Mentionsy

Sekcja teorii spiskowych. Podcast Crazy Nauka
24.11.2025 06:30

"Protokoły Mędrców Syjonu". Carska fałszywka, która zainspirowała Hitlera I Sekcja Teorii Spiskowych

Ta fałszywka od 120 lat wpływa na losy świata. Antysemickie rewelacje opublikowane przez rosyjskiego dziennikarza na usługach carskiej ochrany znalazły poklask u liderów rodzącego się nazizmu. Co miał z nią wspólnego przemysłowy potentat Henry Ford? Wyjaśniają Aleksandra i Piotr Stanisławscy.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Ford"

a swój udział w jej rozpowszechnianiu miał Henry Ford, ten od samochodów.

No i trzeba przyznać, że do rozpowszechnienia się protokołów mędrców Syjonu bardzo, bardzo mocno przyczynił się Henry Ford.

Henry Ford, ten od samochodów jak najbardziej.

I wiemy o tym, że Henry Ford...

Gdybyśmy jeszcze nie do końca wierzyli, że tenże Ford, o którym wcześniej powiedziałeś, miał jakiś wpływ na to, co myślał i w jaki sposób kształtował ideologię,

Adolf Hitler, no to on, cóż, dowiódł tego, że bardzo cenił te myśli, które publikował i które szerzył sam Ford i w swoim gabinecie Hitler miał zresztą portret Forda i to był jedyny portret, który wisiał w jego gabinecie, co o czymś może świadczyć, o wielkim szacunku, jakim darzył tego człowieka.

Tylko jeden wielki człowiek, Ford, ku ich wściekłości wciąż zachowuje pełną niezależność.

I tu warto jeszcze dodać, że sam Heinrich Himmler w roku 1924, również postać z bezpośredniego otoczenia Hitlera, opisał Forda, i znowuż cytat, jako jednego z naszych najbardziej wartościowych, ważnych i dowcipnych bojowników.

Tak, Ford jest jedyną postacią z Ameryki, ze Stanów Zjednoczonych wspomnianą w Mein Kampf właśnie w sposób pozytywny, więc to bardzo wyraźnie świadczy o tym mocnym związku.

Zresztą tam są też interesujące dowody wskazujące na to, że Ford finansował bezpośrednio działania Hitlera.

I teraz tak, w 1941 roku, czyli już po rozpoczęciu wojny, Ford można powiedzieć, że przeprosił za te swoje działania i za te swoje poglądy.

Ukazały się przeprosiny Forda.

Co więcej, Ford wkrótce po tych przeprosinach wspomniał gdzieś tam, że właściwie to on by jeszcze raz chętnie wydał te protokoły Mendelssohnów, więc...

No i tu jest taki dość mocny wątek na koniec tej historii z Fordem, to znaczy rzeczywiście w 1947 roku on już będąc mocno starym i schorowanym człowiekiem zobaczył kronikę filmową, która przedstawiała obozy koncentracyjne.