Mentionsy

Skądinąd
19.10.2025 04:00

#243 Umberto Eco rymuje o filozofii, czyli „Rozważania niepoważne”

W najnowszej odsłonie „Skądinąd” opowiadam o „Rozważaniach niepoważnych” Umberto Eco, które ukażą się 29 października nakładem wydawnictwa Noir Sur Blanc, w przekładzie Moniki Woźniak.

Odcinek powstał we współpracy z wydawnictwem ponieważ w książce mam swój niewielki udział – opracowałem notki o opisywanych przez Eco postaciach i szkołach filozoficznych.

„Rozważania niepoważne” to znakomite, dowcipne wierszyki, które w esencjalny sposób ujmują najważniejsze idee tworzące zachodnią kulturę – od presokratyków do filozofii analitycznej.  

Owocnego słuchania i czytania!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Chwedeńczuk"

Każdemu, kto słucha podcastu Skądinąd, oczywiście znajoma jest postać Bogdana Chwedeńczuka, filozofa znakomitego, mojego mistrza, mojego przyjaciela, nauczyciela, no a również ojca profesora Jana Chwedeńczuka, który też przecież Państwu jest doskonale znany.

z epistemologii, czyli z teorii poznania, kiedy to mianowicie podczas tego egzaminu, to był egzamin pisemny, u Chwedeńczuka zawsze się zdawało egzaminy pisemne, on też wymyślał niebywale inspirujące i takie nieoczywiste tematy tych rozprawek, które mieliśmy pisać.

Chwedeńczuk powiedział, komentując jeden z segmentów tematycznych, bo tam zawsze były takie segmenty tematyczne, wybierało się po trzy tematy, po jednym z każdego spośród trzech segmentów, więc komentując jeden z segmentów powiedział, no tutaj w tym segmencie mamy tematy, które polegają na zderzaniu ze sobą, czy porównywaniu ze sobą pewnych stanowisk filozoficznych,

bardzo ważne, ale Chwedeńczuk pokazał, że w istocie myślenie filozoficzne nie jest historią filozofii.

I to też zresztą było i jest taką materią pracy filozoficznej samego Bogdana Chwedeńczuka, który mocuje się, bierze się za bary z takimi fundamentalnymi pytaniami, problemami filozoficznymi.

Niniejszym raz jeszcze Państwu tę książkę polecam, bo to jest świetna rzecz, świetna proza filozoficzna, ale ten wtręt o Chwedeńczuku nie jest li tylko ulubioną przeze mnie formą ekspresji, czyli dygresją, ale jest również dlatego a propos,