Mentionsy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 35 wyników dla "Sądu Okręgowy w Piotrkowie"

17 lat temu w Piotrkowie rozpoczął się proces, który wzbudził olbrzymie zainteresowanie dziennikarzy z całej Polski.

Ale zanim do niego doszło w grudniu 2006 roku w Gazecie Wyborczej ukazał się artykuł o seks-aferze w samoobronie.

Była radna samoobrony w Sejmiku Łódzkim i wiceprzewodnicząca struktur tej partii w regionie Aneta Krawczyk w rozmowie z dziennikarzem Gazety Wyborczej Marcinem Kąckim oskarżyła Andrzeja Lepera oraz Stanisława Łyżwińskiego

o żądanie korzyści w postaci stosunków seksualnych w zamian za pracę w biurze poselskim.

Media zainteresowało sprawą Tomaszowski radny samoobrony Mariusz Trzembek.

Chyba nikt się nie spodziewał, szczególnie tego zamieszania medialnego, tej lawiny, która ruszyła po rzuceniu tego kamyka.

Nikt się tego nie spodziewał.

Szczególnie te osoby pokrzywdzone przeżyły w tym okresie.

I lawina ruszyła.

6 maja 2008 roku przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie ruszył proces.

Na każdej rozprawie stawiał się Andrzej Leper, a Stanisław Łużyński, poseł z Okręgu Piotrkowskiego, wcześniej aresztowany, był dowożony z więzienia.

Proces był tajny, a lider samoobrony nie chciał za bardzo rozmawiać z dziennikarzami.

Jeśli by babcia miała wąsy, to by dziadkiem była.

Dzień dobry, witam.

Zdrowy jestem i cały.

A jak wyglądało na sali?

To jest niepoważne.

Dajcie państwo spokój, bo nic się nie dowiecie.

A w jakiejś nowości, czy to samo co do tej pory?

Państwo wiecie, że jest proces tajny i po co pytać?

Ja bym Wam cały czas odpowiadał.

Od tej chwili tylko jedno zdanie.

Ale że jest Pan z własnej woli, czy nie wiem, takie były procedury?

Zeznania przed sądem składało wielu świadków, w tym ówczesna Piotrkowska Radna, działaczka samoobrony Jadwiga Wójcik.

Wszyscy wiedzieli, no ale tak to tylko wiedzieli.

Tak naprawdę jak było to sami zainteresowani tylko wiedzą o tym.

Nie chcieli sobie po prostu zjednywwrogów.

Jedni byli za, jedni przeciw.

Jednym to odpowiadało, drugim nie.

Tak jak to w życiu bywa.

Są ludzie mniej odważni i odważni.

Słyszałam, ale mało wiem na ten temat.

To znaczy mówiło się, ale wie Pan, to były tylko wszystko w formie plotek.

11 lutego 2010 po prawie dwóch latach procesu Sądu Okręgowy w Piotrkowie pod przewodnictwem sędzi Magdaleny Zapały-Nowak wskazał nieprawomocnie Andrzeja Lepera na karę dwóch lat i trzech miesięcy, a Stanisława Łyżwińskiego na karę pięciu lat pozbawienia wolności bez zawieszenia.

Uzasadnienie wyroku zostało utajnione, jednak ze względu na śmierć Andrzeja Lepera 5 sierpnia tego samego roku jego proces został ostatecznie umorzony.

Ostatnie odcinki