Mentionsy
Beata Bolesławska-Lewandowska 03.12.2025
Szukaj w treści odcinka
W śniadaniu z mistrzynią w Szkole z Charakterem.
Witam panią profesor Beatę Bolesławską-Lewandowską.
Kiedy przeczytałem ten tytuł, to od razu przypomniał mi się kolega bohatera pani książki, Stefan Kisielewski.
czuje geny, byśmy powiedzieli, polityczne i jak to być politykiem, który ma wielki, wielki talent muzyczny, ale politykiem nie w rozumieniu takim, jak ktoś działa w partii politycznej, tylko w rozumieniu, jak ktoś działa na rzecz społeczeństwa otwartego, na rzecz takiego myślenia o polityce według Arystotelesa.
Zygmunt Mecierski nie bez powodu rzeczywiście panu kojarzy ze Stefanem Kisielewskim, bo oni są często łączeni w taką parę świetnych publicystów, ludzi odważnych i kompozytorów również działających często przeciwko władzom PRL-owskim.
I faktycznie on sam postrzegał się przede wszystkim jako kompozytor, ale jego wielka aktywność na polu...
słowa pisanego, słowa o muzyce, ale nie tylko o muzyce, ale też właśnie działalności na rzecz organizacji życia muzycznego w Polsce była tak ogromna, że był chyba kimś znacznie wykraczającym poza zawód kompozytora.
Dla obydwóch osób, o których tu już pani wspomniała, ja zadałem pytanie, czyli i bohatera pani książki, Stefana Kieślewskiego, ważnym punktem odniesienia muzycznym był Karol Szymanowski.
Karol Szymanowski rzeczywiście był osobą, postacią, twórcą, który niezwykle w sposób chyba najsilniejszy oddziałał na to pokolenie twórców młodszych od niego o mniej więcej generację, czyli młodzieży muzycznej, która...
kształciła się już w okresie międzywojennym, kiedy Szymanowski mieszkał też w Polsce i miał status takiego ważnego kompozytora narodowego, ale jednocześnie niezwykle śmiało, nowocześnie patrzącego na muzykę i właśnie na rolę muzyki również.
Na Mycielskiego miał ogromny wpływ, przede wszystkim muzyczny, ale także w ogóle życiowy, ponieważ to Szymanowski skierował go na studia muzyczne dorosłe,
XX wieków właśnie stolicy Francji, co też bardzo mocno ukształtowało jego myślenie o muzyce.
I co jeszcze może też istotne, o czym też piszę w książce, na pewno spotkanie z Karolem Szymanowskim miało również duży wpływ na uświadomienie, taką akceptację również tej homoseksualnej swojej natury, jakby potwierdzenia, że...
Kiedy jesteśmy przy życiu Zygmunta Mycielskiego, tak jak Pani wspomniała, ważnym punktem odniesienia jest miasto na cykwaną Paryż i ono będzie towarzyszyć jego drodze życiowej przez wiele, wiele lat.
Na ile to miasto nad Sekwaną kształtowało i było obecne w życiu bohatera Pani książki?
Tam się wiele działo wówczas i jak to zresztą Mecierski po latach określał, to był Paryż zwycięski, ten Paryż po pierwszej wojnie światowej, gdzie rzeczywiście...
Wspomniana już przeze mnie Nadia Boulanger, która w ogóle w historii muzyki pozostaje jednym z najwybitniejszych pedagogów.
Również kształtowała jego światopogląd, pokazywała mu co ważne w muzyce, co ważne w sztuce i także osoba, postać Igora Strawińskiego i twórców, którzy wówczas w Paryżu tworzyli, zarówno kompozytorów, ale właśnie również malarzy tam mycielskich poznał.
środowisko polskich, również malarzy kapistów, którzy wtedy też całą grupą byli w Paryżu, także to były wszystko szalenie ważne znajomości, które przetrwały przez całe lata, które były takim punktem odniesienia również już w tej szarej rzeczywistości PRL-u, kiedy Mycielski postanowił jednak zostać w Polsce, ale te wyjazdy do Paryża, spotkania z przyjaciółmi, przede wszystkim z Józefem Czapskim, ze środowiskiem już później paryskiej kultury, Jerzego Giedroycia, to było zawsze takie spotkanie z
Z jednej strony z przyjaciółmi z młodych lat, mówię tu o Czapskim, ale też takie zaczerpnięcie świeżego powietrza, które dawało mu paliwo, energię na ten czas, który spędzał właśnie w tej rzeczywistości komunistycznej Warszawy czy komunistycznej Polski.
Olbrzymi ilość przypisów, bardzo bogata bibliografia, to w ogóle tytaniczna praca.
I z pani książki dowiedziałem się, że Mycielski prosił o prenumeratę Le Figaro.
Ale kiedy pojawiła się ta gazeta i jej tytuł, to chciałem się Pani spytać, bo ten tytuł był też ważny dla Jarosława Iwaszkiewicza, który przed Francją chyba bardziej stawiał Italię, stawiał Włochy.
Pani książka przypomina Zygmunta Miecielskiego, ale ten woal zapomnienia taki ogólnospołeczny, czy on jest duży, czy on jest mały i on dotyczy tych dwóch twórców.
Takie rozwlekłe pytanie, ale prosiłbym o odpowiedź.
Choć właśnie pytanie, czy cały czas i czy dla młodego pokolenia, ale na pewno Iwaszkiewicz jest tym twórcą znakomitym i bardzo ważnym w twórczości literackiej, w literaturze XX wieku.
Łączyła ich wieloletnia przyjaźń, która również odnosiła się do tych lat międzywojennych, do tego świata, z którego obaj czerpali wiele, z przyjaźni z tego kręgu szymanowskiego.
To była jedna rzecz, która ich łączyła, takie pokrewieństwo tego świata, z którego wyrośli obaj, ale również absolutnie
Również obaj stworzyli też balet, także to był czasami rodzaj współpracy artystycznej, ale rzeczywiście przyjaźń oparta na pewnej wspólnocie poglądów, choć nieraz też się wspierali.
o różne sprawy, głównie polityczne, ale rzeczywiście ta przyjaźń przetrwała do końca życia Jarosława Iwaszkiewicza i rzeczywiście zawsze tutaj Zygmunt Mycielski.
Kiedy jesteśmy przy poezji, kiedy jesteśmy przy Jarosławie Iwaszkiewiczu, to przypomina się jego opieka nad Krzysztofem Kamilem Baczyńskim w czasie okupacji.
A kiedy otwiera się pani książkę, to ona ma wiele bardzo ciekawych fotografii.
Pierwsza fotografia, dopiero potem szukałem, tam w tyle są wszystkie oczywiście opisane.
Na ile poezja
Są widoczne i w ogóle powiedziałabym, zresztą też o tym piszę w książce, że w ogóle Mysiewski był twórcą, którego niezwykle inspirowało słowo.
Oczywiście nie zawsze, ale bardzo często tak było.
to często okazuje się z pozostawionych przez niego źródeł, że u podłoża tej inspiracji właśnie leżało jakieś wzruszenie nad lekturą.
Wspomnieliśmy już o Jarosławie Iwaszkiewiczu, ale pisał też poezję do
To jest cykl Ocalenie do bardzo znanego przedmowy, do pierwszego tomiku wierszy, bardzo znanego tomiku wierszy pierwszego powojennego Czesława Miłosza.
Pieśni pisane zresztą również w 45 i 46 właściwie i dokończone w 48 roku, ale napisał też cykl pieśni w już późniejszych latach do słów Zbigniewa Herberta.
Ale jeszcze przed wojną również sięgał do poezji współczesnych mu twórców, bo pisał i do Marii Pawlikowskiej-Jasnożewskiej i pięć pieśni weselnych do...
poematu ze słowa o Jakubie Szeli Bruno Najasińskiego i triolety ze słowa Zagadłowicza.
Pisał, że nie wiem, czy ci się to spodoba, co z nimi zrobiłem, ale prosił o zgodę na to, żeby właśnie wykorzystać się w ten sposób do muzyki, to zgodę otrzymywał, że
Ostatnie odcinki
-
Włodzimierz Grudziński 04.02.2026
04.02.2026 07:00
-
Katarzyna Woniak 03.02.2026
03.02.2026 07:00
-
Katarzyna Woniak 02.02.2026
02.02.2026 07:00
-
Tomasz Darmoliński 30.01.2026
30.01.2026 07:00
-
Tomasz Darmoliński 29.01.2026
29.01.2026 07:00
-
Aleksander Smolar 28.01.2026
28.01.2026 07:00
-
Aleksander Smolar 27.01.2026
27.01.2026 07:00
-
Jerzy Surdykowski 26.01.2026
26.01.2026 07:00
-
Daniel Wyszogrodzki 23.01.2026
23.01.2026 07:00
-
Daniel Wyszogrodzki 22.01.2026
22.01.2026 07:00