Mentionsy

Sceny zbrodni
26.07.2025 22:05

[archiwum] Martwe za życia. Dzieci z Kurim

7 maja 2007 roku mieszkaniec Kurim przypadkowo zobaczył na ekranie swojego telewizora związanego chłopca uwięzionego w piwnicy. Tak światło dzienne ujrzała sprawa, która zrujnowała czeskie elity. To powtórka odcinka nr 26. Sceny zbrodni wracają po wakacjach.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Aniczka"

Aniczka w tych rzadkich momentach, kiedy otwierała się przed Klarą, podała szokującą historię, że rodzice się nad nią pastwili, że miała być także wykorzystywana seksualnie.

W szał wpadła też Aniczka, ona zbiegła wtedy z piętra i ona zaczęła swoim ciałem zasłaniać drzwi do piwnicy.

Jak już wspomnieliśmy, Aniczka ma syndromy autyzmu,

Powiedzieliśmy już o siostrach Mauerowych, o chłopakach, a tutaj pytanie, czy Aniczka jest bezpieczna?

No tak, ich upośledzona siostra Aniczka także znalazła się w tym samym domu opieki co chłopcy.

Najważniejsze, że jest cała, że jest bezpieczna, ale to też trwa tylko kilka dni, bo pewnej nocy Aniczka po prostu znika.

I co ciekawe, są to znajomi Kateriny Małyrowej, pracownicy przedszkola, w którym i ona, czyli Aniczka, też była zatrudniona.

Policja nie wierzy pierwszym zeznaniom świadków, bo wynika z nich, że Aniczka to nie jest dziecko.

No bo ze zdjęć wynika, uwaga, tu już się trochę wyjaśni, że Barbara była dziewczyną mocno przy kości, a Aniczka malutka, drobniutka, chudziutka, 40 kilometrów.

Nie rozstrzygamy, czy ta trzynastoletnia Aniczka to trzydziestodwuletnia Barbora.

Ustalenia wskazują, że kilka lat wcześniej Aniczka trafiła do babki Antoni.

Klara chciała sprawę opieki przeprowadzić urzędowo, chciała po prostu adoptować Aniczkę, ale Aniczka nie ma żadnych dokumentów, nie ma karty lekarskiej, nie ma karty szczepień, aktu urodzenia, po prostu nic, jakby nie istniała, brak przeszłości, jakby pojawiła się znikąd.

Skoro nie ma dokumentów, a Aniczka jest lekko autystyczna, przed sądem muszą wystarczyć tylko zeznania świadków, badania lekarzy, opinie psychologów.

Aniczka pojawiła się, uwaga, w czeskiej ambasadzie w Danii, domagając się wydania paszportu.

Aniczka tłumaczy w ambasadzie, że jest dorosła, ale źle się czuje w tej skórze, ludzie są dla niej o wiele milsi, gdy jest dziewczynką, wtedy są skłonni pomagać, nie oceniają jej i ona chce być Aniczką, chce mieć 13 lata, nie 32 lata, na pewno nie chce być Barborą.

Chcieli na tej podstawie, no fałszowanie oficjalnych dokumentów to jest jakiś pretekst, chcieli ją dzięki temu zatrzymać, ale Aniczka zniknęła.

Choć nie jako Aniczka.

Po prostu Aniczka przejęła jego tożsamość.

W końcu to nie Aniczka dziecko, tylko dorosła kobieta Barbora.

Przesłuchiwana w Czechach Aniczka, vel Adam, vel Barbara Skralowa, zrzuca winę na Klarę, czyli matkę tych chłopców z Kurim.

Według niej to Aniczka wszystkich torturowała.

Aniczka więc znowu zmienia zeznania.

Wtedy pojawiały się takie wersje, słuchajcie, może na początek zeznania Klary, matki chłopców, miała dowiedzieć się, że Aniczka jest umierająca i ma u Klary dożyć swoich ostatnich dni.

Tak naprawdę Aniczka została uratowana z łap handlarzy żywym towarem.

Ten doktor zdalnie przekazywał klarze wskazówki, jak traktować, uwaga, nie Aniczkę, a młodszych synów, by Aniczka nie czuła się jedyną skrzywdzoną.

A no właśnie, bo mówiliśmy, Aniczka ma mieć 13 lat, przecież sąd, instytucje adopcyjne, lekarze odróżniliby dziecko od dorosłej kobiety.

Matka chłopców 9 lat, Hanna Basowa z promyczka 7 lat, a Barbara, czyli Adam, czyli Aniczka, zaledwie 5 lat więzienia.

Ostatnie odcinki

0:00
0:00