Mentionsy
#260 Rejestr grozy, czyli co horrory mówią o naszych najgłębszych lękach? Rozmowa z Pawłem Wielopolskim
W najnowszej odsłonie „Skądinąd” gości Paweł Wielopolski, etnolog, literaturoznawca, redaktor, autor książki „Rejestr grozy. Przewodnik po technikach narracyjnych” (PWN).
A rozmawiamy o tym, co horrory mówią o naszych najgłębszych lękach.
Rozmawiamy także o tym, czym jest literatura grozy. Jakie są jej główne wątki, tematy, rekwizyty. O najważniejszych autorach tworzących ten gatunek, a także o tym, że literatura grozy to pełnowartościowa literatura. O związkach pomiędzy tematami i obrazami rodem z tego gatunku i fundamentalnych ludzkich obawach i lękach. O Edgarze Allanie Poe’m, Stephenie Kingu, H.P. Lovecrafcie, Mary Shelley, Peterze Straubie, Clivie Barkerze i Jozefie Karice.
A także o wielu jeszcze innych sprawach.
Owocnego słuchania!
Szukaj w treści odcinka
Ostatnio tu z Robertem Ziębińskim rozmawialiśmy niedawno, znaczy ostatnio, tak parę odcinków temu na temat serialu Witajcie w Dery i powieści to Stevena Kinga, która też jakoś ma korzenie w upiornej opowieści, jakoś zainspirowała Kinga do... znaczy King się zainspirował upiorną opowieścią i to rzeczywiście jest przykład takiego...
I jedno z innych książek, które po prostu bardzo, bardzo poruszyły mnie, to był Cmentarz dla Zwierząt, czy Cmentarz dla Zwierząt Stephena Kinga.
I wiele książek Kinga, które przecież są horrorami, ich zakończenie jest baśniowe.
Właśnie dlatego irytuje się bardzo na Stephena Kinga, że u niego się za bardzo wszystko matuszkowi domyka, bo on lubi jak się nie domyka, bo właśnie uważa, że świat zasadniczo się nie domyka.
Jest takie jedno z moich ukochanych, no właściwie nie opowiadań, tylko takich mikropowieści Stephena Kinga pod tytułem Policjant biblioteczny.
I właśnie w tej scenie pojawia się Peter Straub, że tam kiedyś rozmawiali jakoś tam też syn Kinga, syn Petera Strauba na temat policji bibliotecznej.
Ale to jest ciekawe, bo poruszyłeś temat Stephena Kinga i dla mnie to również było pewnego rodzaju odkrycie.
Ponieważ uważam tak żartobliwie, że Stephena Kinga uwielbia się, albo uwielbia się potem, jak już się go pozna.
Już kiedy sobie wybierałem książki, żeby przeczytać Stephena Kinga, bo znałem parę.
Ale to jest ciekawe, że on napisał tak dużo książek i żeby faktycznie powiedzieć, że ja się znam na Stephena Kingu, no to trzeba przy tej upowieści przynajmniej jakąś tam część, parę antologii,
No to jest w ogóle chyba jakaś taka też w przypadku Kinga jedna z jego najmocniejszych stron, bo...
Ja akurat rzeczywiście byłem takim totalnym fanem Kinga przez wiele, wiele lat i jestem dalej, ale tak moja, powiedziałbym, taka topowa Kingowa, taki top Kingowy, to się...
Tam nie ma też tych domknięć, które są u Stephena Kinga, u niego zazwyczaj.
Ostatnie odcinki
-
#268 Eutanazja w epoce samotności. Rozmowa z dr...
01.02.2026 05:00
-
#267 Jak rzucić wszystko i wyjechać na Sycylię....
25.01.2026 05:00
-
#266 Teozofia, masoneria, joga i Tybet, czyli n...
18.01.2026 05:00
-
#265 Rekomendacje lekturowe na początek Nowego ...
11.01.2026 05:00
-
#264 Epoka przełomów i zmian. Rozmowa z prof. M...
04.01.2026 05:00
-
#263 Technologia, polityka, rzeczywistość. Rozm...
28.12.2025 05:00
-
#262 Świąteczne życzenia (na czas chaosu)
21.12.2025 09:07
-
#261 Odwaga bycia sobą. Rozmowa z dr Pauliną Fr...
14.12.2025 05:00
-
#260 Rejestr grozy, czyli co horrory mówią o na...
07.12.2025 05:00
-
#259 Sztuczna inteligencja i my – o granicach p...
30.11.2025 05:00