Mentionsy

Pismo do słuchania
03.11.2025 07:29

Wiersz o dobrym domu

W tych dniach, w których pewnie częściej niż w innych momentach roku przychodzą myśli o stracie, przychodzę do Was z wierszem o tym, co jest. O bezpiecznej bazie dla każdego – domu. Wiersz o tym tytule napisała Inga Gaile, a przetłumaczyła Agnieszka Smarzewska. Pochodzi z tomu Wielkanoc, który przed pięciu laty znalazł się w finale konkursu Europejski Poeta Wolności. Samą poetkę możecie też znać jako autorkę powieści Skarbeniek (wyd. Marpress), dla której inspirację stanowiły monologi ze słynnego łotewskiego „Stand-upu kobiet”, którego Gaile jest współzałożycielką. Polecam Wam obie te pozycje – idealne na początek listopadowych, długich wieczorów.


Posłuchajcie!

Magdalena Kicińska


---

Słuchaj więcej materiałów audio w stałej, niższej cenie. Wykup miesięczny dostęp online do „Pisma”. Możesz zrezygnować, kiedy chcesz.


https://magazynpismo.pl/prenumerata/miesieczny-dostep-online-audio/


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 30 wyników dla "Europejski Poeta w Wolności"

Wiersz na poniedziałek, czyli zacznij swój tydzień od poezji wybieranej i omawianej przez redaktorkę pisma.

Nazywam się Magdalena Kicińska i zapraszam do słuchania podcastu.

Cześć, dzień dobry, dobry wieczór, witajcie w kolejnym już listopadowym wierszu na poniedziałek, w takim czasie zadusznym, zadumnym, takim, w którym często więcej w nas nostalgii, wspomnień o tych, którzy odeszli i o różnych innych stratach.

A ja Wam dzisiaj przynoszę wiersz o tym, co mamy, co mam nadzieję każdy z Was, każda z Was ma, czyli taka bezpieczna baza, która czeka, dom.

Bo wiersz o takim tytule przed kilkoma laty napisała Inga Geil, poetka, powieściopisarka, tłumaczka, dramatopisarka.

Autorka sześciu tomów poezji, w tym jednego z poezją dla dzieci.

Twórczyni, którą tłumaczono na angielski, niemiecki, szwedzki, litewski, bęgalski, no i na polski.

Inga Geil jest też przewodniczącą łotewskiego PEN Clubu i organizatorką oraz uczestniczką stand-upów dla kobiet.

I te właśnie stand-upy były inspiracją dla książki Skarbeniek, która jakiś czas temu ukazała się nakładem drewnictwa Marpres.

Bardzo Wam tę książkę polecam.

Te monologi z tego słynnego łotywskiego stand-upu kobiet, którego Gail jest współzałożycielką.

Stanowił kanwę dla książki, która na jesień myślę, że sprawdzi się bardzo dobrze.

Trochę rozbawi, trochę otuli, trochę przeniesie w inny świat.

Bardzo Wam tę książkę polecam.

Ale wracając do poezji, bo dla mnie Indra Gale jest przede wszystkim jednak poetką.

Pięć lat temu była ona finalistką konkursu Europejski Poeta w Wolności.

Wtedy jury wyróżniło jej tom Wielkanoc w przykładzie Agnieszki Smarzewskiej.

I właśnie z tego tomu mam dla Was dom.

Wiersz o, mam nadzieję, dobrym miejscu, do którego trafia się wtedy, kiedy potrzeba tej otuchy i tego zanurzenia się w czymś, co stanowi taką dobrą, bezpieczną, powtórzę to jeszcze raz, ciepłą bazę.

I kiedy mówię do Was te słowa, to patrzę na taką w musztardowym kolorze makarkę, która wisi u mnie w domu, z takim proporcem, który podróżuje ze mną tam, gdzie mieszkam.

W kilku pomieszczeniach już ta makarka wisiała i zawsze też dodaje mi otuchy, że oto miejsce, w którym mam żyć, jest przez chwilę moje.

Mam nadzieję, że tak będziecie się też czuli, czuły, kiedy usłyszycie ten wiersz.

Zmieniam się w powietrze.

Zlewam się z trawą.

I patrzę jak aktywistka, oburzony, hipis, lesbijka, altruistka, oszustka, skąpiec, stary konserwatysta, niemowa, dżentelmen, bogacz, dziwka.

Patrzę jak wegetarianka.

Zmieniają się surowe rysy twarzy.

W głowie rozszczepiają się nazwy, resztki liter opadają w popiół.

Przemieniają się w miękką ziemię, z której wyrasta zwykła trawa, na której stoi zwykły dom, a w domu mieszkają ludzie.

Przełożyła Agnieszka Smażewska.