w ziemi, a potem wzywają pracowników Czerwonego Krzyża, żeby powiedzieć, że o tutaj trzeba wykopać.

Wiemy, że z jednej strony Hamas... Tak, oczywiście, to jest dla Hamasu karta przetargowa i nie wykluczam tego, że

Znaczy Hamas

Hamas jest w takiej dosyć trudnej sytuacji, bo przeciwko niemu zwraca się coraz więcej mieszkańców Gazy, no bo widzą co się dzieje, oni mają dosyć takiego życia, nie życia, mają dosyć permanentnego zagrożenia, więc Hamas też nie może tej wojny przedłużać w nieskończoność.

Ani jedno, ani drugie w przypadku Hamas raczej w grę nie wchodzi.

Więc myślę, że rzeczywiście, mimo że Hamas nie może tej wojny przedłużyć w nieskończoność, to negocjatorom bardziej na tym zależy.

A jeśli chodzi o Hamas, no mówiła Pani o tym, że Hamas też walczy o swoje przetrwanie.

No wiadomo, że te warunki, jakie postawił Izrael, no i które Hamas przyjął pod naciskiem mediatorów, no to jest to, że miałby powstać, jeśli oczywiście w tej drugiej fazie negocjacji pokojowych wszyscy się zgodzą, miałby powstać jakiś rząd bez udziału Hamasu, że Hamas miałby się rozbroić.

A nawet gdyby się rozbroił, to sam fakt, że Hamas jest też jakąś ideą przecież, prawda?

Hamas doszedł do władzy przede wszystkim na fali krytyki Izraela i tego, że nie doszło do utworzenia państwa palestyńskiego i nie doszło do realizacji porozumień z Oslo.

W tej chwili Hamas jest jednak mimo wszystko skompromitowany.

że bojownicy Hamasu nasilili przemoc właśnie z członkami różnych tych klanów, uzbrojonych czy nie, że dochodzi do egzekucji po prostu takich wybijających się liderów tych klanów, no bo właśnie Hamas widzi ewentualne zagrożenie także z ich strony.

Pojawiły się też takie wypowiedzi Donalda Trumpa jakiś czas temu, że Hamas miałby dostać zielone światło na to, żeby jednak te klany jakoś tam zwalczyć.

Coś takiego można było zrozumieć z niektórych wypowiedzi Trumpa, ale trudno to z drugiej strony pogodzić z rozbrojeniem Hamasu.

Natomiast, no tu się Hamas odcina, mówi, to nie my, to jacyś inni uzbrojeni ludzie, my absolutnie nie mamy interesu w tym, żeby w tym momencie atakować armię izraelską.

I też w jednej z wypowiedzi Trumpa kilka dni temu się pojawiły takie sugestie, że Trump mówi, no może rzeczywiście tam jakieś grupy inne atakują, próbują zrzucić to na Hamas, może jest jakiś

Jakiś drobny rozłam w Hamasie albo coś takiego.

Hamas odpowiada, że każdy wydarzenie, które ma miejsce w Strefie Gazy jest natychmiast przypisywane Hamasowi.

I mówią przywódcy Hamasu, ci którzy są zwłaszcza na emigracji w Katarze, to Izrael szuka pretekstu, żeby tak naprawdę wznowić wojnę.

Pierwszy to, zgadzam się z tym stwierdzeniem Donalda Trumpa, że dowództwo Hamasu raczej nie ma z tymi incydentami, użyjmy takiego słowa, nic wspólnego.

Być może są jacyś buntownicy w ramach Hamasu, tego nie można wykluczyć, którzy chcą dalej prowadzić wojnę z Izraelem do tego stopnia.

Tydzień temu, o ile dobrze pamiętam, tak chyba tydzień temu, gdy wszyscy obawialiśmy się, że Rodin padnie natychmiast, przypuszczam, że to właśnie była taka sytuacja, że Hamas mógł atakować tych bojówkarzy, klanów popieranych przez Izrael, że to mogła być nawet jakaś prowokacja, nie wykluczam tego.

Wątpię, żeby dowództwo Hamasu coś o tym wiedziało i inspirowało to.

Na razie mamy najpoważniejszy incydent, odkąd obowiązuje ten rozejm najświeższy między Hamasem a Izraelem.

0:00
0:00