Mentionsy

Pismo do słuchania
05.08.2025 16:00

WLTA

Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być głęboki – ale może też być niezwykle istotny i prawdziwy. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.


Napisz do mnie, a może uda nam się przeżyć moment prawdziwej rozmowy: [email protected]

Karolina Lewestam

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Bronisław"

Nazywał się, powiedzmy, Bronisław.

Był ów Bronisław człowiekiem średnio pożądanym w towarzystwie.

Bronisław potrafił też łapać za tyłki młode woltyżerki i grubiańsko się przy tym śmiać.

A nie miał łatwego życia ten lew, bo jak coś mu nie wyszło, na przykład nie przeskoczył przez płonące koło na komendę hop, Bronisław na odlew walił go w pysk.

Lew znosił to cierpliwie, bo w końcu Bronisław był jego treserem, ale czasem coś w nim wzbierało i trochę gulgotało.

Rozległy się brawa, zagrała muzyka i Bronisław syknął do lwa.

Oczywiście wielki żal Bronisława i straszne złorzeczenia, że jak Lew mógł mu to zrobić, że Lew przecież właśnie pogrzebał mu karierę.

Że jest niewdzięczny, bo on, Bronisław, wyprówał sobie przez wiele lat żyły.

No i rzeczywiście, wywalono Bronisława z tyrku, bo po co komu treser bez lwa?

I skończył na bezrobociu, ale wciąż pisał listy do lwa, że to przez niego to wszystko, że to wina lwa, że lew nie pozwalając mu się nadal tresować, nie wie czy progres duchowy Bronisława, który by zachodził w nieprawdopodobnym tempie, gdyby nie jego obojętna postawa.