Mentionsy
#249. Zbrodnia na uniwersytecie
Zabójstwo na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego. Zaginięcie na Uniwersytecie Illinois. Stypendystka z inżynierii środowiska i niedoszły doktorat z fizyki. Ich losy splotły się w najgorszy możliwy sposób.
Szukaj w treści odcinka
Wydawał się całkowicie normalny.
Nie było żadnych skarg dotyczących jego nauczania.
Jest predatorem i wilkiem zjadającym owieczki.
Sceny zbrodni w RMF FM.
Zbrodnie na uczelni to temat, który kojarzy nam się przede wszystkim z USA.
Jak ta jedna z najgłośniejszych spraw.
Snajpera z UT Tower.
Przygotowaliśmy na ten temat jakiś czas temu odcinek.
Ale zbrodnie na uniwersytecie to nie tylko Stany.
Niestety wciąż świeżo w naszej pamięci jest sprawa zabójstwa na Uniwersytecie Warszawskim.
Mieszko R., student prawa, według doniesień medialnych chciał wiedzieć...
Jak to jest zabić i niestety krwawo zrealizował swój plan.
Odtworzymy dla Was te wydarzenia z maja 2025 roku.
Opowiemy dzisiaj również o szokującej historii z Uniwersytetu Illinois, stypendystka z inżynierii środowiska i niedoszły doktor z fizyki.
Ich losy splotły się w najgorszy możliwy sposób.
Sceny zbrodni w RMF FM.
Przenosimy się do kampusu Uniwersytetu Warszawskiego.
Brutalne morderstwo, które wydaje się nie mieć żadnego racjonalnego motywu.
O tej sprawie krąży tak wiele historii w sieci.
I ma tak wiele wątków, że trudno jest to wszystko zebrać.
Wciąż toczy się postępowanie i gromadzone są dowody.
Nie chcemy w tej sprawie niczego rozstrzygać.
Ale na waszą prośbę...
Postanowiliśmy uporządkować fakty dotyczące tych przerażających wydarzeń.
Jest 7 maja 2025 roku.
W Watykanie trwa konklawę, pierwsze głosowanie, oczy całego świata skierowane na Kaplicę Sykstyńską, na komin, jaki kolor będzie miał dym nad Placem Świętego Piotra.
I obok tych watykańskich doniesień w Radiu RMF FM, w Wieczornych Faktach,
dramatycznego zdarzenia w Warszawie.
Napastnik wtargnął z siekierą na teren Uniwersytetu Warszawskiego i zaatakował pracowników uczelni.
Zginęła jedna osoba, a jedna została ciężko ranna.
W relacji dziennikarki słyszymy, nie żyje kobieta, pracownica administracji Uniwersytetu.
Ranny został ochroniarz, który próbował interweniować.
Z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala.
Policja zatrzymała napastnika.
Na miejscu pracują policjanci i prokurator.
Dziennikarze docierają do świadków.
Nikt nie wierzy, że w Polsce na szanowanej uczelni mogło dojść do czegoś tak nieprawdopodobnie brutalnego.
Słyszymy, że przed 19 na teren kampusu uczelni przy krakowskim przedmieściu wtargnął 22-latek z siekierą.
Mężczyzna zaatakował przebywających tam ludzi.
Cytujemy, nie żyje pracownica Uniwersytetu Warszawskiego.
W stanie krytycznym jest ochroniarz uczelni.
Rzeczniczka prasowa Uniwersytetu przekazuje, że zabójcą jest student tej właśnie uczelni.
Młodzi ludzie, którzy nadal są przed bramą uczelni na krakowskim przedmieściu, są naprawdę wstrząśnięci.
W sieci niemal natychmiast pojawiają się filmy z Uniwersytetu Warszawskiego.
Jeden, szczególnie brutalny, z bliska pokazuje zmasakrowane ciało ofiary.
Pod kolejnym pojawiają się przerażające komentarze, że napastnik nie tylko zabił, ale i zbezcześcił zwłoki swojej ofiary.
Odtwarzając medialne przekazy dowiadujemy się coraz więcej.
Mieszko R ma 22 lata.
Studiuje prawo na Uniwersytecie Warszawskim.
Na czas studiów przeniósł się do stolicy.
I właśnie w Trójmieście przebywał jeszcze o poranku 7 maja 2025 roku.
Przyjeżdża do Warszawy, by uczestniczyć na zajęciach na uczelni.
Świadkowie w kontekście późniejszych jego czynów przypuszczają, że już w trakcie zajęć mógł planować lub rozważać jakąś agresję, napaść.
Wyszedł z uczelni i udał się do jednego ze sklepów w śródmieściu Warszawy.
Sam podejrzany miał powiedzieć śledczym później, że chciał zaatakować ekspedienta.
Zrezygnował jednak, bo jak miał stwierdzić, zobaczył w sprzedawcy zło.
Później wrócił na teren kampusu.
W sieci krąży wiele informacji o tym, że już mniej więcej godzinę przed brutalnym zabójstwem studenci UW dostrzegli na uczelnianych korytarzach mężczyznę z siekierą.
Podobno zaczęli się ostrzegać SMS-ami na komunikatorach internetowych, na grupach w social mediach przed, jak cytujemy, niebezpiecznym typem.
Dziś nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy to prawda, czy fake newsy, czy owe doniesienia nie powstały już po ataku, ale ktoś miał napisać, że zamykają drzwi od wewnątrz, żeby pukać, bo drzwi mogą być zamknięte i generalnie, żeby na siebie uważać.
Podobno, ale na to też nie ma oficjalnego potwierdzenia.
Ktoś ze studentów twierdzi, iż już wtedy planowano zgłosić sprawę na policję o niebezpiecznym zachowaniu jakiegoś mężczyzny.
Z oficjalnych informacji wynika, że o godzinie 18.39 policja odbiera pierwsze z serii zgłoszeń o ataku.
O 18.43 policja dociera na kampus.
Sprawca jest już wtedy obezwładniony.
Zatrzymują go w charakterze podejrzanego.
Mieszko R nie trafił wcześniej do policyjnych rejestrów, nie był wcześniej karany.
Według pierwszych ustaleń nie widnieje również w rejestrach leczenia psychiatrycznego.
Nie przyjmował oficjalnie żadnych leków psychotropowych.
Przeszukano jego mieszkanie w Warszawie.
Nie ujawniono żadnych niepokojących materiałów wyjaśniających ten brutalny atak.
Śledczy zabezpieczyli komputer i telefon podejrzanego do analizy, aby sprawdzić jego aktywność w internecie i ewentualne sygnały ostrzegawcze.
Czas zrelacjonować przebieg wydarzeń.
Kampus Główny Uniwersytetu Warszawskiego, ul.
Krakowskie Przedmieście, 26-28.
Środa, 7 maja 2025, około godziny 18.30.
22-letni student trzeciego roku Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Mieszko R. kieruje się do wejścia do budynku Auditorium Maximum.
Niesie w ręku siekierę.
W tym czasie 53-letnia pracownica administracji UW, pełniąca funkcję portierki, po zakończonych zajęciach jak zwykle robi obchód budynku.
Zamyka na klucz drzwi.
Mieszko R. atakuje ją niezwykle brutalnie.
Kobieta zostaje trafiona ciosem siekiery.
Napastnik na tym nie przestaje.
Uderza ponownie i ponownie.
Mieszko R. zadaje kolejne ciosy w jej głowę, kończyny, tułów.
W końcu uderzeniami siekiery pozbawia swoją ofiarę głowy.
Według późniejszych informacji zebranych przez śledczych, a także prokuraturę, prawdopodobnie napastnik nie znał osobiście kobiety.
Nie występowała pomiędzy nimi jakakolwiek relacja.
Nie był to żaden akt zemsty ani czyn podyktowany jakimiś wcześniejszymi nieporozumieniami.
Portierka była, wszystko na to wskazuje, przypadkową ofiarą.
Prawdopodobnie próbowała powstrzymać mieszka R przed wejściem do budynku, który właśnie miała zamknąć.
To mogło spowodować nagły wybuch agresji i atak.
Kobieta osierociła troje dzieci.
Widząc te skrajnie brutalne wydarzenia, część studentów w panice oddala się na bezpieczną odległość, część wzywa pomoc przez telefon, ale część studentów sięga po smartfony, by robić zdjęcia i nagrywać wideo.
W większości to przecież przyszli prawnicy, ale część tych nagrań ląduje w sieci, wywołując sensację.
Ktoś ze studentów pobiegł zawiadomić ochronę kampusu.
Wkrótce na pomoc zaatakowanej kobiecie nadbiega 39-letni pracownik straży uniwersyteckiej.
Mieszko R. atakuje go.
Strażnik zasłania się przed ciosem.
Doznaje głębokich ran obu dłoni, a także poważnej rany głowy.
Nie wiemy, jakich kolejnych brutalnych ataków mógłby dopuścić się Mieszko R. Wielu świadków jest przekonanych, że ofiar byłoby więcej.
Jednak tego dnia na terenie kampusu pojawił się minister sprawiedliwości Adam Bodnar.
Kiedyś absolwent Uniwersytetu Warszawskiego.
Tym razem dawał tu wykład.
Dlatego wizytę ministra zabezpieczała Służba Ochrony Państwa.
I właśnie jeden z jej funkcjonariuszy, zaalarmowany krzykami i hałasami, błyskawicznie pojawia się na miejscu.
To on obezwładnia zakrwawionego napastnika z siekierą.
Rzecznik MSWiA za ten czyn pochwalił profesjonalizm funkcjonariusza zaznaczając,
że jego szybka reakcja mogła zapobiec dalszemu rozlewowi krwi.
Wspominaliśmy, że o 18.39 policja otrzymuje pierwsze zgłoszenie o ataku, po nim kolejne.
Patrol wysłano błyskawicznie.
Na kampus UW policjanci docierają już 4 minuty później.
Nie było już szans na ratunek dla zaatakowanej kobiety.
Poranionego strażnika przetransportowano do szpitala.
Rany określono jako zagrażające życiu.
Jego stan określono jako krytyczny.
Napastnik zostaje aresztowany przez policję.
Według relacji funkcjonariuszy w chwili zatrzymania usłyszeć mieli z jego ust, że jest, cytujemy, predatorem i wilkiem zjadającym owieczki.
Przy napastniku znaleziono noże oraz bagnet.
Siekierę, z którą widzieli go świadkowie, porzucił.
Na terenie kampusu prokuratura i policja rozpoczyna zabezpieczanie dowodów i ustala przebieg zdarzenia.
Zabezpieczono narzędzie zbrodni, zakrwawioną siekierę, a także torbę Mieszka R z zawartością.
Gdy ujawniono ten fakt, w sieci rozgorzała dyskusja, czy ta książka świadczy o filozoficznych zainteresowaniach tego studenta?
Czy może w niej kryje się jakaś tajemnica powodu dokonania tej zbrodni?
Zabezpieczono też monitoring uczelni, a także nagrania ze smartfonów studentów.
Zaczęły się pierwsze przesłuchania świadków.
Twierdzą oni, że wszystko to rozegrało się w ciągu kilkudziesięciu sekund.
Opisują jak wyglądał atak i późniejsze znęcanie się nad ciałem kobiety, bezczeszczenie jej zwłok, a nawet, że prawdopodobnie mogło dojść do kanibalizmu.
W ciągu pierwszej doby przesłuchano w sumie około 20 świadków, nie tylko studentów, ale także ochroniarzy pełniących dyżur w chwili ataku.
Śledztwo w sprawie zbrodni obejmuje Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Czynności na kampusie UW trwają wiele godzin.
Rektor Uniwersytetu Warszawskiego ogłasza kolejny dzień dniem żałoby.
Myślę, że mało kto wyobrażał sobie, by zdołano wrócić do zajęć także w kolejnych dniach.
Czwartkowy poranek, 8 maja.
O krwawych wydarzeniach mówiły już wszystkie media w Polsce.
Te informacje trafiły także do zagranicznych serwisów informacyjnych.
Na masztach kampusu UW wywieszono czarne flagi.
O godzinie 13 pracownicy Uniwersytetu zebrali się przed budynkiem Auditorium Maximum.
Pojawili się przedstawiciele władz rektorskich, dziekani oraz studenci.
To tu odbyła się spontaniczna uroczystość upamiętnienia zamordowanej pracownicy portierni.
W tym samym mniej więcej czasie prokuratorzy zaczęli tzw.
czynności z zatrzymanym.
Tego popołudnia Mieszko R. został przesłuchany w prokuraturze okręgowej.
Usłyszał wtedy zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, a także zarzut usiłowania zabójstwa oraz znieważenia zwłok ofiary.
Za zarzucane mu czyny groziła mu kara dożywotniego więzienia.
Stał się wtedy oficjalnie podejrzanym.
Zamiast tego próbował coś wyjaśniać, ale to co mówił miało być na tyle niespójne, że zdecydowano skierować go na badania psychiatryczne.
I tu dwa sprzeczne komunikaty.
Pierwszy.
Prokuratura informuje, że podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Obrońca Mieszka R. stanowczo temu zaprzecza.
Wręcz zarzucił śledczym, że przekazują mediom nierzetelne informacje.
A propos informacji w mediach.
Pojawia się komunikat, że stan zdrowia pracownika Straży Uniwersyteckiej został ustabilizowany, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Sąd wydaje decyzję o zastosowaniu aresztu tymczasowego, 3 miesiące, połączonego z obserwacją psychiatryczną wobec podejrzanego w tzw.
warunkach izolowanych w zamkniętym zakładzie przy areszcie śledczym w Radomiu.
Media podają, że wyniki wstępnych badań toksykologicznych nie wykazałyby Mieszko R działał pod wpływem alkoholu czy innych substancji chemicznych.
W połowie lipca Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie informuje, że opinia biegłych co do poczytalności i stanu psychicznego Mieszka R nie przyniosła rozstrzygnięcia.
Konieczna jest dalsza obserwacja Mieszka R.
1 września w poniedziałek rano
Podejrzany trafia do szpitala psychiatrycznego w Jarosławiu w województwie podkarpackim.
Sąd zdecydował na wniosek prokuratury o zastosowaniu obserwacji sądowo-psychiatrycznej przez okres kolejnych czterech tygodni.
Zdecydował także o przedłużeniu aresztu tymczasowego wobec Mieszka R na okres 6 miesięcy do 1 lutego 2026 roku.
Sceny zbrodni w RMFFM.
Ja przypomnę dzisiejszy temat – zbrodnia na uniwersytecie.
Tym razem przenosimy się na Uniwersytet Illinois w Urbana-Champaign.
Uczelnia założona w 1867 roku może pochwalić się 24 laureatami Nagrody Nobla.
Słynie zwłaszcza z edukacji w zakresie chemii, biologii, fizyki, medycyny i ekonomii.
Uniwersytet posiada jedną z największych bibliotek akademickich na świecie.
W 2017 roku około 10% tej puli stanowili obywatele Chin.
Dziewczyna urodziła się w małym mieście Nanping w prowincji Fujian, położonej w południowo-wschodniej części Chin.
Możemy znaleźć informację, że zdobyła tytuł magistra z inżynierii środowiska na elitarnym Uniwersytecie Pekinskim.
Zheng marzyła, aby zostać w przyszłości profesorem w ojczyźnie,
Aby tego dokonać, musiała spełnić wiele wyśrubowanych wymagań i mieć na swoim koncie spory dorobek naukowy.
Właśnie to zmotywowało ją, aby pod koniec kwietnia 2017 roku w ramach rocznego stypendium przenieść się na Uniwersytet w Illinois.
26-latka prowadziła badania nad fotosyntezą i produktywnością upraw.
W tym celu wykorzystywała między innymi drony.
Drobna Yen Yen Zheng była bardzo lubiana, radosna, z uśmiechem na ustach.
Uwielbiała śpiewać, grała na gitarze.
W Chinach czekali na nią bliscy i jej chłopak, z którym planowali już ślub.
W tej historii jest 9 czerwca 2017 roku.
Yen Yen Zheng miała wiele rzeczy do załatwienia.
Jej grafik był dość napięty.
Około 12.30 skończyła prace badawcze na uniwersytecie.
Jej przerwa nie trwała zbyt długo, bo już o 14.00 była umówiona w innej części miasta Ulbana z zarządcą mieszkania, do którego chciała się wkrótce przeprowadzić.
Mijały godziny, nastał już wieczór, a Yanyan Zheng nie wróciła ze spotkania, na którym miała podpisać umowę wynajmu tego mieszkania.
Znajomi 26-latki i współpracownicy z uczelni byli coraz bardziej zaniepokojeni, ponieważ Chinka nie odbierała telefonu i nie odpowiadała na wiadomości.
W końcu około 21.30 profesor Uniwersytetu Illinois zgłosił zaginięcie stypendystki z Azji.
Jak ustalono, charakterystyczna 26-latka w okularach.
Ubrana była w dżinsy, różowo-białą bluzkę i białe tenisówki.
Stypendystka nie znała dobrze miasta.
Za sprawą nagrań z kamer monitoringu i wiadomości wysyłanych z jej telefonu ustalono trasę, jaką poruszała się zaginiona.
A propos monitoringu, zwłaszcza jedno nagranie było wyjątkowo niepokojące.
Na podstawie materiałów z monitoringu i danych z telefonu 26-latki
Prześledźmy dokładnie chronologię wydarzeń z 9 czerwca 2017 roku.
Rzęk wsiadła do autobusu na przystanku przy Orkart Street.
Napisała wiadomość do osoby, od której chciała wynająć mieszkanie, że ma lekkie opóźnienie i będzie na miejscu około 14.10.
Yen Yen Zheng wysiada z autobusu na rogu ulic West Springfield i North Matthews.
To około 2,5 kilometra od pierwszego przystanku.
Stypendystka nieskutecznie próbuje zatrzymać kolejny autobus.
Wszystko wskazuje na to, że znajduje się po złej stronie jezdni, dlatego autobus pojechał dalej.
Następnie kobieta przeszła około 300 metrów na północ na inny przystanek przy North Goodwin Avenue i West Clark Street.
Niedaleko wspomnianego przystanku przejeżdża czarny hatchback marki Saturn Astra.
To amerykańska wersja Opla Astry.
Po chwili pojazd ponownie pojawia się na Goodwin Avenue i zatrzymuje się obok Yen Yen Zheng.
Kierowca uchyla okno.
Kobieta podchodzi do drzwi.
Po 30 sekundach rozmowy 26-latka wsiada na przednie miejsce pasażera.
Po chwili samochód rusza i odjeżdża na północ North Goodwin Avenue.
Czekający z umową zarządca nieruchomości wysyła wiadomość do studentki z Chin, ale nie otrzymał na nią odpowiedzi.
Wspomniane nagranie czarnego hatchbacka było odtwarzane i udostępniane we wszystkich mediach.
Ze względu na jakość nagrania policja nie mogła odczytać numeru z tablic rejestracyjnych Saturna.
Śledczy liczyli, że ktoś rozpozna samochód, do którego wsiadła Yen Yen Zheng.
Wkrótce ogłoszono nagrodę w wysokości 50 tysięcy dolarów za kluczowe informacje dotyczące porywacza.
Rozmowy ze znajomymi i współpracownikami stypendystki
Nie rzuciły żadnego nowego światła na tę sprawę.
Analiza bazy danych aut w hrabstwie Champagne wykazała, że zarejestrowano tam 18 dość nietypowych samochodów marki Saturn Astra.
Dokładnie takich, jakim poruszał się domniemany porywacz.
Punkt po punkcie śledczy zaczęli weryfikować tę listę.
W taki sposób, trzy dni po zaginięciu, śledczy zapukali do mieszkania 27-letniego Brenta Christensena.
Mężczyzna powiedział śledczym, że nie pamięta, co robił między 14 a 15 9 czerwca.
Później przekonywał, że prawdopodobnie spał lub grał w gry wideo.
Funkcjonariusze oczywiście szczegółowo przyjrzeli się samochodowi Christensena.
Postanowiono jeszcze raz dokładnie przeanalizować najważniejszy dowód w tej sprawie, a więc nagranie z monitoringu.
Dostrzeżono wówczas, że duży szyberdach w samochodzie Brenta Christensena jest bardzo podobny do tego z Astry, do którego wsiadła Hinka.
Dodatkowo lewy przedni kołpak jego Saturna był uszkodzony tak samo jak ten na wideo z monitoringu.
Policja była już niemal pewna, że trafiła na właściwy trop.
Głównym podejrzanym w tej sprawie był Brent Allen Christensen.
Również był związany z Uniwersytetem Illinois.
Zdobył licencjat z wyróżnieniem z fizyki.
Od 2013 roku był asystentem dydaktycznym z fizyki, prowadził zajęcia dla studentów.
w swoich badaniach naukowych zajmował się eksperymentalną fizyką materii skondensowanej.
Zacytujmy opiekuna naukowego Christensena.
Był całkowicie normalny, nie było żadnych skarg dotyczących jego nauczania.
Był na liście doskonałych nauczycieli, więc był dobrze oceniany przez swoich studentów.
W 2017 roku Christensen postanowił porzucić uczelnię.
Wracając do sprawy Yen Yen Zheng, mężczyzna początkowo twierdził, że 9 czerwca 2017 roku spędził w domu.
Jednak gdy śledczy rozpoznali jego pojazd na nagraniu z monitoringu, a następnie zarekwirowali ten pojazd do badań, Brent Christensen zmienił swoje zeznania.
W czasie przesłuchania przekonywał, że postanowił podwieźć Azjatkę, jednak gdy przypadkowo pomylił drogę, rzęk wpadła w panikę, dlatego zatrzymał się, a kobieta opuściła pojazd.
Podczas badań kryminalistycznych pojazdu odkryto, że miejsce pasażera w samochodzie mężczyzny jest bardzo starannie wyczyszczone w porównaniu do reszty pojazdu.
Historia przeglądarki mężczyzny przyniosła kolejne niepokojące informacje.
Christensen był częstym gościem stron o tematyce Sadomaso i bardzo brutalnych forów.
Wyszukiwał również takie hasła jak, uwaga, planowanie porwania.
Kolejne cenne informacje zdobyto za sprawą podsłuchu, który agenci FBI założyli dzięki partnerce mężczyzny.
Na zdobytych nagraniach Christensen dokładnie opisał porwanie Yen Yen Zheng i jak przetrzymywał ją później w mieszkaniu.
Przechwalał się, że stypendystka jest jego trzynastą ofiarą, co okazało się akurat kłamstwem.
Brent Allen Christensen został aresztowany 30 czerwca.
Jeszcze dzień wcześniej uczestniczył w Marszu Pamięci Rzęk, na którym w tłumie wskazywał swojej żonie osoby odpowiadające cechom jego idealnej ofiary.
Sfotografowano go nawet na tej uroczystości.
Obserwował pogrążoną w bólu rodzinę kobiety.
Kobiety, którą zamordował.
W trakcie dwuletniego procesu Christensen przyznał się do winy.
Było to najprawdopodobniej spowodowane kalkulacją jego obrońców.
Wedle zgromadzonych dowodów Christensen zwabił kobietę do samochodu podając się za policjanta.
Następnie przewiózł Yen Yen Zheng do swojego mieszkania.
Tam wykorzystał ją seksualnie, pobił i zaciągnął do łazienki, gdzie dokonał dekapitacji.
Następnie poćwiartowane ciało Rzęk zapakował do trzech worków i wyrzucił do śmietnika przed domem w szampejn.
Rzeczy i ubrania ofiary umieszczał w różnych koszach na śmieci w całej okolicy.
Jeśli mężczyzna mówi prawdę, to najprawdopodobniej już nigdy nie uda się wydobyć szczątków zamordowanej kobiety.
Wskazane kontenery 3 dni po morderstwie przewieziono na wysypisko.
Tam zostały odpowiednio przetworzone, zagęszczone, a następnie zakopane na głębokości 9 metrów.
W czerwcu 2019 roku Brent Allen Christensen został skazany na dożywocie.
Ojciec zamordowanej w trakcie procesu powiedział, mamy nadzieję, że będzie cierpiał do końca życia.
tak jak sprawił, że Yen Yen cierpiała w swoich ostatnich chwilach.
Niczego na świecie nie pragniemy bardziej niż odnalezienia naszej córki i sprowadzenia jej do domu.
Teraz rozumiemy, że może to być już niemożliwe.
Sceny zbrodni w RMFFM
Ostatnie odcinki
-
#262. Kryminalna Australia
01.02.2026 23:05
-
#261. Potwory z Kolumbii
25.01.2026 23:00
-
#260. Francuski trop
18.01.2026 23:05
-
#259. Martwa rzeka
11.01.2026 23:00
-
#258. Zbrodnie przedwojennego Lwowa
04.01.2026 23:00
-
#257. Kryminalne podsumowanie 2025
02.01.2026 00:05
-
#256. Zbrodnie krainy zimy
30.11.2025 23:00
-
#255. Krwawy ślad
23.11.2025 23:00
-
#254. Amerykańscy rzeźnicy
16.11.2025 23:05
-
#253. Zemsta po latach
09.11.2025 23:05