Mentionsy

Samiec Beta
23.10.2025 15:00

#160 - "DZIENNIK Z WIĘZIENIA" J. PALIKOTA

...

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 128 wyników dla "M."

I też jest to nawiązanie do innych dzienników z więzienia, które tutaj są przedstawione nam.

Ja to nawet ortograficznie zaznaczyłem.

Opis... Przepraszam, bo to jest opis i przecinek, ja już źle przeczytałem.

Na YouTubie jest tak, z tego co rozumiem, że pierwsze 5 minut trzeba nie przeklinać, żeby algorytm... Więc my już tutaj mamy sprawę załatwioną, bo to akurat trwało 5 minut.

Tylko napisał list do Janusza, więc nie jestem do końca pewien, czy można w taki sposób wykorzystywać... A, tam myślę, że Michnik, skoro on już pofatygował się i napisał list do więzienia, to chyba jest w dobrych relacjach z panem Januszem.

Bo ja sobie tutaj najpierw zapisywałem w telefonie, ale potem stwierdziłem... Bo ja przeważnie, zdradzając trochę kuchni, robię zdjęcia tych fragmentów, które chciałbym potem omówić albo przeczytać, no ale tutaj po 50. stronie stwierdziłem...

To nadal jest rzadkie, ale z tej zupy, jaką jest ta książka, to wybrałem te najciekawsze fragmenty i muszę szczerze powiedzieć, że źle zadziałało na moją głowę i na moje ciało dwa dni intensywne z Januszem Palikotem.

Głównie miała jakieś obrazki, coś tam.

Z panią Blidą, że pędzili 200 km na godzinę razem.

Zaraz ci przeczytam.

Masz takie już dobra, już wiem.

Czyli znowu ta debilna narracja, o której ostatnio gadaliśmy, czyli że jak on będzie w tym więzieniu... No to ja nie oddam.

To nie jest też dobry pokój, to jest zwykły pokój w hotelu Warszawa, tak to wszystko brzmi, ale ja jestem człowiekiem skończonym.

I w ogóle strona 26 po raz pierwszy pada, że jest pikarejczykiem.

I on tam podaje przykłady polskich Żydów, że byli podzieleni... Tam podaje jakieś konkretne przykłady, już nie pamiętam, ale że ktoś jest i Polakiem, i Żydem, i żołnierzem, i poetą, że takie po prostu... No i on też jest po prostu... I kocha Polskę, i jest... Już trochę dopowiadam, ale i Europejczykiem, i biznesmenem, i intelektualistą, i filozofem, i coś tam.

Z Makoszem, kucharzem.

A ten ledwo się pojawi w więzieniu, ma takie... O, zajmuję się teraz Pinokiem.

Janusz z Pinokiem.

Ja wpadłem wczoraj na pomysł wieczorem, jak już zasypiałem.

Niestety moje sny też są związane z Januszem Palikotem.

Ogólnie większość myśli przez ostatnie 72 godziny były związane z Januszem Palikotem.

Jak drugi raz się pojawia Olga Tokarczuk, to również z Gombrowiczem.

Mimo moich ciągłych problemów z władzą, wiecznych konfliktów ze społeczeństwem, tendencji do prowokacji i bycia w nieskończone, niekończące się podróży, to wszystko tylko pozornie łączy się z Pikarem.

O, odsyła mnie to do lat osiemdziesiątych, kiedy byłem dzieckiem.

I po prostu takie jedno zdanie mu siedzi w głowie i napisał... Ale zobacz, na przykład to jest jedno zdanie, które powiedziała Mielik Robson, a zakładam, że na przykład dużo częściej słyszał, pani Januszu, pani jest oszustem.

I on nie ma czegoś takiego, hmm... Przeanalizuje to.

I też jakbyśmy przyłożyli nasze jakieś normy, no to jest łotrzykiem.

Gdy w latach 2010-2011 codziennie ćwiczyłem jogę, też bardzo schudłem.

Otóż miałem sny, że latam.

I gdy śniło mi się, że natrafiam w sennych przygodach na jakąś barierę nie do pokonania, to ją właśnie przelatywałem.

Więźniowie stoją za panem Januszem.

Nie powiem.

No i tutaj pan Janusz oczywiście jest zdumiony tym.

A słuchaj tego, bo to się strasznie z tego śmiałem.

Ja mam, słuchaj, bo ja się domyślam, jak to będzie film.

Ja mam lepszy pomysł na film.

Nie podoba mi się to, że wszyscy mówią, że ja zostałem... To nie zostało mi udowodnione.

Nikt nie jest w stanie udowodnić, że się zesrałem.

Wymyśla jakąś taką wymyślną figurę na temat tego, że... Figurę Sralucha po prostu wymyśla, że on jest Sraluchem.

Ja się bałem... To tak nie rób.

Myślałem, żeby przeczytać ten fragment dla osób, które mieszkają w Wrocławiu specjalnie, bo jest ich trochę, ale... No tak, o jakimś tam... To jest świetne.

To tylko jeszcze to powiem.

Bo zobacz, bo tutaj pojawia się wątek, jeżeli chodzi o Wrocław i Biłgorę, on tam po prostu robi jakieś takie połączenia, to jest bardzo Januszowe, że wychodzi od rodziny Dudkiewiczów i potem Grzegorz i przyjaciel, coś tam, a on potem... Czyli trochę jakby tworzył teorię spiskową na swój własny temat.

J. Nie wiem.

Te ogromne więzienne wpływy to m.in.

Pamięta modę i szaleństwo po Prison Break, gdy ten amerykański serial był hitem.

Słabo spałem.

Opierdolił ludzi na hajs, przypominam.

No, jest tego dużo w tej książce i to jest takie haranie na mordę po prostu, mam wrażenie, osobom.

Przepraszam.

Ja już, wiesz, jestem pikarem.

A pan Janusz i jego przyjaciele mają inne cele, że na przykład, uwaga, wybraliśmy się na kilka dni na ten rejs, aby rozmawiać o Dostojewskim.

Wyobrażasz sobie, że my sobie robimy... Wybieramy się na razie, żeby gadać o Dostojewskim.

Czyli ja bym zakładał, że częścią spuścizny, hehe, Gombrowicza jest jednak to, żeby nie robić pomników ludziom.

Ja to podam bez żadnego kontekstu, bo bez kontekstu dlaczego to się pojawia, to jest śmieszniejsze moim zdaniem.

Spotkanie z adwokatem.

Próbuję przypomnieć sobie ludzi, których poznałem.

Miał oddzielny gabinet w Urzędzie Rady Ministrów, no i tam pili herbatę i coś tam.

Bardzo często te wpisy to jest po prostu w stałym... Nawet o kupie nie ma za dużo.

O sikaniu jest na początku, ale potem... Co więcej, na początku jest nawet bąk.

O, tutaj ważne zaznaczyłem.

Wszystko zawsze inwestowałem.

Hmm... Hmm...

Takie mam na to spojrzenie, ale może wy macie jakieś inne... Jeżeli ktoś jest fanem wojskowości, to pewnie Rzym dla niego jest jakimś fajniejszym.

Jeżeli nie wiecie, kim jest Krzysztof Garbaczewski, to wam opowiem.

M. Tak.

Jak można zrobić spektakl o Gwiezdnych Wojnach, które... J. Nie no, Disney pokazał, że jednak tam można... M. No tak, no ale to się da jeszcze obejrzeć, nie?

M. A tu to jest po prostu taka nuda...

Słyszeli, że Adam Driver teraz zaczął gadać, że miał dostać film swój, coś tam i Disney powiedział, że w ogóle nie było takiego pomysłu i wrzucili na social media jedną z ostatnich scen z tej nowej trylogii, jaką walczy z Palpatinem.

Ja sobie to napisałem.

Człowiek jest bardziej jeżem.

Dla nas, przynajmniej jako czytelników, bo pod wpływem... Tutaj mamy analizę wierszu Miłosza na 20 stron.

A, tutaj oczywiście tam płacze... A, pan Janusz, jak już tam mówił w wywiadzie, ale to warto podkreślić, pan Janusz jest zdumiony tym, że jest bardzo dużo alkoholików w więzieniu i oni mają delirium.

W sensie, bo pan Janusz, ja to ci powiem, mam lewicowe poglądy cały czas, ale coraz bardziej mam coś takiego, kocham tą Polskę, że to jest po prostu wspaniały kraj, a kiedyś tak nie miałem.

Za dużo razy to powiedziałem.

Co jest powodem...

Ja nie wiem, ja gram dużo i zawsze dużo grałem i... No nie wiem.

Też tak mieliśmy... A, bo tutaj coś tam... Nie, to mało ciekawe.

Już nigdy się nie zatrzymam.

Nigdy się nie zatrzymam.

Popsułeś sobie algorytm.

W każdym razie, pan Janusz był na rozmowie u takiego chłopa, który się nazywa Rockman za kółkiem.

I ten Rockman za kółkiem, on miał wcześniej zespół... Rockman za kółkiem... Wojciech Jan Pytkowski miał taki zespół, zdobywcy pewnych Oscarów.

J. Ja bym... Nie wiem.

Zamówiłem... Pisałem się na listę oczekującą na książkę Marcina Kąckiego.

Tam kukiełkówne coś... A, tam... Wiesz, wiem, o co mi tam chodziło.

Ja to tak zrozumiałem.

Niepotrzebnie się tak zamartwiam.

Tak, ale już wiem.

To jest tak napisane, koniec instrukcji, to nie ja dodałem.

A w ogóle to mnie bardzo rozbawiło, bo jest to cały rozdział poświęcony jego ulubionym Januszom ludziom.

Ja to zapisałem.

To coś, które się już raz w życiu przeżywam.

Bo pan Janusz, oczywiście lato ma swoją wielką moc i zarówno Wenecja, jak Florencja czy Rzym warte są zwiedzenia latem.

Już leżałem w łóżku około dwudziestej, gdy z odległych oddziałów do osi usłyszałem.

No właśnie, on utrzymuje, że nie ma, ale potem... Ale potem mówi, prokuratura mi zarzuca, a potem mówi, prokuratura nie postawiła mi zarzutów.

Nigdy wcześniej o tym nie myślałem, choć zawsze mogłem.

On by sprzedał te wszystkie grunty więzienia, bo to we Wrocławiu jest, rozumiem, gdzieś tam centrum.

Dobra, słuchaj, ja już, ja powoli umieram.

No bo tu... Bo tu już jest prawie końcówka i tam faktycznie bliżej końca, nie wiem, może były jakieś dobre rzeczy, ale już się trochę wyłączałem.

Ja się nad tym, wiesz, co zastanawiałem.

Natura tych ludzi ostatecznie wygrałaby w nich z tym zadaniem.

To pisze o innych więźniach, bo ja nie jestem więźniem.

Jedzą te ostre rzeczy, czasami widać, że się zaraz pożygają, że są zwykłymi ludźmi, się tak prezentują przynajmniej tam.

Dziś dobry polityk to dobry ekonom.

Przepraszam.

Ci biedni ludzie, których zawiodłem.

Tak, no, ale jest tu w ogóle mało o tym... Znaczy, mało tu jest w ogóle koru, dlaczego on tam się znalazł.

Rękopis znaleziony w Saragosie też nie oglądałem.

Co więcej, ja ich w ogóle nie oglądałem.

Dajcie nam... Ja też chciałbym z takich uchwał.

No, też się zastanawiam nad tym.

A, i też, właśnie, u żurnalisty pan Janusz mówi, że jego kuzyni są bardzo zamożnymi ludźmi bez jakby połączenia z nim.

Moje życie jest scenariuszem filmowym.

Jak coś tam, coś tam.

Zdałem sobie dzisiaj, trzy minuty temu, sprawę z tego, że jak ktoś zrezygnował ze wspierania nas w dużej ilości, to ja go nie usuwałem.

Myślę, że możesz na przykład czytać te nazwiska, ale z takim wyrzutem.

No, nie przeczytam tego całego, bo jest to bardzo nudne i bardzo długie, ale ogólnie wychodzi z tego, że ten dziennik jest kłamstwem.

I on jest bohaterem uwięzionym.

A jak wiemy, Janusz jest takim hardkorowym antyklerykałem.

Właśnie to jest bardzo dziwne, bo on jest z jednej strony antyklerykałem, a z drugiej strony z dumą opowiada o tych wszystkich znajomościach swoich z fajnymi księdzami, z ojcem Ziębą i coś tam, i coś tam.

Psycholog powiedział mi na początku pobytu tutaj, najgorszy jest dzień przed planowanym wyjściem.

27 stycznia, czyli tam chwilę przed wyjściem.

Wszystko rozumiem.

Jestem dobry w tym.

Nie wierzyłem, że to czytałem.

O Boże, jakim trzeba być głupim, żeby napisać tutaj i pomyśleć, Jezu, ale super, ale wymyśliłem.

Reforma systemu mandatów, proporcjonalność, sens, nie fiskalizm.