Mentionsy

Świat w Powiększeniu
18.11.2025 22:00

Akty dywersji na torach. Rosjanie nieprzypadkowo posługują się obywatelami Ukrainy

Po ujawnieniu, że sprawcami dywersji na torach byli obywatele Ukrainy współpracujący z Rosją, eksperci ostrzegają przed wpadaniem w zastawioną pułapkę. - Obarczenie winą Ukraińców to absolutnie intencjonalne działanie. Chodzi o zniechęcenie Polaków do sprawy ukraińskiej en bloc - mówi prof. Krzysztof Kubiak z UJK w Kielcach. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 44 wyników dla "Czerwone Brygady we"

A tym gościem jest profesor Krzysztof Kubiak z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Ten akt dywersji na jednej z linii kolejowych we wschodniej części Polski

To nie jest pierwszy przypadek dywersji, jaka miała miejsce w ostatnim czasie w naszym kraju, no bo przecież niektóre podpalenia to też były wydarzenia zakwalifikowane jako akty dywersji.

Magazynie amunicji, z którego trafiała amunicja na Ukrainę, wtedy jeszcze kupowana przez Ukrainę, kiedy trwała ta operacja tylko w Donbasie, jeszcze nie była pełnoskalowej wojny.

Czyli tak naprawdę tego różnego rodzaju dywersja rosyjska w Europie to nie jest zjawisko ostatnich miesięcy.

To nawet nie jest zjawisko ostatnich kilku lat, tylko wielu lat wstecz.

No nie jest to zjawisko charakterystyczne dla okresu po zimnej wojnie, jako że w praktyce sowieckich, obecnie rosyjskich działań z pogranicza dywersja znajdowała i znajduje miejsce bardzo poczesne.

To nie jest zresztą też nic nowego, bo o długich rękach carskiej ochrany mówiło się już w XIX wieku, która różnych przeciwników caratu ścigała poza także Imperium Rosyjskim.

Więc to też nie jest nic nowego, że gdzieś ten rosyjski wywiad w agresywny sposób operuje nawet daleko od granic rosyjskich.

Mil podmorskiej żeglugi zamierzał w roli głównego bohatera osadzić byłego powstańca styczniowego.

Jaką funkcję pełni dziś dywersja w XXI wieku?

Dywersja, zwłaszcza w takiej sytuacji, jaką mamy w tej chwili w Polsce, odgrywa, możemy powiedzieć, o dwóch głównych celach tych działań.

Cel pierwszy, być może nawet mniej istotny, to jest spowodowanie realnych szkód w infrastrukturze, to jest spowodowanie ofiar.

I to jest ten cel bezpośredni, ale znacznie w mojej ocenie znacznie bardziej niebezpieczne jest wpisanie dywersji w cały scenariusz wojny o serce i umysły, w scenariusz wojny kognitywnej.

Zwłaszcza w sytuacji, gdy internet, gdy media społecznościowe pozwalają na generowanie najbardziej nawet absurdalnych teorii.

No nie brak oczywiście na Ukrainie i to widać było zwłaszcza w początkowej fazie tej wojny ludzi, którzy

Ja uważam, że to też może być element właśnie takiej wojny informacyjnej, bo równo z tym jak temy dywersji internet w Polsce zalała fala komentarzy od razu oskarżających o to, że to Ukraińcy za tym stoją.

Kropla drąży skałę nie siłą uderzenia, lecz częstością spadania, a tego rodzaju połączenie działań kinetycznych, działań dywersyjnych z ofensywą w mediach społecznościowych jest niewątpliwie działalnością jak najbardziej intencjonalną i przemyślaną.

I co ciekawe, Pieskow temu nie zaprzeczał.

To Rosja oskarża się o wszelkie przejawy wojny hybrydowej i bezpośredniej i o to wszystko, co teraz w Europie trwa.

Trzeba byłoby się przyjrzeć, tak jak Unia Europejska zaczyna się przyglądać bezpieczeństwu przestrzeni powietrznej, mamy te operacje Wschodni Strażnik wspierano przez Unię Europejską bezpieczeństwu w przestrzeni powietrznej, że może trzeba się przyjrzeć takiemu koordynowaniu bezpieczeństwa w kwestii infrastruktury na przykład.

Jak jeden z moich przedmówców zauważył, istotne mi jest to, że wydaje się, że jakość komunikacji między rządem a społeczeństwem, w tym przypadku w Polsce, uległa skokowej poprawie.

To jest w mojej ocenie krok we właściwym kierunku.

W tym przypadku szybkie wskazanie, tu nawet nie chodzi o wskazanie personalne, ale o wskazanie sprawstwa kierowniczego jest krokiem, tak jak powiedziałem, we właściwym kierunku.

A jeśli chodzi o ten, zatrzymam się jeszcze na chwilę na tym poziomie europejskim, no mamy do czynienia z aktami dywersji i sabotażu, w przypadku których tropy wiodą do rosyjskich służb, do czynienia właściwie w bardzo wielu już krajach Unii Europejskiej.

To są właściwie już takie wydarzenia, które nawet nie tylko dzieją się w różnych krajach, ale zaczynają się dziać transgranicznie.

Zgadza się, a jeżeli do tego dodamy próby wpływania na wyniki wyborów w Mołdawii, czy wręcz przygotowania do zamachu stanu w Czarnogórze, no wówczas otrzymujemy obraz bardzo złożonego, wielowątkowego procederu, stanowiącego istotne zagrożenie bezpieczeństwa.

No to są ludzie, którzy używają parasola dyplomatycznego do animowania właśnie działań wpływu, działań sabotażowych, działań dywersyjnych i rozciągnięcie na rosyjski personel dyplomatyczny wzmożonej kontroli jest jak najbardziej zasadne.

Miejmy nadzieję, że również w trakcie obecnie trwającej konfrontacji to społeczeństwo otwarte na pierwszy rzut oka tak wrażliwe jednak dowiedzie swojej siły i spójności.

Również to dążenie, aby poprzez takie izolowane punkty społeczeństwo otwarte poczuły się na tyle zagrożone, iż rozpoczną demontowanie tego wolnościowego fundamentu swojego funkcjonowania, a do tego przecież dopuścić nie chcemy.

No to czymże się w takim razie te działania dywersyjne różnią od terroryzmu?

Także w wielu wymiarach między dywersją a terroryzmem można po prostu postawić znak równości.

Tutaj ma pan na myśli, jak rozumiem, frakcje Czerwonej Armii w zachodnich Niemczech czy Czerwone Brygady we Włoszech?

Kiedyś służby rosyjskie, czy radzieckie, wtedy sowieckie, szukały właśnie takich ludzi, czy dywersantów, czy terrorystów w tych społeczeństwach zachodnich, wśród ludzi o takich bardzo, bardzo radykalnie lewicowych poglądach, ludzi komunizujących, czy po prostu mających poglądy komunistyczne.

Właściwie wszystkie radykalne, skrajne grupy, czy lewicowe, czy prawicowe są atrakcyjne dla Rosjan.

Ja bym powiedział nawet więcej, że modus operandi sprowadza się do tego, że choćby poprzez działania w mediach społecznościowych prowadzi się do radykalizacji, prowadzi się, wspiera się rozmaitego rodzaju

Także te działania, media społecznościowe, ofensywa czy masowe wsparcie dla ruchów antysystemowych, a potem przejście do działań kinetycznych siłami osób wyselekcjonowanych z tych antysystemowców, to jest metoda, którą Rosjanie stosują i cały czas doskonalą.

Nawyk weryfikowania informacji.

Weszliśmy w świat mediów społecznościowych, to znaczy one wtargnęły do naszego życia, a dopiero później zaczęliśmy się zastanawiać, jak to na przykład w procesie edukacji szkolnej te zagrożenia uwzględnić i przeciwdziałać im już na tych pierwszych etapach edukacji.

Ukształtowanie człowieka zainteresowanego weryfikacją, a nie tylko bezmyślnym kolportowaniem tego,

A jeśli chodzi o takie działania już nie te dezinformacyjne, manipulacyjne, psychologiczne, tylko te właśnie działania, które są taką dywersją kinetyczną, czyli tak jak to co się wydarzyło na tej linii kolejowej w powiecie garwolińskim.

To jest również potężne wyzwanie dotyczące swego rodzaju zmiany mentalności struktur odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

Nie mogą sobie pozwolić na frustrację z tego powodu, że na setkę tego rodzaju sygnałów prawdziwym będzie jeden, a może nawet jeszcze mniej.

Bardzo dziękuję prof. Krzysztof Kubiak, Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach.

0:00
0:00