Mentionsy

Stan Wyjątkowy
11.01.2026 07:50

Kaczyński traci kontrolę nad PiS. Tusk upokarza Lewicę. Nawrocki podnieca się swymi wetami #OnetAudio

Jeśli Jarosław Kaczyński liczył na to, że podczas spotkania wierchuszki PiS na Nowogrodzkiej przedstawiciele wrogich frakcji „maślarzy" i „harcerzy" wybaczą sobie winy, wzajemnie przebaczą i rzucą się sobie w ramiona, śpiewając przy tym kolędy — to srogo się przeliczył. Według twórców słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzeja Stankiewicza i Kamila Dziubki sukcesem jest tylko to, że do spotkania w ogóle doszło, bo wcześniejsze próby — pod koniec grudnia — skończyły się fiaskiem. Mimo żądań prezesa w centrali partii nie stawił się Mateusz Morawiecki, lider „harcerzy". Tym razem Morawiecki przyjechał, spotkał się z Kaczyńskim w cztery oczy i wyszedł z nim oraz „maślarzami" na konferencję prasową. I to wszystko — żadnej pokutnego korzenia się przed prezesem nie było. Nie ma się co Morawieckiemu dziwić — Kaczyński wysyła sygnały, że nie widzi go w roli premiera, jeśli za 2 lata PiS wróci do władzy. A to oznacza, że wojna między frakcjami w PiS wcale nie ustanie. Wręcz przeciwnie — będzie jeszcze brutalniejsza. Mówiąc wprost: to nie jest zwykła wojenka o pozycję w partii i dostęp do ucha prezesa, jakich wiele było w PiS przez ponad dwie dekady działalności partii. To jest prawdziwa wojna o sukcesję. Kaczyński może udawać, że kontroluje sytuację, ale po prawdzie — nie kontroluje wcale. Bo to jest gra o to, kto po nim. Gra, w której jego już nie ma. W tym wydaniu „Stanu Wyjątkowego" Andrzej Stankiewicz i Kamila Dziubka wchodzą także za kulisy wojny Donalda Tuska z Lewicą, dochodząc do wniosku, że premier postanowił pokazać Włodzimierzowi Czarzastemu jego miejsce w szeregu. Twórcy „Stanu Wyjątkowego" odliczają również kolejne weta Karola Nawrockiego, dostrzegając perwersyjną radość, jaką prezydentowi sprawia niszczenie rządowych projektów.  

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Donald Tusk"

Donald Tusk spotyka się także z Lewicą.

Otóż profesor Cenckiewicz ogłosił, że Donald Tusk nie był agentem NRD.

A w dalszej części stanu wyjątkowego o tym, że kierownik Donald Tusk przykręcił śrubę Lewicy.

Premier poczuł się oszukany dlatego, że projekt ten już był wcześniej omawiany przez ministrów i Tusk uważał, że pewne zapisy takie daleko idące zostały uzgodnione

Tusk jej zarzucił, że próbowała ideologicznie przemycić lewicowe swoje przekonania.

To znaczy wtedy, kiedy Tusk wchodzi do pałacu, jest komunikat

Dokładnie tak, że słuchajcie, to, że ja rozmawiam z Tuskiem, nic nie znaczy.

Oraz o tym, że Donald Tusk nie był agentem NRD-owskiej bezpieki.

Otoczenie takiego PiS ma samorządność, w którym Tusk pracował.

Spotykał się z działaczami opozycji, także kręcił się w te kręga co Tusk, co Borusewicz, tak jak powiedział Cenckiewicz.

Na Borusewicza donosił, donosił na Tuska.

Przywoził na przykład, no Tusk o tym wspominał, kiedyś o tym pytałem, przywoził taśmy do maszyny IBM-a, na której składali na przykład swoje pisma takie antykomunistyczno-opozycyjne.

I zajmował się inwigilacją środowiska studenckiego, w szczególności energetyków, w którym działał Tusk.

Więc Oskar donosił na Tuska, to dzisiaj nie wiadomo zresztą, kto to był.

A Tusk nie był Oskarem, chyba że donosił sam na siebie według redaktora Kółeczka.

Ale słuchaj, no ten Detlef Russer, myślę, że pan Sumiński się załamie, bo on chyba połowę książek napisał o tym, że Tusk jest... Detlefem Russelem.

Mogą Państwo sprawdzić to z pismem Tuska.

I widzą też Państwo zdjęcia Pana Russera z Tuskiem.

Czyli wtedy nie było sztucznej inteligencji, więc Tusk nie mógł udawać kogoś innego niż jest.

0:00
0:00