Mentionsy

Pismo do słuchania
27.01.2026 16:07

Christelle Oyiri. Szukając wytchnienia w ciągłym remiksie

Apteczka. Kulturalny niezbędnik złożony z najważniejszych książek, reprodukcji obrazów, filmów i płyt, ale też wspomnień o miejscach, formujących doświadczeń. Moich rozmówców i rozmówczynie pytam o to, co przynosi im spokój, napędza do działania i ratuje w momentach kryzysu. Z czego składa się kulturalna apteczka francuskiej DJ-ki i artystki wizualnej Christelle Oyiri?


Zapraszam do słuchania cyklu
Mateusz Roesler


-------
Wykup dostęp online do „Pisma” z e-wydaniem „Wokół Jedzenia” w prezencie. Możesz zrezygnować, kiedy chcesz. https://magazynpismo.pl/prenumerata/dostep-roczny/ 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Funeral Doesn't Mean We Can't Rave"

Rodzice nie byli zwolennikami domowej musztry.

Dlatego już, gdy byłam bardzo młoda, zaszczepili we mnie otwartość na świat.

Fragment utworu tego drugiego artysty, Diabaram, z legendarnym senegalskim wokalistą Yusu Endurem, wykorzystałam nawet w swoim kawałku Just Because It's a Funeral Doesn't Mean We Can't Rave.

Bliskie są mi również brzmienia klubowe z Afryki Zachodniej.

Gdy dorastałam, szczególnie ważny był dla mnie DJ Arafat, nazywany królem Kupie de Calais, gatunku muzycznego, który stał się popularny w czasie pierwszej wojny domowej na wybrzeżu Kości Słoniowej na początku lat dwutysięcznych, przypisek redakcji.

Dla wielu ludzi, zarówno w Afryce, jak i we Francji, był on ambasadorem radości.

Ten pierwszy styl jest zmysłowy i duszny, pełen queerowej radości.

Słuchanie chaosu przypomina wręcz doświadczenie duchowe.

Z kolei techno, które od połowy lat osiemdziesiątych rozwijało się w Detroit, jest bardziej surowe, mechaniczne, sprzyja dysocjacji, nie ma w nim Boga.

które jeszcze w czasach segregacji rasowej migrowały na północ, kierując się marzeniem o lepszym życiu.

Konfrontuję ze sobą to, co hiperkonkretne i zakorzenione w lokalności, z tym, co globalne lub w kosmopolitycznej narracji uznawane za uniwersalne.

A galeria sztuki, podobnie jak klub, stałaby się miejscem eskapizmu, do którego przychodzimy, by rozładować swoje wewnętrzne sprzeczności.

Najnowszą odsłonę projektu, wystawę Ghost Rider można oglądać w zachęcie Narodowej Galerii Sztuki do 22 lutego 2026 roku.

0:00
0:00