Mentionsy
Natalia Dubrowin, Muzeum w Piotrkowie
Natalia Dubrowin, Muzeum w Piotrkowie
Szukaj w treści odcinka
O tym się teraz mówi.
Bardzo mroźno i ten dzień tak się zapowiada, ale u nas będzie ciepło, bo się zaczęły ferie i dziś gościmy w studiu Natalię Dubrowin z działu sztuki w Muzeum w Piotrkowie.
Dzień dobry, witam serdecznie.
I kłania się również Beata Hołbowicz-Stachaczyk.
Cieplutko nam, prawda?
No właśnie, a będzie się działo ferie, chyba od dłuższego czasu będzie się działo coś w Muzeum w Piotrkowie, bo powiem szczerze, chyba mija około roku, kiedy państwo zaczęli tak naprawdę istnieć w przestrzeni.
Trudno było wrócić do tego, żeby jakoś zagospodarować mieszkańców naszego regionu.
No powiem, że za nami ten rok 2025 bardzo intensywny w działaniach, także tu się cieszymy.
Podjęliśmy dużo nowych wyzwań.
Udało się stworzyć kilka fajnych projektów.
No i mamy nadzieję, że ten 2026 będzie jeszcze lepszy, jeśli chodzi o wydarzenia.
Pani Natalia, ale to nie jest tak, że wy do tej pory nie pracowaliście w muzeum, tylko nie było was po prostu trochę widać.
Na pewno działo się bardzo, bardzo dużo.
No, tu musimy pamiętać, że też niestety ten okres pandemiczny tą naszą kulturę ogólnie troszkę hamował.
Ale teraz widzimy ten ruch, bardzo się cieszymy.
Ruszyła też taka turystyka krajowa, bo bardzo dużo osób, które zwiedza muzeum, przyjeżdża właśnie z całego kraju.
Bo od Pomorza przez południe także z różnych miejsc są zwiedzający.
Ale to jest bardzo budujące, dlatego że przecież nasze miasto i nasz region ma sporo do zaoferowania, historia jest długa.
To tu była w zasadzie Polska ta prawdziwa taka, bo te ziemie inne to tak różnie, raz były, raz nie były, a tutaj się po prostu działa ta nasza polska historia.
Tak i Piotrków zaczyna właśnie gdzieś istnieć tutaj ogólnie w mediach i te nasze zabytki, ta nasza historia.
I bardzo dużo osób, z którymi ja rozmawiam, jak jestem na dyżurze, mówi właśnie, a, zobaczyliśmy w internecie, jedziemy do jakiegoś punktu docelowego, mamy po drodze, świetna historia, ważne miejsce na mapie Polski, chcemy zobaczyć, chcemy zwiedzić, chcemy przyjechać.
Pani Natalio, zacznijmy może w takim razie od ferii, bo to dzieciaki dzisiaj oficjalnie rozpoczęły w naszym regionie ferie.
I muzeum również proponuje coś, a w sumie jak sprawdzałyśmy jeszcze aktualne ceny biletów, to są dla większości naprawdę pieniądze symboliczne.
Ale zacznijmy od tego, co państwo proponują.
Jeśli chodzi o ferie, to tutaj nasz dział oświaty przygotował bardzo fajny program skierowany do grup zorganizowanych.
Bardziej do takiej jeszcze tej młodszej młodzieży, że się tak wyrażę, będą to warsztaty oparte właśnie o naszą najnowszą wystawę, czyli Piotrków Serce Legionów.
I wokół tej tematyki legionowej się tutaj skupimy.
Dla młodych ludzi, dlatego że ta nawet starsza młodzież, raczej mieszkańcy już nie ma świadków tych wydarzeń, a takim małym dzieciom i trochę starszym, jak wytłumaczyć, że to są takie bardzo ważne elementy historii naszego miasta?
Tutaj na pewno przez właśnie temat tworzenia się wolnej ojczyzny, że Piotrków był tym miejscem, tym sercem, gdzie dążyli ludzie, żeby odbudowywać Polskę, żeby zaciągnąć się do Legionów.
Czym są Legiony tak naprawdę?
O tym zrywie wolnościowym, o tych symbolach Legionów.
Także tutaj nasze koleżanki obie się bardzo dobrze przygotowały i wierzę, że przekażą to w taki sposób, że dzieci na pewno tą historię poznają.
Są zainteresowane?
Widać?
Powiem szczerze, że dzieci są chyba najtrudniejszym odbiorcą.
No właśnie, bo ich pytania są często bardzo szczere, aż za szczere, a odpowiedź musi być konkretna.
Nie możemy lekceważyć tak młodego odbiorcy.
A wielokrotnie spotykamy się z takimi pytaniami, jak później rozmawiamy w pracy, że no nas dorosłych czasami musimy się poważnie zastanowić nad odpowiedzią.
Bo tak, no, czemu król Zygmunt Stary był gruby, jak patrzą na manekina, to jest standardowe pytanie, tak, że potem się mówi o tej właśnie legendzie, o Włoszczyźnie, że Bona go chciała też troszeczkę tą strawę tutaj bardziej wprowadzić, te dania włoskie, lekkie, bo król był
Wiemy to z przekazów, też bardzo postawnym mężczyznom.
Ale pani Natalio, czy to nie jest tak, że właśnie w ten sposób najszybciej i najłatwiej uczymy się historii poprzez takie ciekawostki?
Bo same wydarzenia, same daty, same nazwiska, no to gdzieś ulatują.
Od tego są na przykład właśnie internet.
Ktoś mi odpowiedział, dlaczego król jest gruby.
My też staramy się tutaj być takim troszkę uzupełnieniem do lekcji, gdzie dzieciaki uczą się faktycznie tych dat, są klasówki, sprawdziany, mają ten program, a przychodząc do muzeum można troszkę tą historię tak bardziej na wesoło obejść, popowiadać ciekawostki, no także tutaj sam budynek też robi zawsze wrażenie na dzieciakach, zawsze jak wchodzimy na piętro, to już liczą schody, ile jest schodów, ile król musiał pokonać stopni, także to są takie bardzo przyjemne zajęcia.
Czyli to jest, jeśli chodzi, ta wystawa legionowa, to jest do zwiedzania?
Czy rodzice na przykład indywidualnie, gdyby dzieci się nudziły w domu i rodzice mają czas, mogą też przyjść?
Oczywiście, jak najbardziej zapraszamy serdecznie na zwiedzanie.
Zawsze też czwartki mamy darmowe wejścia.
Więc można sobie czwartek ferie zarezerwować, zwiedzać muzeum, a wystawa Legionowa jest tak opracowana, że bez też naszego przewodnika, bez problemu można się wiele dowiedzieć.
Jest do niej stworzony katalog, jest kiosk multimedialny, gdzie są wszystkie ciekawostki, także i obcowanie z tym żywym eksponatem, co ciekawe opisy są.
To pani Natalio powie wolne od opłat, natomiast te wspomniane przeze mnie bilety symboliczne, to dla dorosłego człowieka to jest?
10 złotych, a ulgowy, czyli uczniowie, studenci, emeryci 7, a jeszcze troszkę taniej z kartą mieszkańca.
Czyli w zasadzie to są naprawdę symboliczne opłaty.
Co jeszcze można zobaczyć w waszym muzeum?
No w tym momencie dalej nasze wystawy.
Też luty się szykuje taki dość w ciekawe wydarzenia obfitujący, bo 20 lutego o godzinie 18 zapraszamy już teraz wszystkich Państwa na spotkanie autorskie z panią Agnieszką Kulbat.
Tutaj druga część jej trylogii, także porozmawiamy sobie też troszeczkę, ale w takim aspekcie historii Piotrkowa.
No i tych mitów słowiańskich, na bazie których ta książka powstaje.
No właśnie, to jest bardzo ciekawe, bo pani autorka tej opowieści korzysta właśnie i Piotrkowa, więc miłośnicy tego miasta, ci, którzy się tu urodzili albo zakochali się,
W tym mieście mają kolejny element, z którego mogą skorzystać.
Tak, właśnie porozmawiamy z panią Agnieszką i o jej twórczości, ale o tym aspekcie i historii Piotrkowa, który jest w książce i o legendach, bo z tego co wiem, właśnie pani Agnieszka to mówi, że to cała narracja książki oparta jest i wplecione są w nią legendy piotrkowskie, także też bardzo ciekawy tutaj taki temat do poruszenia.
No właśnie Pani Natalio, bo muzeum otworzyło się na różne formy współpracy z mieszkańcami, czy właśnie z gośćmi.
I na przykład pamiętam, kiedy Pani była chyba autorką, jeśli się nie mylę, takiej wystawy związanej z wachlarzami.
Tak, to akurat do mojego działu udało się pozyskać ten przekaz wachlarzy, jak już kiedyś wspominałam.
A teraz się bardzo cieszę, bo te wachlarze poszły w świat.
A no właśnie, czyli okazuje się, że nie tylko ta stricte historia taka kojarząca się nam z muzeum, ale również coś innego.
Tak, zgłosiło się do nas nasze zaprzyjaźnione Muzeum Miasta Zgierza.
Słuchajcie, chcemy od was tą kolekcję, chcemy ją pokazywać, jest przepiękna.
Mają w tym momencie właśnie tą wystawę u siebie.
Też wzbogaconą o zbiory innych muzeów, także jeżeli ktoś będzie w Zgierzu i chce zobaczyć kawałek Piotrkowa i naszej kolekcji, to też zawsze można.
A czy to jest tak, że na przykład po jakimś czasie ta wystawa może wrócić do Piotrkowa i znów zrobić, mówiąc potocznie, tę wystawę dla tych, którzy albo się spóźnili, albo nie wiedzieli, albo zapomnieli, jak te wachlarze wyglądają?
W każdym roku układamy sobie taki plan działań, jeśli chodzi o wystawy i jak minie troszkę czasu, jak też będzie tutaj odzew od publiki, że chcieliby po raz kolejny to zobaczyć,
To postaramy się ją jeszcze rozbudować i po raz kolejny pokazywać jak najbardziej.
Powiedzieliśmy o projekcie związanym z Legionami, ale tych projektów jest więcej, które będą sukcesywnie się pojawiać w muzeum.
No w tym momencie jesteśmy na etapie dogrywania tutaj partnerstwa z Muzeum POLIN.
To jest taka nazwa, która ma właśnie zebrać z muzeów z całej Polski judaika.
Czyli te wszystkie przedmioty rytualne, przedmioty życia codziennego właśnie tutaj tej mniejszości żydowskiej.
I to będzie taka objazdowa,
Nawet nie wystawa, bo tutaj wchodzimy w tą przestrzeń taką wirtualną.
Te zbiory będą zdigitalizowane, będą opisane tutaj przy pomocy właśnie pracowników Polina, którzy są ekspertami.
No my mamy ponad 20 właśnie tego typu przedmiotów, więc bardzo się cieszymy na tą współpracę.
Pani Natalio, to jest tak troszkę dziwnie, bo w Piotrkowie zapomina się, że tu było pierwsze getto żydowskie w Europie.
To getto później zostało zlikwidowane.
My jakoś tak nie mówimy o tym.
Nie wiem, czy nie lubimy, czy nie chcemy mówić, czy po prostu zapomnieliśmy, ale ta historia tu miała miejsce.
Wiele w Piotrkowie się działo, no ale tutaj też muszę wspomnieć o tym, że w tym roku
Szykujemy się do modernizacji wystawy stałej naszej, także żeby jeszcze lepiej pokazać tą historię Piotrkowa, będzie tutaj też wprowadzony ten element multimedialny, ale nasz dział historii, który się tym zajmuje, stawia głównie na pokazanie większej ilości zabytków, czyli opróżniamy magazyny,
I staramy się tutaj z tym zabytkiem wyjść do mieszkańców, do zwiedzających.
No a propos tych magazynów, bo podejrzewam, że są w tych magazynach cuda, cudeńka i rzeczy, które nawet przeciętny obywatel nie wie, co tam jeszcze może być.
Chyba dla was czasami, kiedy robicie jakieś remanenty,
Czy pani, pani Natalio kojarzy, co takim było na przykład zaskoczeniem, kiedy po latach odkryło się coś w magazynie takiego nietypowego, bo może nie najciekawszego, może nie najcenniejszego, ale takiego nietypowego?
Oj tak, to zawsze w każdym dziale, jak mamy inwentaryzację, coś takiego wychodzi.
Bo się zapomina po prostu, że to kiedyś zostało tam gdzieś magazynowane.
Tak, w dziale historii słynna bułka kajzerka z I wojny, to już taki jest... Ale że ona się trzyma.
Ona się trzyma, tylko trzeba o nią bardzo dbać, bo faktycznie ona się nam kurczy, więc nie może być dostępu wody, zbytnio światła, więc...
Światowa to jest ponad 100 lat.
U mnie też parę takich rzeczy, których bym się nie spodziewała, jak robię inwentaryzację.
Także piękne kwiaty wyhaftowane w medalionach.
Mamy pasy kontuszowe.
Rzeźby gotyckie, piętnastowieczne, no to jest moja perełka z działu, także takie rzeźby sakralne.
No dobrze, a pani Natalio, jak to się odbywa?
Bo przecież te przedmioty, te rzeczy wszystkie, one są gdzieś poddane inwentaryzacji.
Tak, zgodnie z ustawą, to dyrektor musi zarządzić inwentaryzację co 5 lat lub wcześniej według potrzeby.
Też przy przejęciu przez nowego pracownika działu, to zawsze w razie potrzeby jest zrobiona inwentaryzacja.
Siada cały zespół, mamy karty spisowe i każdy eksponat trzeba wziąć fizycznie do ręki, sprawdzić numer, obejrzeć go dokładnie, stan zachowania.
No i wtedy jest odhaczany z listy i musi nam się wszystko zgodzić.
Ja mam w dziale już ponad 1260 obiektów, więc to jest dużo pracy.
No właśnie tak chciałam zapytać, 1260 tylko u pani, ponad.
To w całym muzeum, gdybyśmy się pokusili mniej więcej, to ile może być tych eksponatów?
Liczymy to w tysiące.
Naprawdę każdy dział jest też, no ma swoją specyfikę.
U mnie ta inwentaryzacja idzie nawet dość sprawnie, bo to są obrazy, to są rzeźby, duże przedmioty, ale jak na przykład jesteśmy w dziale historii i numizmaty, tam są, każda moneta po prostu musi być sprawdzona, musi być zrobiona także.
To zapytam o takie ciekawostki, a zdarzyło się, czy pani pamięta, że na przykład nie było czegoś, co było zapisane, ewentualnie było czegoś za dużo.
Czasami się zdarzają, bo na przykład sprawdzamy potem kartę, mówimy, matko, nie ma załóżmy jednego przedmiotu, co się dzieje, co się dzieje.
Oczywiście okazuje się, że jest włożony po prostu głębiej w szafę specjalną.
Ktoś nie zobaczył, no to jeszcze po kolei na spokojnie trzeba wziąć głęboki oddech.
Zawsze wszystko się odhacza.
A nawet jeżeli są takie sytuacje, no to są specjalne protokoły postępowania.
Za moich czasów czegoś takiego nie było na szczęście.
To co teraz, oprócz tego spotkania z autorką powieści związanej z Piotrkowem, co jeszcze oprócz wystawy Legionów, na co jeszcze zwrócić uwagę w najbliższym czasie?
Mówi Pani o tej wystawie, ja to tak nazywam potocznie, na kółkach, tak?
No tak, to jest projekt, który będziemy realizować dopiero, także jesteśmy na etapie dogrywania parterstwa.
Ale on będzie w tym roku?
Tak, on będzie w tym roku jak najbardziej.
Chcemy troszeczkę iść w taką tą kwestię dostosowania zamku i tej rewitalizacji.
Także, żeby ten budynek też troszeczkę odświeżyć powiedzmy.
Dużo tych działań edukacyjnych, bo i Noc Muzeów i Święto Wojska Polskiego też szykujemy się do takiego spotkania, panelu dyskusyjnego.
Też jesteśmy na etapie dogrywania.
Szkoda, że nie zdążyliśmy porozmawiać.
Zdążyłyśmy porozmawiać o budynku biurowym, który musieliście się na razie wyprowadzić, ale będzie jeszcze okazja.
Na razie jesteście po prostu na wylocie.
Jesteśmy w tym momencie, nasza administracja i pracownicy merytoryczni jesteśmy na ulicy Dmowskiego, także, a budynek jest, stoi na pewno, idzie to w dobrym kierunku.
Natalia Dubrowin, Dział Sztuki w Muzeum w Piotrkowie Trybunalskim.
Dziękujemy bardzo i zapraszamy do Muzeum.
Zapraszamy oczywiście.
Ostatnie odcinki
-
Łódzkie dla Ciebie 22-01-2026
04.02.2026 09:14
-
Łódzkie dla Ciebie 11-12-2025
04.02.2026 09:13
-
Łódzkie dla Ciebie 27-11-2025
04.02.2026 09:13
-
Łódzkie dla Ciebie 13-11-2025
04.02.2026 09:12
-
Łódzkie dla Ciebie 30-10-2025
04.02.2026 09:12
-
Łódzkie dla Ciebie 16-10-2025
04.02.2026 09:11
-
Łódzkie dla Ciebie 1-10-2025
04.02.2026 09:11
-
Łódzkie dla Ciebie 18-09-2025
04.02.2026 09:10
-
Łódzkie dla Ciebie 4-09-2025
04.02.2026 09:09
-
Łódzkie dla Ciebie 24-07-2025
04.02.2026 09:09